poniedziałek, 22 lipca 2019

POLSKA 2019. Od bardzo nieprzyjemnej strony...


Ostatni dzien naszego pobytu... ubiegla sobota. Startujemy z Poznania do Warszawy, pociagiem porannym bo mialam zamiar kilka godzin spedzic z bratem i z bratowa przed niedzielnym odlotem do Bordeaux. Wybralam wiec pociag o 9h42, Inter city... mielismy byc o 13h33 w Warszawie na obiad u brata... 
O 9h 20 bylismy na dworcu poznanskim z moimi rodzicami i zadnej informacji nie bylo, o zadnym opoznieniu na 20 minut przed odjazdem. 
Potem sie zaczelo...
- opzoniony 10 minut
-opozniony 20 minut
-Opozniony 35 minut
- opozniony 50 minut
- opozniony 56 minut
- opozniony 80 minut

Ryczacy glos z glosnika pewnej kobiety wciaz jak katarynka pierdzielil o opoznieniach... ten do Kostrzynia 60 minut spoznienia, ten z Pily 140 minut spoznienia... i tak kazdy pociag, niezalenzie od kierunku spozniony... i na koncu "Przepraszamy".

Na poczatku jakos sie z Antkiem trzymalismy ale pozniej to nas taki szlag trafil, ze myslalam, ze kogos pobije... 

Sprawa pierwsza... dlaczego nie informuja o CALKOWITYM spoznieniu od razu... poszlabym na kawe a nie sleczala na peronie, 500 metrow od dworca... byl swobodnie czas by isc na kawe, cos zjesc przez te 80 minut!

Sprawa druga... nikt mi nie wmowi, ze w dobie telefonow komorkowych o 80 minutowym spoznieniu nie wiedziano o godzinie 9 albo i wczesniej , pociag jechal ze Szczecina!

Sprawa trzecia... nikogo nie poinformowano z glosnika czy przez kontrolerow, ze za takie spoznienia przysluguje zwrot pieniedzy i odszkodowanie! Wolano oszukac pasazerow nie sprawdzajac ani razu biletow na trasie Poznan-Warszawa by nie bylo dowodu na bilecie, ze dana osoba rzeczywiscie tym pociagiem jechala! i to jest SKANDAL!

Sprawa czwarta... wiele osob nie zdazylo na mniejsze polaczenia... nie zaproponowano ZADNYCH ROZWIAZAN ani ODSZKODOWAN! W glowie mi sie to nie miesci!

Sprawa piata... pociag byl rzekomo objety calkowita rezerwacja miejsc... tymczasem ludzie siedzieli na podlogach, miedzy wagonami, w korytarzach, ba nawet psy lazily po korytarzach co jest PRAWNIE zabronione!

Sprawa szosta... klimatyzacja w naszym wagonie, numer 17 byla... popsuta... otwierala sie tylko czesc okien... byl wiec przeciag i goraco na zmiane... mamy zaatakowane gardla...  kierownik pociagu probowal naprawiac naciskajac na jakies guziki, ale rzekomo sie nia dalo...

Sprawa siodma... Toaleta w naszym wagonie byla ... zatkana... wiec zamknieta trzeba bylo przechodzic przez mostki miedzy wagonami do innej toalety, niestety nie czystej... nikt tego po drodze nie sprzatal... - mam zdjecia.

Sprawa siodma... nie bylo wagonu z woda, czy kawa... nie przechodzil przez 4 godziny NIKT  z wozkiem, ktory by te produkty sprzedawal... we wspomnianych wyzej warunkach to jak podroz na Sybir w wagonach bydlecych prawie... tyle, ze za pieniadze ta!

Sprawa osma... wsiadajac do wagonu, na naszych miejsach siedzial sobie okolo 30 letni pan, ktory na moja prosbe opuszczenia miejsca stwierdzil, ze "zrobi to pozniej"... musialam sie bardzo stanowczo powiedziec, "ze nie pozniej a natychmiast"... na siedzeniu lezaly czyjes gazety i puste butelki po wodzie... widocznie za ciezko bylo je wyrzucic...

Jedyny POZYTYW... spotkalismy pania profesor z uniwersytetu z Marylandu, muzykolozke, specjalistke od muzyki sredniowiecznej... ktora wracala ze Szczecina, z odkrywania rodzinnych ziem przodkow... na samolot do Warszawy. To byla ponad 70 letnia kobieta. Miala meza Francuza wiec rozmawialismy troche po francusku troche po angielsku... i to bylo mile!

Ale juz duzo mniej mile byly slowa tej pani, ze do Polski... to juz nigdy bo te warunki podrozy i ta agresja to ja... przeroslo... 

Dojezdzajac do warszawy... spoznienie pociagu osiagnelo 115 minut... 

Rozpoczelam kroki prawne. Domagam sie zwrotu kosztow biletu u spolki Inter city jak i odszkodowania. W przypadku braku usatycfakcjonowania wystapie na droge prawna i nie odpuszcze.  I nie o pieniadze mi chodzi bo 20 euros za 2 bilety to dla mnie jest tyle co nic. Chodzi o
mi o zasady, o szacunek i o przestrzeganie prawa!


Dobrze, ze zkrocony pobyt u brata przebiegl wesolo i sympatycznie... choc taki pozytywny akcent na koniec. 




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza