środa, 31 sierpnia 2022

Gora Krzyży. Szawle. Litwa.


Pojechaliśmy na Górę krzyży... na chwile, jadąc w kierunku Rygi i wyjeżdżając z Kłajpedy. W sumie nie wiem za bardzo czego oczekiwałam, ale wyjechałam stamtąd zniesmaczona. W szczerym polu są sobie trzy, dość małe pagórki. Na tych pagórkach stoi ileś tysięcy krzyży: większe, mniejsze... opisane bądź nie... Przed całością wielki krzyż od papieża... 
Szlam tam i szlam i myślałam sobie komu te wszystkie krzyże są potrzebne? Bogu z pewnością nie... Wystarczyłby jeden. A tak... tysiące krzyży jak maski plemion czy inne znaki przynależności plemiennej stoją, wisza, leżą... który wyższy czy mniejszy? Który lepiej opisany? 

Przed wejściem na ten teren - STRAGANY... z krzyżami ale tez z bursztynami na przykład czy widokówkami... I teraz kupcie sobie krzyżyk... Trochę jak w Lourdes gdzie plastikowe Maryja zalewają miasto...
Miejsce zupełnie nie dla mnie! 
cdn. 






 

Mierzeja kuronska, par narodowy, bałtyckie plaże na Litwie.


Jest tutaj tak pięknie, tak czyściutko, tak uroczo! Wszystko jest ukwiecone, zaaranżowane wręcz! Domki drewniane kusza kolorami i ogrodami. Wydmy osiągają wysokość 52-53 metrów! Lasy sosnowe pachną i kusza swoim cieniem! Nic więc dziwnego, ze i wielki Tomasz Mann przyjeżdżał tutaj na wakacje - poniżej na zdjęciach jego dom : brązowo-niebieski... z widokiem na Bałtyk i bez nikogo w pobliżu! 
Plaze są tutaj czyściutkie - niebieskie odznaczenia i właściwie puściutkie. Można kąpać się do woli w spokoju i opalać tez! 
Jedyny problem - o tym opowiedzieli nam miejscowi i jedna francusko-litewska rodzina spotkana przypadkiem... nie ma tutaj specjalnie gdzie się zatrzymać. Oprócz dwóch kempingów... kiepsko z hotelami i z pokojami. Ceny są wygórowane i to bardzo a standart rodem z PRL czyli kanapy rozkładane itd...
Choć widzieliśmy tez sporo odnowionych domów i rezydencji gdzie pewnie jest super... ale chyba nie na wynajęcia. 
W każdym razie... ten półwysep i ten park narodowy tam to CUDO! 
cdn






















 

Kłajpeda. Litwa

To bardzo stare miasto, na wybrzeżu Bałtyku i na północy Litwy - możecie zauważyć na pierwszym zdjęciu, ze Kłajpeda będzie obchodzić w tym roku 770 urodziny! Nie ma tutaj specjalnie nic ciekawego bo to duży port i stare miasto zostało prawie całkowicie zniszczone podczas wojny - ot kilka uliczek. 
Ale zatrzymalismy się tutaj na dwa noclegi by moc przepłynąć codziennie na półwysep Kuronski i skorzystać z uroków parku narodowego! To park wydm, plaż i lasów. Jednorazowy wjazd kosztuje około 30 euro i przepływ wraz z samochodem 18 euro. Można przepłynąć na baku po prostu jako pieszy albo z rowerem wtedy bilet kosztuje 1,5 euro ale półwysep jest spory. Od miejsca przypływu do miasteczka Nida,  na granicy z Rosja jest 46 km... Jeżdżą tutaj tez wzdłuż półwyspu autobusy, kilka razy dziennie - trzeba się dobrze doinformować. 

cdn. 








 

Kuchnia litewska


Bez wątpienia to moja ulubiona kuchnia i najlepsza z trzech krajów bałtyckich! To kuchnia chłopska, prosta oparta na ziemniakach, kapuście, burakach i chlebie - mój ukochany kwas! 
Podróżowaliśmy cały miesiąc więc nie jedliśmy w jakiś gwiazdkowych restauracjach wysublimowanych menu tylko jedliśmy w prostych lokalach, lokalna kuchnie. Na Litwie zreszta ceny są wyższe niż w Polsce, na Łotwie jeszcze trochę wyższe a najwyższe w Estonii choć pobiła ja Finlandia, gdzie w supermarkecie, w Helsinkach cena butelki wody mineralnej to 4,15 euro!!! sic! 

Danie dnia na Litwie to około 7-8 euro za talerz. Zupy około 4-5 euro. Nie znam litewskich nazw wszystkich tych dań ale wszystko było pyszne:
i chlodnki
i cepeliny
i salatka śledziową
i kotlety po kijewsku czy w kostkach chleba - taka ciekawa panierka!
Byly tez bliny z makrela, pierogi z mięsem, ziemniaki faszerowane mięsem i pieczone oraz krokiety ziemniaczane w serowym sosie i dużo kapusty! 













 

Bledna diagnoza w Polsce

Zdjeli gips Antkowi!
W Polsce postawiono błędna diagnozę według tutejszego lekarza, gdyż nie było złamania ale naciągnięcie bocznego ścięgna. Gips i leki były niepotrzebne.
Antoś więc chodzi i ma kilka seansów reedukacji u fizjoterapeuty.
Na kostce ma jeszcze taka opaskę, zwana orteza na 5 dni.
Cieszymy się, ze będzie szybko dobrze!

wtorek, 30 sierpnia 2022

WILNO 6: Republika Zarzecze!


Co za urokliwa dzielnica! I pomyśleć, ze tutaj urodziła się i mieszkała moja babcia Teresa! Na ulicy Polockiej... Nie jestem do końca pewna, w którym z domów... najprawdopodobniej i jak wynika z przekazów rodzinnych w tym, z którego został dziś tylko parter... ale możliwe tez, według mojego brata i bratowej, ze w tym za brama... Raczej się nie dowiemy. 

Republika Zarzecze to prawdziwa republika z 12 osobowym wojskiem, flaga i nawet reprezentacja dyplomatyczna w Moskwie choć od wojny na Ukrainie... może tam już jej nie ma? Antek był zafascynowany jej Konstytucja, która mam sfortografowana w kilku językach. Artykuły owej Konstytucji powinny być inspiracja dla wszystkich demokratów! Bo cóż piękniejszego niż prawo człowieka do lenistwa, do życia nad Wilia czy obchodzenia swoich urodzin bądź nie... 
genialne miejsce, świetne kafejki, restauracje cudeńka tez! 
cdn.