Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majorka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majorka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 maja 2023

Majorka 12: półwysep Formentor

Ostatnia część mojej opowieści o tygodniowym pobycie na wyspie Majorka. Półwysep Formentor to jedno z najpiękniejszych i najbardziej odwiedzanych miejsc na wyspie. Przecina go kilka szlaków wędrówkowych oraz droga samochodowa, która w okresie letnim jest zamknięta całkowicie dla ruchu. 
Wchodzi się tutaj na Mirador es Colomer na 5-tym kilometrze półwyspu. Z niego roztacza się cudowny widok na cypel Nau. Na przeciwko niego rozciągała się serpentynami skalista i wyboista droga, która prowadzi do Atalaia d'Aldercutx. Stad widok na półwysep jest w 360°. To tutaj mój mąż stwierdził, ze wejdzie jeszcze wyżej i wspiął się na te średniowieczną wieże kamienna wraz z innym, przypadkowo spotkanym tatusiem Francuzem. 
Na półwyspie znajduje się tez jedna z najpiękniejszych plaż a przy niej 5 gwiazdkowy hotel. Wstęp na część publiczna plaży jest bezpłatny ale parking kosztuje krocie. Za to na plaży hotelu trzeba oczywiście zapłacić za łóżko plażowe i parasol 24 euro dziennie od osoby. 
Na końcu cypla znajduje się latarnia morska, niestety bardzo oblegana... jest tez tutaj kawiarnia bez wolnych miejsc, tysiące rowerów bo turystyka rowerowa jak i treningi sportowców to codzienność Majorki. 
Przyroda i kolory, fauna i flora... to wszystko zachwyca tutaj najbardziej. 
Chce się wrócić! 





















 

Majorka 11: Średniowieczna Alcudia


To miasteczko było blisko naszego hotelu... a jest średniowieczną perełką wyspy. Liczy zaledwie 6 tysięcy mieszkańców. Zostało założone w roku 70 przed Chrystusem przez Rzymian. są tutaj do dziś teatr, mury obronne i kilak ulic z czasów antycznych. W V wieku zniszczyli miasto Wandale ale Pół-lèntia została odbudowana przez Arabów. nazwa Alcudia - to pozostałość po arabskim ai qudya co oznacza wzgórze. W XIII wieku miasto zostało zajęte przez koronę Hiszpanii. 
Są tutaj tłumy turystów... szczególnie w niedziele, my tez byliśmy w niedziele bo u podnóża murów odbywa się rynek, targ a na nim... same pyszności za małe pieniądze, dużo mniejsze niż we Francji. To był raj truskawek, pomidorów świeżych i suszonych, oliwek, oliwy itd... 








 

Majorka 10: Palma: Fundacja Miro.


Joan i jego żona Pilar Miro zamieszkali w Palmie w 1956 roku. Pochodzili zreszta obydwoje z Majorki. Wzgórze, które obrali na swoją siedzibę było wtedy niezamieszkałe. Dziś stoją tutaj dość wątpliwej estetyki bloki, które zasłaniają widok na morze Śródziemne. Na początku artysta wybudował tutaj swoje atelier a kilka lat później kupił ten stary, XVIII wieczny dom nazywany San Boter. W nim powstawały największe jego dzieła. W 1992 roku, 9 lat po jego śmierci wybudowany pierwszy budynek Moneo,w kształcie gwiazdy - to ulubiona forma artysty, w którym dziś jest wystawa jego prac. Od niego zreszta zaczyna się zwiedzanie fundacji. W ogrodzie znajdują się rzeźby Miro. nas jednak najbardziej zachwyciło jego atelier i Son Boter z pokrytymi rysunkami ścianami - rysunki są nawet w kuchni pary. Miro tworzył bowiem wszędzie. 
Pamietam jak Antoś był malutki, miał chyba niemal 2 latka i byliśmy w Barcelonie również w muzeum Miro. Jaki on był zachwycony wtedy, jako prawie niemowlę jego sztuka. Kupiliśmy mu wtedy, w butiku muzeum domino z rysunkami Miro. I wiecie, ze ma je do dziś!!! sic! po tylu latach... 
cdn


















 

sobota, 6 maja 2023

Majorka 9: Palma czyli stolica wyspy: część 1



Palma liczy sobie ponad 400 tysięcy mieszkańców. Miasto jako siedlisko ludności znane jest od czasu brązu. Było zajęte przez Rzymian, następnie od 902 roku przez Arabów by od 1229 znaleźć się w królestwie Hiszpanii. Majorka zreszta jak i palma to skrzyżowanie morskich dróg i wpływów różnych cywilizacji. 
Najładniejsza jest stara część miasta. Uliczki wokół katedry i palacu Almudaina są wbrew pozorom dość spokojne bo wycieczki i basowa turystyka koncentrują się zazwyczaj na samej katedrze i na porcie. W sercu miasta można odnaleźć jego dusze, ciche zaułki, podwórza z kwiatami i rzeźbami - zwane patios, budynki Art Nouveau w tym te Gaudiego i jego uczniów. 
Katedrę pomimo tłumów warto zobaczyć od środka choć bilety do najtańszych nie należą. Ale ołtarz Gaudiego i ceramiczna kaplica Barcelo są po prostu przepiękne. 
Zainteresował mnie tez, widoczny na zdjęciu, grób Matki Bożej... rzadko można tego typu rzeźby i groby znaleźć na świecie! 
Palac Almudaina w sumie jest bardziej ciekawy z zewnątrz niż wewnątrz. Muzeum sztuki sakralnej - mnie bardzo zainteresowało i Antka tez - bo my lubimy i sztukę i starocie.