niedziela, 23 października 2022

49 lat jutro...


Jak co roku powinnam zrobić jakiś krótki bilans, napisać kilka słów o kolejnych, minionych porach roku... 

Bilans jest następujący:
Jak narazie czuje się bardzo dobrze i fizycznie i psychicznie. Jestem ogólnie zdrowa i w pełnej formie. Moimi ulubionymi strojami są dokładnie te na zdjęciu... sportowe spodnie typu chino, lniana koszula, i trampki. Prawie zero makijażu to znaczy jest krem BB, maskara i ołówek do brwi, moje ulubione wody od Fragonard, zima tylko nieśmiertelny Trésor od Lancôme. 
Kocham uczyć i przekazywać wiedzę, dyskutować... kocham czytać, gotować, uczestniczyć i sama występować na konferencjach, kocham chodzić do kina, teatru i opery, kocham uprawiać sport fitness, jogę i jogging; kocham podróżować, zwiedzać, poznawać wciąż pomimo przeżytych lat jestem GLODNA wiedzy, spotkań i poznawania... 
Kocham ludzi w ogóle, moja rodzine w szczególności, moich uczniów bardzo tez!
Kocham PISAC!
Kocham PRACOWAC!


Nie lubie... szarosci i zimna, zanieczyszczonego powietrza, głupoty, zacietrzewienia, braku otwartego umysłu, braku kultury i wiedzy... niedobrego jedzenia, czekania na coś, niepewności, mierności, bylejakości, tatuaży, zrobionych paznokci i brwi...

Nie moge zniesc... wojny, cierpienia... tak ogólnie ludzi  i zwierząt, brudu... nienawiści, rasizmu, braku tolerancji i lenistwa! 

Teraz wyjezdzam na prawie 2 tygodnie wakacji... radosna i szczęśliwa bo jeśli nawet teraz moja egzystencja miałaby się zakończyć to była szczęśliwa! 


 

sobota, 22 października 2022

Czytam nasza tegoroczna noblistkę Annie Ernaux.

I jest to znakomita lektura. Dość nieznana dla mnie. W tym tygodniu, w jedynym programie, który oglądam we francuskiej telewizji ( w telewizji w ogóle) czyli w Dużej Księgarni miałam okazje posłuchać naszej noblistki... przyjrzeć się jej gestom, mimice, mowie ciała. Annie Ernaux ma dziś 82 lata i wzbudza mój podziw. 

Jej książki są jak uderzenia pięścią w stół i nie są to powieści. Sama autorka mówi o niech "nie powieści" i najprawdopodobniej stworzyła ona nowy styl literacki bo nie są tez eseje... itd... 
Pełne faktów z życia samej autorki a jednocześnie z uniwersalna treścią. Dręczące pytanie... jak odnaleźć się na miejscu, które nie jest nam predestynowane? Jak zmienić swoją klasę społeczna, swoją przynależność kulturowa, ekonomiczna, nie zdradzając jej? To bardzo osobiste pytania, które i mnie dotykają bezpośrednio i przemawiają do mnie językiem... emocjonalnym pełnym czułości ale tez wściekłości i gniewu! 
Lektura socjologiczna... francuskiego społeczeństwa... lektura feministyczna... lektura głęboko ludzka...





 

"Simone" film o Simone Veil. Niezwykły!


Właśnie wróciliśmy z kina... od wielu dni chciałam obejrzeć ten film ale chcieliśmy pójść w trójkę więc zebrać nas w całość i jednocześnie to wyzwanie! Udało się. 

Film wzruszył mnie do łez kilka razy. Niesamowite życie Simone Veil i jej zaangażowanie w życie osobiste, zawodowe, społeczne, w życie kobiet. I jednocześnie taka ilość dramatu i cierpienia, która dotknęła te kobietę i jej bliskich, ze... wszystkie te pytanie, które dotyczą właściwie tego co uniwersalne znów obudziły się we mnie...
O istnienie tej siły zwierzchniej, która niektórzy nazywają Bogiem... jeśli był i jest to jak, dlaczego, mógł, chciał... pozwolić na Oświęcim? Dora? Reval... i długo by wymieniać... a dziś pozwala na Bucze... czy Mariupol? 
O ZLO... skad sie bierze w nas ludziach, dlaczego tak dużo jest go w jednych a tam mało w drugich???

Wyszłam z kina poruszona, refleksyjna. Simone Veil jest dla mnie absolutnym autorytetem i wzorem kobiety. Przeżyć Oświęcim i marsz śmierci... urodzić trójkę dzieci, zostać adwokatka wtedy, gdy odrzucano każdą kobieca kandydaturę, walczyć o prawa kobiet, przegłosować prawo do aborcji w 1974 roku, zostać prezdyentka parlamentu europejskiego, wrócić do Oświecimia w 2004 roku... cale życie pracować, pracować, walczyć o to co słuszne i nigdy nie zboczyc z drogi, nigdy nie zrezygnować ze swoich wartości, z bycia człowiekiem. 
Piękna postać i równie piękna postać jej męża, Antoine... jej sióstr, rodziców, dzieci... 
Mysle, ze ten film powinien być obowiązkowy w naszych liceach, dla naszej młodzieży i w całej Europie, dla młodzieży Europy - jakaż to ogromna wartość!!!

Gra aktorek odtwarzająca te postać znakomita - pewnie posypią się nagrody... i innych aktorów tez. Scenariusz rewelacyjny choć momentami brutalny jak ludzie życie w XX wieku... 


 

sobota, 15 października 2022

Jaka jest pogoda? A może, która jest godzina? Znakomita KONFERENCJA Patrick Boucheron

W teatrze narodowym Bretanii czyli w TNB odbywają się co dwa miesiące konferencje tego znakomitego i znanego szerokiej publiczności historyka. Wczoraj miałam wielka przyjemność uczestniczyć w jednej z nich. Była to prawdziwa uczta intelektualna. 

Rozpoczęła się od anegdoty dotyczącej samego słowa "temps", które w języku francuskim oznacza godzinę ale tez pogodę. To były prezydent Francji, Nicolas Sarkozy, zaskoczył stwierdzeniem "Sorry for the time" amerykańska sekretarz stanu Hilary Clinton w 2010 roku, na peronie pałacu elizejskiego... Padał drobny deszczyk... ale Pani Clinton spojrzała wymownie na swój zegarek! 

Czas, nasz dzisiejszy czas... Ile go nam zostało? 
Jako ludzkości? O jego końcu mówia często naukowcy zajmujące się globalnym ociepleniem czy ogólnym zanieczyszczeniem planety. 
A może chodzi o czas nieszczęść, które nie maja czasu poczekać? 

W 1947 roku, naukowcy na uniwersytecie w Chicago stworzyli zegar Apokalipsy ( naukowcy pracujący w ramach projektu Manhattan nad pierwszymi bombami nuklearnymi) Wtedy, w 1947 roku była godzina 23:53 a północ oznacza koniec naszego świata... 
W 1991 roku była 23:43 - najspokojniejszy od 1947 roku czas... 
23 stycznia 2022 roku była według nich i ich następców godzina 23:58 i 20 sekund... a było to jeszcze przed wojna na Ukrainie. 

A co z pogoda? 
W znakomitej książce poświęconej pogodzie, historyczka Anouchka Vasak ("1797 pour une histoire météore") pisze, ze w tradycyjnych tekstach o Rewolucji francuskiej z XIX wieku uwagę zwraca "burzowy czas, burzowa pogoda"... gdy tymczasem burze dotknęły Francje 13 lipca 1788 roku na 1 rok przed Rewolucja!!! a rok 1797 był na przykład czasem oczekiwania na przewrót Napoleona... burz nie było nawet w pogodzie... Nadinterpretacja, anachronizm czystej postaci. 
Czy historyk jest meteorologiem czasu??? Czy ma stawiać diagnozy tego co było, jest i będzie na podstawie przesłanek... również meteorologicznych? 

Pewno francuskie przysłowie mówi, ze historyk musi czuwać na "ziarnami", nad tym co w powietrzu czyli "Veuillez au grain"! 
Grain z laciny Granum oznacza to co się rozsypuje, rozprzestrzenia, co jest lekkie, niestale... 

Spójrzcie na ten rysunek Albrechta Durer'a z 1525 roku. Ten rysunek ilustruje jego sen... W Średniowieczu motyw snu jako sposobu przekazania czegoś ważnego jest bardzo popularny... Na tym obrazie widać w centrum odwrócony grzyb wybuchu bomby nuklearnej... który rozprzestrzenia się po ziemii, niszcząc widoczne w tle zabudowania. Tekst pod rysunkiem opisuje go jako wielka woda zstępująca i niszaca ziemie i jej mieszkańcow... inne wisza jeszcze w powietrzu. 

Ernest Bloch uciekając z Niemiec napisał w 1935 roku książkę "Dziedzictwo tego czasu" czyli "Héritage de ce temps". Opisał w niej upicie się nazistow ideologia... pewna niezgodę czasów. Bloch wyraził w tekście nadzieje, ze przypomnimy sobie o tym co było przed ich nadejściem... czyli o tym co pozostało nam do zrobienia, o czasie, który pozostał nam do przeżycia i o tym co zamierzamy w niego włożyć... 


 

sobota, 8 października 2022

Kolejny bardzo pracowity tydzień za nami.


Ten tydzień był bardzo intensywny. Dużo pracy, dużo obowiązków poza praca, w stowarzyszeniu Bretania-Polska, dużo zaangażowań w różnych kierunkach, dużo rozmów telefonicznych, dużo rozwiązywania różnych spraw, dużo lektur, dużo emocji, dużo myśli, dużo sportu... wszystkiego było maksymalnie i nie zanosi się by było mniej. Wręcz przeciwnie. 

Narazie forma dopisuje. Czuje się znakomicie i tak potrzebuje się czuć. Robię zreszta tez wszystko by tak właśnie się czuć. 
Dzis rano wyszłam wcześnie z domu bo lubię gdy ulice są jeszcze pustawe, gdy świeże i dość zimne powietrze dotyka mojej twarzy. Kupiłam trochę kwiatów w kolorach jesieni. Zdobią cały dom. 
Zaraz zabiorę się za prace a tymczasem planuje moje gotowanie, bo jak wiadomo to jedna z moich pasji. Będzie łosoś z selerem naciowym i orzeszkami pinii, będą zupy bo już chłodno wieczorami... a jutro będzie uroczysty obiad z teściami, na który podam tartę z czerwona cebula, gorgonzola i świeżymi orzechami włoskimi - wiecie, ze te świeże maja zupełnie inny smak niż te suszone?
Na danie główne będzie pieczona perliczka w marchewkach i suszonych śliwkach oraz purée z dyni a na deser Pavlova z kremem i świeżymi figami... Kupiłam tez znakomite wino. Przepisy pojawia się na moim blogu kulinarnym, jak zawsze. 

A teraz będę pisać, pisać, tworzyć i śpiewać pod nosem! 

 

czwartek, 6 października 2022

"Kiedy będziesz słuchać te piosenkę". L. Lafon z cyklu przeczytane.


Coz to za poruszająca lektura. Lola Lafon pisze znakomicie, z wielkim wyczuciem, z wielka wrażliwością i delikatnością choć temat, którego dotyczy ta książka jest ... tragiczny. To zreszta jeden z bestsellerów francuskiej jesieni czyli La rentrée 2022. 
Autorka postanowiła spędzić noc w muzeum - domu, w którym przez dwa lata mieszkała ukrywając się Anne Frank wraz ze swoją rodzina. Sam wybór miejsca... muzeum nie muzeum bo eksponatów tutaj przecież nie ma prawie żadnych, może wydawać się zaskakujący. 

Tytuł książki nawiązuje do zupełnie innego niż ta opisana noc faktu a mianowicie do spotkania w Bukareszcie młodzieńca z Kambodży, który wraz ze swoją rodzina, po objęciu władzy przez Pol Pot'a musi wracać do Phnom Penh... niejako wiedząc, ze ten powrót skazuje ich na prześladowania i na śmierć. Pisząc do autorki, z Pekinu,  dedykuje jej ostatnia piosenkę... 

Co łączy to spotkanie, los mieszkańców Kambodży z losem Anne Frank i ogólnie europejskich Żydów? 

Tragedia prześladowań i śmierci. 
I NIEOBECNOSC... 

Spedzjac noc w aneksie czyli na 40 metrach kwadratowych, gdzie mieszkała rodzina Franck przez dwa lata nie widząc nieba, nie czująca wiatru... Lola Lafon spotkała Nieobecność. Nieobecność obecna bo opisana w dzienniku Anne Frank, jednej z najslyniejszych dziś książek ludzkości...

Kilka cytatów:

"Jasne dyskursy należą do specjalistów od komunikacji i to niezależnie od tego czy są oni politykami czy twórcami reklam. Można je przejrzeć na wylot, coś nam sprzedają. Gdy tymczasem niejasnosc, płynność zmusza nas do myślenia. Trzeba jej się przyjrzeć... Powieść nie może być przezroczysta, jest utkana z wątpliwości i z samotności... Powieść się nie sprzedaje, ona się proponuje" - strona 56.

"Dlaczego piszemy? ... odpowiedz jest w cytacie z Joyce Carol Oates: 
"Cokolwiek robicie, czy robicie to samotnie czy nie, niezależnie od momentu, niezależnie od sposobu, niezależnie od przyczyny, niezależnie od sekretnego celu waszych działań, nie zapominajcie, ze po drugiej stronie wagi jest próżnia, śmierć, zapomnienie. Przeciwstawiacie się zapomnieniu" - strona 92

Z dziennika Anne Frank 3 maj 1944 - AKTUALNE...
"Nie uwierzę w to, ze wojna jest wynikiem działań ludzi wielkich, rządzących czy kapitalistów, o nie, ludzie mali uwielbiają wojnę w przeciwnym wypadku już dawno by się jej sprzeciwili! Jest w ludziach potrzeba niszczenia, bicia do śmierci, zabijania i upajania się przemocą i dopóki cala ludzkość nie dozna wielkiej przemiany, wojna będzie trwać. Wszystko co zostało zbudowane, kultywowane, wszystko co się rozwinęło zostanie zniszczone by znów zacząć od nowa!" - strona 123

I na koniec ucieczka, emigracja przymusowa...
Elie Wiesel pisze o nich tak :
"Przypominają innych ludzi. Jedzą, śmieją się i kochają... ale są w nieprawdzie: grają jakaś role czasami o tym nie wiedząc. Ktokolwiek widział to co widzieli oni nie może być tacy sam jak inni ludzie. W nich coś jest zniszczone" strona 156...

Goraco polecam! 

 

wtorek, 4 października 2022

"Obudźmy się" Edgar Morin z cyklu przeczytane.


Wieczorna lektura. Krótki, 80 stronicowy esej jednego z najwiekszych żyjących francuskich filozofów i socjologów. Edgar Morin ma już 101 lat ale wciąż pozostaje aktywnym i inspirującym myślicielem. W swojej młodości był partyzantem ale tez komunista, członkiem partii do 1951 roku. W kolejnych latach zerwał z komunizmem i wykładał miedzy innymi w mojej szkole, w której pisałam doktorat czyli w Ecole des hautes études en sciences sociales EHESS, w Paryżu. 
Esej "Obudźmy się" został wydany w tym roku i wzywa po okresie pandemii ale tez w kontekście wojny na naszym kontynencie do budowania Francji humanistycznej a nie regresyjnej czy reakcyjnej. Ten tekst mówi NIE wszystkim ekstremizmom. 

Według Edgar Morin powinnismy przestać myśleć o linearnej koncepcji historii. Powinnismy skupić się na naszej planecie ziemii, na mocy naszej ludzkiej świadomości. Powinnismy przestać przeciwstawiać to co jest uniwersalne temu co jest cząstkowe tylko koncentrycznie połączy nasze ojczyzny, rodziny, regiony, narody i zintegrować je z nasza ziemia ojczyzna, wspólną nam wszystkim. Polityka powinna być w pełni humanistyczna czyli:
zintegrowana z ekologia 
skupiona na sprawiedliwej dystrybucji bogactw a nie tylko na zyskach
skupiona na konsumpcji wolnej od kajdanek reklamy
solidarna
skupiona na edukacji
skupiona na ograniczaniu biurokracji

Jednym słowem Edgar Morin postuluje o prawdziwy powrót humanizmu do naszej cywilizacji, do naszego codziennego życia. 
Trudno się z nim nie zgodzić. 

 

niedziela, 2 października 2022

Wczorajszy koncert czyli polski folklor! Chludowianie!


Pojechaliśmy wczoraj wieczorowa pora do gminy Châteaugiron. Tutaj na godzinę 20:30 zaplanowany był koncert grupy Chludowianie. I przyznam, ze po raz pierwszy, na żywo widziałam tego typu występ... z dzieciństwa pamietam spektakle z TV zespołu Mazowsze czy Śląsk. 
Coz to byl za spektakl... 53 tancerzy na scenie! 6 różnych strojów ludowych z różnych regionów Polski. Polska tradycyjna muzyka i tance i znakomite wykonania wokalne ... amatorów! Niektórzy z nich byli bardzo młodymi ludźmi, inni dużo starszymi. 
Sluchalam, ogladalam, podziwiałam... i przypomniało mi się...
Dziecinstwo! Piosenki śpiewane przez mamę czy dziadka. Dwóch młodych artystów wykonało tez ulubione piosenkę mojego syna z dzieciństwa... Antek śpiewał ja jak miał 2,3 latka "Pije Kuba do Jakuba"... ha, ha... najbardziej zawsze podobało mu się "łupu cupu". 
Grupa wykonała Krakowiaka, Ostatki, Kurdesz, Kujawiaka, Oberka itd... w obrazach-scenach. 
Lepiej było jednak mówić biegł po polsku by zrozumieć przekaz... 
Tekst piesni i piosenek jest jednak z pewnością sporym ograniczeniem dla francuskiej publiczności. 

Gmina Châteaugiron jest bliźniacza gmina Puszczykowa. 
Wspanialy wieczór. 
Wyrazy uznania dla artystów i francuskich organizatorów!