wtorek, 18 maja 2021

Czasem warto się po-procesowac!

 


I dziś przyszła dobra nowina... po ponad 2 latach procedury sadowej, ze mój mąż  proces o zwolnienie z pracy z wielka japońska korporacja wygrał! Może kwota jest niewielka, trochę ponad 30 000 euro ale jednak, piechota nie chodzi! Ale przede wszystkim liczy się Honor, uznanie ze tak dużą firma nie przestrzegała prawa pracy, ze zwolnienie go wtedy z pracy było zwykłym wykorzystaniem pracownika. 
Kilka lat temu tez mój mąż wygrał jeden z takich procesów teraz drugi. Jednym słowem nie warto machać ręką i odpuszczać tylko warto walczyć o swój honor i o swoje prawa. 

Menu na dziś:

Sniadanie: woda z cytryna, zielona herbata, owsianka z malinami. 

Kawa rano

Obiad: kalafior z szynka pod beszamelem, czarny ryż. Sałata z pomidorami, zioła. 

Podwieczorek: jagody i Banan, orzechy brazylijskie, zioła. 

Kolacja: spaghetti z cukini z sosem z orzechów nerkowców i ostra pomidorowo-paprykowa salsą, chleb z czosnkiem. Jabłko. 

niedziela, 16 maja 2021

Maj?

 No to pogoda nam sie nie poprawila choc padalo tylko w nocy. Wiatr od 50 do 85 km na godzine rozgania chmury co jakis czas i krzepi blekitem. Jest 14-15 stopni. Maj? 




sobota, 15 maja 2021

Pornichet smakowicie !

 Pornichet smakowicie! Lokalne truskawki z La Baule Escoublac oraz chou czyli ptysie ekologiczne... Trusawka- rabarbar; solony karmel, pistacje, czekolada i spéculos...




środa, 12 maja 2021

4 dniowy weekend... w naszym mieszkaniu nad oceanem!

 



Tak, to już dziś popołudniu... początek 4 dniowego weekendu. Pogoda nie dopisuje ale nad samym oceanem od jutra się poprawi więc jedziemy... 4 dni laby, biegania, rowerów, słońca, wiatru i chmur może tez nieco deszczu...

Już się cieszymy!

MENU na dziś:

Sniadanie: woda z cytryna, zielona herbata, chleb z twarogiem i z bananem.

Kawa rano, kilka orzechów i kostka czekolady.

OBIAD: kotlet cielęcy, cukinia, papryka i bakłażan sauté, kasza kuskus, zioła.

Podwieczorek: cookies, kiwi, ziola.

Kolacja: sałatka z kaszy bulgur z fasolka szparagowa, wędzonym łososiem, migdałami, pomidorami i sosem tahini.

Jak tu się zaszczepić na insekta z kolcami?

 Czekam i czekam i NIC... 

My, nauczyciele, mieliśmy być szczepieni jako grupa priorytetowa w marcu. Mamy maj i NIC...

Od 2 tygodni mieliśmy mieć auto-testy na miasme, po 2 w tygodniu na każdego nauczyciela i po 1 na każdego ucznia... 15 dni minęło i NIC...

Od wczoraj można się było zapisać na szczepionki pozostające wieczorami w centrach szczepień dla grupy wiekowej 18-55 lat... ale...

Wczoraj było 2000 miejsc w całej Francji a chciało się zapisać 236 000 osób!

Dis już nawet nie próbuje. 

Nie wiem kiedy, nie wiem jak... będę jeździć po świecie niezaszczepiona i rozsiewać zarazę z kolcami, o przepraszam z wypustkami. 


Szykuje się kolejny burdel i awantura bo zbliżają się wakacje letnie... i po pierwszej dawcę Pfizera czy Moderny bo tylko te szczepionki może przyjmować grupa 18-55 lat, trzeba wziąć  druga dawkę 42 dni po pierwszej... ale ludzie będą na wakacjach a rząd zdecydował by "żeby nie robić zamieszania" trzeba się druga dawka zaszczepić w miejscu otrzymania pierwszej dawki...

Ja pier.... dziu... z tym wszystkim !