czwartek, 15 marca 2018

Polska widziana z francuskiego podwórka.

Polska widziana z francuskiego podwórka....

siedze wczoraj przed Tv. Godzina 20, główne wydanie wiadomości na publicznym kanale France 2. Pojawia sie zapowiedź - pytanie czy Polacy maja jakis problem z patriotyzmem? Dalej reportaż, kilka minut o militarnym przygotowaniu polskiej młodzieży. Odbywa sie to w weekendy, dotyczy tylko chłopców - jak wiadomo kobiety nie były i nigdy patriotkami nie bedą- tworzą oni jakieś drużyny strzeleckie czy grupy paramiltarne choc ćwiczą pod okiem wojskowych.
Padaly pytania dziennikarza i odpowiedzi Polakow.... W każdej pojawiało sie słowo " patriotyzm" , w każdej pojawiało sie słowo " wróg" i w każdej konieczność obrony ojczyzny. Gdy pytano kto jest wrogiem.... Konsternacja. Niektórzy mówili, ze wszyscy?
Analiza Francuzow skłaniała sie w stronę schorzeń psychicznych kolektywnych, propagandy godnej czasow sowieckich czy innych reżimów totalitarnych.
Antek stwierdził, ze ci wszyscy tam patrioci to debile, Steph sie pukał w głowę a ja chyba udam sie na merostwo i imie swoje zmienię na francuskobrzmiace bo mam ochotę odciąć sie od Polski i od wszystkiego co polskie. Zrobię jak moja kuzynka Edyta, wyjadę, do nikogo w Polsce juz sie nie odezwę, ani razu nie odwiedzę.... Zacznę nowe zycie jak ona jej sie juz od chyba 15 lat tak udaje. Mam tez inny przykład z Melbourne pewnej Grażyny, ktora została Grace i od wszystkiego sie odcięła.

5 komentarzy:

  1. Agnieszko, też mam czasem taką ochotę... Obywatelstwo włoskie mam, nie chciałabym się polskiego wyrzekać, ale jak tak dalej pójdzie, to samam nie wiem. Skłaniam się do tej francuskiej diagnozy. Mam wrażenie, że to wszystko wynika z ogromnych kompleksów całego narodu. Kompleksy i mania prześladowcza. Wszyscy są be i wszyscy są przeciw nam, tylko myślą jak by nam dołożyć. Ręce opadają.
    Nie chcę odcinać się od rodziny (rodzice, pomimo wieku 60+ nie słuchają RM i nie głosują na.. wiadomo kogo, mógłby ktoś powiedzieć "stare komuchy"!), bo nic temu nie winna.
    Czytam komentarze pod artykułami w internecie i nie mogę uwierzyć, że to piszą moi rodacy, plują jadem, obrażają. Zastanawiam się, kto im co zrobił, że się tacy stali. Ci wszyscy "patrioci" z byczymi karkami urodzeni w latach 80, karmieni już czekoladą, której nie trzeba było kupować na kartki, którzy mogli już bez zaproszeń jeździć po Europie, teraz na nią plują. Bo się obrazili, chcieli do ekskluzywnego klubu, do wspólnej Europy, ale jak się okazało, że coś trzeba dać w zamian, że są jakieś reguły, zasady, to już nie.
    Eeeeeeech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna dziekuje za komentarz. Mysle podobnie... moi rodzice tez sie w te pisowskie klocki nie bawia a maja juz prawie 70 lat, ale...

      Usuń
  2. Pierwsze słyszę o przygotowaniach militarnych młodzieży w Polsce. Pierwsze słyszę o drużynach strzeleckich czy grupach paramilitarnych. Agnieszko, interesujesz się od dawna polityką, chyba powinnaś mieć trochę dystansu do mediów, a przynajmniej niektóre rzeczy sprawdzać. Pozdrawiam.Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez pierwsze slyszalam albo raczej widzialam o przygotowaniach militarnych polskiej mlodziezy. Dystans do mediow? Akurat na tyle na ile mi go potrzeba to mam. Nie tylko francuskie media o tym polskim fenomenie mowily jak na przyklad brytyjski "Times", "New York Times" pisal juz w 2015 roku o tym, sa tez polskie prace nawet naukowe na ten temat... uniwersyteckie. Wiec Francuzy sobie nic a nic tutaj nie wymyslily tylko zilustrowaly fenomen. Co w tym dziwnego?

      Usuń
  3. To nie do końca tak ; chyba mowa o oddziałach obrony terytorialnej. Wymyślili to za byłego już szefa mon-u . Takie niedzielne wojsko . Kwestia do jakich działań zostanie wykorzystane . Odpuść sobie wiadomości na tvp 1 , bo to jedno kłamstwo i propaganda . Dużo bardziej wyważone informacje znajdziesz w stacjach komercyjnych. Pozdrawiam Hannamaria

    OdpowiedzUsuń