niedziela, 20 stycznia 2019

Co zrobilam od 2008 roku? Ostatnie 10 lat...

Pod wplywem wpisu u Ani Sikorskiej...
Co Zrobilam od 2008 roku czyli ostatnie 10 lat

"Oj Aniu rozumiem... i doceniam! Co osiagnelam w ciagu 10 lat czyli od 2008 roku? Opublikowalam 3 ksiazki: 1 po francusku to byl moj doktorat ale w wersji mniej naukowej i 2 powiesci po polsku. Opublikowalam 6 artykulow naukowych, dalam 4 wywiady radiowe. Bylam w tym czasie asystentka na Naukach Politycznych w Paryzu, wspol-prowadzilam projekt o polskiej emigracji do Wielkiej Brytanii i do Irlandii dla Francuskiego MSZ, ale bylam tez przez 7 miesiecy niania dla niemowlat, bylam tez na bezrobociu ale pracowalam tez na pol etatu jako korespondentka dla prestizowego miesiecznika "Books" francuskiej filii "New York Review of books". Zdalam konkurs na nauczyciela we Francji z 27 lokata na ponad 6000 startujacych. Zostalam belfrem. Pracuje. W zawodzie przeszlam przez 5 etapow i zdalam 2 dodatkowe egzaminy. Wychowuje nadal syna bo on wtedy mial 3 lata i niezle mi to wychodzi... Prowadze 2 blogi: kulinarny i codziennik. Odbylam kilkanascie podrozy... Jezu... TYLE ZROBILAM od 2008 roku! Brawo ja! - bardzo nieskromnie stwierdze..."

W slodkim zapachu swietosci czyli "baki zakonnicy" i troche gorzej. Francuska codziennosc: czesc 233.


Przed chwila upieklam i przed chwila spalaszowalismy. Te ciastka, troche paczkowate, nosza we Francji nazwe "bakow" by nie napisac "pierdniec zakonnicy" czyli "pets de la nonne". Ciasto na nie to typowe ciasto ptysiowe a podaje sie je z czym kto lubi, u mnie: purée z mango, konfitura z truskawek, krem z kasztanow. 

Dzis czuje sie jednak zdecydowanie gorzej. Znowu boli mnie twarz, nie slysze zbyt dobrze. Cos sie zatyka cos sie odtyka... jutro kolejne zastrzyki u laryngologa. 

A rano bylismy na mszy swietej w antkowej szkole i byla to cudna msza. Spiewal Antka chor, bylo 8 Pierwszych komunii gimnazjalistow, byly modlitwy o jednosc chrzescijan. 
A tak poza tym czytam, naprawiam zelazko, wyglupiam sie z Antkiem i chyba znalazlam sposob na fryzjera... ale o tym pozniej.

Dzis na stole:
Sniadanie: owsianka z gruszka  zurawina, zielona herbata
Obiad: salata z winegrettem, faszerowana cielecina jak wczoraj, penne, kefir
Podwieczorek: 3 baki zakonnicy i 3 mandarynki
Kolacja: zupa krem z selera, ziemniaka i jablka. 




sobota, 19 stycznia 2019

Troche lepiej! Francuska codziennosc czesc 232... a marzy mi sie powrot do AMERYKI!



Dzisiaj jestem juz po drugim zastrzyku w zatoki i cos zaczyna sie dziac... uf, uf... cos sie odblokowuje, lzej mi sie oddycha, prawie nie boli. Moj bardzo przystojny lekarz laryngolog specjalnie dla mnie dzisiaj otworzyl gabinet o 8h45 by mi te zastrzyki podac. W poniedzialek ciag dalszy o tej samej porze. Pogadalismy dzisiaj sobie o naszych ulubionych programach literackich i odkrylismy wspolne zainteresowanie literatura francuska! 
A pan doktor, dobiegajacy 60 chyba, jest bardzo wysokim i szczuplym mezczyzna, z siwym wlosem ale fryzura iscie artystyczna. Jak do tej pory widze go w czerwonych spodniach sztruksowych, do ktorych dobiera 2 kaszmirowe swetry. Pierwszy jest golfem, drugi pulowerem wycietym w serek. Lubie ten styl! Wypytuje mnie dokladnie o samopoczucie, o cienie pod oczami, o diete. 

Lekarze trzymaja reke na pulsie bo grozi mi sepsa, ni mniej ni wiecej(sic!) jesli zakazenie bakteryjne sie rozleje, jak mowia. Lecze sie wiec. 

Musze jeszcze zrobic badanie krwi kontrolne na wszystko chyba... nawet poziom witamin i mineralow. Chyba mi z litr krwi utocza w przyszlym tygodniu. 

Moja kochana Alina ustapila mi miejsca u dentysty... wiem, brzmi dziwnie... ale u mojej dentystki aktualnej, ktora 2 razy w zyciu widzialam jest miejsce dopiero na 20 lutego. U mojej starej dentystki - nie wiem czekam na telefon, ale ona jest zawsze zalozona terminami. A ze musi byc pilnie bo mi jakiegos granulome apico-dentaire wykryli w tomografii... to Alina majac swoja wizyte we wtorek o 10h z dobroci serca mi ja udostepnia! To sie nazywa MILOSC! 
Alina tysiackrotne dziekuje!!!!

Wyzwanie z Chodakowska ograniczam tylko do sfery Psyche i dietetyki oczywiscie, ale mozliwe, ze w poniedzialek dostane zielone swiatlo na cwiczenia... cierpliwosci wiec potrzeba a tej mi brakuje. Moj projekt zostal rozpracowany w systemie SMART. Jest jak najbardziej osiagalny choc trudno osiagalny... Zreszta konkurs jest w styczniu 2020 roku i dalej w marcu 2020. Wiec to projekt na srednia mete... pracuje nad nim. 

Diety przestrzegam. Dzis na przyklad:
Sniadanie godzina 7:30: sok z cytryny z woda, kaki, 2 kromki chleba na zakwasie, lyzeczka purée z migdalow, 50 g twarogu i pol lyzeczki miodu, zielona herbata.
Godzina 10h30: kawa i gruszka
Obiad 12h30: grepfrut na przystawke, roladki z cieleciny faszerowane oliwkami i parmezanem w sosie pomidorowym, kasza grczana, warzywa z wok: marchew, papryka i brokuly. 125 g kefiru.
Podwieczorek godzina 16 : 1/2 papai, garsc orzechow laskowych, ziola
Kolacja godzina 20: zupa krem z dyni i marchwi, kanapka Welsh na cieplo. 


Bo moja PPM czytaj podstawowa przemiana materii to 1379 kcal a ta potrzebna do funkcjonowania to az 2207... wiec moge jesc, ahoj!


A zamiast spaceru po przyslowiowym juz "rzygowisku" zapragnelam wrocic do Ameryki, do Stanow Zjednoczonych i Kanady... stad kilka fotek stamtad. 
Wuj zaprasza, kuzyn zaprasza. Latem pojade z Antkiem na caly miesiac do Kanady. 
Tymczasem mamy Antka z Meggi czyli psem kuzyna w Cottage nad jeziorem Clear Lake w prowncji Manitoba, Kanada.
Mamy tez nas w kraju Amishow, w tradycyjnym amerykanskim domu... tak moglabym sie bujac w tych Rocking chair.
Nowy York i Rockeffeler Center... Top of the Rock ! Central Park tez i widok na Manhattan ale i wyspa Ellis Island... 







piątek, 18 stycznia 2019

Po pierwszych zastrzykach w zatoki...

i przed wizyta u internistki mojej...

Laryngolog zaczal terapie miejscowa, tak to mozna okreslic. Mam 6 zastrzykow w zatoki. Dzisiaj dostalam 2 pierwsze i juz troche mi ulzylo. W koncu!

Poza tym mam sporo homeopatii, olejkow roslinnych czyli huiles essentiels i musze zrownowazyc diete na duzo bardziej zasadowa, alkalizujaca. W srodowisku kwasnym bakterie proliferuja. Mozliwe, ze bede musiala wykluczyc gluten ale to jeszcze musi zostac potwierdzone.
Narazie lecze sie.

środa, 16 stycznia 2019

Juz po tomografii zatok. Tomografia we Francji.

Mialam dzisiaj na godzine 8 rano RDV w klinice na przeciwko domu by wykonac tomografie zatok.
Wlasnie wrocilam przed kilkoma minutami.
Niestety dobrze nie jest. Wciaz jest ostry stan zapalny zatok przynosowych pomimo podwojnej terapii antybiotykowej i terapii sterydowej.

Probuje teraz umowic sie do laryngologa choc pewnie on sam do mnie dzisiaj zadzwoni. Do lekarza internisty jestem juz umowiona na jutro.

Jak wyglada od tej strony sluzba zdrowia we Francji?

Dosc prosto.

Dostalam w ubiegly piatek skierowanie na tomografie. Zadzownilam w poniedzialek kolo poludnia. Dostalam termin na czwartek godzina 8 rano czyli czas oczekiwania 2,5 dnia.

Dis poszlam. Na czas mnie przyjeli. Badanie trwalo okolo 7 minut. Czas oczekiwania w poczekalni na spotkanie z lekarzem po badaniu, ktory wszystko mi na ekranach pokazal i wytlumaczyl 5 minut. dalej 5-6 minut czekania na zdjecia, opis i plytke.
Wyszlam z kliniki z wynikami i nowa wiedza po okolo 30 minutach.

Koszt badania 0 euro. 70% pokrywa bezposrednio moje ubezpiecznie tzw: Sécurité sociale i reszte pokrywa moje dodatkowe ubezpieczenie czyli Mutuelle, u mnie akurat z edukacji narodowej czyli MGEN.

W Polsce moi rodzice, mama szczegolnie czekali po 2 tygodnie na sam wypis czyli opis badania a na badanie po kilka miesiecy.

RDV z laryngologiem juz jutro...



Rzygowisko.


Spacer po rzygowisku wczorajszych rozmow o ile mozna to nazwac rozmowami w gronie mojej rodziny... fragmenty wybrane, oryginalna pisownia zachowana... Fragmenty pochodza spod mojego wczorajszego wpisu, w ktorym wyrazilam moja opinie i moje zdanie na temat ostatnich wydarzen w Polsce oraz spod wpisu mojej cioci, siostry mojej mamy. Calosc dostepna jest na stronach facebook.
Sa to wypowiedzi moich kuzynow oraz syna mojej kuzynki. Generalnie osob ode mnie nieco mlodszych, ktorych wybory zyciowe nie koniecznie wspolgraja z moimi. Nie to jednak mnie rani. Rani mnie ich rasizm, szowinizm. Rania mnie ich ataki na moja osobe, na moje wartosci, poglady, na moje wybory zyciowe, w tym ten najwazniejszy czyli zycie na EMIGRACJI, do ktorego w pelni sie przyznaje i ktory z cala stanowczoscia akceptuja z jego dobrymi jak i zlymi konsekwencjami.

Mowie i pisze STANOWCZE i GLOSNE NIE wszelkim przejawom rasizmu i szowinizmu, reprezentowanym tutaj przez czlonkow mojej biologicznej rodziny. Mowie i pisze STANOWCZE i GLOSNE NIE wszelkim poparciom rasizmu i szowinizmu, reprezentowanym tutaj przez postawe mojej cioci czy moich kuzynek oraz partnerke kuzyna.

Ja pracuje z "ciapatymi" i z "brudsami" mam ich tak po 15-17 osob w kazdej klasie... i mowie o nich OSOBY! I szanuje ich i ksztalce i lubie tez, wiekszosc z nich. Dla mnie sa to LUDZIE, przede wszystkim i ponad wszystko.

Pomimo problemow istniejacych w moim kraju emigracji czyli w oplutej przez rodzine wczoraj Francji tez wychodze na spacer z synem czy sama i nie ogladam sie za siebie, tylko ide przed siebie... czego i im zycze w oczekiwaniu na kolejny zamach czy gwalty wyznawcow Allaha; bo z pewnoscia i takie beda. Nie mam zludzen, niestety.

Nie chce jednak miec juz NIC wspolnego z tymi osobami, z pogladami jakie wyznaja, z wartosciami jakie repreznetuja. Nie sa juz moja rodzina, ba nie sa nawet moimi dalszymi znajomymi. Zycze im szczesliwego i dobrego zycia bo z zasady nikomu zle nie zycze. Kontaktow jednak zadnych utrzymywac juz z tymi osobami nie zamierzam.



"Michal Wlodarczyk: Wielce uczona Pani Agnieszka , nie żyjąca w Polsce tylko w pseudo demokratycznym państwie,, Francja,"" co Ty wiesz to wkoncu był człowiek nie ważne z jakiej był opcji politycznej

Jakub Bielawa: W prawdzie do końca.
Prawda jest to ze tacy ludzie jak Agnieszka Moniak-azzopardi szanowna ciocia ,mieszkająca we Francji nie widząca tam problemu który pokazują wszystkie media na całym świecie i to właśnie tacy wszechwiedzący ludzie z jakimiś problemami sieją nienawiść

Michal Wlodarczyk: U nas hehe popatrz realnie Polska to spokój, a Francja ciągle zamieszki I wszędzie brudasy to nie dasz kraj to kraj imigrantów ciapatych zaraz będzie tak że będziesz bała się wyjść z domu

Jakub Bielawa: Ja byłem dwukrotnie 
I widziałem. Potwierdzam.
A ile razy Agnieszka Moniak-azzopardi bylas w Polsce od 2015 roku i na jaki czas😂 żeby wiedzieć jak się tu żyje????? 
Smieszne

Michal Wlodarczyk: Bo w imię Allaha Cię zgwalca I będzie wszystko ok bo Bóg tak chciał bo prowokowalas go swym spojrzeniem A w Polsce jest spokój z tymi ciapatymi brudasami więc nie oceniaj Polski

Michal Wlodarczyk: Hehe nie bądźmy otwarci na imigrantów zapraszamy ..... I co z tego wy macie ??? Zamachy , gwałty itp w niektórych dzielnicach Paryża policjanci boją się wjeżdżać do get czy to jest normalne . Emigranci rządzą już Francja, Niemcami powodzenia im życzę tzn polityka ustępstw

Michal Wlodarczyk: Co ciapaci dają dla panstwa waszego ? Nic tylko biorą kasę bo im się należy rownia pochyla...

Michal Wlodarczyk: Popatrz co macie z przyjmowania imigrantów do waszego cudownego kraju ,zamachy ,gwałty niedługo będziesz się bała wyjść z domu

Michal Wlodarczyk: Oni tylko żerują na państwie nic nie dając od siebie bo im się wszystko należy . Do pracy by się wzięli ale po co jak social jest

Michal Wlodarczyk: Nie jeżdżę do kraju w którym nie czuje się bezpiecznie widocznie lubisz żyć w strachu przed zamachami.....


Michal Wlodarczyk: współczuję mieszkać w takim kraju gdzie obcy zaczynają rządzić Francuzami gdzie wy tak prawdę mówiąc nie macie już nic do gadania w swoim kraju tam już żądzi Allaha I oni A Francuzi no cóż dalej niech prowadzą taka politykę ustępstw piwodzenia

Michal Wlodarczyk: A później wielce jesteście zdziwieni że są zamachy gwałty itp tak jak w Niemczech otwórzcie wkoncu oczy.....

Michal Wlodarczyk: Zapraszam do Polski u nas przynajmniej możemy spokojnie wyjść z dziećmi na spacer nie odwracając się za siebie co chwilę A u was jak jest ???

 Michal Wlodarczyk: I Ty jako Polka masz czelność mówić że w Polsce źle się dzieje A u was jest miód eh 


Dorota Wlodarczyk do Jakub Bielawa: Kuba nic lepszego dziś nie przeczytałam. Bardzo trafnie dobre dobre szacun 


Miroslawa Wlodarczyk: To co jest Twoje, bo o Francji też nic dobrego nie można powiedzieć???"

wtorek, 15 stycznia 2019

Najbardziej... denerwuje mnie w tym wszystkim... nasza polska hipokryzja...

Wydarzenia smutne i tragiczny zawladnely naszymi myslami, emocjami... Rozlaly sie w mediach roznojezycznych, nie schodza z czolowek blogow i sieci spolecznosciowych, z niektorych polskich ulic... Kazdy czuje potrzebe wypowiedzi albo wrecz przeciwnie zachowania milczenia.
Nie jestem w tym odosobniona.

Padlo bardzo wiele przejmujacych i madrych slow, z ktorymi sie zgadzam. Padlo tez wiele slow nienawisci i prob rozliczenia. Jedno co mnie zastanawia to POZIOM naszej narodowej hipokryzji.

Jesli ponad 45% opowiada sie w kolejnych sondazach za obecna wladza PIS i jej retoryka popierajaca wszelkie formy szownizmu, antysemityzmu, nacjonalizmu, jezyka nienawisci wobec uchodzcow, wszelkie formy manipulacji bogami, honorami i ojczyznami w tym slawetny "patriotyzm" i polski katolicyzm to... oznacza, ze w prawie w kazdej z naszych rodzin sa wspolwinni ostatnim tragediom! To oznacza, ze wokol nas, sa ludzie, ktorzy poprzez swoje poparcie, swoj indyferentyzm czy swoje milczenie spokojnie przyklaskiwali i przyklaskuja szczuciu, dobranockom z plastelinki, twitom niektorych politykow, dziennikarzom - coraz liczniejszym notabene, ba, wsrod naszych rodzin i bliskich sa LUDZIE, ktorzy to FINANSUJA!
Ja mam takich w mojej wlasnej, polsko-krwistej rodzinie! Tak mam ludzi, bliskich, ktorzy daja na TO pieniadze, mam ludzi, ktorzy na TO glosuja, mam bliskich, ktorzy od TEGO biora pieniadze...
Ilu jest ich w waszych rodzinach.

I teraz wyswietlaja na swoich stronach serduszka i lzy i lacza sie w bolu i bede obserwowac dzien zaloby narodowej w dniu pogrzebu pana prezydenta Gdanska. Czyli spokojnie, bez mrugniecia okiem afiszuja sie na zdjeciach z dzialaczami opcji ustanawiajacej podzial na lepszy i gorszy sort Polakow, ba niektorzy nawet autobusem do Warszawy zdazyli sie udac by wysmiac pana Walese a
dzis... zaloba i smutek...
Nie wspomne o naszej klasie politycznej z panem prezydentem RP na czele bo tam hipokryzja przekroczyla wszelkie dopuszczalne konceptulanie i tak po ludzku formy...

Nie moze przyjsc zadna zmiana na lepsze dopoki nie spojrzymy na siebie i na to wszystko w PRAWDZIE, z wlasnym moze i osobistym przyznaniem sie do udzialu w wielkiej szopce hipokryzji. Kazdy psychiatra, psycholog czy przewodnik duchowy to wie i to powie. Nie moze byc lepiej, gdy prawde zamiecie sie pod dywan i usprawiedli ja staroscia, mlodoscia, glupota czy innym schorzeniem. Prawda boli czasem bardzo ale ma wyzwolencza moc...


Dzisiaj rano, slyszalam w polskim radiu, apele by ludzi zwiazanych z tymi falami nienawisci, z tym jezykiem, z tymi dzialaniami wyizolowywac z naszych organizacji, partii, redakcji gazet... czyli 
polowe polskiego spoleczenstwa nalezaloby wyizolowac? jak, dokad ich wcisnac? Wyslac do szkoly? Na kursy wiedzy humanistycznej?

Nie wiem...

Kraj, w ktorym sie urodzilam obrzydl mi juz dostatecznie. Ostatnie wydarzenia uczucie to poteguja. Sposob w jaki sa w nim traktowani moi bardzo juz schorowani rodzice poteguje to uczucie tysiackrotnie... i tak moglabym dlugo wymieniac.
Biedna Polska, nie moja juz Polska, nie moja juz rodzina w sporej czesci... a moze nigy jej nie bylo?

Ps: Tak prawda boli ale Tez wyzwala z starych karkanow, leczy czasami. I dzisiejsze uswiadomienie sobie, ze czesc czlonkow mojej Rodziny jest rasistami I ten rasizm I szowinizm Wsrod swoich bliskich popiera w imie wiezow krwi jest tez I dla mnie bolesne. Odcinam sie od tego stanowczo, nie wpisuje sie to w system moich wartosci, przekonan, celow. Nie chce miec nic wspolnego z tymi ludzmi ani ze zjawiskami, ktore reprezentuja. Przykro, ale prawdziwe.