czwartek, 16 lipca 2026

Wakacyjnie... w Polsce w tym roku


Szykujemy tegoroczne, letnie wakacje. Spędzimy je w Polsce. Antoni weźmie udział w Polonia Camp, o którym już pisze od jakiegoś czasu. Zwiedzi tez kawałek kraju ze swoim przyjacielem, który dotrze bezpośrednio do Krakowa. 
Wzięłam kilka zdjęć z internetu...  miejsc, w których zamierzmy być i cieszyc się Polska, spotkaniami, zwiedzaniem, poznawaniem a może tez odrobina wypoczynku, szczególnie w górach. 
Mieszkania, zwiedzania, pociągi porezerwowane, daty ustalone, bilety wszędzie kupione juz. Teraz trzeba się spakować na tyle tygodni - to dla mnie zawsz wyzwanie choć wiem, ze wszystko mogę dokupić na miejscu. 

Fajny czas! 































 

środa, 15 lipca 2026

R. Sikorski, W. Kosiniak-Kamysz, M. Kidawa-Blonska, Prof Bralczyk, A. Poczobut, P. Frankowski, G. Szapolowska, M. Kolbowicz, aktorzy z filmu "Heweliusz"...


Antoni jest zachwycony bo spotka na Polonia Camp te wszystkie osoby... i jeszcze więcej... Normalnie sama bym pojechała! Coś wspaniałego! 
W życiu nie widziałam jeszcze takiego obozu i spotkania dla młodych osób, w żadnym kraju! 

Brawo POLSKA!!!


 

wtorek, 14 lipca 2026

Święto narodowe republiki: 14 lipca 2026: bardzo szczególny dzień


Do 2016 roku, ten dzień 14 lipca i wieczór 13 lipca był dla mnie synonimem święta, radości, bali w remizach strażackich - w Clamart mieliśmy jedna na naszej ulicy czyli Avenue Victor Hugo. 14 lipca szło się na Champs Elysée popatrzeć na defiladę i popodziwiac samoloty... W Bordeaux były bale na wybrzeżach Garonny i na placu Quinconces i tam z przyjaciółmi, jak byliśmy we Francji, świętowaliśmy. 

Jednak 14 lipca 2016 roku, byłam wtedy z Antonim w Polsce... wszystko się zmieniło... Obudziłam się i polskie radio podało, ze był zamach w Nicei. I od tego czasu choć w żaden bezpośredni sposób nie byliśmy dotknięci ta tragedia, to święto straciło dla mnie swój smak, swój urok, swoją beztroskę. Tak jakby w te radość życia i francuska wolność ktoś wtargnął i próbował ja zabić, zniszczyć, unicestwić. 
86 osób zginęło wtedy w tym 15 dzieci... a ponad 450 osób zostało rannych. 
Dzis uroczystości w Nicei przypomniały światu te zbrodnie. Jak się patrzy na te 86 niebieskich krzeseł, takie same są na Promenadzie des Anglais, gdzie uderzył terrorysta i na te gałązki oliwne, które przecież symbolizują POKOJ... to trudno mi nie zapłakać. Te 86 osób powinno dziś być, żyć i świętować dalej 14 lipca. 

Wczoraj przepiękny koncert muzyki klasycznej z naszym Jakubem Jozefem Orlinskim i fajerwerki trochę przypomniały o tym swiatecznym wymiarze tego dnia choć oczywiście same korzenie święta są polemiczne i chyba nie oddają do końca historii i wielkości kraju a jedynie, jak piszą historycy zajmujący się ta tematykę jak Gérard Noiriel, oddają idee pewnego kompromisu zawartego 10 lat po powstaniu 3 Republiki francuskiej czyli w 1880 roku. 

Dziś rano - defilada na Polach Elizejskich tez raczej nie była radosnym momentem pomimo demonstracji siły i wielkości... Patrzę na twarz prezydenta Zeleńskiego w momencie, gdy przed trybuna przechodzą jego, ukraińscy żołnierze i widzę ten ogrom bólu, tego "co dalej" choć oczywiście dyplomaci rzadko albo wcale emocji i uczuć nie pokazują. Tyle państw, tyle wojsk, tyle broni...  I te 86 ofiar śmiertelnych islamskiego szaleńca? 

Bardzo dziwny dzień...
Przestałam go świętować... w Rennes nie wiem nawet gdzie można go świętować bo od 6 lat jak tutaj znów mieszkamy ani razu nie uczestniczyliśmy w świecie narodowym... bo to jest już po 2016 roku...








 

poniedziałek, 13 lipca 2026

Polonia Camp 2026

Sprawy przyspieszyły bo już za 10 dni Polonia Camp i Antek podekscytowany. dziś dostał wszystkie szczegóły oraz program. Będzie decydował na jakie panele dyskusyjne i inne aktywności się zapisze ale wybór jest ciężki bo propozycje są super ale niektóre są w tym samym czasie. 

Zamierza zaśpiewać tez coś na scenie głównej w piątkowy wieczór. 
Myślę, ze to będą niezwykle dni i pełne spotkań, rozmów i pewnie przygód. 

Spędziłam spora część dnia na dokonywaniu różnych rezerwacji i zakupie biletów. teraz fajnie będzie jak się wszystko zepnie i uda. Wierze, ze tak. 


 

niedziela, 12 lipca 2026

Niezwykły prezent!


Bralam wczoraj udział w wieczorze polsko-francuskim w Saint Brieuc. Fantastyczny moment, pełen dobrych emocji, wspólnych śpiewów, dzielenia się rozmowami, doświadczeniami, przeżyciami, ale tez jedzeniem, żartami, wybuchami śmiechu czy momentami wzruszenia. 

Zaciągnęłam mojego męża i syna tam. Antoni miał cały wieczór do rozmów po polsku i to było cudowne. 

I tak podczas jednej z rozmów jeden z uczestników podarował mi francuskie wydanie "Quo vadis" z 1906 roku... ze znakomitymi ilustracjami... 
Bylam i jestem ogromnie wzruszona i ogromnie wdzięczna! 


 

piątek, 10 lipca 2026

Oceny z konkursów i egzaminów we Francji...


Nie, NIE JEST TAK jak w sporcie, ze wygrywa najlepszy, ze najwyższe notowania ma ten  najlepszy, który ma największe kompetencje. 

Jest zupełnie na odwrót! Wiem, ze to zaskakuje bo wszyscy myślą, ze jak zdajesz egzamin czy zdajesz konkurs to ci, którzy będą cię oceniać będą oceniać przynajmniej w miarę obiektywnie. NIC BARDZIEJ MYLNEGO! 

Oceniają: 

- po pierwsze według dyrektyw jakie dostają
- po drugie z dużą doza subiektywności 
- po trzecie pod wpływem tego kim są, skąd pochodzą
- po czwarte z uwzględnieniem pory dnia i ich własnego humoru w dany dzień

Teraz dlaczego? 

- System edukacyjny we Francji dąży do pewnych średnich ocen z egzaminów i konkursów. Dyrektywy są więc wydawane odgórnie przez ministerstwo i dyrekcje na przykład prywatnych szkół, ze maja być takie a takie średnie ze wszystkiego. Przykład: w tym roku poprawiałam konkurs na nauczyciela szkol średnich. Poprawiłam 76 prac konkursowych. Dyrektywa była, ze mam mieć średnia 9,8 z tych wszystkich prac na 20... Musiałam więc tak oceniać by te średnia osiągnąć czyli zaniżać ewentualnie bardzo dobre pracy a podciągać do góry te słabe. Podobnie działaj wszystkie konkursy i egzaminy by mieć komplet maturzystów czy studentów i by się w Ministerstwie wytyczne zgadzały - stad Komisje parytetowe na maturach na przykład i w jednej z takich pracowałam - dodawaliśmy punkty niektórym kandydatom. 

- Subiektywnie bo przez pryzmat własnego wykształcenia i przekonań oraz wartości. Sama widziałam siedząc w różnych komisjach, ze niektórzy podzielają wartości edukacji publicznej więc zaniżają oceny uczniom ze szkół katolickich ( uważają, ze to są zupełnie różne wartości) na kontrakcie z państwem i robią to celowo. 

- Pory dnia i humor... na przykład Antoni ostatnio zdając konkurs ustny w jednej z paryskich szkół był ostatnim kandydatem z angielskiego na ten dzień... Normalnie takie zdawanie trwa 20 minut ale jury skróciło i mu podziękowało po 11 minutach bo chcieli już iść do domów i mieli dosyć. 

Takze oceny mojego syna z konkursów to istny FESTIWAL albo CYRK w jednej dzień 19 z wywiadu i testów na osobowości w następny dzień 10, a angielskiego raz 20 raz polowa tego... 
trzeba wiec wierzyc, ze z dnia na dzień głupieje albo mądrzeje albo się tego trzymać... 

Tak to wyglada... 


 

czwartek, 9 lipca 2026

Szkoła Liderów Polonijnych

Wczoraj dostałam wiadomość, ze się zakwalifikowalam do Inkubatora szkoły Liderów założonej przez profesora Pelczynskiego. Bardzo się cieszę bo mam nadzieje, zgłębić, nauczyć się, poznać i rozwinąć różne domeny działaności polonijnej. 

Także cieszę się! 





https://www.szkola-liderow.pl/szkola-liderow-polonijnych/