poniedziałek, 21 czerwca 2021

Europa zanieczyszczonego powietrza?

 



Teściowie przynieśli nam wczoraj lokalna gazetę "Ouest France" bo był w niej, w numerze piątkowym, artykuł i mapa miejsc/miast najbardziej zanieczyszczonych w Europie. 
Z wielka radością odkryłam, ze jak do tej pory mieszkałam w miastach zaznaczonych na zielono czyli dość czystych. Z wielkim smutkiem spojrzałam w kierunku Polski, gdzie wiekszosc miast jest na... czerwono! A Nowy Sącz należy do najbardziej zanieczyszczonego miasta w Europie gdy o jakoś powietrza chodzi!
Kto by pomyslal? Przecież tam już góry, górskie powietrze a okazuje się, ze czerwono jak w soku buraczanym. 
Pod podanym linkiem znajdzie jeszcze dokładniejszą mapę interaktywna oraz artykuł. 
Podane dane dotyczą czerwca 2021. 
Zima jest pewnie dużo gorsza sytuacja. 

Wniosek? 
pewnie lepiej w tych zanieczyszczonych miastach nie żyć... ale jakby tyle milionów ludzi nagle miało się przeprowadzać? 
Zastanawia jednak sytuacja Włoch i Europy centralnej... Bo jak pamietam w szkole PRL uczono mnie non stop, ze u nas taka piękna przyroda, najpiękniejszą na świecie, i tak czysto w porównaniu do tego zgniłego zachodu... a dziś? 
Kurtyna opadła. 


Tymczasem Antek za niedługo powinien być w pociągu. Podekscytowany maksymalnie bo dziś o 17 widzi się z 30 byłych kolegów... mecze będą grali. Jego były trener ping ponga tez dzwonił do niego wczoraj bo się od kumpli dowiedział, ze Antek przyjeżdża i chce się z nim spotkać. To będzie bardzo intensywny tydzień dla Antka... spotkań jak minister ma!
Ja mam za to więcej spokoju choć jutro rano jeszcze zebranie. Ale pisze!!!!! I cieszę się!!!!!

niedziela, 20 czerwca 2021

Teściowie na obiedzie i Dzień Taty. Wyjazd Antka do Bordeaux i wzywanie policji w środku nocy!


Mija właśnie niedziela, szara, pochmurna i chłodna choć czerwcowa ale cóż to pewnie zasługa Bretanii!!! Ha, ha! 
Dziś dzień ojca i mieliśmy teściów na obiedzie. Antek kupił swojemu ojcu szorty/bermudy i mój mąż kupił swojemu ojcu tez bermudy! To się zgrali! 
Na obiad podałam domowe maki z łososiem, awokado i sałatka z kiełków, krewetki i langustynki sautée z kasza bulgur i fasolka szparagowa, sałatę i sery oraz te oto szarlotkę z truskawek i z rabarbaru. Do tego wino różowe mniam... i mrożona herbata z miętą i malinami popołudniu. 
Milo bylo! 

Tymczasem Antek szykuje się do wyjazdu do Bordeaux do swoich przyjaciół i swojej chrzestnej z bierzmowania. Aktualnie ustala plan na jutro ale walizeczka czeka... pakowanie na tydzień, prezenty kupione a będzie wracał z przyjacielem Cyprianem... jedzie do Artura, to znaczy u Artura śpi.
Jestem z niego dumna ... z tego, ze potrafi utrzymać przyjaźnie, ze potrafi zachować więź i budować relacje. To jest bardzo ważne w życiu. 

Ale dzisiejszej nocy... wydarzenie kolejne, z długiej serii i przykre. O godzinie 3:36 dzwoniłam po policję w sprawie sasiadow z 4 piętra. Kolejna impreza z darciem ryja z balkonu przez cala noc, muzyka, skakanie, pety spuszczane na dół, w tym na mój balkon. Ostatnio tak jest przynajmniej raz w tygodniu czasem dwa ale za każdym razem inny sąsiad imprezuje. Oczywiście nikt nikogo nie uprzedza - do tej kultury jeszcze nie dorośli! Cala noc nieprzespana. Rano ból głowy okropny. Imprezowicze rozeszli się o godzinie 7 rano, zaczęli wczoraj koło 22... 
O godzinie 9 my weszliśmy na 4 piętro i waliliśmy w ich drzwi, dzwonilismy, pukaliśmy... bo oczywiście spali i udawali, ze nie słyszą. W końcu otworzyli. Stephane zrównał ich z ziemia, ja dodałam swoje. Policja nad ranem wlepiła im mandat o zawrotnej wysokości 68 euro! Takie są stawki we Francji za zakłócanie porządku nocą! SKANDAL!  Rano wysłaliśmy maila do komitetu mieszkańców by byli poinformowani i zaczęli w końcu wyciągać konsekwencje z tego stanu rzeczy. 
Trzeba się wyprowadzać, ale jeszcze niczego nie znalazłam do mieszkania... W każdym razie takich sytuacji mamy serdecznie dość a ze powtarzają się co tydzień to ... wściekłość narasta. Myślę, ze dziś w nocy gdybym miała jakaś broń pod ręką to nie ręczyłabym za siebie. Nienawidzę chamstwa i egoizmu w czystej formie, braku myślenia i głupoty. Tak już mam. 



 

sobota, 19 czerwca 2021

Po 8 tygodniach programu Body by Lucile Été 2021!


 Na stronie 38 programu, gdy czytałam go na początku tego wyzwania czyli jeszcze w kwietniu były wymienione wszystkie korzyści czy rezultaty, których można było oczekiwać po 8 tygodniach ćwiczeń i zbilansowanej diety. Zajrzałam tam dziś raz jeszcze... 

I WSZYSTKO sie ZGADZA! 

Tak...

1. Utrata masy ciała i stabilizacja - osiągnęłam.... zgubiłam 3,5 kilograma przy okazji. 

2. Utrata centymetrów - tak! 4 cm mniej w talii, 4 cm mniej w biodrach i 3 w obwodzie ud! 

3. Poprawa wydajności oddechowej, płucnej - jak NIC! Czuje jak biegam!

4. Podwyższenie poziomu energii - i to jak!!!! 

5. Poprawa jakość snu - poprawiłam dzięki hipnozie, rezultaty się utrzymują, śpię dobrze i bez żadnych wspomagaczy. 

6. Obniżenie poziomu stresu - zależy od dnia ale Ela kilkakrotnie mówiła mi już "Kochana a co ty taka spokojna jesteś" Czyli otoczenie widzi, zem spokojniejsza! 

7. Poprawa metabolizmu... nie było wiele do poprawiania bo u mnie jak w zegarku. 

8. Silniejsze i sprawniejsze ciało - tak dostrzegam, widzę i cieszę się nim każdego dnia!

9. Więcej pewności siebie, wzmocnienie siły mentalnej - z pewnością!

10 Lepsza, gładsza, bardziej sprężysta skóra - jest, cellulitu jakby mniej, generalnie jest dość gładko! 

Podczas 8 tygodni co nie wyszło?

1. Nie zrobiłam 2 treningów - szczepienie na Covid... ale zrobiłam cala resztę po 6 treningów w tygodniu!

2. Dosc scisle przestrzegałam proponowanego menu...  z generalna zasada 80% zdrowo czyli zroznicowanie, żywność ekologiczna, nie przetworzona oraz roślinna i 20% tak zwanego Trash czyli tego co w to nie wchodzi typu ciasta, lody czy kieliszek wina... ale nie osiągnęłam tych 20% trash w tygodniu bo to 3-4 posiłki na 28 a ja miałam zaledwie 1 bądź 2 tego typu. 

Na początku rodzina miała opory... ale po 3 dniach wszyscy chcieli to samo MENU co ja... tyle, ze mój mąż nie chce się ruszyć by ćwiczyć. Brzuch mu rośnie ale nic z tym nie robi... wciąż znajduje kolejna wymówkę co by zrobić by NIC nie zrobić. Powiedziałam mu, ze niestety za niego NIKT NIC nie zrobi. Przyjdzie mu za to zapłacić słono ale to jego rachunek, jego zdrowie i jego sprawa. 

Niestety nie można zadbać o zdrowie za kogoś, za jego zdrowie, na jego miejscu... za niego, nie chce to nie. Trudno. dziś znów przeleżał pół soboty na kanapie i w łóżku bo ... zmęczony... ja nie zmęczona. 


Koszt programu - zapłaciłam 59 euro ale dziś ten sam program kosztuje 67euro... dostęp do programów ćwiczeń jest wieczysty... czyli nie jest to drogi program. 

Ze sprzętów potrzebowałam: trampki, hantle - mam 2 kilogramowe, gumy mam 4 od 7 do 30 kilogramów obciążenia i obciążenia na nogi czy nadgarstki po 1 kilogramie. Ale wszystko to już miałam w domu oprócz gum, gumy kupiłam za 9 euro. 

Jestem bardzo zadowolona z tego programu i mogę go każdemu francuskojęzycznemu osobnikowi polecić tym bardziej, z program jest na 3 poziomach. Ja rozpoczęłam ćwiczyć go na 2 poziomie teraz wiekszosc ćwiczeń wykonuje na najwyższym poziomie czyli 3. I dobrze mi z tym. 

Co dalej? 

Mogę wykupić kolejne programy... ale nie teraz będę kontynuować z tym programem dalej tylko sobie bardziej zintensyfikuje plan ćwiczeń a trochę poluzuje jadłospis, dodam dania na które mam ochotę. I tyle. Zobaczę jesienią i zima. Zima z pewnością kupię program zimowy bo to dla mnie najcięższy okres w roku więc będę potrzebowała wsparcia i motywacji. 

Dobrego weekendu. 

piątek, 18 czerwca 2021

Jestem prawie na... wakacjach i szczepienie Antka na Covid.

Wyglada na to, z narazie nie mam żadnych profesjonalnych wezwań. Choć jeszcze mogą przyjść na poprawki maturalne czy komisje harmonizujące oceny - to, to kolejny francuski wynalazek! Nie ufa się nauczycielom czy jury, którzy wystawiają oceny potrzebna jest komisja, która będzie je podciągać w górę zgodnie z dyrektywami ministerialnymi tak by wszystko ujednolicić i uśrednić. 

Oczywiście wakacje w domu to nie wakacje tylko wolne od pracy zawodowej ale zaczynamy planować myśleć i organizować. Nie będą to wakacje marzeń bo warunki takie są jakie są ale cóż cieszymy się z tego co jest. 

Wczoraj zawiozłam Antka na pierwsza dawkę szczepienia na Covid. Nie ma żadnych skutków ubocznych narazie. Ale zestresowany był jak każdy facet chyba. Pani pielęgniarka, starsza kobieta,  wzięła go do boksu i jak z jajkiem czy z dzidziusiem. Potem Antek chciał ja całować bo NIC nie czuł!!! ale jak mu mówiłam, ze nic się nie czuje to oczywiście matce na słowo nie uwierzył! Eh... 
Pani lekarz przyjmując nas dopytywała dwa razy czy młody człowiek ma pytania, wątpliwości, czy chce schematy naukowego działania szczepionki i nabywania odporności na wirusa z kolcami. No to Antek poczuł się doceniony, ze tak naukowo go informują! 
Wesolo bylo! 
Za chwile Tekla na kawie z córeczka Irenka... cieszymy się! 
Taka codzienność dzisiaj! 

 

czwartek, 17 czerwca 2021

Ciastka z Berlina - od uczniów.


Po maturze, dwóch uczniów z mojej klasy maturalnej podarowało mi te ciasteczka! Bardzo miły gest bo przyszły dla mnie specjalnie z Berlina. Dziekuje wam! 
Te z marcepanem już jemy! Pyszne! 

 

Matura z filozofii, dziś rano.


No to sie odbyla... Pojechałam o 6:30 rano na maturę. Początek o 8 ale wpuszczaliśmy uczniów do sali od 7:45. Stoły z nazwiskami, numerami, klasyka. Torby pod tablica... Tematy przyszły o 8:02. W mojej sali pisało 14 uczniów i z kolega od matematyki pilnowaliśmy tych 14. Po godzinie mogli wyjść więc o 9 już 4 wyszło pomimo faktu, ze cały egzamin był przewidziany na 4 godziny. O 11:20 nie było już nikogo w sali. 
Tak sobie myślę jacy ci współcześni uczniowie są szybcy w myśleniu i w pisaniu. Ale jak przeczytałam 10 matur to zwątpiłam. To jest katastrofa. I nie tylko ze względu na błędy ortograficzne ale na fakt, ze matura jest z filozofii ale w rozprawkach żadnego nazwiska filozofa, żadnego cytatu, żadnych referencji. 
Jak bym miałam rozprawkę z historii bez daty i nazwiska to bym dała 0/20 jakbym miałam rozprawkę z geografii bez nazwy miejsc, bez konceptów geograficznych... to tez bym dala 0/20. 
Ale jest wybór albo maja lepsza ocenę z tego roku z filozofii i ja zachowają albo dostaną lepsza na maturze i w tym wypadku zachowają te lepsza. Wiec chyba mało kto się dziś starał o cokolwiek. 

A tematy były FANTASTYCZNE, jeden do wyboru! 

1. Czy dyskusja oznacza wyrzekanie się przemocy?
2. Czy nieświadomości nie można w ogóle poznać? 
3. czy jesteśmy odpowiedzialni za przyszłość?
4. Tekst E. Durkheim o regulowaniu i o moralności z książki " O podziale pracy społecznej" z 1893 - do skomentowania.  

I ostatnia uwaga... STROJ uczniów... jak ktoś przychodzi na maturę w klapkach, z odkrytym brzuchem, w staniku letnim, w podartych dzinsach to... sorry powinien być wyproszony. Ale niestety wszystko w tej chwili można, wszystko wydaje się być dopuszczalne... nie dla mnie niestety ale nie ja stanowię prawo. 
Strach się bać co będzie dalej. 

 

środa, 16 czerwca 2021

Codziennie: po zakupach na 2 tygodnie, sprzątając, planując, kibicując, pisząc...


Wczoraj rano, przed maturami byłam biegać tutaj, wśród tych róż i dali... ten zapach mnie oszałamia, uwodzi a te kolory niezmiennie zachwycają. 
Dziś rano po godzinie Pilates byłam po zakupy. Carrefour, spożywczak, zakupy na 15 dni z dowozem do domu. Wydałam 209 euro ale mam 12 euro zniżki i dowóz darmowy. 
Czekam az przywiozą miedzy 12 a 14. Jak zawsze zreszta. 
Wrocilam robiac dodatkowe zakupy w sklepie eko i w piekarni. Wypiłam kawę, pogadałam z mama dzieląc się z nią perturbacjami związanymi z wakacjami: testy, szczepionki, tłumaczenia testów i szczepionek; bilety, godziny, ceny...  frustruje mnie to. 
Wczoraj za to kibicowaliśmy Francji, która zagrała genialny mecz i wygrała z Niemcami 1 do 0. W porównaniu do gry polskiej ekipy to... hm... PRZEPASC techniczna, strategiczna... 

Czas zabrać się za sprzątanie doroczne... rok się kończy, porządki jakieś większe by się przypadły ale po trochu każdego dnia bo celem życia raczej nie są ani porządki ani czysty dom a pisanie, publikowanie... więc priorytety trzeba ustalać choć jak wiadomo z tym mam problem bo zazwyczaj chce wszystkiego naraz i jednocześnie. 
Upał dziś choć maja być burze później więc pewnie zelży. 
Antek ostatni dzień w szkole... na oddawaniu tabletu i innych drobiazgów. Pojedzie do dziadków popołudniu. 
I tak o... to się toczy. 
Jutro matury z filozofii i Szczecinie Antka na Covid.