niedziela, 18 marca 2018

Kolejny gwozdz do mojej aktualnej trumienki?

Tym razem od mojego syna... dzis rano oswiadczyl, ze on na msze swieta nie jedzie bo on juz w Boga nie wierzy...
A nie dalej jak wczoraj razem sie modlilismy wieczorna pora, jak co wieczor zreszta.

Dzis sie dowiedzialam, ze on nie wierzy w sumie od dawna bo Bog go nie slucha wiec on zdecydowal, ze nie.
Akurat w tym momencie mam srednia forme na rozmowy glebokie, przemyslane, spokojne, z dystansem...
Na mszy bylam sama!

Po czym dowiedzialam sie, ze mam odwolac jego swieto zwane we Francji Profession de foi - cos pomiedzy komunia a bierzmowaniem bo on jest konsekwentny.

Pytam czy ta decyzja jest ostateczna. Nie, bo on nie wie...
Kurcze czy w tym domu moze byc kilka chwil spokoju????? stalosci, stabilnosci??? czy swiat sie sprzysiagl by mnie wykonczyc?

Nie wiem co bedzie i nie mam sily sie tym zajmowac, chce anulowac swoje swieto koscielne z 27 maja to mu je anuluje, do zaproszonych gosci zadzwoni sie by nie przyjezdzali i tyle.

A tak siedzac na mszy sama jak ten palec, w lawce tez bylam sama... podjelam bardzo wazna dla mnie decyzje. Jest za wczesnie by o niej pisac i mowic, ale mysle, ze moje zycie sie radykalnie wkrotce zmieni jesli przejde do dzialania... a przejde, gdy bedzie trzeba jeszcze przed wakacjami.

Jutro zaczynma moje lekcje w gimnazjum, na cale 2 tygodnie... z dzieciaczkami 12-13 lat.
Mam wszystko przygotowane na tip top, zamkniete... mam nadzieje, ze im sie takie lekcje spodobaja. Mi sie podobaja i to bardzo.

Tymczasem jade po Antka bo mial cale popoludnie zdjecia probne do filmu... ciekawe czy bedzie skakal z radosci czy znow plakal pol nocy... szlag...

3 komentarze:

  1. ty zaczęłaś być prawdziwa czyli przestałaś robić coś niezgodnie ze sobą i on też to próbuje robić... postępować zgodnie ze sobą a nie z oczekiwaniami innych...
    dużo sił stef życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, tyle prób stabilizacji emocji i jedna zła propozycja pracy na 2 tyg prowadzi do zniszczeń z kontaktach z bliskimi? Może Anek ma faktycznie za malo możliwości wyborów?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nicka narazie dalismy na przeczekanie. Antek sie zastanawia co dalej i jak. Zobaczymy co nam z tego wyniknie.
    Ana nie rozumiesz problemu ani tej mojej rzeczywistosci tutaj bo nie chodzi o "zla propozycje pracy" tylko o duzo wiecej. wiec sorry, ale nie bede wchodzic w te dyskusje z kims kogo praktycznie nie znam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń