Takie dane podał wczoraj nasz 7-my minister edukacji (w ciagu 5 lat). Okres obejmuje marzec-grudzien 2025 i 1500 kontroli policyjnych. Czyli co trzecia kontrola to bingo - nóż!
Stwierdzam jednak, ze od września tam gdzie uczę nie było żadnej kontroli. Więc nie wiem ile noży krąży w liceum?
Nasz minister poinformował tez, ze zorganizowano 1600 rad dyscyplinarnych i ze ci uczniowie zostali wykluczeni. Ale nie sprecyzował gdzie są teraz? Wykluczeni na 1 dzień czy 2? Przeniesieni do innych szkół? Czy wrócili do tych samych?
Z mojego, osobistego podwórka... moje maile do kolegów w liceum czy dyrekcji placówki zderzają się z brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi. Po prostu dźwięczy cisza.
Wczoraj jedna koleżanką w pracy przyszła do sali, w której miałam lekcje i pyta mnie "od kiedy pracuje w edukacji narodowej?". Powiedział mi "ustnie", ze ze wszystkim co napisałam się zgadza i z ci koledzy, z którymi rozmawiała tez się zgadzają "rzekomo" ale NIKT NIC nie może powiedzieć ani już tym bardziej napisać... bo się boja.
Tak szczerze mówiąc to ja nie wiem czego się boja?
To jedna z głównych charakterystyk francuskiego zachowania, już Bobkowski o tym pisał w 1940 roku! to się nazywa lâcheté czyli tchórzostwo.
Niestety nie wchodzi oni w poczet wartości, które wyznaje i w życiu praktykuje.
Owaz koleżanka powiedziała mi, ze ona jednak coś napisze publicznie bo ona się nie boi. To czekam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz