Wczoraj pisałam o 3 maja w Comblessac. Dziś miałam zaszczyt i ogromna szanse spotkać panią Germaine Roger i obejrzeć z nią film o niej, o polskich żołnierzach w Bretanii w 1939 roku i o tych wszystkich Polakach dziś i Francuzach, którzy tyle robią by ta pamięć nigdy nie zaginęła, zniknęła... Pani Roger ma dziś 103 lata.
Wciąż pamięta Ksawerego Pruszynskiego i jego portret jest w jej pokoju. Jest pełna życia i poczucia humoru!
To był dla mnie ogromny zaszczyt.
Pani Roger mówi "Dziękuję wam Polakom, ze do nas przybyliście w 1939 roku tyle nam dobra daliście"... a ja płacze i dziękuję jej, ze wtedy Francuzi tacy jak ona przyjęli naszych żołnierzy i dali im dach i jedzenie bo jak możecie usłyszeć we fragmencie video nasi żołnierze nie mieli pieniędzy, nie mieli czym płacić... Zostawili obraz i jak mówi pani Roger "najwspanialsze Święta Bożego narodzenia z ogromna choinka i śpiewami, skorych w Bretanii do tego czasu niby nie widziano"
Pisze na gorąco i pod ogromnym wrażeniem więc pewnie nie jest to składne i ładne.
Dziękuję ogromnie wszystkim tym dzięki, którym moje popołudnie i mój poranek - bo nagrywałam wywiad były możliwe!
Fragmenty vidéo na mojej stronie Facebook.
Ksawery Pruszyński, portret, który stoi w pokoju pani Germaine Roger.
Mloda pani Germaine Roger
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz