W ubiegłym tygodniu 4 osoby były ofiarami nożowników i innych ataków z bronią w mieście Rennes. Ten tydzień tez zaczął się tragicznie. W niedziele został zamordowany 11 letni Théo. Zamordowany przez 16 latka i 15 łatkę nad brzegiem rzeki, gdzie łowił ryby. Przyczyna mordu jest, wedlug prokuratury " sprzęt wędkarski warty kilkadziesiąt euro oraz chęć zemsty". Młodzi mordercy namoczyli ręcznik by tym namoczonym lepiej ścisnąć szyje małego Théo. Sprzęt zabrali a ciało chłopca zostawili w krzakach.
Wczoraj w moim liceum tymczasowym czyli w Bréquigny został ugodzony noże, nacinakiem? uczeń klasy maturalnej przez innego ucznia tejże klasy. Uczniowie z innych klas powiedzieli mi kim był sprawca ale nie wiem kim jest ofiara przewieziona wczoraj do szpitala. Nie znamy powodów. Znamy za to masę plotek, dyskusji i domysłów bo uczniowie mówią o tym non stop - wczoraj mówili. Informacje oficjalne są ze zrozumiałych powodów krótkie i zdawkowe. Wiemy, ze ugodzony uczeń będzie żył.
To tylko jedno miasto i to prowincjonalne w tym kraju... W ilu miastach, szkołach, barach dochodzi codziennie do tragedii?
Wczoraj w pokoju nauczycielskim u mnie wybrzmiewalo "gdzie są rodzice?" albo "zdziczenie" albo inne tego typu określenia i słowa.
Jak "poważne" powody skłaniają tych młodych ludzi do morderstw bądź próby morderstw?
Kto ma im przekazać, kiedy i jak, ze życie ludzkie jest cenne i święte? Dlaczego tego do tej pory nie zrobiono? Dlaczego to nie zostało zrozumiane?
Pytanie: kto chce jeszcze żyć w takim społeczeństwie nasuwa mi się samo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz