środa, 27 maja 2026

Powrot do równowagi w... Dinard.


Po ostatnich wydarzeniach w Rennes i w moim tymczasowym liceum musiałam powrócić do równowagi. Zebrać myśli, wyczyścić głowę i serce i przede wszystkim znów zobaczyć piękno Bretanii. Ponieważ dziś nie mam lekcji to pojechałam do Dinard. Upał straszny także teraz już wróciłam, ale napatrzyłam się na błękit i turkus, na piękne wille w tym te polska Wistule... na zdjęciu poniżej w różowym kolorze, zjadłam pyszny obiad. Pomaszerowałam sporo. Tego mi było trzeba. Trochę obawiam się o jutro bo jutro powrót do pracy ale chyba udam się tylko na lekcje poranna bo na te popołudniowe owszem pojadę ale ich nie zrobię bo temperatura w klasach jest strasznie wysoka i nie ma jak odświeżyć a uczniów po 36 w klasie więc skorzystam z mojego prawa do "retrait"czyli wycofania się bądź odstąpienia z powodu złych warunków pracy i stanu zdrowia jeśli temperatura w klasie będzie wyższa niż 28°C. 













 

Ile jest jeszcze warte ludzkie życie?


W ubiegłym tygodniu 4 osoby były ofiarami nożowników i innych ataków z bronią w mieście Rennes. Ten tydzień tez zaczął się tragicznie. W niedziele został zamordowany 11 letni Théo. Zamordowany przez 16 latka i 15 łatkę nad brzegiem rzeki, gdzie łowił ryby. Przyczyna mordu jest, wedlug prokuratury " sprzęt wędkarski warty kilkadziesiąt euro oraz chęć zemsty". Młodzi mordercy namoczyli ręcznik by tym namoczonym lepiej ścisnąć szyje małego Théo. Sprzęt zabrali a ciało chłopca zostawili w krzakach. 

Wczoraj w moim liceum tymczasowym czyli w Bréquigny został ugodzony noże, nacinakiem? uczeń klasy maturalnej przez innego ucznia tejże klasy. Uczniowie z innych klas powiedzieli mi kim był sprawca ale nie wiem kim jest ofiara przewieziona wczoraj do szpitala. Nie znamy powodów. Znamy za to masę plotek, dyskusji i domysłów bo uczniowie mówią o tym non stop - wczoraj mówili. Informacje oficjalne są ze zrozumiałych powodów krótkie i zdawkowe. Wiemy, ze ugodzony uczeń będzie żył. 

To tylko jedno miasto i to prowincjonalne w tym kraju... W ilu miastach, szkołach, barach dochodzi codziennie do tragedii? 
Wczoraj w pokoju nauczycielskim u mnie wybrzmiewalo "gdzie są rodzice?" albo "zdziczenie" albo inne tego typu określenia i słowa. 
Jak "poważne" powody skłaniają tych młodych ludzi do morderstw bądź próby morderstw? 
Kto ma im przekazać, kiedy i jak, ze życie ludzkie jest cenne i święte? Dlaczego tego do tej pory nie zrobiono? Dlaczego to nie zostało zrozumiane? 

Pytanie: kto chce jeszcze żyć w takim społeczeństwie nasuwa mi się samo? 

 

niedziela, 24 maja 2026

Film "L'abandon" czyli ostatnie 11 życia Samuela Paty, nauczyciela historii-geografii...


Francuski tytuł można przetłumaczyć na język polski jako "Opuszczenie" czy "Porzucenie" i cały film opisuje tragiczna historie tego porzucenia, nauczyciela historii i geografii we francuskim gimnazjum, któremu 16 października 2020 roku islamski dziadista odciął głowę na ulicy. 
11 ostatnich dni życia mojego kolegi, naszego kolegi wstrząsnęło środowiskiem edukacyjnym we Francji. W tym czasie wspol-napisałam i wspol-podpisałam manifest, który został opublikowana przez dziennik "Le Monde".



Film choć fabularny i zaprezentowany na festiwalu w Cannes poza konkursem, jest, jak dla mnie, praktycznie filmem dokumentalnym. Porażającym swoim tragizmem i groza. Najwiecej łez wywołała we mnie podwójna samotność tego nauczyciela. Aspekt, o którym krytycy filmu nie mówią. Ten mężczyzna ten człowiek był straszliwie sam. Sam w swoim środowisku zawodowym, z nieznacznym wsparciem dyrektorki gimnazjum i sam, przynajmniej tak to wyglada na filmie, w swoim środowisku rodzinnym, które chyba, choć nie wiem tego dokładnie, nawet nie wiedziało co on przeżywał przez te 11 ostatnich dni. Żadna wymiana, komunikacja czy wsparcie ze strony rodziny nie jest ani pokazane ani uwzględnione. Jeśli rzeczywiście nie dzielil się wtedy swoim życiem ze swoją rodzina...  to jest to niestety bardzo smutny obrazek francuskich relacji i międzyludzkich i rodzinnych, które znam z mojego codziennego życia tutaj. Relacje zawodowe tez w 90% przypadków wyglądają dokładnie tak jak je pokazuje ten obraz. Dla mnie, Polki, to niezwykle jasne i bolesne i tez niezrozumiale. 

Niewydolność i nieudolność różnych służb i administracji jest szeroko znana i opisywana więc akurat w tej kwestii nic nowego. 
Kłamstwa, manipulacje i instrumentalizacje treści lekcji wychowania moralnego i obywatelskiego, która Samuel Paty przeprowadzał w 4-tej czyli przedostatniej klasie gimnazjum wśród 13 latków to oczywiście główne powody całej tej machiny śmierci, która ruszyła po prezentacji karykatur proroka Mahometa. Lekcje, jak przewiduje program, miały temat "wolności słowa" i zostały przygotowane z użyciem karykatur opublikowanych przez tygodnik "Charlie hebdo", który tez był celem ataków terrorystycznych. Edukacja narodowa we Francji, na swojej stronie Canopée zatwierdziła jako legitymie używanie tego typu dokumentacji. Nie wszyscy jednak: uczniowie, nauczyciele i rodzice, uznali je za legitymne... I to oczywiscie jeden z głównych tematów filmu. 

Obraz wywołuje do dziś spora polemikę we Francji. Niektóre środowiska skrajnej lewicy uważają, ze powinien być zakazany bo piętnuje islam i muzułmanów, inne z koleji bardziej prawicowe wręcz przeciwnie, mówią ze powinien być pokazany w szkołach we Francji ze względu na swój pedagogiczny i dydaktyczny wydźwięk. Większość jednak, z tego co widzę wokół siebie... po postu milczy. 

 

sobota, 23 maja 2026

Poranek na bretońskim targu...


Taki trochę poza tym naszym trudnymi życiem czas, wycięty, wyjety, w nawiasie. Zakupy na gorącym i jakże już kolorowym rynku Lices. Letnie owoce na wszystkich straganach wlacznie z morelami, brzoskwiniami i jeszcze dużo wiosennych pęczków szparagów, rzodkiewek, brukwi i marchwi. Wszystko kusi a mnie, jak zwykle najbardziej przyciągają stoiska kwiatowe bo tutaj nie tylko kolor ale tez zapach i ta obfitość wszystkiego. 

Jake daleko jesteśmy tutaj robiąc te zakupy od tego czym żyje świat... jakże daleko są wojny, bomby, zabici i ranni, daleko mentalnie, daleko bo myślimy o rzeczach dobrych i smacznych a upał sprawia, ze czujemy się tez trochę wakacyjnie już. Niestety ten świat nie zniknął, nie zatrzymał się ani na chwile. To my zatrzymalismy się trochę w naszej egzystencji by pokontemplować to piękno, którego na codzień często brakuje. 
Jestem ogromnie wdzięczna za ten moment, za te obfitość życia. 

Obejrzałam właśnie archiwalne nagrania kobiet z Teheranu z 1979 roku... kobiet nauczycielek, wykładowczyń, architektów i każda z nich z optymizmem i z radością ocenia rewolucje i 
















 

niedziela, 17 maja 2026

Zaskoczona?



Tak i to jak! 
Kochani Eleno i Waldku... może trzeba było mnie uprzedzić? Mój syn, który śledzi różne techniczne rzeczy poinformował mnie dziś, ze wasze sporty z mojego wywiadu z Eleną to już ponad 100 000 wejść, lektur w 40 godzin a sam długi wywiad ponad 2500 lektur... Jestem zaskoczona, miło zaskoczona, zdziwiona tez trochę bo przecież nie jestem aktorka czy inna gwiazda ekranu. Bardzo mi miło, naprawdę, ze tyle osób zainteresowało się tym co miałam do powiedzenia. 

Pozdrawiam serdecznie z Bretanii i dziękuję za te możliwość. 
dziękuję tez Alicji za kontakt!