niedziela, 20 września 2026

Podziwiam!!!



Dopiero dziś zobaczyłam, ze pani Jeanne Françoise Hutin, z która miałam wielokrotnie okazje się spotykać i rozmawiać pojechała do Paryża, przed Pałac Prezydencki by oddać Prezydentowi RF Legie honorowa, która dostała w 2019 roku.
Założycielka Domu Europy w Rennes, właścicielka dziennika na cala zachodnia Francje "Ouest France" zaprotestowała w ten sposób przeciw przegłosowanemu prawu do eutanazji.
Jak opisuje artykuł, zdaniem pani Hutin, to prawo zadawania śmierci na prośbę czy na żadanie jest sprzeczne z nasza kultura, która mówi "Nie zabijaj", z tym co ludzkość ukształtowała od samego swojego zarania, z przysięga Hipokratesa tez.
Pani Hutin jest dla mnie niezwykle ważna osoba, która tak wiele zrobiła w swoim życiu, tak wiele zrobiła dla Rennes i regionu jak tez dla Europy. To jeden z nielicznych już autorytetow w naszym regionie i mieście.
Podziwiam ludzi, którzy bronią wyznawanych wartości, którzy nie są oportunistami, którzy nie milczą, gdy widza i uznają, ze dzieje się krzywda i zło. Ogromny akt odwagi.



Figi z kozim serem, miodem i tymiankiem


Czekam na moich gości, czyli dziadków Antoniego bo dziś rodzinny obiad. Na przystawkę zrobiłam świeże figi nadziewane kozim twarogiem doprawione miodem i tymiankiem świeżym... Pyszności! 

Nie ma przepisu bo to bez przepisu się robi, po prostu. 
Na danie glowne będzie polędwica wieprzowa w mirabelkach z sosem musztardowym, do tego dobre purée i na deser clafoutis pistacjowo-sliwkowe więc Owocowy cały zestaw dzisiejszy. 



środa, 16 września 2026

Nie nadążam... mój sposób na natłok!

 


Tak wyglada komunikat prasowy o mojej książce wraz z lista partnerów i miejsc dystrubucji. 

Ja tymczasem nie nadążam! Bo strasznie dużo spraw mi się skumulowało ostatnio i jakoś końca nie widać przed polowa października albo i początkiem listopada. 

Co robię gdy się tak dzieje bo to przecież to nie pierwszy raz.

1. Co wieczór robię dokładną listę na następny dzień z moimi TOP 3 : czyli najważniejsze rzeczy, absolutnie do zrobienia ( inspiracja Justyna Zejmo!, która kocham za książki o funkcjonowaniu mózgu!)

2. Dopisuje do top 3 ze 3 sprawy ważne, ale które ewentualnie mogę zrobić 24 godziny później - jak zdążę to zrobię... i w ten sam dzień.

3. Zapisuje co mam oddać komuś... lub z czego zrezygnować: kto może zrobić kolacje, załatwić bilety na pociąg czy wydrukować mi jakieś dokumenty. 

4. Ściśle ograniczam, dosłownie na minuty, dostęp do mnie telefoniczny i mailowy. Po prosu nie odpowiadam jeśli to nie ta godzina, nie ta pora, nie ten dzień. 

5. Robię zawsze i uściślam codziennie plan średnio i długo-terminowy: osobno sprawy domowe a osobne zawodowe, teraz jeszcze osobno konsularne czy związane z promocja książki - aktualnie mam 4 KALENDARZE, każdy do innych zadań! 

6. Nie zmieniam diety, godzin snu czy seansów sportu... im większy natłok tym bardziej potrzebuje rutyny: 8 godzin snu, te same godziny każdego dnia w weekend tez, sport codziennie rano - i nie tutaj nie ma zmiłuj!, dieta zdrowa jak najbardziej i bez wyskoków ani restauracji im więcej pracy tym ściślejsza...

7. Dorzucam medytacje i ćwiczenia oddechowe im większy natlok tym więcej by ogarnąć i nie wybuchnąć. 

I pomimo tego wszystkiego - dziś mózg mi paruje więc robię przerwę pisząc tutaj... kilka słów... mój fajny czas! 

niedziela, 13 września 2026

Tarta Tatin z koprem wloskim. Od Ottolenghi.


Przepis na te tartę znalazłam w ostatnim numerze "Elle à table" a ponieważ pochodzi od jednego z moich ulubionych kucharzy to pomimo dość nietypowych składników (sic!) postanowiłam od razu zrobić. 
Tarta Tatin to bardzo znany deser we francuskiej kuchni, pochodzi od sióstr Tatin i oznacza odwrócona tartę tyle, ze ta pierwsza była z jabłkami!
A tutaj mamy bulwy kopru włoskiego, garść winogron, garść oliwek czarnych, greckich, syrop klonowy i oczywiście znakomite francuskie ciasto robione tylko i wyłącznie na maśle. 
A calosci? Jest po prostu tak pyszna, ze trudno się oprzeć! Chrupiące i maślane ciasto, bulwy kopru, które rozpływają się w ustach,  słodkość wingron, slonosc oliwek i ich typowy anyżkowy smak. 

Polecam więc i zdjęcia ilustrują proces przygotowania etap po etapie. Wykonanie jest zreszta mega proste! 

250 g ciasta francuskiego na maśle
3-4 bulwy kopru włoskiego pokrojone wzdłuż na około 3 cm kawałki
garsc ciemnych winogron typu Muscat
garsc czarnych, greckich oliwek
4 lyzki syropu klonowego
sol, pieprz
80 g masla

Forme do tarty wykladamy papierem do pieczenia, tak by wystawał. Układamy pokrojony koper włoski. Dodajemy winogrona, syrop klonowy, sól i pieprz i kawałeczki masła. Pieczemy około 40 minut w 220°C w nagrzanym piekarniku. W połowie pieczenia obracamy nasz koper by zrobil się confit czy skonfitowany. Dodajemy oliwki. 
Gdy koper jest gotowy pokrywamy ciastem całość, dociskając i widelcem robimy dziurki by pozostały sok czy w ogóle wilgoć mogły się wydostawać i parować. Pieczemy dalej około 25 minut. Gdy ciasto jest złote całość jest gotowa. 
Do formy przykładamy duży talerz i jednym zdecydowany ruchem obracamy całość. Zdejmujemy papier i mamy takie oto cudeńko. 

Smacznego! 







Antka szkoła w światowej czołówce!

"Financial Times" opublikował w ubiegłym tygodniu światowa klasyfikacje szkół Finansów i Biznesu. I tak po raz kolejny, szkoła, w której studiuje Antoni nasz, zajęła 6 miejsce na świecie. 

Jej magister z finansów miedzynarodowych to od kilku lat numer 1 na świecie! 

A Antoni jest mega szczęśliwy i zmotywowany  jak nigdy wcześniej! Byle tak dalej! 




https://www.capital.fr/economie-politique/insead-hec-paris-escp-les-ecoles-francaises-brillent-dans-le-classement-du-financial-times-1529944 


https://www.letudiant.fr/etudes/ecole-de-commerce/classement-financial-times-2026-22-ecoles-de-commerce-francaises-classees-parmi-les-meilleures-au-monde.html

piątek, 11 września 2026

"Partir. Une odyssée polonaise" - coz mam wam powiedzieć....


Wróciłam z pracy po całym dniu lekcji a tutaj niespodzianka... moje egzemplarze autorskie leżą na biurku... choć oficjalna premiera jest 2 października. Nagrałam dla was dwa krótkie filmiki na Facebooku, taka moja pierwsza reakcja: jedna po polsku, druga po francusku. 

Ogromne emocje... ogromna wdzięczność, przede wszystkim wobec moich przodków. Na okładce po prawej mój dziadek, który zainspirował te opowieść. Ta dziewczyna z warkoczami to moja babcia Teresa, jego żona. I u góry zdjęcie większe części rodziny już powojenne... Patrzę na nich, patrzę w ich oczy... odnajduje się w nich, odnajduje się w tym co dobre i w tym co złe. Chce im wszystkim powiedzieć DZIEKUJE. 
To oczywiście polowa mnie, polowa mojej rodzinnej historii ale o tej drugiej połowie jeszcze nie pisałam choć w jakiś sposób również zamierzam. 

Dziele się dziś z wami tymi emocjami i te wdziecznoscia. Poznawajcie wasze historie, wasze rodziny, przekazujcie. 
My POLACY możemy być dumni z tego kim jesteśmy i jacy jesteśmy. Po tylu latach wygnan, zmiany granic, tracenia domów, opłakiwania śmierci bliskich, często tragicznych śmierci... trwamy, jesteśmy i rośniemy w sile! Z tego jestem dumna. 

Życzę milej lektury.  



 

czwartek, 10 września 2026

Milan Kundera - jedna z moich fascynacji. Z cyklu przeczytane.


W ostatnich dniach przeczytałam biografie Milana Kundery - Ciocia Ula ogromne podziękowania za te książkę! 
Zafascynowała mnie. Zreszta od lat sama postać Kundery mnie fascynuje. Przeczytałam chyba wszystkie jego książki poczynając od "Żartu" ale nie czytałam jego poezji. 

Milan Kundera jest dzieckiem Europy środkowej i bardzo skomplikowanego czasu. Był komunista, opozycjonista, poeta, wykładowca, powieściopisarzem, myślicielem... Człowiek maszyna, człowiek zdolny do dzwigniecia wielu czasem wręcz sprzecznych idei, przynależności, egzystencji. 

Kundera mieszkał pod koniec lat 1970 w Rennes, wykładał na Uniwersytecie Rennes 2, na którym ja tez wykładam. Mieszkał w emblematycznym dla miasta wieżowcu Horizon... doslownie 10 minut na pieszo od mojego aktualnego mieszkania. I bardzo ale to bardzo nie lubił Rennes - w tej biografii znajdziecie jego zdjęcie z Rennes i kilka cytatów. Uciekł zreszta stad dość szybko jak tylko pojawiła się możliwość przeprowadzki do Paryża na paryska EHESS... 

Znowu poczułam się jak w domu bo EHESS to MOJA SZKOLA tez. Pisałam tam przecież i broniłam doktorat. Więc z wielka przyjemnością przeczytałam te stronę poniżej... i kilka jakże znanych mi nazwisk i tez kilka znanych mi osobiście osób stamtąd. 

Kundera przyjaźnił się z Agnieszka Holland, z Jacques Rupnikiem czy z Markiem Bienczykiem. 

Uderzyła mnie tez ta druga zamieszczona tutaj strona o kulturze... która ustąpiła już miejsca w Paryżu "dyskusjom o programie telewizyjnym". Jakże to smutne! 

Przemawiają do mnie jego rozważania o koncepcie Europy środkowej, o jej roli o polemice tożsamościowej i o odpowiedzialnosci Europy zachodniej za dużą część XX wieku! 
Swietna biografia! Wiele źródeł, obiektywne spojrzenie, kompleksowość postaci. To jest znakomita lektura!