niedziela, 18 grudnia 2016

Polska « pominięta » historia. Refleksji o polskich Żydach kilka.



Polscy zydzi


 

« Można zgubić się w gąszczu świąt i manifestacji podkreślających polską dumę narodową i całkowicie zapomnieć o tym, że ten kraj jest cmentarzem dla milionów Żydów (3 milionów polskich obywateli), nie ma tutaj bowiem żadnego muzeum Shoah, nie ma żadnej syntetycznej pracy naukowej na temat Holokaustu a na polskich uniwersytetach żaden wydział nie jest poświęcony tej właśnie historii »

Jan Grabowski, profesor Uniwersytetu w Ottawie, artykuł z miesięcznika « L’Histoire", marzec 2016, strona 45.

 

 

Uderzyły we mnie mocno te słowa jak i wszystko to co przeczytałam w ostatnich dniach na temat polskich Żydów, a było tego trochę… Z pewną rezerwą się do nich, na początku odniosłam, ale po dłuższej refleksji… tak, są one prawdziwe.

Z moich szkolnych lat nie pamiętam z lekcji historii żadnego poważnego tematu związanego z polską populacją żydowską… O tej sprzed Oświęcima w ogóle było cicho, o tej z 2 wojny kilka wzmianek i zdjęć a o tej zamordowanej przez Polaków po wojnie tudzież wysłanej z kraju w latach PRL w ogóle NIC nie wiedziałam.

Gdy zestawiłam to z niedawno analizowanymi statystykami dotyczącymi przekonań moich rodaków to z lekka się we mnie zagotowało…

W 2014 roku, 61% Polaków twierdziło, że ich los był tak samo ciężki jak Polakow co jest wielkim kłamstwem.W 2013 roku 23% Polaków twierdziło, że Żydzi dopuszczają się rytualnych mordów. Ponad 30% Polaków wciąż jest zaciekłymi antysemitami. Wystarczy również wspomnieć o zajadlej polemice, którą wywołał gest prezydenta Komorwskiego, który 10 lipca 2011 roku przeprosił za Jedwabne.

 

Chciałabym wierzyć, że cyfry te, o tragicznym dla naszego narodu wydźwięku, świadczą tylko o naszej jakże rozległej ignorancji. Ale znów niedocenienie filmu « Ida » przez Polaków tudzież jego odrzucenie raczej skłaniają mnie ku innym wnioskom. Niestety bardzo negatywnym.

W tym kontekście jakże dobrze się stało, że otworzono muzeum « Polin », które stara się wypełnić tę dziurę niewiedzy wiedzą. Ale znów kolejny problem… kto chodzi do muzów ? I do takiego muzeum ? Raczej już Ci, którzy coś tam wiedzą, słyszeli, zastanawiali się…

 

Połowa żydowskiej ludności świata znalazła schronienie w naszej ojczyźnie w XVIII-wieku dzięki jej ideałom tolerancji ale później niestety, później wszystko się zmieniło. Najbardziej byłam zaszokowana polskim antysemityzmem okresu międzywojennego, o którym w szkole była cisza… był ten Adolfa zza miedzy ale o naszym nie wiedziałam kompletnie NIC. Historia II wojny światowej jest więc mi w sporej części nieznana… a myślałam , że wprost przeciwnie. 87% żydowskiej populacji wycięte w pień w ciągu 6 lat, na terenie okupowanej Polski. 3 miliony osób… współrodaków, o których zapomniano, pominięto ich w podręcznikach, gdy tymczasem wystarczy sporo mniej by przeszli do historii…

Dlaczego?

Francuzcy, amerykańscy, kanadyjscy historcy wysuwają różne tezy. Ich naukowa legitymność jest niepodważalna. Ale gdybyśmy chcieli zrozumieć to zapomnienie tak zwyczajnie, po ludzku, z perspektwy zwykłego obywatela PRL a teraz wolnej Polski ( choć ostatnio ta wolność jest znów poważnie zagrożona), to jak moglibyśmy to wytłumaczyć? Nikt nie widział, nie chce mówić, boi się????

 

Spoglądąjąc na te fakty z pewnego dystansu pozostaje mi stwierdzić, że polska polityka historyczna poniosła w tej dziedzinie totalną klęskę. Nie tylko zresztą w tej. Bo jeśli dyskutuje się od 2015 roku w kręgach władzy o możliwości “karania za oskarżające i obciążające Polskę i Polaków opinie”.  To jest się czego bać. Według obecnej władzy wizja Polski i Polaków może być tylko JEDNA: etno-narodowa, martyrologiczna i gloryfikująca przeszłość, niezależnie od tego jaka ta prześłość jest.

 

To niestety nie jest już ani nauką, ani historią ani prawdą… tylko propagandą przypominająca najczarniejsze chwile poprzednigo systemu.  


8 komentarzy:

  1. Wszystko, o czym piszesz jest prawdą. Dodałabym jednak jeden szczegół - do antysemityzmu w Polsce wybitnie przyczynił się kościół katolicki - i przed wojną, i współcześnie. Nikt nie wiąże wzrostu znaczenia kościoła ze wzrostem nacjonalizmu, a w Polsce istnieje ścisła korelacja pomiędzy tymi zjawiskami.
    Polin jest jedyne, to prawda, ale zawsze jak jestem w tym muzeum jest w nim mnóstwo ludzi. Poza tym, w wielu miejscach w Polsce oznacza się budynki, w których mieściły się synagogi - coś się jednak w świadomości ludzi zmienia. We Wrocławiu co roku odbywa się Marsz Wzajemnego Szacunku, w rocznicę nocy kryształowej (ponieważ i tutaj została spalona synagoga). Co więcej, zaczynają wychodzić książki na ten temat, choćby taka - Miasta śmierci.Sąsiedzkie pogromy Żydów Mirosława Tryczyka.
    Tak więc mimo że władza milczy na ten temat, to jednak oddolnie ludzie odblokowują swoją pamięć i próbują temat poruszać. Oczywiście, to wciąż za mało, ale przynajmniej tyle dobrze, że w końcu zaczyna się o tych wstydliwych sprawach mówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pozycja kosciola nie jest I nie byla jednoznaczna. Dominikanin Tomasz Dostatni kladzie nacisk na jej radykalna zmiane po Watykanie II. Dopiero po tym soborze Polski episkopat potepial antysemityzm i ustanowil 17 stycznia, w 1998 roku, Dniem Judaizmu. Te pozycja potwierdzil w liscie apostoslkim z 6 pazdziernika 2015 roku, w odpowiedzi na antysemicka dzialalnosc polskiej prawicy parlamentalnej. Jan Pawel II naciskal rowniez Na wypracowanie polskiej koncepcji chrzescijanstwa traktujacego Zydow jak braci w wierze. Niestety, ten Sam dominikanin, podkresla, ze wciaz wielu duchownych jak I Polakow cierpienia antysemityzm.
      Co do Polina, jak podkresla jego dyrektor Dariusz Stola, 30% odwiedzajacych muzeum To sa obcokrajowcy. I muzeum probuje dotrzec do Polakow organizujac wystawy objazdowe czy ksztalcac nauczycieli Na specjalnych kursach. Tryczyka zamowilam, dzieki!

      Usuń
  2. Och, miało być - nikt nie wiąże wzrostu antysemityzmu ze wzrostem nacjonalizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym wiazala... Niestety wszelkie "izmy" z patriotyzmem wlacznie przynosza szkody I prowadza do negatywnych zjawisk spolecznych.

      Usuń
  3. Poruszasz bardzo ciekawy temat, jednak razi mnie, ze piszesz o sprawach tak powaznych bez dbalosci o jezyk wypowiedzi, raza powtarzajace sie bledy ortograficzne, kalki jezykowe etc.
    W tym temacie polecam zupelnie swiezutka ksiazke Fałszerze pieprzu Moniki Sznajderman i pozdrawiam przedswiatecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksiazke zamowie, wydaje sie byc ciekawa, poza tym lubie wydawnictwo Czarne. Co do bledow prosze wskazac. Chetnie poprawie. Pozdrawiam juz calkiem swiatecznie.

      Usuń
  4. Przychodzace, na te strone, obrazliwe komentarze dotyczace osobiscie mnie oraz tresci wpisu, zostalo wczoraj zgloszone do francuskiej policji " internetowej". Osoby je piszace moga liczyc sie z konsekwencjami prawnymi w ich kraju " nadawania". Zaden z tych komentarzy nie bedzie opublikowany na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właściwie powinnam napisać o jeszcze jednej sprawie. Bardzo wielu Żydów należało do partii komunistycznej, wielu z nich pracowało w SB i UB. Dopiero po jakimś czasie zaczęto usuwać ich ze stanowisk i zmuszać do emigracji. Ta sprawa (również wstydliwie zamiatana pod dywan) nieco zmienia obraz sytuacji. Bo Polacy byli przez Żydów bardzo źle traktowani - tych, którzy byli komunistami.

    OdpowiedzUsuń