wtorek, 14 kwietnia 2020

Śmiać sie czy płakać? To, ze GŁUPOTA nie ma granic... to wiadomo, ale


Przedstawiam państwu moja pierwsza roze Ronsarda z tarasu, Anno Domini 2020. 

Czekali... Francuzi czekali od kilku dni na wielkie przemówienie, wielkiego wodza Emmanuel'a Macron'a. 36 milionow ludzi przed telewizorami o 20h02 dokladnie. Nas wsrod tych milionow nie bylo. 

Okolo 20h30 dalo sie słyszeć krzyki dochodzące z sąsiednich domow oraz z parkingów, ze koniec kwarantanny, ze wreszcie, ze nareszcie, ze wyzwolenie, ze zbawienie... dokladnie jak w Związku sowieckim za Stalina. 
Najzabawniejsze w tej historii jest to, ze po przeczytaniu dzisiaj rano dyskursu wodza w żadnym miejscu nie widzialam, ze 11 maja jest KONIEC KWARANTANNY ani, ze na pewno ani ze wyzwolenie. 

Bo calosc przeczytalam i... nie dowiedzialam sie NIC, NIC NOWEGO w stosunku do tego co juz wiedziałam 10 kwietnia 2020 roku czy 30 marca. Po prostu NIC. 
Pustka wieje bez dna. Ale LUD sie cieszy. To pozostaje faktem. 
Z czego sie cieszy - oto jest pytanie???

Nie sluchal uwaznie, to na pewno, nie czytal to tez jest w jakims stopniu pewne. Z czego wiec ta radość? 

Dzis kolo południa bylo mi za to do śmiechu jak nigdy wczesniej. 

Otoz... dzis rano Minister Edukacji narodowej sprostował, ze ten 11 maja to tylko poczatek i ze nie trzeba bedzie dzieci posłać do szkoly w ten dzien bo sumie to jeszcze nie wiadomo co i jak. Nastąpiło to po fali listów protestacyjnych od roznych ugrupowań rodzicow uczniow, nauczycieli i związków zawodowych. 

Dzis rano rowniez, Minister spraw Wewnętrznych niejaki pan Castaner sprostował rowniez prezydenta podkreślając na falach radia France Inter, ze ten 11 maja to jest CEL, ale nie wiadomo czy zostanie osiągnięty!!!!!

Ha, ha, ha, ha... leze i kwicze jak to sie brzydko po polsku mowi!
Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy potopu głupot od władzy najjaśniejszej i od ludu. 

Dla mnie, jako dla nauczyciela... historii-geografii, wos'u, nauk politycznych poziom GLUPOTY OBYWATELI jest zatrważający. 

Najpierw ten sam wielki wodz, Macron, i jemu podobni wraz z mediami i czescia tak zwanej służby zdrowia, ktora wiekszosc dnia spędza w mediach a nie na szpitalnych korytarzach, potraktowali OBYWATELI jak KRYMINALISTOW... zaszczuli pozwoleniami "by wyjść", kontrolami polcji, mandatami, wykresami zachorowań i zgonów, osaczyli PROPAGANDA płynąca z kazdego kata, ze MUSZA, ze TRZEBA, ze to JEDYNA SLUSZNA DROGA, ze taka straszna pandemia a oni takie dzieci nieodpowiedzialne, we mgle, nie potrafię podjąć samodzielnie zadnej decyzji, no BYDLO, ktore trzeba sila ukierunkować, wdrożyć w jeden nurt, zmusic do POPRAWNEGO MYSLENIA i POSTEPOWANIA - ta refleksja jest ogólna, ona nie tylko jest obserwowalna we Francji choc opieram sie glownie na tym przykładzie, ona jest dokladnie TAKA SAMA w POLSCE, w CHINACH czy w BELGII choc sa pewne wydatki... jak NIEMCY czy TAJWAN... ale to inna dyskusja. 

Wczoraj natomiast, wielki wodz, Macron, ogłosił, ze ma WSPANIALYCH OBYWATELI, ze nie sa oni KRYMINALISTAMI i ze jak tylko beda ODPOWIEDZIALNI to wyjdą... ale PROGRESYWNIE, od 11 maja...  I MASA sie uradowała, zaczęła bic prawo... 

Tragi-farsa w pełnej krasie. 
Nie chce i nie wezmę w tym udziału. 
Gdyby Bog dal jeszcze zdrowia i energii bym zdołała jakas młodzież do MYSLENIA SAMODZIELNEGO zachęcić... tylko o tyle prosze... by wiecej takich sytuacji jak ta juz nie bylo. By młode pokolenie MYSLALO SAMODZIELNIE... hm... marzenie...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza