piątek, 29 maja 2015

Chamstwa cd…




 

Dziś rano otworzyłam swoją skrzynkę mailową i własnym oczom uwierzyć nie mogłam…

 

Mail wysłany wczoraj wieczorem przez męża Antkowej chrzestnej ! A w nim :

“Agnieszko,

Miałby taką prośbę. W sobotę wieczorem, u ciebie w domu, podczas kolacji przedkomunijnej chciałbym obejrzeć mecz futobolowy…”

 

Tutaj poczułam jak zalewa mnie krew… dosłownie i w przenośni… I dalsze 3 zdania jego tłumaczenia, że On nie może tego meczu opuścić, że to puchar I takie tam “sranie w banię”, że się tak brzydko wyrażę… na koniec:

“Liczę na twoją wyrozumiałość”

 

Dorwałam się do klawiatury i odpisałam:

 

“Jeśli życzysz sobie oglądanie meczu to możesz zostać w hotelu. Ja odbiornika u siebie w domu nie będę włączała więc moja odpowiedź brzmi NON, NIET. Rozumiem więc, że w tym wypadku zobaczymy się dopiero w niedzielę. Tak więc do niedzieli”.

 

Facet ma ponad 50 lat. Jest wysokim urzędnikiem we francuskim Ministerstwie ekonomii i… zachować się nie umie… Jedzie przez pół Francji by obejrzeć mecz futbolowy w moim domu…

Tragikomedia nam tutaj wychodzi zamiast Komunii…

4 komentarze:

  1. masakra... cieszę się, że umiałaś odmówić....

    OdpowiedzUsuń
  2. To laicka Francja i jej wygodniej mieszkańcy. Bo trudno ich nazwać obywatelami.
    Oddychają spokojnie☺
    ana

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuje. Przecież zawsze są powtórki a od biedy można nagrać albo poprosić kogoś aby nagrał. Mam nadzieje, że jednak uroczystość będzie przebiegała już dostojnie i spokojnie:-)
    Pozdrawiam Teresa

    OdpowiedzUsuń