środa, 19 lutego 2020

"Zima w Sokcho" czyli przeczytane wczoraj i przedwczoraj. Delikatność koreańskiej narracji.


Od kilku lat juz cenie sobie ksiazki japońskich czy koreańskich pisarzy... o kilku juz tutaj byla mowa. 
Ich delikatność narracji, takie malowanie rzeczywistości delikatnym pędzlem słownego światła dotyka mnie do gleba. Sprawia, ze wchodzi w inny swiat, w glab siebie. 

Ksiazka Elisa Shua Dusapin to historia niesamowitego jakby nierealnego spotkania dwoch samotnych dusz: francuskiego pisarza komiksów i francusko-korenskiej dziewczyny. Spotkanie ma miejsce w opustoszałym, zimowym kurorcie Korei Południowej, tuz nad granica z Korea północna. Czas sie zatrzymuje. Pozostaje poezja egzystencji. Kontemplacja. 

Ksiazka została nagrodzona przez naszych licealistów ale tez nagroda Robert'a Walser'a i SGDL jako rewelacja roku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz