sobota, 30 marca 2019

Jakie sa wasze KRYTERIA BIEDY? Francuska codziennosc: czesc 252

Prowadzilam wczoraj dyskusje na ten temat z jedna znajoma Polka z Lyonu, na jej stronach... Ona twierdzila, ze we Francji chodzi o to "by nie bylo wsrod morza nedzy wysepek dla ultra-bogaczy" - to jest cytat...
Trudno mi bylo sie z tym zgodzic bo Francja gdy o makroekonomie chodzi jest 6 najbogatyszym krajem na swiecie na 198 notowanych wiec ciezko mi to morze nedzy zauwazyc. Moja rozmowczyni stwierdzila wiec, ze pewnie mieszkamy w roznych Francjach...

Zaczelam sie wiec zastanawiac co jest dla nas wyznacznikiem, kryterium BIEDY? Czy to jest cos bardzo subiektywnego czy moze raczej obiektywne dane? A moze skala porownan wobec innych, na ktorej sami sie plasujemy albo ktora zapozyczamy z mediow czy innych zrodel informacji???

Kilka danych:
- minimalna pensja we Francji za 35 h pracy w tygodniu wynosi 1202,92 euros netto: taka pensje otrzymuje 10,6% pracujacych we Francji - dane z 1 stycznia 2019 roku.
- Srednia pensja we Francji to 1710 euros netto, dane z wrzesnia 2018 roku.
- ci ktorzy nie pracuja i nie maja swiadczen z bezrobocia otrzymuja tzw RSA revenu minimum de solidaroté: 550 euros dla 1 osoby: 826 euros dla osoby z dzieckiem, 991 euros dla osoby z 2 dzieci; niepracujaca para otrzymuje 826 euros; z dzieckiem 991 euros - dotyczy to 1, 8 milionow osob.
- osoby starsze bez prawa do emerytury, po 65 roku zycia albo ze zbyt niska emerytura otrzymuja 868 euros, a pary 1347 euros...

Do tego mozna oczywiscie doliczyc rozne ulgi podatkowe, pieniadze na dzieci itd...
Nie mozna tez zapominac, ze edukacja jest bezplatna, ze dzieci ze skromnych rodzin maja obiad w szkole za 1 euro i ze cala sluzba zdrowia w podstawowym wymiarze jest prawie bezplatna... mozna miec zaplombowane zeby, mozna nosic okulary, mozna leczyc DMLA gdzie jeden zastrzyk ksztuje 300 euros albo miec chemioterapie nic za to nie placac... albo placac 1-2 euros za wizyte.

Wiec ciezko mi uwierzyc w to "morze nedzy"...

Oczywiscie wiele osob tutaj zyje skromnie, bardzo skromnie, musi chodzic do asystentki socjalnej by zaplacic za gaz czy za prad bo zwyczajnie ich nie stac czy do tzw: restaurant de coeur czyli restauracji serca by dostac bezplatna zywnosc.

Sami tez zyjemy skromnie i do zadnej bogatej klasy dysponujacej domami za kilkaset tysiecy euros czy mieszkaniami nie nalezymy. Jednakze nie uwazam bym zyla w "morzu nedzy", nie uwazam tez by Francuzi stanowili to "morze nedzy"...
moze sie myle???

Jakie sa wasze kryteria BIEDY???

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza