niedziela, 22 marca 2020

Mysli epidemiczne. Dzien 10. MSZA SWIETA w salonie...


Mala, biedna msza... nagrana w studiu telewizyjnym w obecności 4 dominikanów... Tyle i az tyle. Tyle bylo dane nam zobaczyć oczami ale o ile wiecej mozemy zobaczyć sercem i umysłem! 

4-ta niedziela Wielkiego Postu i trzecia juz bez możliwości udziału we mszy świętej w parafii czy w Antka szkole. Po raz pierwszy pewnie bedziemy tez tak przeżywać Wielkanoc czy Niedziele Palmowa... zamknięci. 

Pandemia zmusza nas do patrzenia sercem, do wybiegania poza utarte schematy, przyzwyczajenia. W kazdym geście, jak mowil dzisiaj tez papiez Franciszek mozemy teraz wlasnie dostrzec iskierkę obecności Boga... nawet w tym chorym, ktory umiera pod respiratorem, nawet w tym brzydkim i nieposłusznym, ktory nie dostosowuje sie do zasad. W kazdym. 

Ja dzisiaj... walcząc ze ślimakami, ktore zjadły mi begonie przed domem... dyskutowała z moimi sąsiadami i... dowiedzialam sie, ze poznali sie w ashramie w Indiach, 24 lata temu i ze sa buddystami. Moj sąsiad nagrywa medytacje i cwiczenia jogi kindali... i tak od slowa do slowa... spedzilam piekny poranek choc na odleglosc. Dzieliło nas 4 metry kwiatów pomiędzy. 

Nasze zycie teraz...

Menu na dzisiaj:

Sniadanie: woda z cytryna, mandarynki, tosty, nocciolatta i krem z migdalow, zielona herbata

Cappuccino o 10h

Obiad: polędwica wieprzowa duszona w dymkach i w musztardzie, ziemniaki sauté z czosnkiem i z zielona pietruszka czyli salarudaise, i zapiekanka z owocow na deser...kawa
a wyglada tak: 

Podwieczorek: resztka zapiekanki i ziola
Kolacja: Raviolis ze szpinakiem i z riccota oraz reszta wczorajszej bocwiny z migdałami i pomidorami. Kawałek sera morbier. 

a wyglądała wczoraj tak: 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza