czwartek, 19 maja 2016

Francuska codzienność – Brak wychowania. Część 17.




Oj taka mnie dziś nieciekawa refleksja naszła… Bo od dwóch lat pracuję już w piątej szkole i obojętnie w jakim mieście, w jakiej dzielnicy, czy to w gimnazjum czy to w liceum… w naszych szkołach panuje szeroko tolerowany brak podstawowych zasad wychowania.

Nie wiem czy w innych krajach też tak jest, ale we Francji tak właśnie jest.

 

Bo jak inaczej nazwać to…

 

Stoję pośrodku klasy, tłumaczę co uczniowie mają zrobić, jakieś zadanie, wypracowanie, mental map czy inne  ćwiczenie i w tym samym czasie jedna panienka podnosi ramię bo akurat bardzo pilnie musi wyrzucić mikroskopijny papierek do kosza na śmieci. Jeden podnosi rękę krzycząc prawie “Madame, mais Madame” i dosłownie w tej samej minucie masz dwóch czy trzech innych i każdy krzyczy “Madame!”.

Nic to, że ja coś tłumaczyłam, że są uczniowie, którzy czegoś słuchali i coś chcieli zrozumieć. To jest nieważne! Najważniejsze jest NATYCHMIASTOWE zaspokojenie ich potrzeb, pytań czy czego tam jeszcze.

 

Apogeum – oglądamy jakiś film dokumentalny, w czasie filmu ktoś się wyrywa “Madame, ale w jakim kolorze mam podkreślić temat?” a temat zapisany i podkreślony od kwadransa i robimy ewidetnie coś innego z czym będzie związane kolejne zadanie więc uwaga jest konieczna by zrozumieć… Nic z tego! Ja mam TERAZ pytanie i TERAZ mam uzyskać odpowiedź.

 

W takich momentach wybucham, jak wulkan…

 Albo zieję lawą cynizmu i w sposób niewybredny daję krzykaczom do zrozumienia, że zachowują się niestosownie… tego mnie nauczyła moja Nathalie czyli nauczycielka, która opiekowała się mną jak byłam stażystką. Ta metoda działa najlepiej, z lekka sie ponabijać, zawstydzić krzykacza, wtedy dociera.

Albo wybucham dosłownie, ze szkodą dla mojego zdrowia psychicznego… przerywam film, tłumaczenia… każę wrzeszcząc delikwentowi wstać i z całą uprzejmością odgrywam scenę raz jeszcze albo każę uczniom odegrać… “ siedzicie w domu na kolacji, są goście, babcie, ciotki, dzieci, rodzice i toczy się rozmowa… np: o śmierci dziadka a ty ( delikwent) zaczyna wrzeszczeć mamo albo babciu bo chce wyrzucić ogryzek do śmieci albo żąda by nalano mu wody, teraz, natychmiast”.

Po scence pytam “tak się w domu zachowujecie, tak się to u was odbywa?”… Zazwyczaj zdumienie, 99% odpowiedzi – “nie, no wiadomo, że nie”…

Aha, to dlaczego w klasie wolno?

 

Brak podstawowych zasad wychowania to wspólna cecha większości francuskich uczniów. Mam wrażenie po rozmowach z kolegami, że jest coraz gorzej. Rodzice nie uczą dzieci, że czeka się na swoją kolej, że są jakieś zasady współżycia w społeczeństwie, że się nie przeszkadza celowo…

Najbardziej zadziwia mnie to, że na codzień kupując chleb czy nawet jadąc samochodem po ulicy tego raczej nie widać ( no chyba, że mam szczęście) każdy “proszę, przepraszam, dziekuję, przepuszczam, czekam cierpliwie… to co z tymi dzieciakami???

Nie wiem, ale często nerwy tracę na to zwykłe, codzienne chamstwo w klasie. Karzę i owszem, wywalam z moich lekcji tych najbardziej dokuczliwych. Średnio na 30 uczniów jest 2-4 dobrze wychowanych, widać to od razu, na pierwszej lekcji a cała reszta do… poprawki… Ja, ja i jeszcze raz ja, najpierw i natychmiast ja!

4 komentarze:

  1. To o czym piszesz to efekt tzw. bezstresowego wychowania, które zwalnia rodziców z wychowywania swych dzieci i stawia na tzw. rozwój naturalny bez granic, bez reguł...
    Myślę, że nie dot. jedynie dzieci we Francji. To problem wielu konsumpcyjnych społeczeństw, gdzie rodzice są zbyt zajęci pracą, aby mieć jeszcze czas na wychowywanie dzieci. Gdzieś ostatnio czytałam, że właśnie na naszych oczach wyrasta nam pokolenie egoistów i socjopatów. Wydaje mi się, że to dość prawdopodobne.

    OdpowiedzUsuń
  2. moze i tak... ale jak wytlumaczyc fakt, ze 30-latkowie tacy jednak sa w swej wiekszosci. Czyzby to jakas nagla zmiana w systemach wychowania?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie bardzo rozumiem co chciałaś napisać.
    Jeśli uważasz, że 30-latkowie też są tacy (czyli rozumiem, że źle wychowani to raczej nie jest nagła zmiana w sposobie wychowywania dzieci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie na odwrot wsrod 30 latkow wiekszosc jest raczej normalne ie Albo Wrecz dobrze wychowana tak na codzien... Na ulicy, w sklepie, w urzedzie...

      Usuń