piątek, 26 czerwca 2026

Francuskie dzieci... zamordowane w ostatnich miesiącach


Zdjecia z różnych publicznych źródeł...

Na pierwszym z nich Louis, 17 lat, chłopak, którego pobito na śmierć w Narbonne, na południu kraju i który umierał przez kilka dni zanim cały kraj nie dowiedział się o jego męce w ubiegłą środę. Louis został pobity przez 5 podrostków dlatego, ze przez ostatnie 6 miesięcy był ich ofiara i postanowił zaskaryzc prześladowców mówiąc o nich na policji i w szpitalu po pobiciu z 12 czerwca. Zamiast go ochronic... tydzień później  czyli 19 czerwca jego tortury oraz śmierć sprawcy sfilmowali i opublikowali w mediach społecznościowych. 

Dalej jest 11 letni Théo zamordowany w Rennes kilka tygodni temu przez dwóch nastolatków: dziewczynę i chłopaka, którzy chce odebrać mu wędkę... zaraz obok naszego miejsca zamieszkania...

Następnie Lyhanna dziewczyna, która gwalcil i zamordował pedofil, na którego skargi były składane od lat ale ani system sadowy ani policja nie aresztowały tego złoczyńcy. 

Na kolejny zdjęciu Philippine młoda studentka Paris Dauphine, która zgwałcił i zamordował obcokrajowiec, który miał nakaz opuszczenia kraju i który już wcześniej zgwalicil inna dziewczynę... Nie został wydalony z Francji, popełnił kolejna zbrodnie.

Dalej Benoit, 17 lat... zadźgany na śmierć podczas meczu za to, ze chciał by nastolatek, ktory zabrał mu czapke z daszkiem ja oddal...

Kolejno Elias zadźgany maczeta za telefon na ulicach Paryża, 14 lat... przez nastoletnich zbrodniarzy.

Nastepnie Lola, 12 lat torturowana i zabita, Paryż...
 I kilka tygodni temu moje liceum, w którym uczyłam w tym roku... ofiar śmiertelnych brak ale atak na ucznia klasy maturalnej, na terenie liceum, przed szkolna biblioteka...

I jeszcze długo mogłabym wymieniać... ale podaje tylko te medialne i najbardziej drastyczne zabójstwa.

Co moze myslec o tym matka, nauczycielka, wykładowca uniwersytecki, Polka i Francuzka?  

Szczerze mówiąc przestałam to ogarniać emocjonalnie i intelektualnie od środy... Za dużo... zbyt dużo... To za bardzo boli.  

Dlaczego tyle przemocy i to skrajnej przemocy? Dlaczego taki stan społeczeństwa? Dlaczego taka pasywność, bezradność? Dlaczego, dlaczego, dlaczego... 

Z drugiej strony... może to nie powinno dziwić skoro nie ma najmniejszych oznak współczucia dla dzieci, które maja się uczyć w klasach, gdzie jest 38°C? Dla osób starszych, które nie maja klimatyzacji w domach starców? Dla osób chorych, które umierają w przepełnionych szpitalach? Dla wielu innych kategorii społecznych... W słowach przemoc, w działaniach przemoc, w braku działań przemoc, w zbrodniach przemoc... 

Nie morduja szczęśliwi, nie biją szczęśliwi, nie gwałcą szczęśliwi... to wiemy... co zrobimy z tym kolektywnie i indywidualnie dalej? 









 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz