Uf… w naszym domu bezrobocie dobiega końca. Oczywiście nie
liczę na to, że akurat teraz będzie to ten ostatni raz ! Bo raczej nie
będzie. Ekonomia typu kapitalistycznego w demokracji liberalnej rządzi się
swoimi prawami i bezrobocie jest ich nieodłączną częścią.
A jeśli dodać do tego charakter i typ pracy mojego męża to
bezrobocie jest częstą składową naszej wspólnej egzystencji od lat.
Ale w nadchodzący czwartek nastąpi jego czasowy koniec. Mąż
jak nie mógł znaleźć odpowiedniej pracy przez kilka mięsięcy tak nie mógł, ale w
tym tygodniu dostał aż 2 propozycje pracy naraz. Wywiązał się z tego niezły
ambaras… bo miał lecieć w nadchodzący piątek podpisywać jedną umowę o pracę do
Paryża, ale druga firma chce by zaczął już w najbliższy czwartek i przysłali
wstępną umowę wczoraj. Tyle, że ta firma z piątku już zarezerwowała i samoloty
i samochód na lotnisku w Paryżu. Trzeba teraz wszystko odkręcać, ale może to i
lepiej, że akurat w tę, prawidłową !, stronę.
Pracę znalazł super… wysokie wynagrodzenie, służbowy super
samochód, pakiet zdrowotny dobrej klasy i jeszcze 7,5 tygodnia urlopu rocznie. Biuro
będzie miał 15 minut samochodem od domu. Wszyscy jesteśmy zadowoleni oprócz
Antka, który jest bardzo, ale to bardzo niezadowolony bo na 99% musimy odwołać
wakacje w Hiszpani z naszymi przyjaciółmi, zaplanowane na 16 kwietnia… i
zmienić plan bo teraz na wakacje pojadę tylko ja z Antonim.
Ale co z
tym bezrobociem… We Francji jest ono od lat wysokie. To podstawowy, ludzki
problem w tym kraju! Obecnie bezrobocie sięga ponad 10% i dotyka głównie osoby
młode oraz te po 50 roku życia. Rynek pracy we Francji jest niezwykle sztywny.
Trudno jest pracę dostać ale trudno jest też pracownika zwolnić… dlatego nie za
bardzo chcą zatrudniać… Takie błędne koło.
Pozytywnym
aspektem francuskiego bezrobocia są wypłaty zapomogi, które przysługują przez
23 miesiące w wysokości 70% ostatniej pensji. Jednakże wiele osób, ze
znakomitymi dochodami, głównie w Paryżu, nie dostaje tej sumy tylko maksymalną zapomogę dla
bezrobotnego sięgająca około 4000 euros miesięcznie. Mój szwagier po
ostatnim zwolnieniu z pracy stracił w ten sposób dużo pieniędzy, gdyż jego
zarobki przekraczały miesięcznie 10 000 euros. Ten problem dotyczy jednak
niewielu…
Jeśli przez
23 miesiące nie znajdzie się pracy spada się na tzw zapomogę społeczna czyli
RSA, które wynosi nieco ponad 400 euros. Za tę sumę we Francji przeżyć się nie
da… Trzeba szukać pomocy w ośrodkach społecznych itd.
Urzędnicy
państwowi, tacy jak ja czyli nauczyciele i inni nie mają prawa do bezrobocia,
gdyż mają do końca zagwarantowane dochody i zatrudnienie… czasem bardzo
dalekoooo od domuuuu. Bezrobocie przysługuje od 4 przepracowanych mięsięcy.
Ja jednak
się cieszę, że właśnie się u nas skończyło!
Ps: Z
radością donoszę również, że za kilka miesięcy ukaże się w Polsce moja druga
powieść!