sobota, 7 lutego 2026

Swinki!





Coz... nie wiem jak to nazwać?  dziś rano drzwi otwarte w liceum, w którym uczę. Pojechałam na 9 bo to było otwarcie. I byłam ... sama na 15 nauczycieli historii-geografii, tych, którzy uczą tam od wielu, wielu lat. 

Otworzyłam sale ale NIC nie było przygotowane... Wczoraj pytałam i w poprzednich dniach co i jak i mi mówiono, ze nie ma się czym przejmować. Okazało się jednak, ze jest. 

Rodzice z uczniami zaczęli napływać w ilościach hurtowych a ja wciąż byłam sama w tej gołej i obleśnej sali. Mówiłam im by wrócili później bo moich kolegów jeszcze nie ma. 


W międzyczasie dowiedziałam się, ze nie mam identyfikatora bo dla mnie nie zrobiono, pominięto mnie jak we wszystkich innych liceach w tym mieście. Wpadł dyrektor i wydarł mordę, ze nic nie jest gotowe i ze gdzie są inni. Odpowiedziałam, ze nie wiem. Pobiegł gdzieś dalej. 

O 9:37 pojawił się kolega z kubkiem kawy i jedzący bułkę. Z przerażeniem stwierdził, ze NIC nie jest gotowe a miało być gotowe wczoraj...  Poleciał na górę i zniósł jakiś karton. Pomogłam mu szybko jakoś to ustawić : czarno-biale tablice informacyjne datujące na okres średniowiecza z częścią nieważnych już informacji... 


Kolega napisała mail do innych kolegów tutaj przytaczam kopiuj-wklej


samedi 07/02/2026

Salut, 
 
Petit coup de gueule : la salle C009 n'était pas du tout préparée ce matin quand je suis arrivé à 9h... 
Agnieszka était là, un peu désemparée car ne connaissant pas les us et coutumes de notre bahut.
Heureusement que Cécile avait sorti le carton au cabinet d'HG avec les panneaux et y avait glissé les flyers !
Merci à toi !
 
Par ailleurs, nos panneaux sont quand même un peu "cheap", à priori des collègues d'autres disciplines ont reçu un code spécial JPO pour pouvoir imprimer en couleurs. Bref, il faudrait envisager d'ici la fin de l'année de dépoussiérer un peu notre présentation. A bon entendeur !
 
Manu

Drugi nauczyciel pojawił się o 10:10 i zaraz wyszedł po kawę i kanapki do piekarni obok.... Trzecia pani pojawiła się kilka minut później i po 30 minutach wyszła bo stwierdziła, "ze drzew otwarte ja nie interesują"...

Mam tylko JEDNO do powiedzenia...
SKUR.... WY... SYNY... a nie koledzy w pracy. 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz