piątek, 5 kwietnia 2019

Chlopak z Hamburga. Francuska codziennosc: czesc 254

Przyjelismy wczoraj i powitalismy antkowego korespondenta z Hamburga!
Morris ma 13 lat I jest bardzo fajnym chlopcem! Ulozony, grzeczny, z manierami... gra na gitarze, kopie pilke i trenuje karate.
Francuskiego uczy sie zaledwie drugi rok wiec jeszcze niewiele umie powiedziec, ale dogadujemy sie bo moj syn dobrze sobie radzi z niemieckim a my z angielskim i z rekoma...

Morris byl z lekka przestraszony wczoraj... niesmialy, pierwszy raz we Francji, pierwszy raz zagranica bez rodzicow, ale daje rade!

Przypomniaja mi sie moje wymiany z liceum, z francuskim liceum... oj dzialo sie! nie zawsze bylo na 100% pozytywnie, ale genralnie bylo pozytywnie! Jak dzisiaj pamietam te ekscytacje przy przekraczaniu granicy w Swiecku w 1991 roku... pierwszy raz zagranica... pierwsza wizyte w supermarkecie Carrefour, gdzie my dzieci po PRL troche sobie poplakalismy widzac ilosc i jakosc sprzedawanego dobra wszelkiego... nie bylismy do tego przyzywczajeni.

Pamietam wszystkich kolegow, kolezanki z tych wymian, moje korespondentki, wlasciwie wiele chwil wspolnie spedzonych... zarty, kawaly robione naszym i ich nauczycielom!
Pamietam ich szkolna stolowke, ktora dla nich byla niczym a dla nas "rajem" na ziemii... tyle jedzenia na sam obiad, na wielkich tacach...
Skaly Bretanii, ocean, pierwsze owoce morza, lekcje z Francuzami, na ktorych nic sie nie rozumialo, spektakle nasze wspolne!

Cudny czas, czas ksztaltujacy nowe pokolenia, czas odkrywania INNEGO... pozostaje na zawsze... otwarcie na drugie i na innosc jego!

Antek i Morris przezywaja cudowny eksperyment... spotkanie Europejczykow!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza