A nie tak dawno byłeś taki malutki...
Od wczoraj w Paryżu zdaje ustne na konkursach do Grandes écoles parisiennes de commerce. Upał ale cóż z tego trzeba się dusić od 7 rano w garniturze, koszuli, pod krawatem i w butach eleganckich. Do tego dochodzi stres związany z samym zdawaniem i pytaniem czy jest szansa, czy się uda?
Wczoraj poszło dobrze. 4 konkursy ustne: matematyka bez przygotowania, język niemiecki, angielski oraz rozmowa z jury, test na osobowość. Wszedł o 7 do szkoły wyszedł o 18. Ale zadowolony. Dziś ciąg dalszy i podróż do Lyonu wieczorem bo jutro w Lyonie, inna szkoła i tez zdawanie.
Tak się zastanawiam kiedy zdołamy choć kilka dni odsapnąć, odpocząć, wyłączyć stres i napięcie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz