czwartek, 26 marca 2020

Mysli epidemiczne. Dzien 14. EKONOMIA


Im dalej w epidemiczny las tym wiecej pytam o to co z ekonomia? Obawiam sie, ze odpowiedz was nie zadowoli. Specjaliści mowia o recesji, recesji głębszej niz ta z 1929 roku. Bedzie ciezko, dostaniemy po... wiadomo itd...

Jak wyglada sytuacja we Francji? Tez nieciekawie. 
Naszym plusem jest to, ze 50% naszego PIB wytwarza państwo. Co czyni nasza gospodarke powolna i malo wydajna ale w godzinach kryzysu bardziej stabilna i chroniąca. To nie mowie ja bo ja sie na ekonomii prawie nie znam to mowia specjaliści, profesorowie i przedsiębiorcy. 
Beda nacjonalizacje dużych przedsiębiorstw by wszystko nie runelo jak domek z kart. Takie linie lotnicze jak Air France maja byc znacjonalizowane. 

Jako urzędnik państwowy do czasu kompletnego bankructwa państwa czyli gdy Francja stanie sie Somalia... jestem na uprzywilejowanej pozycji bo mam płacone, bo pracuje i nikt nie obniża moich dochodów. 

Gorzej z tym pracującymi w prywatnym sektorze. Tam z powodu technicznego bezrobocia ludzie otrzymuje 85% swoich pensji bo nie moga pracowac. Przedsiębiorcy na swoim czyli na przyklad fryzjerzy, ktorzy musieli zamknąć butiki otrzymuja od państwa wynagrodzenie miesięczne w wysokości 1500 euros. Ludzie, ktorzy poswiecajua sie dla narodu czyli służby medyczne, dostawcy, kasjerzy, sprzedawcy zywnosci maja dostać premie... mowi sie na przyklad w Carrefourze o premii 1000 euros miesięcznie. Bezrobotni maja odliczony ten czas od liczby miesiecy uprawniający do bezrobocia bo nie moga szukaj pracy a dostaje wynagrodzenie z bezrobocia przez 2 lata. Rolnictwo szuka 200 000 osob do pracy bo nie ma kto zbierać i przetwarzać zywnosci. 

Dolar sie lekko umocnil. Euro jest w miare stabilne. 
Co bedzie dalej? 

Ceny nieruchomosci w 2009 roku we Francji spadły o okolo 10% po kryzysie z 2008 roku. Jak bedzie teraz i czy banki nadal beda dawać kredyty na nieruchomosci bo moga je zablokować albo ograniczyć by dac kredyty przedsiębiorstwom na rozwoju ekonomii... 

Jak bedzie? Narazie nikt nie wie. Wiemy tylko, ze wydatki drastycznie wzrosły a przychody drastycznie spadły... gdyby nie Banki centralne byłaby zapasc ekonomiczna i kompletna rozwalina calego systemu. 


Menu na dzis:

Sniadanie: woda z cytryna, mandarynka, dwa tosty z twarogiem i z konfitura, zielona herbata

Kawa z mlekiem i garst pestek z dynii

Obiad: grejpfrut, kotlety z soczewicy z papryka i pomidorami, fasolka szparagowa, jogurt naturalny owczy, kawa i kostka czekolady

Podwieczorek: banan i suszona figa, ziola

Kolacja: pieczona kapusta z chorizo, kawałek sera owczego z Pirenejow.


a wyglądała tak: 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza