środa, 15 marca 2017

Chorób CD.

Zdeprymowana jestem... Wybór miedzy sanatorium, które zadziała bądź nie i operacja znów sie potwierdził. Mam kolejne antybiotyki i kolejne sterydy.... Zwolnienia nie mam, ale leki które zrobią ze mnie warzywko w kilka godzin mam! Wizyta konsultacyjna u kolejnego laryngologa przede mną i czort wie kiedy. Mam ochotę wyciąć sobie gardło, krtań i zatoki może by sie poprawiło?

Antybiotyki na 3 dni kosztują prawie 200 euro choc za nie nie place... Pod tym względem dobrze, ze we Francji mieszkam bo za leki zwracają! Ale co sie namecze to moje. W Polsce pewnie byłabym większość czasu na zwolnieniu i pewnie byłabym mniej zmęczona. Tutaj mam leki, operacje, sanatoria pracując jednocześnie całymi dniami. Taka specyfika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz