wtorek, 11 czerwca 2019

Od E. Chodakowskiej do N. Knopek. Czyli dlaczego wybieram JOGE? Francuska codziennosc: czesc 285


Cwiczylam od zawsze... nawet wtedy gdy co roku z WF dostawalam na swiadectwie... Dostateczny! Nigdy nie bylam dobra w sporcie, w sportach i WF nalezal do znienawidzonych z calego serca lekcji! Co przy dziadku nauczycielu WF i trenerze moze wygladac dosc paradoksalnie?

A niech sobie wyglada...

Aktywnosc fizyczna lubilam jednak zawsze. Lubilam biegac, lubilam cwiczyc i dzis z 45-cioma latkami na karku nie wyobrazam sobie ani jednego dnia bez aktywnosci fizycznej! To jak powietrze, jak wieczorna dziekczynna modlitwa, jak sniadanie czy pocalunek po powrocie do domu. 
MUSI BYC!

Ostatnimi latami sporo cwiczylam z Ewa Chodakowska, sledzilam i sledze jej profil na Facebooku, szanuje ja za to co robi, generalnie rzecz ujmujac lubie jej programy cwiczen... wlasciwie wszystkie. 

Od kilku tygodni jednak cos sie zaczelo zmieniac... najpierw bylo mi coraz bardziej nie po drodze z kolejnymi "wyzwaniami" Ewy Chodakowskiej i jej kolejnymi lansowanymi na polskim rynku produktami od programow treningowych przez diety, katering pudelkowy, stroje kapielowe, batoniki az po kosmetyki... i ostatnio nawet obecnosc telewizyjna jako jurorki konkursu tanecznego w stacji telewizyjnej, ktorej pogladow, sposobu dzialania, przedstawianych wartosci ani srodkow finansowania zupelnie, ale to zupelnie nie podzielam, nie popieram... ba wrecz odrzuca mnie na sam widok i dzwiek...
Odnosze od wielu tygodni juz wrazenie, ze pani Ewy Chodakowskiej jest jakby wszedzie "za duzo", ze jest za glosno, ze jest zbyt natarczywie, zbyt biznesowo, zbyt... po prostu jakos wylewa mi sie to wszystko gora... 
Choc nie wiem czy do jej programow nie wroce od czasu do czasu bo cwiczenia z nia lubie!

Ostatnie problemy zdrowotne, te wszystkie badania, ktore robie i ktore kosztuja fortune, te bole, ciagle stany zapalne i sporo chorob i cierpienia wokol mnie w moich dwoch rodzinach tej polskiej i tej francuskiej sklonily mnie do ostatnich zmian. 

Moja bratowa podala mi kilka stron internetowych - dzieki Ci Marto! - z innego rodzaju propozycjami i kazdego dnia przekonuje sie od nowa, ze ten wybor bardziej mi odpowiada. 

Pokochalam - wirtualnie - blog i nagrania Natalii Knopek

Cwicze joge... ja, ktora kiedys joga totalnie nudzila... i dobrze mi z tym. Cwicze joge codziennie, medytuje. Lubie glos Natalii, jej spokoj, wyciszenie. Uwielbiam jej blog i znajduje tam mnostwo inspiracji. I jakos znacznie bardziej mi to odpowiada... 

Bede oczywiscie rozszerzac to moje poznawanie jogi, cwiczenia, jedzenie zgodne z ajurweda i pewnie wiele innych aspektow. 
Chce wrocic do zdrowia, chce czuc sie chocby jak w czerwcu ubieglego roku pelna energii... narazie z tym jest troche ciezko jeszcze. Leki robia swoje. Wierze, ze bedzie lepiej. Robie wszystko co w mej mocy by tak wlasnie bylo!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza