sobota, 9 marca 2024

Podryw?!

Poszliśmy dziś rano na rynek Lices i żeby szybciej nam zakupy poszły każdy zajął się swoją działka. Mój mąż mięsem, rybami i naleśnikami gryczanymi a ja owocami i warzywami oraz kwiatami. 
I tak dochodząc do straganu warzyw i owoców zajęłam miejsce w kolejce za pewnym panem. Ten odwrocil się i z wielkim uśmiechem mówi "Prosze, niech pani  zamawia ja poczekam, wszak wczoraj był dzień kobiet"
Z ust Francuza dość niezwykła wzmianka. Od razu pomyślałam ze albo wyglądam tak staro ze trzeba mnie w kolejce przepuścić albo może na odwrót? 

Obslugujacy sprzedawca warzyw tez mężczyzna i jego szef, szef straganu tez facet... zaczęli się prześcigać w zachwalaniu produktów, a ponieważ wiedza, ze jestem Polka pytali a jak sałata będzie, a jak szczypiorek i takie prawda milutkie zakupy w towarzystwie trzech bardzo usluznych panów. W prezencie dostałam pierwsze truskawki bretońskie za darmo a pęczek szczypiorku pan zawinął jak bukiet kwiatów i życzył mi miłego weekendu. 
Przy płaceniu pojawił się mój szarmancki mąż ze swoją karta kredytowa i z wielkim odzieniem pyta "co się dzieje"? 
I słyszy pana żona jest przeurocza, taka śliczna kobieta...

Oj proznosci ty moja! Kocham Cię! 
Ale w życiu bym nie pomyślała, ze 50+ może jeszcze być podrywana i budzić takie reakcje płci przeciwnej. A myślałam, ze wszystko to już za mną? A tutaj okazuje się, ze wcale nie. 
Milo mi ! 





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz