niedziela, 26 czerwca 2022

"Elvis" coz to za film!


Wczorajszy wieczór spędziliśmy w kinie na nowym filmie zatytułowanym "Elvis". Po sukcesach w Cannes, film ten w końcu trafił na ekrany kin. Od lat mam płyty i słucham często, bardzo często piosenek Elvis'a Presley'a. Jego głos zachwyca do dziś. jego taniec hipnotyzuje, jego uśmiech przyciąga jak magnes! Jakim wspaniałym mężczyzna, artysta i człowiekiem musiał być Elvis...

Ta biografia filmowa przedstawia Elvisa przez pryzmat jego relacji z menedżerem pułkownikiem Parkerem zagranym w filmie przez znakomitego Tom'a Hanks'a. I to jak zagranym! Relacja toksyczna, chora, skomplikowana, która przyniosła i Elvisowi i jego rodzinie poważne straty a i najprawdopodobniej jest główna przyczyna śmierci artysty. 

Elvisa zagrał znakomity Austin Butler... ale Elvisa w tym filmie nie ma, jest jakby nieobecny bo Elvisa zagrać się nie da. I gra Butler'a jest na to ewidentnym dowodem... Młody aktor nie starał się wcielić w Elvisa, zastąpić go zagrał go jakby "stojąc z boku". I wielu krytyków filmowych potwierdza ten fakt jak i sama córka Elvisa obecna na premierze filmu w Cannes. 

Spektakl jest jednak doskonały. Film tętni muzyka, życiem, szybkość i wieloznaczeniowosc scen może przyprawić o zawrót głowy! Niesamowity moment! Doskonały moment! 
Warto wybrac się na ten film. Nie jest on bowiem przeznaczony tylko dla fanów Elvisa. jest w nim dużo więcej... wpływ blues'a na rozwoj światowej muzyki, segregacja rasowa, spora dawka psychologii ale tez zwykle ludzkiej miłości!



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz