poniedziałek, 31 maja 2021

Zaszczepieni!

Pierwsza dawka Pfizer. Wczoraj wieczorem o 20:20 mieliśmy RDV. Oczywiście ja mając alergie na penicylinę musiałam siedzieć po szczepionce 30 minut zamiast 15! I musiałam być zaszczepiona przez lekarza a nie przez pielęgniarza. Ale to drobne niedogodności. Boli mnie trochę ramie, trochę głową ale innych skutków ubocznych narazie nie mam i mam nadzieje, ze mieć nie będę. 

za chwile mam spotkanie w kuratorium w sprawie mojego projektu. 
Potem praca bo koniec roku to wypisywanie opinii w ilościach hurtowych po 4 na każdego ucznia a uczniów mam 143... więc mam co robić. 

Pokazali wczoraj moim maturzystom moje opublikowane książki... i ponieważ kończyłam rozdział o latach 1970-1991 to odpowiedziałam im tez moje dzieciństwo w kraju komunistycznym i stan wojenny i okrągły stół i Solidarność itd... Siedzieli i słuchali i tak... ze przysłowiowa muchę w klasie można było usłyszeć. Chyba byli nieco zafascynowani. 

Menu na dziś

Sniadanie: sok z rzepy i z karczocha, brzoskwinia i kiwi, chleb, masło, zielona herbata. 

Kawa

Obiad: sałatka z awokado i pomidorów, morszczuk, ryż pełnoziarnisty i sos cytrynowy. Zioła. 

Podwieczorek: gruszka, kostka czekolady, goji, zioła

Kolacja: makaron z domowym sosem pomidorowym, miska sałaty, jabłko. 

 

niedziela, 30 maja 2021

Fajny weekend z ciastem pistacjowo-malinowym.


Weekend na wsi, wśród drzew, kwiatów i śpiewu ptaków. Calkowity relaks czy ladowanie baterii. Ela była z nami wczoraj i było bardzo miło! 

Niespodziewanie pojawiła się tez chrzestna mojego męża czyli ciocia Nicole z Michel'em... Cudne wspomnienie pozostało i z nim zaczynam nowy tydzień. Za chwile do pracy!

Dzis wieczorem pierwsza rada pedagogiczna dla mojej pierwszej klasy liceum a po niej pierwsza dawka szczepionki Pfizer... 
Jutro rano spotkanie w kuratorium w sprawie mojego projektu. Dalsze lekcje, wypisywanie świadectw i opinii, praca nad książka... będzie dużo zajęć i plan napięty a jednak uśmiech i energia są, towarzysza. 
W przyszła niedziele popołudniu spotkanie tutejsze Polonii z drobnym piknikiem i zabawami dla dzieci! 

Menu na dziś

Sniadanie: sok z rzepy i z karczocha, owsianka z bananem i z cynamonem na mleku migdałowym, zielona herbata

Kawa

Obiad - w pracy: sałatka z soczewicy zielonej z cebulkami dymkami, pomidorami, ogórkiem, tarta marchewka i sardynki pieczone, sos winegrette, zioła. 

Podwieczorek: morele, nerkowce i gorzka czekolada

Kolacja: ratatouilles, pieczona ciecierzyca, chleb, jabłko. 


 

sobota, 29 maja 2021

Po zakupach na rynku... Pachnąco ale znowu szaroooooo!


Wedlug Meteo France słońce ma wyjść o godzinie 11! Czekamyyyy!!!! Miał być piękny weekend, słoneczny i ciepły. 
Tymczasem byłam rano na rynku Lices po cotygodniowe zakupy ubrana w:
koszule, sweterek i lekka kurtkę - dokładnie jak na koniec maja przystało! 

Szlismy i gadalismy... z mezem o pozytywach i o negatywach mieszkania w Rennes. Za 2 tygodnie będzie ROK jak tutaj mieszkamy. Bilans nie jest zbyt pozytywny ale cóż czas tez był ciężki z Covidem i z tym wszystkim co jest zamknięte i nie działa. 
Dajemy sobie czas. 
Jakby w końcu ta sraczkowata szarość stała się błękitem to może by było bardziej pozytywnie? 

Na rynku wydałam kupę pieniędzy bo produkty wiosenno-letnie są DROGIE... cale 135 euros na następny tydzień poszloooo... ale cóż. Warto! 
Brzoskiwnie, truskawki, morele... czereśnie wciąż po 14 euros kilogram i jeszcze nie kupiłam w tym roku ani razu... krewetki, szaszłyki, sery... cudeńka. 
Zaraz jedziemy na weekend do domu teściów, na wieś, do ogrodu. Odetchnąć od miasta. 

Menu na dziś

Sniadanie: sok z czarnej rzepy i z karczocha ( robię kuracje 20 dni), pomarańcza, chleb z purée z migdałów oraz z twarogiem. Zielona herbata z wanilia. 

kawa

Obiad: Pad Thai z krewetkami, zioła






Podwieczorek, truskawki, orzechy brazylijskie i kostka czekolady, zioła

Kolacja: zapiekane pieczarki faszerowane ricotta, czosnkiem i ziołami, slatka z pomidorowo z mozarella i bazylia, chleb. 

 

czwartek, 27 maja 2021

Kocham moja fryzjerkę!

ups nie pomalowałam się do zdjęcia... taka bladzicha ze mnie! 

Wczoraj byłam. Odswiezylam cięcie i kolor i jak zwykle wychodzę mega zadowolona. Tym bardziej, ze całość utrzymuje się dość łatwo przez 7-8 tygodni. Umówiłam Antka i męża na letnie fryzury. A do fryzjerek to mam szczęście bo zawsze trafiam na super kobiety, sympatyczne, mile i kompetentne. Koszt 76 euro za pasemka, ścięcie i fryzurę. Nie drogo więc. 

Menu na dziś

Sniadanie: woda z cytryna, gruszka, chleb z twarogiem i z miodem, zielona herbata

kawa rano... może. wkodncu uda się na jakimś tarasie? W kawiarni jak będzie ciut cieplej?

Obiad: melon, szynka parmenka, jajko sadzone z dymkami, fasolka szparagowa, chleb, zioła

Podwieczorek: sorbet mirabelkowy, kostka czekolady, zioła

Kolacja: ziemniaki pieczone w piekarniku po hiszpańsku czyli z papryka, pomidorami, czosnkiem i chorizo, jabłko. 


 

Pogoda w Bretanii!


Dostaje na głowę od tej szarości! 
Niebieskiego jest tylo co na zdjęciu... ale według prognoz właśnie mamy słońce na niebie... hm???????

 

Pobiegalam! Kontrola Antka u ortopedy... i misz masz!


O tutaj! Jak zwykle trochę ponad godzinę. Buty sprawdzają się nadal.
Szarosc poranna choć ma wyjść słońce co w Rennes jest jak do tej pory i dla nas, ewenementem! 
Super sie biegalo bo o 8 godzinie jest bardzo mało ludzi w parku i człowiek ma wrażenie, ze park należy do niego. Róże pięknie rozkwitają ale nie miałam możliwość zatrzymać się i sfotografować. 

Byłam wczoraj wieczorem z Antkiem na kontroli u ortopedy sportowego. Co za SUPER KOBIETA! Fachowiec... Jest dużą poprawa dzięki wkładkom do butów noszonym od listopada. Według niej stopa Antka raczej już nie urośnie. Ma 42 i 2/3. Natomiast Antek wciąż jeszcze rośnie wzwyż. Jest cały umięśniony, bardzo długie ma włókna mięśniowe i cale ciało ma długie, długaśne i niezwykle szczupłe. 
Może trenować dalej, wkładki nosić jeszcze do osiągnięcia wzrostu minimum 180 cm. 
Zrobila mu serie testow. Kregoslup, stopy, symetria jest wielka poprawa. 
Prosily by nadal ćwiczył JOGE ze mną! ( No to ja jako matka skakałam z radości, ze na coś się przydaje!) Bo Joga jest jedna z najzdrowszych form ruchu i bardzo Antka do jogi zachęcała mówiąc, ze wszyscy profesjonaliści teraz czy w futbolu, czy w rugby czy w innych sportach robią asany. 
Poradzila nam jak Antek ma pracować... jakie krzesło i biurko wybrać i jaka piłkę bo tez trzeba pracując siedzieć na piłce jak się okazuje dla dobra kręgosłupa.. pokazała nam wszystkie postawy prawidłowe. Jednym słowem tip top! 

Nic wracam do pracy. 
Dobrego dnia!

Menu na dziś

Sniadanie: woda z cytryna, zielona herbata, chleb z pure z migdałów i druga kromka z masłem. Gruszka

Kawa rano

Obiad: porcja tarty z wczoraj z pomidorami, ricotta i anchois, zielona sałat, zioła

Podwieczorek: banan i garść orzechów włoskich,  kostka gorzkiej czekolady, zioła.

Kolacja: Melon z plastrem szynki parmeńskiej. Makaron zapiekany z mozarella i z pomidorami. Sałata zielona. 






 

wtorek, 25 maja 2021

Antek kończy rok z fanfarami... a do mnie dalej się nie odzywają!

Antek dziś osobiście w liceum... ostatnie dni, ostatnie podrygi. jeszcze 7 dni obecności i koniec roku szkolnego. Dziś ma 3 ewaluacje, jutro 2 w tym jedna zdalnie i tak każdego dnia do końca tego tygodnia. Pracuje na pełnych obrotach choć tez w końcu trenuje... od ubiegłej środy codziennie ponad 2 godziny wieczorami... ping pong. 

Ten rok... pierwsza klasa liceum, sekcja międzynarodowa i amerykańska... pokazała po raz kolejny właściwie, ze Antek ma ogromny potencjał i niezwykle zdolności. Radzi sobie wyśmienicie, osiąga rewelacyjne rezultaty i jest doceniany przez nauczycieli francuskich, amerykańskich czy kanadyjskich. Co więcej nadal jest wszechstronny a tego wymagają wielkie francuskie szkoły po-maturalne i prépa. Ta wszechstronność jest wymagająca. Bo trzeba doskonale pisać w trzech językach, znać metodologie nauk społecznych i ekonomicznych ale tez być geniuszem z matematyki. Jestem pełna podziwu dla niego. 

Tymczasem u mnie... dziś rano, w pokoju nauczycielskim, koledzy z mojego przedmiotu nadal się do mnie nie odzywają z powodu tych ocen z WOS, które ja mam a oni nie...
Wczoraj dostałam wiadomość od koleżanki, wiadomość adresowana do ogółu nauczycieli naszych przedmiotów, ze... "udajemy martwych" w nadchodzacych dniach by dyrekcja się odczepiła i nie chciała tych ocen z WOSu... "on fait les morts"... 

Przeczytalam, nie odpowiedziałam bo taka debilna, groteskowa i nieodpowiedzialna postawa z cyklu udajemy, ze nic nie wiemy jest niegodna ludzi dorosłych a już nauczycieli tym bardziej. Jak widać jestem w mniejszości. Nie przeszkadza mi to, bawi mnie to... książkę można o tym napisać. 

Menu na dziś

Sniadanie: woda z cytryna, 2 kiwi, chleb z masłem, zielona herbata

Kawa

Obiad: lasagne z pesto i z letnimi warzywami - jak wczoraj, sałata zielona. Zioła

Podwieczorek: białe brzoskwinie, suszone goji, czekolada, zioła

Kolacja: pieczone letnie warzywa z sosem tahini. Jabłko. 

 

poniedziałek, 24 maja 2021

Za 3 miesiace WRZESIEN! a Lata jak nie ma tak nie ma!!!!


Co się człowiek nawkurza to jego! Gdzie jest WIOSNA? Gdzie jest LATO? Na dodatek, ze żyjemy w jakim absurdzie Covidowym od ponad roku, ze nawet jakbym chciała do lata poleciec samolotem za duże pieniądze to nie mogę... to tu gdzie jestem czyli w Bretanii... ZIMNO, PADA, SZARO... cholery można dostać mówiąc brzydko!

rzekomo w całej Francji podobnie albo prawie ale nic a nic mnie to nie pociesza! 
Chce słońca, chce upałów, chce lata! 

Poza tym... żyjemy zdrowo póki co.

Menu na dziś

Sniadanie: woda z cytryna, brzoskwinia, chleb, purée z migdałów, zielona herbata

kawa

OBIAD Letnie Lasagne z pesto, bakłażanem, papryka, pomidorami i mielona wołowina. Sałata i zioła. 

Podwieczorek: garść orzechów i morele. Czekolada gorzka. Zioła.

Kolacja: sałatka z makreli z quinoa, feta, cukinia.... jabłko. 

 

niedziela, 23 maja 2021

Niedziela w ogrodzie moich teściów z Diana i super sernik rabarbarowy!


Dzis Zielone Świątki. Niedziele świąteczną spędziliśmy u moich teściów, którzy zajmują się Diana. Pogoda była w kratkę ale od czasu do czau udało się wyjść na słońce! 

Ogrod moich teściów jest jednym z piękniejszych jakie widziałam... zadbany, wypieszczony z ciekawymi roślinami. Dlatego przebywanie w nim to czysta przyjemność. 

Zrobilam deser do obiadu - sernik z rabarbarem z bloga Madame Edith! Coś pysznego. 










 

sobota, 22 maja 2021

300 euro dla każdego 18-sto latka!

 A 200 euros od stycznia dla każdego licealisty i gimnazjalisty od klasy 4ème... to inicjatywa naszego rzadu by dzieci i młodzież miały trochę pieniędzy na kulturę. Bo to są roczne karty kulturalne na kino, teatr, książki, lekcje muzyki czy zakup instrumentu... Nie jest to zbyt wiele ale z pewnością wiele młodych osób skorzysta z takiego dofinansowania! 

18 sto latkowie dostają te sumę od 2 lat, tera ma być ona rozszerzona na młodsza młodzież. 

Super pomysl! Bardzo mnie cieszy!!!

Pierwsze brzoskwinie i morele... mhm...


Az mi się oczeta święcą!te kolory! ten zapach... morele są już w dwóch gatunkach a brzoskwinie i nektarynki w czterech... aż tęskno do lata bo pogoda za oknem zupełnie nie majowa, nie letnia a marcowa. 

A na rynku dziś tłumy od samego rana. Byliśmy chwile przed 9 ... kolejki wszędzie. Kusza zapachy i smaki. Dobrem wszelkim obkupiliśmy się i teraz będziemy gotować i jeść! 
Smacznego!

 

piątek, 21 maja 2021

Zapisałam się na szczepionkę Pfizer!

 W końcu.... od dziś otworzyli zapisy dla nauczycieli... 

mam pierwsza 11 czerwca, droga 20 lipca i od 3 sierpnia będę mogła po Europie podróżować! Hurra!!!!

O tym jak zostałam "wrogiem" numer 1

 A zostałam dziś rano, to znaczy świadomość tego faktu dotarła do mnie dziś rano. 

Bo... mamy problem. Administracja chce by uczniowie mieli oceny z WOS'u... chce od 2 lat, od reformy liceów. Ale koledzy często nie robią lekcji wosu a już tym bardziej nie stawiają na nich ocen. Przez lata ten przedmiot był bez ocen. 

Od dwóch dni trwają naciski administracji by te oceny z WOSU jednak wystawić ale rok się kończy 11 czerwca i jesteśmy na nauczaniu hybrydowym. Moi koledzy w liceum nie maja ocen. Oceny mam tylko ja, po 1 na każdego ucznia. 

Dis rano była więc ostra jazda z dyrektorem szkoły... i wyszło, ze ja mam ocenę na każdym z trzech poziomów nauczania a nikt inny nie ma a muszą mieć. I zostałam kozłem, wrogiem... 

Kolegów praktycznie nie znam, nikt ze mną nie rozmawia bądź zdawkowo... tak mnie przyjęli w lutym i tak to trwa do maja. Teraz jeszcze to... nienawistne spojrzenia, komentarze... dobrze, ze niedługo koniec! uf!!!

czwartek, 20 maja 2021

Przetestowane!!! 11,8 km!!!


Ekscytacja, moc, cuda, cuda... pani Krakowiakowa! Spać w nocy nie mogłam bo nie mogłam się doczekać dzisiejszego porannego treningu. Po śniadaniu nowe buty, cały ekwipunek i w drogę! 20 minut rozgrzewki w formie szybkiego marszu i dalej fractionné przez 47 minut... Prawie 12 kilometrów zrobione; Buty jak mgiełka! Jakby człowiek po jakiś gabkach chodził, super uczucie. Lekkość tez! Zauważyłam, ze dużo łatwiej zachowuje prawidłową postawę. Mocno "zablokowany" środek pleców, opuszczone ramiona i bardzo ruchliwy staw biodrowy. Super się z tym czuje. Może tez to mnie tak determinuje by dać z siebie jeszcze więcej na moim drobnym, miejskim treningu? 

Dzis biegałam wzdłuż tych kwitnących rododendronów oraz w ogrodzie różanym w Taborze - róże w pełnym rozkwicie. 
Wracajac wbieglam do papeterie po prezencik dla Diany, która ma złamaną nogę i jest u moich teściów aktualnie po wielu rodzinnych perturbacjach. Zawiozę jej w niedziele bo jedziemy tam na obiad świąteczny. 
I tak wracam teraz do pracy! Koniec roku szkolnego 11 czerwca i mam masę roboty choć tej osobistej tez! 

Menu na dziś:

Sniadanie: granola z jogurtem owczym i z bananem. Woda z cytryna. Zielona herbata. 

Kawa rano

Obiad: jajka sadzone i ziemniaki po hiszpańsku czyli z piekarnika z papryka i odrobina chorizo




Podwieczorek: gruszka, kostka czekolady, orzechy brazylijskie, zioła

Kolacja: domowe maki z awokado i łososiem, kiełki rzodkiewki. Jabłko. 


 

środa, 19 maja 2021

Nowe BUTY do BIEGANIA!!!


Radocha nie z tej ziemii!!! ... po pracy, po 1 lekcji, bo tyle dzisiaj miałam w liceum... wracając do domu przejeżdżalam obok sklepu sportowego... dziś je otworzyli! Zaparkowalam i weszłam po kilka rzeczy. A tam... same promocje! No to już przez godzinę nie wyszłam! 
Przymierzalam, przymierzała... Wybrałam! Nowe buty do biegania, śliczniutkie, wygodne, techniczne... cudeńka! 
No usmiecham sie do nich, głaszcze je! ha, ha!
Jutro bieg! Dziś już sobie w nich pocwicze bo się nie doczekam do tego jutra! 

I kupiłam sobie tez pas zapinany w talii na telefon i dwa bidony na wodę... teraz biegam coraz dłużej i coraz dalej więc potrzebuje się nawadniać podczas treningu. Wyglądam jak Marsjanin w tym ekwipunku ale kocham to! 
Je kiffe!!! po francusku! 


 

Mam 10 auto-testow!


Z reka na sercu nasz minister zapewniał nas nauczycieli w styczniu, ze personel edukacji narodowej jest priorytetowy do szczepień! Mielismy je mieć od 15 marca... Podczas kwietniowego zamknięcia kolejny raz z ręką na sercu, ze jak tylko wrócimy 3 maja to będą auto-testy dla nauczycieli po 2 w tygodniu i dla uczniów po 2 w tygodniu w każdej szkole! 

Testy dostałam dzisiaj! 19 maja... Lepiej późno niż wcale ale sposób w jaki się nas traktuje w tym kraju francuskim wola o pomstę do nieba! 
Widoków na szczepionkę w dalszym ciagu nie ma. Kilka razy dziennie sprawdzam czy jest jakieś wolne miejsce... i niestety nie ma dla mojej grupy wiekowej mniej 50 lat... 
Rzeczywistosc. 


 

wtorek, 18 maja 2021

Czasem warto się po-procesowac!

 


I dziś przyszła dobra nowina... po ponad 2 latach procedury sadowej, ze mój mąż  proces o zwolnienie z pracy z wielka japońska korporacja wygrał! Może kwota jest niewielka, trochę ponad 30 000 euro ale jednak, piechota nie chodzi! Ale przede wszystkim liczy się Honor, uznanie ze tak dużą firma nie przestrzegała prawa pracy, ze zwolnienie go wtedy z pracy było zwykłym wykorzystaniem pracownika. 
Kilka lat temu tez mój mąż wygrał jeden z takich procesów teraz drugi. Jednym słowem nie warto machać ręką i odpuszczać tylko warto walczyć o swój honor i o swoje prawa. 

Menu na dziś:

Sniadanie: woda z cytryna, zielona herbata, owsianka z malinami. 

Kawa rano

Obiad: kalafior z szynka pod beszamelem, czarny ryż. Sałata z pomidorami, zioła. 

Podwieczorek: jagody i Banan, orzechy brazylijskie, zioła. 

Kolacja: spaghetti z cukini z sosem z orzechów nerkowców i ostra pomidorowo-paprykowa salsą, chleb z czosnkiem. Jabłko.  - Przepis https://est-ouest-est-ouest.blogspot.com/2021/05/tagliatelles-z-cukinii-beszamel-z.html





niedziela, 16 maja 2021

Maj?

 No to pogoda nam sie nie poprawila choc padalo tylko w nocy. Wiatr od 50 do 85 km na godzine rozgania chmury co jakis czas i krzepi blekitem. Jest 14-15 stopni. Maj? 




sobota, 15 maja 2021

Pornichet smakowicie !

 Pornichet smakowicie! Lokalne truskawki z La Baule Escoublac oraz chou czyli ptysie ekologiczne... Trusawka- rabarbar; solony karmel, pistacje, czekolada i spéculos...




środa, 12 maja 2021

4 dniowy weekend... w naszym mieszkaniu nad oceanem!

 



Tak, to już dziś popołudniu... początek 4 dniowego weekendu. Pogoda nie dopisuje ale nad samym oceanem od jutra się poprawi więc jedziemy... 4 dni laby, biegania, rowerów, słońca, wiatru i chmur może tez nieco deszczu...

Już się cieszymy!

MENU na dziś:

Sniadanie: woda z cytryna, zielona herbata, chleb z twarogiem i z bananem.

Kawa rano, kilka orzechów i kostka czekolady.

OBIAD: kotlet cielęcy, cukinia, papryka i bakłażan sauté, kasza kuskus, zioła.

Podwieczorek: cookies, kiwi, ziola.

Kolacja: sałatka z kaszy bulgur z fasolka szparagowa, wędzonym łososiem, migdałami, pomidorami i sosem tahini.

Jak tu się zaszczepić na insekta z kolcami?

 Czekam i czekam i NIC... 

My, nauczyciele, mieliśmy być szczepieni jako grupa priorytetowa w marcu. Mamy maj i NIC...

Od 2 tygodni mieliśmy mieć auto-testy na miasme, po 2 w tygodniu na każdego nauczyciela i po 1 na każdego ucznia... 15 dni minęło i NIC...

Od wczoraj można się było zapisać na szczepionki pozostające wieczorami w centrach szczepień dla grupy wiekowej 18-55 lat... ale...

Wczoraj było 2000 miejsc w całej Francji a chciało się zapisać 236 000 osób!

Dis już nawet nie próbuje. 

Nie wiem kiedy, nie wiem jak... będę jeździć po świecie niezaszczepiona i rozsiewać zarazę z kolcami, o przepraszam z wypustkami. 


Szykuje się kolejny burdel i awantura bo zbliżają się wakacje letnie... i po pierwszej dawcę Pfizera czy Moderny bo tylko te szczepionki może przyjmować grupa 18-55 lat, trzeba wziąć  druga dawkę 42 dni po pierwszej... ale ludzie będą na wakacjach a rząd zdecydował by "żeby nie robić zamieszania" trzeba się druga dawka zaszczepić w miejscu otrzymania pierwszej dawki...

Ja pier.... dziu... z tym wszystkim ! 

poniedziałek, 10 maja 2021

Edukacja zywieniowa dzieci, podjadanie i poczucie winy...


Trafilam wczoraj, siedząc w pracy bo czekałam 7,5 godziny na jedna lekcje!sic! Na ten mega interesujący wywiad

Lucile Woodward prowadzi go z psychodietetyczka i autorka książek  Geneviève Mahin. Mahin wyjaśnia w nim na czym polega żywieniowa edukacja naszych dzieci i dlaczego jest ona tak ważna od 0 do 6 roku życia. Najbardziej zdziwiło mnie tez w tym wywiadzie to, ze ta specjalistka mówi zupełnie co innego niż wypisują polskie portale dla mam w tym Natuli.pl. A już zupełnie mija się to ze wpisami mam o tym, ze ich dzieci NIC nie jedzą albo jedzą tylko wybrane produkty typu nugetsy, chrupki, frytki, żadnych warzyw, żadnej wody tylko napoje wysoko-słodzone itd. 

Mahin wręcz przeciwnie, twierdzi, ze edukacja żywieniowa naszych dzieci zależy od nas rodziców i ze podstawy i baza muszą być położne do 6 roku życia, gdyż później jest po prostu za późno na naukę żywienia. A za późno dlatego, ze receptory mózgowe odpowiedzialne za edukacje żywieniowa są wykształcone i nie podlegają łatwo zmianom. 

Ten sam problem dotyczy nas dorosłych jak próbujemy "inaczej" jeść, zmienić swoją dietę, swój sposób odżywiania. To są bardzo skomplikowane procesy, które nie tyle zależą od naszej woli ale tez od naszych emocji. I bez uporządkowania emocji i rozpoznawania ich nie wyjdzie się z kręgu podjadania i związanego z nim poczucia winy. A emocje i nasz układ nerwowy tez dojrzewają we wczesnym dzieciństwie więc cały nasz system rodzinny jest tez odpowiedzialny za nasz sposób odżywiania i za nasza wagę, formę czy jej brak w przyszłości. Złe relacje z mama czy z tata zostaną przetłumaczone na język żywienia, nie tylko na ten język ale miedzy innymi na ten tez. 

Wciąż jak widać nieprzeceniona zostaje rola dzieciństwa, wczesnego dzieciństwa, kwestia bycia dzieckiem chcianym, wyczekanym i troska i miłością otoczonym a bycie dzieckiem przypadku, zderzającym się z niedojrzaloscia emocjonalna rodziców, ich problemami finansowymi, osobistymi czy zawodowymi. 

Niesamowite jak mało osób o tym myśli, jak ale osób to planuje... i jak wiele wypisuje, ze bycie mama to brak czasu na prysznic, ze dziecko się "trafiło", albo, ze brak pieniędzy na edukacje, na wakacje itd... Razi to szczególnie w naszych społeczeństwach europejskich, gdzie dostęp do wiedzy i kultury jest szeroki i w sumie można by napisać, ze wystarczy chcieć... ale jak widać nie zawsze wystarczy. 

czas na spacer jak dla mnie...

MENU na dziś

SNIADANIE: woda z cytryna, zielona herbata, kiwi, chleb z masłem i z purée migdałowym

Kawa rano

OBIAD: dziś same resztki bo NICZEGO nie wyrzucam... szanuje siebie, szanuje swój budżet, szanuje tych co żywność produkują... talerze mix: trochę tarty z cukinia i z mozarella z wczoraj, trochę kaszy z soboty, duszone marchewki z dzisiaj, ciasto brick z tuńczykiem i tofu oraz cebula - zostały 3 płaty z piątku... do tego sałata z kiełkami. Zioła. 

Podwieczorek: Orzechy brazylijskie, gruszka, kostka czekolady, zioła.

KOLACJA risotto z baklazanem, cukinia i papryka. Sałatka z pomidorów. Jabłko. 

 

niedziela, 9 maja 2021

Wczorajsza Majówka Polonii i dzisiejsza niedziela trochę pracująca trochę nie.


Spędziłam wczoraj bardzo fajne popołudnie nad stawem, w gminie Saint Gilles, w towarzystwie naszej lokalnej Polonii. Poznałam kilka sympatycznych i ciekawych osób, pojadłam słodkości i nawdychała się świeżego powietrza! 
Super pozytywny i przyjemny czas! 

Więcej zdjęć na mojej stronie Facebook oraz na stronie 

Dis dzień nieco bardziej złożony bo mam trochę pracy na jutro, trochę pracy domowej tez plus doping dla Antka, który cały czas pracuje i jest WIELKI! Wczoraj dostał ocenę z komentarzu literackiego w koeficjencie 3 ma aż 18,5 punktow na 20, średnia klasy jest 9 na 20! 
ANTEK JEST WIELKI!!!

MENU na dziś

SNIADANIE: woda z cytryna, zielona herbata, truskawki, chleb z masłem. 

Kawa rano

OBIAD: Melon. Conchiglioni faszerowane cielęcina i pomidorami. Sałata. Zioła

Podwieczorek: mandarynki i  kostka czekolady

KOLACJA: salatka ze szpinaku, fety, pomidorków, truskawek i orzechów. Kromka chleba z awokado. Zioła.