I taka krotka refleksja... po wizycie na wystawie dziś rano ( patrz poprzedni wpis)
Zwiedzajacy... nasza grupa z przewodnikiem i inne grupy... sami biali i Francuzi...
Pilnujacy sal w czerwonych koszulkach z napisem "Ochrona" czyli sécurité - sami Afrykańczycy...
Nasz przewodnik, młody mężczyzna stanął przed portretami - jedyne takie były 3 w serii, czarnoskórego mężczyzny i mówi "proszę zauważyć, ze od czasu jak ludzkość maluje czy rzeźbi portrety to głównie dotyczą one białych... i wśród zwiedzających mamy tez 99% białych"...
Jest to strasznie przykre, ale w takim prowincjonalnym mieście jak rennes, duzooo bardziej widoczne niż w Paryżu czy Madrycie.
Niestety...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz