czwartek, 30 maja 2024

Coz to byl za mecz! Iga Świątek// Naomi Osaka


Siedziałam wczoraj bite 3 godziny przed telewizorem - co do mnie w ogóle nie jest podobne bo ja prawie nie włączam nigdy telewizora... ale ... rozpoczal się Rolland Garros. Uwielbiam tenis i oglądam często wielkie turnieje. A jak tylko mogę to i bywam na tenisowych turniejach! W Bordeaux co roku! Tutaj prawie ich nie ma więc trochę inaczej to wyglada. 

Jak w trzecim secie Osaka zdobyła swój 5ty punkt... a Iga miała 2 punkty to myślałam... ze pozamiatane. Iga do domu aż do Igrzysk olimpijskich. Jednak po kilku minutach było jasne, ze zaczęła odrabiać stracone gamy. I punkt po punkcie... z odrobina szczęścia w krytycznym momencie, gdy od wygranej meczu dzielił Osake 1 akcja. 

I od wczoraj myślę i myślę, nie mogę dojść... JAK ONA TO ZROBILA???
Jaka sile mentalna, przede wszystkim, trzeba mieć by mieć taki rezultat i jeszcze wygrać??? To z pewnością jedna z głównych charakterystyk mistrzów, tych co są na pierwszych miejscach niezależnie do sportu czy innej dziedziny życia. Przygotowanie mentalne, praca nad mentalem  jako główne źródło sukcesów. Widać, ze Iga wykonuje ogromna prace nad tym i mam pewnie wokół siebie najlepszych specjalistów świata z tej dziedziny. 

Chciałabym poznać te techniki i od nich się tez dużo nauczyć! 

Gratulacje dla naszej wspanialej zawodniczki ale tez jej wspanialej konkurentki. Obie panie były po prostu znakomite. 

 

poniedziałek, 27 maja 2024

Po Antkowemu... zawirowania wakacyjne i nie tylko.


Przypomniały mi dziś media społecznościowe, ze rok temu wybieraliśmy i kupowaliśmy ten garnitur dla Antka na zakończenie klasy maturalnej. Jak ten czas pędzi... To znaczy nie pędzi, mija wciąż tak samo, ale odnoszę wrażenie, ze pewne rzeczy maila miejsce wczoraj a tutaj okazuje się, ze minął rok - to mój mózg mi płata figle! 

Tyle się wydarzyło przez ten rok... Zdana matura, bal maturalny, nagroda dla ucznia o największej kulturze ogólnej w liceum, 1 czerwca i godzina 18 i nasz olbrzymi WYBUCH RADOSCI, ze dostał się tam gdzie chciał, ze wszędzie się dostał! Rozpoczęcie studiów i wyprowadzka z domu w wieku 18 lat - to dość wcześnie. Radości i problemy na studiach... a teraz pierwsze bardzo KROTKIE wakacje miedzy 1 a 2 rokiem bo Antek będzie miał 14 DNI TYLKO... eh... 

I nasza wczorajsza rozmowa telefoniczna, dłuższa nieco w końcu i Antka życzenia, jak emeryta... ze te 14 dni to on chce
- żadnego zwiedzania
- żadnego wstawania o 7 rano
- dużo słońca
- temperatury powyżej 30°C
- plaże i dużo kąpieli w ciepłym morzu
i tyle...

My tutaj już zamawialiśmy prawie przelot na Kręte albo na Sycylię ale tam jest dużo zwiedzania więc odpadło wczoraj. 
Pytamy to gdzie był chciał? 
Minorka? Sardynia? Malta? 
Cos się znajdzie. Ma być ciepło i spokojnie. Nie za daleko ale 100% wypoczynku i 0% stresu. 

Po tych krótkich wakacjach, Antoni ma staż podczas Olimpiady w Ambasadzie polskiej w Paryżu. Następnie będzie pracował przez 3 tygodnie pozostałe w sierpniu i dalej 2 rok studiów. 
Lato więc w tym roku bardzo krótkie, bardzo intensywne i na bogato z pewnością. 

Tylko myślę sobie co ja zrobię przez 14 dni nic nierobienia??? Bo to zupełnie do mnie nie pasuje... coś wymyślę! dostosuje się... 
Fajne zdjecia od mojej znajomej Alicji jeszcze z wtorkowej konferencji. 

A teraz wybory europejskie na tapecie i chwilowa praca na koniec roku. 



 

sobota, 25 maja 2024

Będziemy gotować: tetragon, szczaw, czereśnie i morele

Po sobotniej wizycie na rynku... kilka nowy produktów sezonowych i już zacieram ręce bo będzie się fajnie gotować!

Mamy więc pierwsze morele w cenie 5,5 euro za kilogram z południa Francji. 
Mamy pierwsze czereśnie francuskie w podnóża Pirenejów w cenie 15 euro za kilogram. 
Od kilku dni chodzi już za mną zupa szczawiowa ze świeżego szczawiu, młodych marchewek z młodymi ziemniaczkami i jajkiem oczywiście kupiłam trzy woreczki szczawiu za 1,8 po 0,60 centymów woreczek. 

Kupilam tez mlody tetragon zwany tez w Polsce szpinakiem nowozelandzkim. To podobne do szpinaku ziele jest bardzo bogate w wapń, fosfor, żelazo, witaminy z grupy B oraz witaminę C. Można je podawać jak szpinak na ciepło i zimno. Zrobię pewnie mieszankę i dodam ser feta, truskawki, orzechy by powstała fajna sałatka kolacyjna. 

Skusilam się tez na świeże krewetki z nocnego połowu jeszcze nie z hodowli!!! Uważajcie na krewetki z hodowli bo to naprawdę może być bardzo szkodliwe jedzenie. Świeże krewetki, które obgotowalam tylko bo były jeszcze żywe i skakały sobie oczywiście to duży koszt ale wystarczy kilka na kompletne danie obiadowe: 39 euro za kilogram. 

I mamy jeszcze masę fajnych rzeczy do jedzenia. zaczyna się robić letnio, kolorowo i smakowicie! 





 

czwartek, 23 maja 2024

Polski wieczór w Rennes z moja konferencja.


Uroczysty wieczór Polski z okazji 20-lecia przystąpienia naszego kraju do Unii europejskiej 🇵🇱🇪🇺🇫🇷. Dziękujemy Pani Jeanne-Françoise Hutin i Panu Michelowi Dorin za europejskie przesłanie, Agnieszka Moniak-azzopardi za bardzo ciekawy wykład, Agata Julia Krwawnik za przepiękny recital oraz Raluca Balan z Solidarité 35 Roumanie za wspaniałą interpretację hymnu europejskiego.
Dziękujemy bardzo partnerom spotkania Maison Internationale de Rennes i gratulujemy 40-lecia działalności, Maison de l'Europe de Rennes Centre Europe Direct Jeunes Européens Rennes oraz wszystkim osobom zaangażowanym w organizacje spotkania i przygotowane pyszne polskie specjały 🙏
Dziękujemy Andrzej Szydło. Konsul za wsparcie finansowe 🙏
France 3 Bretagne odwiedzała nas na bezpośredni przekaz ze spotkania w czasie dziennika telewizyjnego.
Szanowni Państwo, dziękujemy również za Wasze uczestnictwo w spotkaniu i zapraszamy na następne!
Dziekuje POLONII






 

poniedziałek, 20 maja 2024

Napoj energetyzujący na aperitif!


Pijemy bardzo mało alkoholu, prawie wcale. Zrobiłam więc na aperitif taki napój energetyzujący, który wszyscy bardzo lubimy: świeży imbir, kurkuma, pieprz, sól, cytryna i miód akacjowy. 

Na 0,5 litra

4cm obranego korzenia imbiru
1/2 lyzeczki kurkumy
3 obroty młynka z pieprzem
szczypta soli z dużą ilością mikroelementów może być himalajska
1 łyżka miodu akacjowego
sok z cytryny - całej

Imbir rozdrabniam i zagotowuje z kurkuma, pieprzem i sola. Gdy tylko zacznie wrzeć wyłączam gaz. Garnek przykrywam i odczekuje 15 minut aż naciągnie. Po tym czasie studzę trochę - UWAGA MIOD traci swoje wlasciwosci: witaminy i mikroelementy, gdy dodajemy go do dania o temperaturze wyższej niż 55°C! (Dlatego gorące mleko z miodem to tak zwany pic na wodę!). 

Pijemy cieple bądź zimne. Obecnie zimne. Bardzo polecam. 
Z osobistych wspomnień ten napój pomógł mi pracować 23 godziny non stop przy wyborach 15 października 2023 roku! Dałam radę. 

Skaczący Antoni!

https://www.facebook.com/100001571271311/videos/2225500941130859/ 

sobota, 18 maja 2024

Kto jeszcze sprząta w sobotę? I czas na Piwonie!



W całym domu mi pachnie. Są przepiękne... różowe piwonie!

Ale przy sobocie o robocie...
Wczoraj Portal Parentingowy, któremu kilka tygodni temu dawałam wywiad co do różnic w wychowaniu dzieci w Polsce i we Francji opublikował zajawkę
"Od jakiego pomieszczenia zaczynacie sobotnie sprzątanie?"

Przyznam, ze zdziwiły mnie te słowa. Pomyślałam sobie "he, he... w mojej młodości tak było, ze wszyscy sprzątali w sobotę czyli w latach PRL i krótko po upadku reżimu, ale teraz?"

Odpowiedzi mnóstwo... od przedpokoju, od kuchni, od łazienki... i to od młodych kobiet.
Napisze szczerze, ze niespodziewalam się tylu odpowiedzi a szczególnie tylu odpowiedzi pozytywnych.
Napisałam szczerze pod postem "NIGDY nie sprzątam w sobotę bo mam uraz z dzieciństwa".
Jeśli jest coś co zmieniłam od razu w moim dorosłym życiu to ten dziwny, jak dla mnie dziwny bo jak się okazuje dla sporej ilości ludzi dziwne to nie jest, zwyczaj spędzania sobotniego przedpołudnia ze ściera, odkurzaczem i miotła. Dzięki temu KOCHAM soboty i w ogóle weekendy... a kiedyś, kiedyś bardzo nie lubiłam sobót, szczególnie poranków sobotnich.
W latach 1980, jako dziecko jeździłam tez czasami z koleżankami i z plecakami do piekarni by kupić większą ilość lepszego chleba - trzeba było stać w kolejkach po ten chleb bo nie wypiekali nocą by było pod dostatkiem rano dla klientów tylko rano i trzeba było czekać na nowy wypiek, aż "rzuca"... Kolejki były tez do mięsnego na przykład... a w domu sprzątanie.

Dzis sprzątam wtedy kiedy mam czas i kiedy mogę, byle nie w sobotę. Po wyjezdzie Antka na studia sprzątam co 2 tygodnie bo to w zupełności wystarcza na nas dwóch. Jak był Antoś z nami to średnio co 10 dni ale wtedy kiedy mogłam. Kiedyś, dawno temu miałam panią do sprzątania więc nie sprzątałam wcale ja tylko ta pani... jak byłam w ciąży i jak Antoni był malutki.

A wy nadal sprzątacie w sobotę?  

środa, 15 maja 2024

Moja kolejna mini-konferencja 21 maja w MIR.

✨ ⚪️🔴 𝘾𝙊𝙉𝙁𝙀𝙍𝙀𝙉𝘾𝙀, 𝘾𝙊𝙉𝘾𝙀𝙍𝙏, 𝙀𝙓𝙋𝙊𝙎𝙄𝙏𝙄𝙊𝙉 , 𝘿𝙀𝙂𝙐𝙎𝙏𝘼𝙏𝙄𝙊𝙉𝙎
.
Le 21 mai à 18h à la MIR – « Unis dans la richesse culturelle : 20 ans de présence polonaise au sein de l’Union européenne ».
.
Au programme :
✍ Dans la salle d'exposition :
⚪️Exposition sur Nicolas Copernic et sa ville de naissance : Toruń
⚪️Présence de la Maison de l'Europe avec des documents pédagogiques sur l'Europe
⚪️Présence des "Jeunes Européens" avec différents jeux sur l'Europe
⚪️Présence de Polonia avec des brochures sur Polonia et la Pologne
Dans l'auditorium :
A 18h45
🔴Mot de bienvenue - Maison Internationale et Marta Tobiasz-Jouhier, présidente de Polonia de Rennes et de Haute-Bretagne
🔴Intervention de Jeanne-Françoise Hutin, fondatrice et présidente d'honneur de la Maison d'Europe de Rennes et de Haute-Bretagne.
🔴Message européen - Michel Dorin, président de la Maison d'Europe de Rennes et de Haute-Bretagne et Consul honoraire émérite de Pologne
🔴Conférence "De Copernic à Donald Tusk - les Polonais au cœur de l’Europe" d'Agnieszka Moniak-Azzopardi, docteure en sciences sociales, professeure d’histoire à l’Université Rennes 2 et professeure d’histoire-géographie au lycée
🔴Récital de piano et chant d'Agata Krwawnik, autrice, compositrice et chanteuse.
🥂La soirée se terminera par un pot de convivialité et la dégustation de spécialités polonaises.🥮
✨
En partenariat avec la MIR qui fête les 40 ans de l’existence, la Maison de l’Europe de Rennes et de Haute-Bretagne et les Jeunes européens.
.
📍Le 28 mai à 18h à la MIR – « Regards à l’Est » - une sélection de films courts de Pologne, Roumanie, Bulgarie et Serbie, en partenariat avec la MIR, Côte Ouest, Solidarité 35 Roumanie et la Ville de Rennes.
.
Nous vous invitons également à participer à de nombreux événements dans le cadre de la Fête de l’Europe à Rennes et en Bretagne en consultant : l'open agenda "Rennes fête l'Europe". N’hésitez pas à partager autour de vous !
.
Au plaisir de vous revoir !
.
⚪️🔴Plus d’informations ⁖


Ruch to życie a życie to proces

Powiedział ktoś mądry i miał racje! Gdy poprawisz swój ruch poprawisz swoje życie. 

Odkryłam ostatnio podcasty pani Joanny Podgórskiej, doktora nauk, biochemika oraz jej książkę "Jak działa mózg". Jestem pod ogromnym wrażeniem. Podaje link do strony pani Joanny, która słucham każdego dnia: https://www.joanpodgorska.com/podcasty

Pozwala mi to na intensywne dokształcanie się każdego dnia z dziedziny zdrowia fizycznego i psychicznego. 
Jak byla mała to lubiłam ruch taki zwykły, spontaniczny, na podwórku, w ogrodzie, nad jeziorem. Potem przyszła szkoła z lekcjami WF, których szczerze nienawidziłam mając dziadka nauczyciela WF i trenera - taki paradoks. 
Dziś mam trochę ponad 50 lat i wciąż kocham ruch. Nie potrafię zacząć dnia bez porcji ruchu: gimnastyka, ciężarki, bieganie, joga, stretching. 30 minut zaraz po wstaniu to podstawa, nawet jeśli miałoby to być o 5 rano! Taki mam rytm. 
Nie potrafię tez przeżyć dnia nie maszerując minimum 30 minut i to w dość szybkim tempie do lekkiego spocenia się i lekkiej zadyszki. Gdy wchodzę do naszej rezydencji to nie naciskam guzika od windy, no chyba ze mam 6 siatek z zakupami, a otwieram drzwi i lecę pieszo górą i dół. Ten sam odruch. 
Nie nie jestem żadnym sportowcem, nie uprawiam niczego wyczynowo. Ruszam się dla siebie i tylko dla siebie. Gwiżdże na rozmiarówkę bo wciąż nosze ten sam rozmiar ubrań i wciąż mam za grube nogi, ale nic mi to nie przeszkadza w ruszaniu się. 

Zachęcam więc tez i was! 




 

wtorek, 14 maja 2024

"Anatomia upadku" czyli "Anatomie d'une chute" w końcu obejrzane! Wciśnięta w fotel!


Film, ktory wciska w fotel. Film, ktory pozostawia na długie minuty bez słów... 

Jestesmy pod ogromnym wrażeniem tego obrazu. 
To film o życiu w parze, w rodzinie, a nie jak niektóre strony go opisują "film policyjny". Tak według mnie. Owszem pytanie, na które nie poznajemy odpowiedzi to czy Samuel się zabił sam czy został zamordowany jest nicia przewodnia, ale co innego wydaje mi się tutaj najważniejsze i jest to coś co ujął syn Maleskich czy 11 letni Daniel:
"Skoro nie znajdujecie przez cały proces odpowiedzi na pytanie JAK, zapytajcie DLACZEGO"

I jest to klucz, według mnie do zrozumienia filmu, którego przesłaniem są relacje w parze małżeńskiej. Chodzi tutaj o granice wolności, narcyzmu, grancie działania, interpretacji faktów. 

Jak to jest, ze bliska sobie intelektualnie para - na początku znajomosci - rozwija swoje egzystencje w zupełnie różnych kierunkach? Dlaczego Samuel, który chce pisać i tworzyć jak jego żona nie robi tego, ba oskarża żonę, ze nie może tego robić... a ona to robi, Sandra pisze i publikuje, odnosi sukcesy a Samuel wciąż jest czymś zablokowany? Właściwie wiem czym jest zablokowany w swej pasywności, w swym braku tworzenia i życia tak naprawdę: jego głowa, jego psyche są zablokowane, łatwiej mu szukać winnych niż tworzyć. Paralizuje go strach, strach porównania, strach porażki, strach błędu. 

Sandra nie jest tym sparaliżowana. Nawet spora utrata wzroku jej syna Daniel, jego częściowe inwalidztwo jej nie paraliżują. Wręcz przeciwnie. Ona ma pozytywne podejście do życia syna Daniela, nie wyklucza jego szczęścia, jego prawa do rozwoju, jego talentów. Nie trzęsie  się nad tym co się stało i nad jego rzekomo "nieszczęśliwym losem". Samuel tego nie potrafi bo zastygł w swojej pasywności. Bo problemy finansowe go przytłaczają. Sandra to widzi, czuje ale pisze dalej, tworzy dalej, żyje dalej... Samuel - scena kłótni - już tego nie potrafi. Jego psychiatra jakby utwierdza go i pozwala zastygnąć w tym non possumus. 

Niezwykły film, niezwykły obraz. Dość przerażający wizerunek tez francuskiego systemu sadownictwa... 

Warto obejrzeć! 


 

poniedziałek, 13 maja 2024

Jestem za "Choc des savoirs" czyli szokiem wiedzy.

Choc w Bretanii należę do zdecydowanej mniejszości.  Od czasu ogłoszenia tej reformy w systemie edukacji we Francji dostaje po 5-6 maili na profesjonalna skrzynkę mailowa wzywających do strajków, protestów itd przeciwko tej reformie. Maile te przychodzą od wszystkich związków zawodowych pomimo tego, ze nie należę do żadnego i systematycznie co tydzień BLOKUJE związki zawodowe na tej skrzynce by tego nie otrzymywać. Niestety jakimś dziwnym sposobem... wciąż to przychodzi. 

Wracając jednak do tematu. Jeden z ministrów edukacji, dziś premier, zaproponował po dość słabych wynikach francuskich uczniów w Pisa i innych testach by utworzyć grupy na poziomie 2 pierwszych klas gimnazjum, od przyszłego roku, i dwóch kolejnych za rok z języka francuskiego i z matematyki. Grupy te oparte byłyby na poziomie uczniów z tych dwóch podstawowych przedmiotów. Wraz z postepem uczniów pozwoliłyby na przejście do grupy o lepszym poziomie a drugiej strony pozwoliłyby na choćby częściowe wyrównanie poziomów wiedzy miedzy uczniami. Nie jest to jak pokazuje od ponad 40 lat gimnazjum francuskie możliwe w klasach, gdzie mamy od 30 do 36 uczniów o zupełnie różnych poziom wiedzy, umiejętności i kompetencji. 

Wszystkie związki zawodowe i większość nauczycieli protestuje jednak przeciwko utworzeniu tych grup mówiąc o wskazywaniu uczniów palcem, stygmatyzowaniu czy dzieleniu uczniów - jakby te podziały choćby ze względu na oceny czy lepsze i gorsze gimnazja i licea już nie istniały. 
Ot zwykla  lewacka propaganda i dogmatyzm. 

Wczoraj po wielu bojach dowieźliśmy Antoniego do jego szkoły. Mieliśmy okazje porozmawiać z jego przyjaciółmi studentami i okazuje się, ze w jego klasie prepa wszyscy są są grupami zgodnie z poziomem uczniów w gimnazjach. I to nie tylko studenci są za, ale i wszyscy wykładowcy, z którymi pracują. 
Pomyślałam sobie to dopiero jest szok... wiedzy! 
Tam, gdzie poziom jest wysoki, gdzie wymagania są wysokie i gdzie się dużo pracuje nikt nie widzi problemu w tworzeniu grup zgodnie z poziomem wiedzy i umiejętności uczniów. Tam gdzie nie chce się, bo najwyraźniej nie chce się podnosic poziomu, pracować i tworzyć pozytywnych treści widzi się problem i niejako wręcz "upokorzenie" uczniów. 

Tak to sie kreci...


PS: Wczoraj wiele osób pytało mnie, ze skoro jestem za grupami w gimnazjum według poziomu uczniów t czy uważam to za idealne rozwiazanie? 

Nie, nie uwazam. Ale nie widzę innego spoglądając wstecz na moje doświadczenie w tej pracy. Jedyne co mogliby zrobić to zdecydować by nie przepuszczać z klasy do klasy w szkole podstawowej uczniów, którzy nie potrafią czytać, pisać i liczyć. Co oznacza powtarzanie klas. Na to jak do tej pory nie chcą się zdecydować. 

 

środa, 8 maja 2024

Przyjechal Antek ... a w walizce...


Mamy I my! 5 dniowy weekend. Antoś przyjechał do domu, do pracy.... Otworzył wczoraj walizkę a tam same książki... i jedna, biedna, szara bluza. Ani majtek, ani skarpetek... Szczoteczka do zębów w kieszeni kurtki. Uśmiałam się nieźle. 
Pozostałe rzeczy znalazłam w wypchanym worku z napisem - brudne rzeczy! 

Tam tez znalazłam bluzę, polo z imieniem Antek wyszyte na kołnierzu! To z jego szkoły! 

Cieszymy się choć Antek już od rana dziś pracuje. 
I w koncu POGODA jest fajna i niebieskie niebo!