sobota, 3 lutego 2018

5 Tydzien 2018. Bilans. Tydzien, w ktorym dostalam po mordzie... z kazdej strony. Francuska codziennosc: czesc 148

Najgorszy tydzien nowo-rozpoczetego 2018 roku! Cala jestem poobijana, ale i tak sie nie dam!!! To wszystko minie: zal, zlosc, smutek. Niedlugo. 

1. Praca zawodowa
Z jednej strony super z drugiej tragicznie. Przemieszczam sie po moim liceum otoczona wianuszkiem uczniow. Towarzysza mi na kazdym kroku bo juz tylko 7 dni razem nam zostalo a oni wciaz maja niekonczace sie listy pytan, wyznan i uwag. Nie w smak to niektorym moim kolegom. W ubiegly czwartek, na moich 3 lekcjach przyjelam do moich klas 8 uczniow z innych klas! A odbywa sie to tak. Podchodza niesmialo, czaja sie kilka krokow za jednym z moich uczniow po czym pytaja "czy moga uczestniczyc w mojej lekcji". Usmiecham sie, pytam z jakiej sa klasy i ilu ich jest. Wysylam do pani pedagog po pozwolenie ( kwestie ubezpieczenia). Wracaja z bananem na twarzy. Siadaja, gdzie moga, czasami na parapecie bo klasy sa po 36 osob i jest 40 krzesel wiec bywa, ze nie starcza... I sluchaja. 
W tenze czwartek pedagog wezwala mnie na rozmowe do siebie... ze to jest nie do przyjecia wobec innych kolegow, bo w szkole huczy... he, he... albo ktos jest pasjonatem swojego zawodu jak ja albo nie jest? 

Z drugiej strony wczoraj dostalam po mordzie... bo ze zwiazkow zawodowych dostalam wiadomosc, ze moja kandydature odrzucono. Zapytalam dlaczego. Odpowiedz "kandydat wewnetrzny". Czyli po ptakach. Koledzy, moze i zazdrosni a moze nie, mieli racje. Nic bez plecow i znajomosci zwojowac sie nie da chocby i ze zlotym CV! Lize rany. 

We wtorek nauczycielka, ktory przychodzi po mnie 1 marca - pisalam o tym, straszna rozmowa z nia. Koszmar dla mnie. 

2. Praca domowa
Z impetem. I dzisiaj od rana tez zasuwam bo mam gosci na kolacji. W koncu! Bo tak rzadko zapraszam. Bedzie nas 7 osob. Szykuje sie. 

3. Dieta czyli zdrowe odzywianie
Utrzymana poza wieczorem czwartkowym podczas ktorego pozarlam paczke chipsow! Tak, tak cale 40 g. Mialo byc dla Antka na piknik srodowy ale zjadlam ja. Mea Culpa! A w tym tygodniu bylo sporo super dan!
Smazona brukselka z olejem kokosowym, orzechami i czarna rzepa; wolowa pieczen z modra kapusta i z pieczonymi burakami oraz zimowe crumble: jablka, gruszki, kaki. 
4. Treningi
Poniedzialek: Skalpel z Chodkakowska 39'
Sroda: Detocell z Chodakowska 25'
Piatek: Jogging 45'
Sobota: Z Natalia Gacka: rozgrzewka, ramiona z hantlami i brzuch 39'
Razem 148 minut czyli 2h28
5. Medytacje
Zero z wykrzyknikiem! Za to bezsennosc praktycznie notorczyna, kazdej nocy jest problem. Jade na prochach, syropkach...
6. Wydatki
Tylko jedzenie 248 euro
Fryzjer: kolor 73 euro.
7. Przeczytane
Cos pieknego! Alice Zeniter "Sztuka przegrywania", nagroda dziennika "Le Monde" w 2017 roku. 507 stron tekstu o hisotrii pewnej rodziny podczas wojny w Algerii, jej wspolpracy z Francuzami, wydalenia z kraju w 1962, przejscia przez obozy dla rapatryiantow, bycie obywatelem 3 kategorii we Francji 20 wieku... I powrot do kraju utraconego, kraju ciszy. Bycie Harki to jak przeklenstwo... Niekotrzy beda potrafili z tego dziedzictwa sie wyzwolic, bede mogli BYC SOBA, inni zupelnie nie. Powiela rodzinne schematy, zostana do konca swych dni niewolnikami intymnych i spolecznych uwarunkowan. 
Jakbym czytala o mojej rodzinie, tyle ze umieszczonej w zupelnie innych okolicznosciach. 

8. Wydarzenia specjalne...
I tutaj moge podeprzec glowe i sie rozplakac. Zmarla Helena, druga zona mojego dziadka. Ale to co sie wokol tego odejscia i pogrzebu wytworzylo we mnie i obok mnie... Chyba nie mam wystarczajacego dystansu emocjonalnego by zglebiac ten temat. W moim slowniku brakuje slow by odpowiednio okreslic pewne osoby i ich zachowanie. Mozg mnie boli, dusza mnie boli, morde mam obita, ale dopoki zyje nigdy sie nie poddam. I jesli trzeba podjac kroki drastyczne i rozpetac wielka burze z piorunami zamiast znow wszystko grzecznie zamiesc pod dywan i udawac, ze nic sie nie stalo to zamierzam to zrobic. W imie honoru, wyznawanych wartosci, osobistych przekonan. 
Ps: "Nad Polska unosi sie smrodek rasizmu" - slowa biskupa Pieronka... w "Kropce nad I" i w "Rzeczpospolitej". Slawna na caly swiat ustawa, ktorej celem byla ochrona dobrego polskiego imienia stacza moj kraj rodzinny w podziemia rasizmu, nacjonalizmu i skrajnego debilizmu. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz