Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Religijnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Religijnie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2025

Nowy papież


Śledziłam wczoraj ze spora doza emocji ogłoszenie nazwiska nowego papieża. Jak pewnie większość ludzi na świecie, byłam zaskoczona tym wyborem kardynałów. 
Papież ze Stanów zjednoczonych, ale z tata o francuskich korzeniach, mama z włoskimi korzeniami, mający podwójne obywatelstwo, pracujący 20 lat w Peru! 
Człowiek globalizacja, człowiek świat - można wywnioskować z jego biografii, nie biorąc nawet pod uwagę funkcji i miejsca w kościelnej hierarchii. 
I nie ukrywam, ze LUBIE takich ludzi! Lubię mieszanki kultur, cywilizacji, lubię te otwartość na swat i jego bogactwo i różnorodność. 

A już mocno zachwycił mnie nowy papież wyborem imienia i tym co było widać na jego twarzy: wzruszenie, lzy, niedowierzanie, wstrzemięźliwość w słowie i w gestach. 
Leon pierwszy to ten, który pokonał Attyle atakującego ze swoimi hordami barbarzyńców - używam słownictwa Sidoin'a Apolinaire'a, czyli Hunów,  Rzym i cesarstwo. Leon XIII to ten czlowiek, który napisał "Rerum novarum", które czytałam będąc studentka na doktoracie. Pomimo tego, ze to tak stara encyklika to tak dużo mówiącą o kościele i świecie oraz o kościele w świecie i dziś. Leon IX, który naznaczył kościół reformami, które zapoczątkowały reformę Grzegorza VII w XI wieku. Dużo było znaczących w historii Europy Leonów... a teraz mamy Leon Amerykanina! Ciekawe co nam przekaże? 

Takze zachwyca mnie ten wybór tak jak może zachwycać pilnego obserwatora wydarzeń na świecie wszelka zmiana paradygmatów i idące za nią konsekwencje. 

 

sobota, 26 kwietnia 2025

"Globalizacja obojętności"... co zachowam po papieżu Franciszku?


Oglądając transmisje z uroczystości pogrzebowych papieża Franciszka... zapytałam sama siebie co mi po nim zostanie? Co zachowuje? Co przyjmuje jako swoje? 

Dużo nazbierałam... elementów, które będą mi towarzyszyć i które już mi od jakiegoś czasu towarzysza.
 
Po pierwsze, to jego zdanie o "globalizacji obojętności" wypowiedziane podczas pobytu na Lampeduzie w czerwcu 2013 roku. 
Rozwój naszej cywilizacji ( choć czasami powinnismy mówić o jej braku) popycha nas nieubłaganie w stronę tej obojętności, która zatacza coraz szersze kręgi. Obojetnosc na drugiego człowieka, szczególnie migranta sic!, na to co się dzieje wokół nas, na procesy zachodzące wokół nas i w nas samych.

Po drugie, jego słowa podczas spotkania kurii rzymskiej, w których zwyzywał kardynałów i innych ministrów Watykanu od chorych, od plotkarzy, od obmawiaczy, od ponuraków... To było dość niesamowite!

Po trzecie, jego słowa o tym, ze jak się jest chrześcijaninem to jest się uśmiechniętym człowiekiem, dziękującym i wdzięcznym człowiekiem... choć nawet sam Franciszek jak ochrzanial swoich ministrów to miał surowa minę! 

Po czwarte, encyklikę "Laudato Si", przeczytana i szeroko komentowana.

Po piąte, spotkanie Antka i jego chóru z Franciszkiem i jego opowieść o tym jak chwal zostać: rzeźnikiem i wędliniarzem jak był w ich wieku! 

Po szóste, ostatnia wizytę w więzieniu, w ubiegły Wielki czwartek... sama bym tak nie potrafiła więc podziwiałam z wdzięcznością co roku! 

I wiele, wiele innych momentów, które pamietam bardziej wybiórczo. 

Dziękujemy Ci Franciszku! 
RIP



 

czwartek, 24 kwietnia 2025

Msza za papieża Franciszka

Wczorajsza msza za papieża Franciszka w Rennes...
Cala katedra pełna ludzi. Trochę znajomych tez. Zupełnie inny obraz miasta Rennes niż ten, który mamy z walki miedzy handlarzami narkotyków, strajkami, zniszczeniami czy innymi alertami.
Dla mnie osobiście bardzo ważny moment.



poniedziałek, 21 kwietnia 2025

Odejście papieża Franciszka

https://www.facebook.com/agnieszka.moniakazzopardi/posts/pfbid0beoAWgtX181w7Fa8zX9jnqfzvomskkp99dCKgwaWdpnNUXENbCj9skfoXSD3sxK2l?comment_id=1008170695911963&locale=fr_FR 


Pod tym linkiem archiwalne nagranie z 31 grudnia 2015 roku... spotkanie papieża Franciszka z dziecięcymi chórami w Rzymie, na którym był mój Antek. 

W naszej rodzinie tylko Antoni miał zaszczyt i szczęście spotkania papieża z Argentyny. 

Podziwialiśmy jego sile, taka spokojna sile DOBRA. 

Podziwialiśmy jego decyzje i reformy kościoła mające zbliżać się do większego poszanowania ewangelii i płynącej z niej nauki.

Podziwialiśmy jego zwyczajność... jak poszedł do optyka po okulary... jak błogosławił dzieci i starców, na Korsyce ostatnio w grudniu 108 letnia kobietę, najstarsza mieszkankę wyspy.

Podziwialiśmy jego mądrość, encykliki, homilie...

Wielka postać, wielki autorytet. 

Bardzo żal, ze odszedł ale ta data nie jest przypadkowa jak i ta Jana Pawła II tez nie była. W tym jest głęboki sens i radość w smutku. 


piątek, 18 kwietnia 2025

Wielki Piątek


Dla mnie, osoby ostatnio mało praktykującej swą wiarę w instytucji kościoła katolickiego, to wciąż NAJWAZNIEJSZY dzień w roku. 
Jego wymiar jest dla mnie uniwersalny, jego prawda najwieksza prawda jaka znam...

bo to prawda o MILOSCI, o poświęceniu, o sensie cierpienia, o nadziei. 

Wyjatkowy dzień. 

 

piątek, 29 marca 2024

Dzis jeden z NAJWAZNIEJSZYCH DNI W ROKU... dla mnie


Dzień Boga-Czlowieka, który poświęcił siebie, który pokazał swoje cierpienie fizyczne i psychiczne, który się bał, który został zdradzony, oszukany choć był absolutnie dobrym człowiekiem. 

Symbolicznie... przypomina nam to, każdego roku, o nas samych, o naszym cierpieniu tym, które dostajemy i tym, które zadajemy. Przypomina nam o naszych obawach, niepokojach o naszych zdradach i oszustwach otrzymanych i rozdanych. 
Dzień zadumy nad SENSEM naszej egzystencji i nad jej wartością poprzez przykład Boga-Czlowieka, który jest przecież obecny w każdym z nas. W wierzących i niewierzących, w agnostykach i w ateistach. 

ZYCIE nadrzędna wartość, nadrzędne dobro, dar, codzienne święto od przebudzenia aż po sen. I w trakcie snu dotykanie tego co nam umyka. 
Celebracja ZYCIA to coś co dotyka mnie głęboko, mocno, każdego dnia od nowa, jako to piękno, które jest we mnie i wokół mnie. 

Wczoraj zadzwonił mój syn Antoni. I w powodzi radosnych słów o wspaniałych studiach, profesorach, przyjaciołach, doświadczeniach... padły i te: 
"Maman, pamiętasz jak mi mówiłaś żebym był WDZIĘCZNY, nawet jak przegrywałem mecz. tenisa i się wściekałem? wdzięczny za wszystko co mam, co wokoło? "
Pamietam, oczywiście, ze pamietam i do dzis powtarzam. 

"Mamo, jak ja jestem wdzięczny, jakie życie jest cudowne". 

Jest. I dzisiejszy dzień przypomina nam o tym w sposób silny, mocny, na przekór cierpieniom, na przekór fizycznej śmierci materialnych komórek. 

Jestem Wdzięczna za ten dzień. 

 

niedziela, 24 września 2023

Wizyta papieża Franciszka w Marsylii



Papież Franciszek przybył do Marsylii po ponad 500 latach nieobecności papieży w tym mieście. Z tego względu wizytę te uznano za historyczna. Jest ona jednak ważna z wielu innych względów. 

Pierwszy z nich to oczywiście temat samego Morza Śródziemnego, które w ostatnich latach stało się cmentarzem. Dlatego ani ja ani nikt z mojej rodziny się w nim na przykład nie kapie - taki banał, ale dla nas bardzo ważny banał. Na styku trzech kontynentów i wielu kultur ale tez trzech religii monoteistycznych, jego obszar jest dziś symbolem niebezpieczeństw. Pierwszym z nich jest oczywiście ryzyko utonięcia, które dotyka codziennie tak wielu osób. 
Odpowiadają za te utonięcia nie tylko przemytnicy ludzi i właściciele współczesnych niewolników ale tez my, wszyscy. Jak powiedział papież odpowiada za to okrutna obojętność. 
Od razu skojarzyły mi się te słowa z tym co dzieje się na polsko-białoruskiej granicy i na wielu innych granicach świata. Skojarzyło mi się to tez z pytaniami na polskie referendum na 15 października. Każdy z nas odpowie zgodnie z własnym sumieniem i z wyznawanymi wartościami. 

Drugim jest wciąż powracający we Francji temat laickości à la française związanej z tekstem prawnym datującym na 1905 rok. Uczymy o tym w szkołach publicznych, powracamy do tematu non stop właściwie... a to przy okazji każdych Świat,  a to przy okazji początku roku szkolnego, jak w tym roku związanego z noszeniem przez uczennice abaya itd. 
Wizyta z piątku i z wczoraj znowu spowodowała lawinę krytycznych uwag i protestów... bo dlaczego prezydent Macron się spotyka z Papieżem a już sam fakt, ze był obecny wczoraj na mszy świętej w Marsylii wzbudził, u niektórych z ekstremalnej lewicy, prawdziwy słowotok negatywnych komentarzy.

Trzeci temat związany jest z końcem ludzkiej egzystencji. Czy nasze współczesne, rozwinięte i bogate społeczeństwa maja uciekać się do eutanazji czy nie? Na jakich zasadach? Pozycja kościoła katolickiego jest znana nie od dziś. Papież nazwał taka śmierć "pozornie delikatna". Do rozważania z pewnością. 

Śledziłam trochę za przemowami i homilia papieska. Były to bardzo inteligentne i ważne wystąpienia. Bardzo inspirujące tez. 


 

niedziela, 18 grudnia 2022

Niedzielna, adwentowa liturgia u PROTESTANTOW

 Wybrałam się dzisiaj bo chciałam...

Wybrałam się dzisiaj bo masa pytań i refleksji w mojej i mojego syna głowie...

Wybrałam się dzisiaj bo chciałam poznać... 




I napisze... Bardzo dobrze, ze się tam czułam! Było pusto w tym kościele... tylko wielki drewniany krzyż, ambona drewniana i cudowna, ogromna choinka. Tyle z obrazów i z dekoracji. 

Kościół dość pełny choć wspólnota liczy około 100 osób. Było jakieś 80. Liturgia niedzielna trwała dobrze ponad godzinę około 1 godziny i 20 minut. Niektóre jej części przypominają katolicka msze, ale nie wszystkie. 

Najważniejsza częścią tutaj jest nauczanie pastora. Trwało dobre 30 minut i bardzo mnie wzruszyło, zmusiło niejako do refleksji ale tez napełniło radością. Było pełne rozważań teologicznych, odniesień filozoficznych do Kierkegaarda czy Jankielewicza. 

Wszystko przeplatane krótkimi modlitwami i spora ilością śpiewanych psalmów i pieśni. Były tez trzy czytania biblijne. 

Spiewa sie na stojąco a wszystkie modlitwy i czytania są na siedząco. 


Komunia jest wspólną i każdy w niej uczestniczy od niemowląt do staruszków. Cały kościół otacza się łańcuchem wiernych i komunia odbywa się chlebem normalnym na zakwasie i owocem winnic czyli sokiem winogronowym. Nie ma podniesienia i Ojcze nasz odmawia się wspólnie po komunii. 

Rozmawiałam później chwile z pastorem, który mówił mi tez, ze nie ma spowiedzi, nie ma tez nauczania czy pouczeń moralnych. Są tylko nauczania teologiczne. 

Spotkalam koleżankę z pracy, z poprzedniego liceum i jej męża, profesora na fakultecie Historii, na którym sama będę nauczać od stycznia. Było mi niezwykle miło. 


Jutro wybieram się tam z Antkiem na koncert bożonarodzeniowy... 

cdn. 


niedziela, 13 listopada 2022

Sprawa kardynała Ricard



Kilka dni temu, francuski świat katolików wstrząsnęła kolejna wiadomość. Otóż Konferencja episkopatu Francji, której członkowie zebrali się jak zawsze w Lourdes, opublikowała kolejny dokument mówiący o pedofilii wśród biskupów byłych i obecnych i dotyczący 11 kolejnych osób. 
Wśród nich znalazł się emerytowany kardynał z Bordeaux Jean-Pierre Ricard. 

Gdyby nie nasza osobista znajomość z kardynałem, nasze z nim rozmowy to wiadomość ta byłaby tylko kolejna cegiełka do tego coraz większego pomnika, który kościół katolicki sobie stawia. 
Stało się jednak inaczej. 
Po pierwsze wstrząśnięty tymi rewelacjami był mój syn, Antoni, który osobiście kardynała znał. Szczególnie podczas jego działaności w chórze Petits chanteurs de Bordeaux... często go spotykał, rozmawiał z nim, komunie święta z rak tego człowieka przyjmował. 
Ja miałam przyjemność być dwa razy gościem w mieszkaniu kardynała podczas mojej pracy badawczej, przeprowadzać z nim wywiad, którego fragmenty opublikowałam w "Pouvoirs locaux", numer 69 z listopada 2006 roku. 

I tak... w pierwszym momencie pojawiło się w moim umyśle to pytanie "Co mam z ta rewelacja zrobić?". 
Trzeba było zająć się Antonim, z nim ten temat omówić, dotknąć jego emocji, jego zgorszenia. Mówiąc wprost włączył mu się odruch wymiotny tego samego wieczoru... 

Niemniej zgorszona byłam i jestem ja. 
I czuje ogromna bezsilność wobec tych wiadomości, wyznań aktualnych i minionych bo media nie omieszkały przypomnieć interwencji kardynała z poprzednich lat jak i jego obecnego wyzwania z ubiegłego tygodnia. 
Fałsz, kłamstwa, zatajenia, przestępstwa, z którymi system prawny musi sobie jakoś poradzić ale najprawdopodniej mało co z nimi zrobi... bo będą przedawnienia. 
Ofiary... o których mało się myśli i pamięta... 

Z ciekawości sięgnęłam po różnego rodzaju materiały źródłowe i komunikaty dotyczące innych kościołów chrześcijańskich i tego co się w nich dzieje pod względem przestępstw na tle seksualnym. 
Zdecydowanie najmniej jest ich wśród protestantów: kalwinistów, luteran. Trochę więcej w kościołach chrześcijańskich typu charyzmatycznego... dużo więcej u prawosławnych ale prym wiodą katolicy... Tutaj dane są wielokrotnie większe i przerażające.




 

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Swieta rodzinnie.


Wczorajsza Niedziele Wielkanocna spędziliśmy u moich teściów. Zawiozłam 4 siatki jedzenia i kilka dekoracji i spędziliśmy bardzo fajny dzień! Msza święta w ich miejscowości była dość kameralna ale bardzo świąteczna. Za oknem słońce i błękitne niebo choć chłodno bo zaledwie 15 °C. Po jedzonku...  panowie oglądali mecz a my z teściową dyskutowałyśmy na tarasie, w słońcu cale 4 godziny! 
I tak milo bylo i cieplutko. Dziś tam wracamy na obiad i po Antka. 





 

czwartek, 1 kwietnia 2021

Początek WIELKANOCY... Triduum paschalne. Wielki czwartek...


Niekończące się, trzydobowe spotkanie z... BOGIEM. Początek najpiękniejszych i najważniejszych świat. 
Ostatnie przez niedziela Wielkanocna liturgia mszy świętej, dla nas w Rennes rozpoczyna się o 17 w katedrze. Godzina policyjna uniemożliwia późniejszą celebracje. 

Moje serce wypełnia radość, refleksja i dużo wdziecznosci.   

Dobrych Świat. 

 

niedziela, 28 marca 2021

Niedziela Palmowa... pod scisla ochrona wojskowa...


Pięknie rozpoczęliśmy Wielki Tydzień. Wstaliśmy wcześnie. Śniadanie, dekoracje i poszliśmy na Msze Święta do Katedry. Celebrowana przez naszego arcybiskupa uroczysta msza z długim czytaniem Pasji Chrystusa wypełniona była tez śpiewem i muzyka. Jednakże podchodząc do katedry zauważyliśmy, ze cala jest otoczona wojskowymi wozami terenowymi. Żołnierze stali wokół katedry w odstępach 5 metrowych, cali uzbrojeni i z rękoma gotowymi do strzału, na karabinach maszynowych. Przyznam, ze zrobiło nam się dziwnie, bardzo dziwnie... Byli już wokół katedry wczoraj, jak byliśmy w jej okolicach na rynku po zakupy. Dziś ich obecność była jeszcze bardziej wzmocniona. Jak wychodziliśmy po półtorej godziny podobnie. 
Wniosek z tego, ze muszą mieć jakieś informacje dotyczące naszego bezpieczeństwa i bezpośredniego zagrożenia katolickich miejsc kultu. 
Jak ich człowiek widzi to czuje się chwile nieswojo ale później uroczystości w katedrze i modlitwa zażegnują wszelkie strach czy obawy. 

Poświęciliśmy nasza palemke, która wczoraj zrobiłam na spotkani Polonii - dzięki Marta za gałęzie i kwiaty. 
Nasz dom jest już udekorowany. Celebrujemy Święta! 




 

niedziela, 1 listopada 2020

Radosne święto Wszystkich Świętych.


Gdyz wszyscy jesteśmy powołani do SWIETOSCI, przynajmniej w chrześcijaństwie.
Dlatego dzis szaty liturgiczne sa białe - byly jak mozna bylo pojsc na msze i msze sie odprawialy.
To radosna celebracja tych, ktorzy odeszli a dzis ciesza sie w chwale bozej, w swiatlosci. Dla jednych bedzie to wymiar religijny dla innych jakas energia dobroci i miłości, ktora od tych co odeszli do nas płynie.
Dla nas to dzien wizyty w ... kostnicy... u zmarłej cioci mojego meza bo liczba osob na pogrzebie nie pozwala na uczestnictwo w nim dalszej rodzinie czyli mnie.
Dzis oddamy jej ostatni hold.
Od jutra praca oczywiscie, klasy, szkoly i pewnie bardzo duzo stresu i nerwow. Zobaczymy.


 

niedziela, 11 października 2020

Pieknie śpiewający Antek na pięknej mszy...


Msza dzisiaj rano w naszej katedrze z udzialem dwoch choro dziecięcego i młodzieżowego Bretanii. Antek śpiewał tez. Cudnie zreszta. 
Byly 1-sze komunie, okolo 20 dzieci.

Piekne przezycie. 

 

niedziela, 2 lutego 2020

Niedziela spotkania... 2 luty 2020. Francuska codziennosc: czesc 272


Bylismy dzisiaj jak co niedziele na mszy swietej. Tym razem w antkowej szkole. Z dziecinstwa pamietam, ze 2 luty to bylo święto Matki Boskiej Gromnicznej i świeciło sie gromnice w kościołach. We Francji brak tego typu tradycji choc ksiądz poświecił male świeczki, ktore niosły dzieci w procesji ofiarowania. 

W kościołach wschodu natomiast ten dzien, 2 luty, to święto przyniesienia Jezusa do świątyni w 40 dni po dacie jego narodzin jest świętem SPOTKANIA. Spotkania Jezusa ale tez spotkan jego z Symeonem, z Anna i pewnie z wieloma ludzi obecnymi w świątyni. 

Przezycie TEGO spotkania to lekarstwo na nasz paraliż "normalności". To spotkanie to jak na grobie Nieznanego żołnierza ożywianie ognia. To sposob by nie dac sie szarzyźnie egzystencji, by nie dac sie skargom, narzekaniom, zgorzkniałości. 

To spotkanie, jak mowil Papiez Franciszek pozwala na odejście od sterylnych dialogów wokol            " cudnej przeszłości" czy "beznadziejnej teraźniejszości, w ktorej jest tylko gorzej niz kiedys bywalo". 

To spotkanie dzisiaj pozwala na bycie tu i teraz bez przeszłości i bez przyszłości. 

Dobrej niedzieli!

sobota, 18 stycznia 2020

Bierzmowanie Antka.


Cudowny dzien... cudowny czas... Bierzmowanie naszego syna dzisiaj wraz z 90 innymi uczniami szkoly Sainte Marie Grand Le Brun, w szkolnej kaplicy. 
Dla mnie to bardzo wzruszajacy moment. Nie tylko ze wzgledu na mojego syna, ktory stal sie w dniu dzisiejszym dojrzałym chrześcijaninem ale tez to koniec mojej drogi z ta grupa młodzieży, ktora do tego sakramentu wraz z innymi przygotowywałam od stycznia ubiegłego roku. 
Bylam szczęśliwa ich szczęściem i zdałam sobie sprawe z DARU jaki otrzymałam i jak wiele w tym czasie przeżyłam. 
Podziękowaniom nie ma konca!

Nasi przyjaciele Claudia i Eric towarzyszyli nam w tej drodze i Claudia została matka chrzestna Antka w tym dniu. 

Ceremonia byla przepiękna, trwała prawie 2 godziny. Śpiewy, modlitwy, sam sakrament. Antek wzruszony do lez. Piękne slowa do niego skierowane  od biskupa bierzmującego, od Claudia od Erica i od nas tez. 

Obiad świąteczny zjedliśmy razem w restauracji Racines. Bylismy pozniej na wspólnym spacerze i na herbacie i gorącej czekoladzie w pięknym salonie herbacianym u Merlin. 
Teraz wrocilismy do domu... pelni wrażeń. 

Wiecej zdjec zamieszcza jak dostane je od Erica, ktory je dla nas robil. Tutaj tylko migawki z telefonow. 






niedziela, 5 stycznia 2020

Święto Trzech kroli!


Tak, we Francji przypada dzisiaj czyli 5 stycznia i w tym dniu dzisiejszym bylo obchodzi w kościołach choc nie tylko. Symbolem tego dnia jest Ciasto trzech Kroli. Tutaj zamieściłam dwie zdjecia z mojego blogu kulinarnego i tam pod hasłem Ciasto Trzech kroki znajdziecie krok po kroku te dwa przepisy. Pierwsza wersja tego ciasta i nasza ulubiona to ta z kremem migdałowym na cieście francuskim... tłusta... 400 kcal 1 porcja 100 gramowa! i Druga wersisj jest ta drożdżowa korona z kandyzowanymi owocami rodem z Prowansji. 

A tak będąc dzisiaj na mszy swietej... kilka refleksji... z mysla o moich rodzicach, ktorzy w tym dniu stanęli na ślubnym kobiercu w parafii Świętego Mikołaja w Walczu...

Epifania... manifestacja Boga w swiecie jest poprzez postacie 3 kroli, ktorym znane dzisiaj IMIONA: Kacpra, Melchiora i Baltazara nadano dopiero w XIII wieku (sic!) manifestacja władzy i wiedzy w swiecie. 
I tak czego tak naprawde szukamy w tym swiecie w sensie naukowym i poznawczym? Jak wielka uwaga zwracamy na prace tych, ktorzy profesjonalnie wiedza sie zajmuje, ja zdobywają, odkrywają, ja przekazują? 
Jaka wiedza posiadamy my sami, jak ja przekazujemy innym? Jak ja rozwijamy? 

Trzej Krolowi stawiają tez pytania o wladze... Na XVI i XVII wiecznych obrazach adoracji mozemy ich podziwiac z koronami zdjętymi z glow. A na naszym ludzkim poziomie... czy zawsze te korony zdejmujemy? Jakiej władzy jestesmy poddani? Jaka wladze sprawujemy my sami? Czego szukamy...

Jesli święto Narodzenia jest narodzeniem dziecka, ktore zagraża królowi... 
Jesli święto Swietej Rodziny jest świętem, ktore zmusza do refleksji wszystkie rodziny... 
to Epifania...

bardzo lubie to Święto! Na tyle, by zjesc kawalek ciasta Trzech kroki będąc na diecie ha, ha... pozdrawiam świątecznie!




piątek, 20 grudnia 2019

Piekny koncert Bożonarodzeniowy wczoraj... Francuska codziennosc: czesc 260


Wczorajszy przedświąteczny wieczor spedizlismy w kosciele Swietej Genowefy w Bordeaux. Jak co roku śpiewał antkowy chor, chor w ktorym Antek w tym roku nie śpiewa. Byl wiec wczoraj słuchaczem. 

Wystroilismy sie świątecznie i pojechalismy na koncert na godzine 20. Prawie 2 godziny spedzilismy w swiecie estetycznego wyrafinowania i piekna. Muzyka, soliści, organy i pianino, śpiew... te stroje, te światła... to wszystko sprawia, ze czlowiek czuje sie lepszy, większy a przede wszystkim piękniejszy. 
Tak sobie mysle moze o to wlasnie w świętach chodzi by wejsc do tej sfery sacrum, sfery duchowości ale tez piekna. To nie jest zwykly dzien, zwykly wystroj, zwykly stol czy zwykle ubranie wlacznie z kapciami. To jest cos wiecej, cos bardziej, cos piękniej...

Bylo cudnie!
Ps: I znowu spotkałam i porozmawiała z biskupem Lacombe bo byl na koncercie... 

Profesjonalne zdjecia z koncertu na mojej stronie Facebookowej.

niedziela, 15 grudnia 2019

3 Niedziela ADWENTU - GAUDETE!


Niedziela RADOSCI!

Na mszy swietej bylam jednak sama, gdyz moj syn gra turniej ping pongowi caly dzien wiec nie mogl byc ze mna. Za to byl wczoraj. 

Zaplonela trzecia świeca adwentowa i w moim domu. 

Dzisiejsze czytania wzywają do radosci, do świętowania... szczegolnie to z Izajasza. Tak wiec świętujemy, wczoraj swietowalismy i dzisiaj znowu... i tak bez konca bo...
Zycie jest prezentem, darem i kazdego dnia cieszymy sie nim od nowa!

Pozdrawiam słodko migdałowo, radosnie!