poniedziałek, 11 listopada 2013

Patriotyzm a Święto niepodległości



 
 
 

Z zaciekawieniem przeczytałam pewna krótką notatkę na innych stronach… i tak mi się nasunęło…

 

11 listopada jest dniem wolnym od pracy w krajach Triple-Entente ze względu na ich zwycięstwo w I wojnie światowej. Dla Polski jednak to zwycięstwo państw Entente oznaczało wtedy w 1918 roku rozbudzenie nadziei na powrót do swojej własnej, suwerennej i niezależnej państwowości. Nie tylko dla Polski zresztą bo również dla szeregu mniejszych państw, które wchodziły w skład Cesarstwa Austro-węgierskiego.

Jednakże ta data 11 listopada 1918 oznacza tylko i wyłącznie na arenie miedzynarodowej podpisanie przez Niemców rozejmu w Rethondes… Rezurekcja Polski czy Czech była już wynikiem lokalnych batalii i przetasowań oraz międzynarodowych ustaleń traktatu Wersalskiego, który powstał przez kilka mięsięcy roku 1919 i 1920 tzw traktatu z Trianon. Z datą 11 listopada 1918 roku nie jest więc nasza niepodległość ściśle związana z historycznego punktu widzenia. Należało by też wziąść pod uwagę bitwę sierpniową z 1920, która tę naszą niepodległość ugruntowała na kolejne 19 lat. Przekazanie dowództwa Wojsk Polskich Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną 11 listopada nie oznacza jeszcze odzyskania niepodległości.

 

 

Jak więc powiązać patriotyzm z rozejmem z 11 listopada 1918 roku ?

Z pewnością możliwości jest wiele. Jednakże to co mnie, jako historyka, zawsze zastanawia a wręcz buntuje to ogólna NIEWIEDZA i IGNORANCJA odwołujących się do patriotyzmu obywateli czy to w Polsce czy we Francji, choć proceder ten silniej widać nad Wisłą ( może ze względu na bardziej patriotyzujący dyskurs naszy polityków ?; we Francji nieistniejący prawie… ?)

Niewiedza ta dotyczy samej historii naszego kraju, kontynetu. Zamieniana jest ona w « wiedzę » za pomocą haseł i sloganów, którym przykleja się etykietkę patriotyzmu by zrzeszyć opinię publiczną nieświadomą manipulacji różnych sił politycznych dążących do zrealizowania ich własnych celów.

Z tych jak i z wielu innych powodów sam koncept PATRIOTYZM jest jak dla mnie wątpliwy. Wątpliwy przez swoją polisemiczność, przez swoją historię, sposoby użycia i nadużycia.

 

Obecnie trwa we Francji debata historiograficzna i publiczna związana z tą tematyką w odniesieniu do I wojny światowej, której stuletnią rocznicę wybuchu będziemy obchodzić latem 2014 roku. Dzisiaj twierdzenie, że Niemcy są odpowiedzialne za agresję z 1914 (231 artykul Traktatu Wersalskiego) jest kompletnie odrzucone, gdyż nie są. Odpowiedzialnośćta jest całkowicie podzielona. Teza mówiąca o tym, że wojna ta jak i II wojna światowa są związane z tzw : «  kulturą wojny » jest dzisiaj silnie krytykowana, podobnie jak tezy mówiące o « brutalizacji » społeczeństw czy naciskające na « victimisation ».

 

Cytat na zakończenie : « Tłumaczenie, że żołnierze wytrzymywali w okopach ze względu na patriotyzm jest poważnym logicznym błędem. Jest to rozumowanie spekulacyjne, przypuszczające, że żołnierz wie o sobie tylko tyle, że jest patriotą i że należy do tej a nie innej nacji » ( Historiographies, Tom 2, strona 1068). Powstała w 2005 roku Międzynarodowy Grupa badań i Debat nad I wojną światową CRID 1914-1918 od kilku lat już na podstawie dokumentów archiwalnych obala systematycznie tezę mówiącą o zaangażowaniu patriotycznym żołnierzy. Niestety wypływa ono z zupełnie innych pobudek… a przede wszytskim nie jest wyborem tylko obowiązkiem związanym z powołaniem do wojska.

 

Dlatego Patriotyzm jako koncept, slogan, odwołanie a najczęściej przykrywka dla sił politycznych, które nawet go nie definują (sic !) jest dzisiaj przedmiotem debat i badań naukowych, ale też spekulacji i manipulacji. Te ostatnie ani patriotyzmem nie są ani nic o nim nie mówią wręcz przeciwnie utwierdzają obywateli w ich ignorancji, rozpowszechniając bynajmniej nie PATRIOTYZM a procedury manipulacyjne służące całkiem nie patriotycznym interesom !

1 komentarz:

  1. Bardzo podoba mi się Twoja analityczność.

    http://www.justordinarymoments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń