sobota, 26 września 2026

PIEKNA FRANCJA... kim sa francuscy katolicy?


12% osób dorosłych we Francji jest katolikami czyli trochę ponad 6 milionów na ponad 67 milionów mieszkańców, które liczy Francja. Z tych 6 milionów, około polowa, czyli 3 miliony uczestniczy przynajmniej raz w miesiącu we mszy świętej. (La Croix, 2025)
To w sumie dość nieliczna ale tez bardzo, bardzo dyskretna grupa we francuskim społeczeństwie i bardzo zróżnicowana. Jest dużo osób z tradycyjnych, francuskich rodzin ale tez dużo osób z kontynentu afrykańskiego miedzy innymi z Konga i z Kamerunu. 

Wczoraj jednak wraz z przyjazdem do Paryża ojca świętego Leona XIV, nagle setki tysięcy ludzi pokazało się na ulicach i na placach stolicy. Sam stadion zgromadził ponad 80 000 młodych na wczorajszym czuwaniu, którego oprawę muzyczna zrobil Alexis Duffaure, nasz znajomy, dyrygent chóru, w którym przez wiele lat śpiewał Antek. 

I tak rozmawiając z wieloma osobami od wczoraj... wszyscy doceniamy coś niezwykłego co od wczoraj dzieje się na francuskich ulicach: RADOSC, uśmiechy, CISZA, skupienie, ZYCZLIWOSC, brak zniszczeń, brak rozrób... Jestem pod ogromnym wrażeniem a mój Antek zachwycony bo on mógł uczestniczyć! 

Cieszy mnie tez osobiście sam fakt, ze katolicy od wczoraj stali się bardziej widoczni, bardziej obecni... nie trzeba przepraszać, ze jest się katolikiem, nie trzeba tego ukrywać - może nie będzie trzeba bo od wielu lat trzeba było... w niektórych środowiskach, jak to moje, czyli w edukacji narodowej. 

Francja nie byłaby Francja gdyby jednak coś nie zazgrzytało... a wczoraj na antenie BFM zazgrzytało w ustach pani dziennikarki z dziennika "Libération" czyli tego z lewej strony politycznej sceny... otóż pani ta stwierdziła, "ze nie podziela... nie uważa bo uważa, ze na stadionie wczoraj było zbyt dużo hałasu i stroje uczestników spektaklu teatralnego były zbyt słabej jakości czyli były zbyt tanie"... 
Nie bede komentować. 




 

czwartek, 24 września 2026

Antek...

Zdjęcie nie mojego autorstwa z Chicago...ale z Antkiem!

Synuś wpadł w ostatni weekend, na dwa dni, ale nawet jak był w domu to był zajety! Zajęty jest głównie studiami i czasami zastanawiam się jak on żyje i jak on to ogarnia? 
Wczoraj na przykład wyjechał z internatu o 7 godzinie rano a wróciła tuż przed 22. Bo rano mail śniadanie z grupka wybranych studentów (10 studentów na 400) z jakimś wielkim szefem, wielkiego amerykańskiego banku, potem miał prace w grupach nad zrównoważonym rozwojem jakiegoś projektu ekonomicznego. następnie miał wykłady. W międzyczasie jak stwierdził kupił i zjadł kanapkę w 10 minut. Wieczorem miał hiszpański bo języków mu wciąż za mało! Po hiszpańskim około godziny 20 ruszył do jakiejś kawiarni (spotkania i selekcje odbywają się w kawiarniach) bo trwają tak zwane OL czyli wybory do klubów stuendeckich, dziedzina po dziedzinie a on do wielu postulował. 

Jak do mnie zadzwonił dochodziła 22, wychodził właśnie z metra i leciał do swojego pokoju by coś zjeść. Potem miał się uczyć tekstu na dziś na 8 rano bo miał przesłuchanie w jakimś paryskim teatrze... dalej wykłady i dalej już nie wiem co... Kompletny "wariat"!

Ale wszystko mu się podoba. Bije od niego taka energia, tyle radości. Widać, ze odnajduje się znakomicie w tym wszystkim. 
Bywa w jakiś prestiżowych miejscach w Paryżu, spotyka różnych ludzi, pracuje, buduje, działa, uczy się, studiuje i postuluje. 

Ciekawa jestem co z tego wszystkiego wyniknie i do czego go to doprowadzi? 
Z radością czekam na cd...

 

niedziela, 20 września 2026

Podziwiam!!!



Dopiero dziś zobaczyłam, ze pani Jeanne Françoise Hutin, z która miałam wielokrotnie okazje się spotykać i rozmawiać pojechała do Paryża, przed Pałac Prezydencki by oddać Prezydentowi RF Legie honorowa, która dostała w 2019 roku.
Założycielka Domu Europy w Rennes, właścicielka dziennika na cala zachodnia Francje "Ouest France" zaprotestowała w ten sposób przeciw przegłosowanemu prawu do eutanazji.
Jak opisuje artykuł, zdaniem pani Hutin, to prawo zadawania śmierci na prośbę czy na żadanie jest sprzeczne z nasza kultura, która mówi "Nie zabijaj", z tym co ludzkość ukształtowała od samego swojego zarania, z przysięga Hipokratesa tez.
Pani Hutin jest dla mnie niezwykle ważna osoba, która tak wiele zrobiła w swoim życiu, tak wiele zrobiła dla Rennes i regionu jak tez dla Europy. To jeden z nielicznych już autorytetow w naszym regionie i mieście.
Podziwiam ludzi, którzy bronią wyznawanych wartości, którzy nie są oportunistami, którzy nie milczą, gdy widza i uznają, ze dzieje się krzywda i zło. Ogromny akt odwagi.



Figi z kozim serem, miodem i tymiankiem


Czekam na moich gości, czyli dziadków Antoniego bo dziś rodzinny obiad. Na przystawkę zrobiłam świeże figi nadziewane kozim twarogiem doprawione miodem i tymiankiem świeżym... Pyszności! 

Nie ma przepisu bo to bez przepisu się robi, po prostu. 
Na danie glowne będzie polędwica wieprzowa w mirabelkach z sosem musztardowym, do tego dobre purée i na deser clafoutis pistacjowo-sliwkowe więc Owocowy cały zestaw dzisiejszy. 



środa, 16 września 2026

Nie nadążam... mój sposób na natłok!

 


Tak wyglada komunikat prasowy o mojej książce wraz z lista partnerów i miejsc dystrubucji. 

Ja tymczasem nie nadążam! Bo strasznie dużo spraw mi się skumulowało ostatnio i jakoś końca nie widać przed polowa października albo i początkiem listopada. 

Co robię gdy się tak dzieje bo to przecież to nie pierwszy raz.

1. Co wieczór robię dokładną listę na następny dzień z moimi TOP 3 : czyli najważniejsze rzeczy, absolutnie do zrobienia ( inspiracja Justyna Zejmo!, która kocham za książki o funkcjonowaniu mózgu!)

2. Dopisuje do top 3 ze 3 sprawy ważne, ale które ewentualnie mogę zrobić 24 godziny później - jak zdążę to zrobię... i w ten sam dzień.

3. Zapisuje co mam oddać komuś... lub z czego zrezygnować: kto może zrobić kolacje, załatwić bilety na pociąg czy wydrukować mi jakieś dokumenty. 

4. Ściśle ograniczam, dosłownie na minuty, dostęp do mnie telefoniczny i mailowy. Po prosu nie odpowiadam jeśli to nie ta godzina, nie ta pora, nie ten dzień. 

5. Robię zawsze i uściślam codziennie plan średnio i długo-terminowy: osobno sprawy domowe a osobne zawodowe, teraz jeszcze osobno konsularne czy związane z promocja książki - aktualnie mam 4 KALENDARZE, każdy do innych zadań! 

6. Nie zmieniam diety, godzin snu czy seansów sportu... im większy natłok tym bardziej potrzebuje rutyny: 8 godzin snu, te same godziny każdego dnia w weekend tez, sport codziennie rano - i nie tutaj nie ma zmiłuj!, dieta zdrowa jak najbardziej i bez wyskoków ani restauracji im więcej pracy tym ściślejsza...

7. Dorzucam medytacje i ćwiczenia oddechowe im większy natlok tym więcej by ogarnąć i nie wybuchnąć. 

I pomimo tego wszystkiego - dziś mózg mi paruje więc robię przerwę pisząc tutaj... kilka słów... mój fajny czas! 

niedziela, 13 września 2026

Tarta Tatin z koprem wloskim. Od Ottolenghi.


Przepis na te tartę znalazłam w ostatnim numerze "Elle à table" a ponieważ pochodzi od jednego z moich ulubionych kucharzy to pomimo dość nietypowych składników (sic!) postanowiłam od razu zrobić. 
Tarta Tatin to bardzo znany deser we francuskiej kuchni, pochodzi od sióstr Tatin i oznacza odwrócona tartę tyle, ze ta pierwsza była z jabłkami!
A tutaj mamy bulwy kopru włoskiego, garść winogron, garść oliwek czarnych, greckich, syrop klonowy i oczywiście znakomite francuskie ciasto robione tylko i wyłącznie na maśle. 
A calosci? Jest po prostu tak pyszna, ze trudno się oprzeć! Chrupiące i maślane ciasto, bulwy kopru, które rozpływają się w ustach,  słodkość wingron, slonosc oliwek i ich typowy anyżkowy smak. 

Polecam więc i zdjęcia ilustrują proces przygotowania etap po etapie. Wykonanie jest zreszta mega proste! 

250 g ciasta francuskiego na maśle
3-4 bulwy kopru włoskiego pokrojone wzdłuż na około 3 cm kawałki
garsc ciemnych winogron typu Muscat
garsc czarnych, greckich oliwek
4 lyzki syropu klonowego
sol, pieprz
80 g masla

Forme do tarty wykladamy papierem do pieczenia, tak by wystawał. Układamy pokrojony koper włoski. Dodajemy winogrona, syrop klonowy, sól i pieprz i kawałeczki masła. Pieczemy około 40 minut w 220°C w nagrzanym piekarniku. W połowie pieczenia obracamy nasz koper by zrobil się confit czy skonfitowany. Dodajemy oliwki. 
Gdy koper jest gotowy pokrywamy ciastem całość, dociskając i widelcem robimy dziurki by pozostały sok czy w ogóle wilgoć mogły się wydostawać i parować. Pieczemy dalej około 25 minut. Gdy ciasto jest złote całość jest gotowa. 
Do formy przykładamy duży talerz i jednym zdecydowany ruchem obracamy całość. Zdejmujemy papier i mamy takie oto cudeńko. 

Smacznego! 







Antka szkoła w światowej czołówce!

"Financial Times" opublikował w ubiegłym tygodniu światowa klasyfikacje szkół Finansów i Biznesu. I tak po raz kolejny, szkoła, w której studiuje Antoni nasz, zajęła 6 miejsce na świecie. 

Jej magister z finansów miedzynarodowych to od kilku lat numer 1 na świecie! 

A Antoni jest mega szczęśliwy i zmotywowany  jak nigdy wcześniej! Byle tak dalej! 




https://www.capital.fr/economie-politique/insead-hec-paris-escp-les-ecoles-francaises-brillent-dans-le-classement-du-financial-times-1529944 


https://www.letudiant.fr/etudes/ecole-de-commerce/classement-financial-times-2026-22-ecoles-de-commerce-francaises-classees-parmi-les-meilleures-au-monde.html