środa, 26 czerwca 2019

Przeceny i migracja klimatyczna. Francuska codziennosc: czesc 296


Dzis rozpoczely sie we Francji wyprzedaze letnie... a ze aura jest typowo afrykanska z regionu Sahary to na wyprzedazach bylam z Antkiem dzis rano i w 2 godzinki obrocilismy. 

Kupilam sobie nowy kostium kapielowy oczywiscie od Princesse Tam tam jak zawsze, troche bielizny tej samej marki. Antek dostal dwie nowe bluzy od Le Coq sportif a Stéph szorty i polowke choc wedlug mnie powinien sam sobie ubrania kupowac... to nasz odwieczny problem.

Najbardziej jednak ciesze sie z prezencikow, ktore udalo mi sie kupic dla bliskich w Polsce bo wyjazd za kilka dni.

Tymczasem pakujemy sie by opuscic ten zbyt goracy przybytek tutaj. temperatura przekracza 40°C w cieniu i zyc sie nie daje. Migrujemy wiec klimatycznie. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza