środa, 20 maja 2015

Rzeź niewiniątek – czyli dlaczego wczoraj strajkowałam ?




Po raz pierwszy w moim dorosłym życiu zastrajkowałam. Trudno jest siedzieć cicho i pochylać pokornie głowę, gdy nasza minister edukacji publikuje projekt reformy gimnazjów, który woła o pomstę do nieba ! I pomimo wczorajszego strajku, w którym wzięło udział ponad 60% nauczyceli we Francji, dziś o świcie projekt niechcianej reformy został już opublikowany jak dekret !

 

Jednym słowem atmosfera jest napięta i obawiam się, że ta płynnie i chamsko, jakby chciała tego pani minister, tej rzeki się nie przepłynie.

 

Co jest w tej reformie ?

 

Przede wszystkim IDEOLOGICZNA walka, bynajmniej nie fair play, z aktorami środowisk edukacyjnych oraz z mniejszościam narodowymi we Francji.

 

Po drugie nowy język nazywany nad Sekwaną “novlangue”… np: w dokumencie dzieci nie mają zajęć na basenie czy na pływalni czyli “piscine” a w “środowisku wodnym, głębokim standardyzowanym”; dzieci nie uczą się pisać tylko uczą się “ dominować gest graforuchowy, który progresywnie zautomatyzuje się w formę liter”… nie mogę dalej cytować bo przekracza to moje możliwości intelektualne!

 

Po trzecie zmienia się rozłożenie programowe i praktyczne cykli nauczania… - pierwsza klasa gimnazjum z czasem zniknie z gimnazjum co spowoduje kolejną lawinę problemów.

 

Po czwarte problem szczególny dotyczy zawartości nowych programów…

-          likwiduje się łacinę i grekę gdyż są “zbyt elitarne” – teraz wszystkie dzieci, w imię równości, mają uczyć się tych języków 1 h w tygodniu, ale uwaga w formie zabawy tudzież nauczania interdyscyplinarnego bo… szkoła ma stać się atrakcyjnym placem zabaw…

-          likwiduje się klasy 2-u języczne w gimnazjach jak i europejskie bo… zbyt elitarne. Mamy równo, równiutko wyrównać do… dołu… ( co 3 lata tracimy 3-4 miejsca w klasyfikacji PISA, ciekawe, kiedy będziemy na ostatnim?)

-          po trzecie z historii i z geografii tylko niektóre tematy są podkreślone jako obowiązkowe, reszta jest fakultatywna… więc ISLAM tak obowiązkowy, chrześcijańskie społeczeństwa średniowiecza – faklutatywne; Handel niewolnikami – obowiązkowy; epoka oświecenie – fakultatywna… można by mnożyć tak długo jeszcze…

-          dyscypliny w nauczaniu? Właściwie po co… 3 h obcięte tygodniowo na nauczanie między dyscyplinarne, arbitralnie przyznawane przez dyrekcję szkoły nauczycielom, którym po drodze albo tym bez godzin do etatu… np o ekologii… matematyka, fizyka, geografia i trochę angielskiego, why not? Dla 11 – latków, bez podstaw wiedzy… uf!

Po piąte problem szczególny… szkoła ma nie służyć nauce, wysiłkowi, poznawaniu szkoła jest po to by wszystkie dzieci poznały co to jest SUKCES czyli REUSSITE… merkantylna idea konsumpcji i natychmiastowej przyjemności.

 

Nie ma równości i nigdy jej nie będzie… człowiek rodzi się innemu człowiekowi nierówny… Szkoła w nowej wizji technokratów zaostrzy jeszcze bardziej te nierówności… godzin do pracy z dziećmi brak, o przepraszam są! Według naszej minister to 2 minuty i 12 sekudn w tygodniu na jednego ucznia! Rekord światowy!

 

Dlatego tej reformie mówię NIE jak i większość moich kolegów i będę jej mówić NIE do końca. Za tę reformę zapłacą francuskie dzieci, już płacą za poprzednie. Wystarczy rzucic okiem na podręczniki sprzed 10 lat i te dzisiejsze… w historii około 40% tekstu mniej… poziom spada, dzieci są coraz głupsze, ich rodzice podobnie bo większość z nich prowadzi i fizycznie i duchowo konsumpcyjny styl życia: supermarket raz w tygodniu, promocja… na muzuem nie ma czasu, na wycieczkę szkolną nie ma pieniędzy bo muszą być na nowego smartphona… Uczeń staje się KLIENTEM: zapping, surfing, cocooning, marketing i packaging!  

3 komentarze:

  1. Nowa definicja pisania - rewelacja! Tego nawet nasza polska ministra by nie wymyśliła!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak widac glupota niektorych zjadaczy zab... gora! pozdrawiam Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję . A tak wszyscy narzekają na naszą panią minister. Hannamaria

    OdpowiedzUsuń