niedziela, 8 lutego 2026

"Norymbergia" filmowo i podążając za tym, ze "Niemcy nie powinny istnieć"


Poszłam wczoraj bo bardzo złym poranku do kina na najnowszy film o procesie norymberskim. Byliśmy w 2021 roku w Norymbergi i to miasto wywarło na nas ogromne wrażenie. te zdjęcia poniżej są z tej właśnie podróży. Byliśmy wtedy w sali, w której odbywał się proces, w celach, w muzeum, weszłam tez do archiwów. 

Film ma dydaktyczny wydźwięk. To prawda, ale nie jest relacja z procesu. Jest raczej próba odczytania pewnych ludzkich zachowań. Centralne miejsce w nim zajmuje relacja amerykańskiego psychiatry Douglas'a Kelly z Hermannem Goeringiem. To dość osobliwy opis manipulacji, siły inteligencji i intelektu oraz wciąż, od wielu dzisaitek lat próba odpowiedzi na pytanie:

"Czym różnią się Niemcy od nas?"
Chodzi oczywiście o urzędników nazistowskiego reżymu ale tez o te masy obojętnych obywateli. 
I jak na procesie Eichmanna w 1961 roku w Jeruzalem odpowiedz wciąż jest taka sama:

Niczym...  ale po tym co zrobili... może nie powinno ich być?
Ta teza Hanny Arendt o banalności zła, które rodzi się w jednostkach ludzkich miernych, leniwych, nie skłonnych do refleksji i poddanych rozkazom i poleceniom tym co są wyżej, jest wciąż jak najbardziej PRAWDZIWA i to w różnych krajach i na różnych płaszczyznach. W moim francuskim liceum sprawdza się na 1000%! Choć w 2026 roku jesteśmy! 

To samo potwierdziły przecież doświadczenia Stanley'a Milgrama w latach 1970 i następnie w latach 2000 powtarzane w wielu krajach, w tym tez w Polsce, gdzie poziom spolegliwości i poddaństwa był wyjątkowo wysoki 86% badanych z tego co pamietam. 

Nie bądź OBOJETNY mówił Marian Turski w Oswiecimiu. TO 11 przykazanie... nie docierało do wielu osób wtedy, nie dociera i dziś. 

Film znakomicie zagrany. Russel w roli Reischmarschalla  po prostu znakomity. 

Polecam! 







 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz