poniedziałek, 23 czerwca 2014

Week-end w lesie, trochę jak w « Dirty Dancing »

Week-end w lesie, trochę jak w « Dirty Dancing »





 


W piątek popołudniu wyjechaliśmy na week-end, który zarezerwował mój mąż. Wykazał się tą inicjatywą ze względu na moje zmęczenie i ostatnio bardzo ciężki okres w pracy. Wypad był krótki, niedaleki, ale jakże cudowny!


Mieliśmy zarezerwowany domek, dla 6 osób, w ośrodku Pierre et vacances 3*, 150 km na południe od Bordeaux, w regionie Landes, czyli największych lasów iglastych w zachodniej Europie. Około 17h30 dotarliśmy na miejsce I … zakochałam się! Bo ośrodek przypominał ten prezentowany w filmie “Dirty Dancing”, a to jak wiadomo był kiedyś mój kultowy film. Głównie te drewniane domki przypominały bungalowy ze wspomnianego filmu. Ośrodek dosłownie tonie w kwiatach. Zapach sosen i eukaliptusów unosi się w powietrzu! Kolory kwiatów pobudzają zmysły!


 


Domki są wygodne, choć niezbyt duże. My wynajęliśmy ten na 6 osób, gdyż we Francji jak mówią 6 osób oznacza to, że są 2 pokoiki dla 4 osób a te dwie pozostałe muszą spać na kanapie w salonie… czego ja osobiście wybitnie nie lubię, więc zawsze bierzemy większy dom/mieszkanie by każdy miał swoją sypialnię. Standart domków podzielony jest na 3 klasy: confort, séléctif i VIP. My byliśmy w tym środkowym. Pierre et vacances podzielony jest na 3 osady, rzłożone wśród golfowych dołków! W  ośrodku znajduje się 6 różnych basenów odkrytych, 14 kortów tenisowych w tym dwa trawiaste – co we Francji należy do rzadkości; tereny do siatkówki, futbolu, petanque, dwa czy trzy place zabaw, restauracja, kawiarnia, mały supermarket, mała ferma z osiołkami i innym ptactwem dla najmłodszych. Ekipa animacyjna proponuje wszelkiego rodzaju rozrywki w tym i co najważniejsze są Kluby dziecięce. Ten dla bobasów kilkumiesięcznych, ten dla małych dzieci, dla 6-8 latków, 9-12 latków i oczywiście dla nastolatków. Zajęcia dla dziec i są niezwykle urozmaicone bo są i staże cyrkowe, na specjalnym terenie z trampolinami i z trapezami, są staże detektywistyczne, teatralne, sportowe…


 


To co zachwyciło nas najbardziej to fakt, że przez 2 i pół dnia nie słyszeliśmy samochodów… samochody są na bocznych parkingach i się ich nie rusza… jest cicho, spokojnie, wszędzie chodzi się pieszo albo jedzie rowerem, są darmowe w ośrodku!


Plaża nad Oceanem Atlantyckim znajduje się o kwadrans spaceru, przez pole golfowe… jest dość dziko i tak spokojnie… tego nam było trzeba!


 


 


Ile to kosztuje?


W czerwcu niewiele… my zapłaciliśmy 55 euro za domek za 1 dobę: week-end od piątku godzina 15h do niedzieli godzina 18 h… razem 110 euros.


 


Na początku lipca to już dwa razy tyle czyli 110 euros za domek, za dobę.


A w sierpniu to masakra bo ponad 300 euros za domek 6 osobowy, za dobę. Poza tym w sierpniu domki są pełne, co oznacza pełny ośrodek ludzi, znacznie więcej chętnych na basenach itd… polecam unikanie! Wakacje we Francji wyglądają najgorzej od ostatniego tygodnia lipca do 15 sierpnia wtedy większość Francuzów jest na wakacjach, ceny są horendalne, ośrodki pełne, muzea, parki, miejsca do zwiedzania też. Dlatego w tym okresie my Francję opuszczamy.


Ceny dla séléctif.


Zdjecia nie wchodza wiec wkleje pozniej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz