poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Dzis przy śniadaniu...

...wyciągnęłam kubek-filiżanek, która dostałam pełna jagód na Świecie Borówki w skansenie Moniaków w Zubrzycy górnej... I nagle wróciły i ożyły wspomnienia. 

















To miejsce jest wyjątkowe dla mnie nie tylko dlatego, ze nosze to nazwisko, ale tez dlatego, ze jak się tam jest to wyraźnie czuć obecność tych, których już nie ma, ale którzy to miejsce stworzyli.
To nie jest kolejny skansen czy muzeum stworzone ex-nihilo na jakimś terenie... to jest miejsce życia, nobilitacji, losów tej rodziny, która wpisała się w historie Orawy.

Więc sobie wspominamy i cieszymy się tym co było!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz