Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okiem belfra i mamy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Okiem belfra i mamy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2026

Uniwersytet zamknięty kolejny tydzień.

Koledzy z Uniwersytetu przysłali mi zdjęcia niektórych miejsc i zniszczeń. 
Uniwersytet jest już zamknięty drugi tydzień i w tym tygodniu nie zdołają otworzyć sal i amifteatrow bo zniszczenia są na tyle poważne, ze warunki bezpieczeństwa nie są optymalne. 

W sobote obiegła media również sprawa Uniwersytetu w Nantes, gdzie zniszczono cały 3 piętrowy budynek. 

Zajęcia odbywają się zdalnie. 
Ja zaczynam moje wykłady za kilka tygodni ale nie wiem jak będzie? 
Hm? 




 

środa, 7 października 2026

Zle się czuje...


Mija 20 lat od dnia, w którym ja nam zabili... a pamietam o tym dniu jakby to było wczoraj... 
Niestety musiałam dziś rano udać się do liceum na zebranie dyrekcji i nauczycieli, które trwało 2 godziny... i po którym wyszłam stamtąd w stanie nieciekawym. 
Generalnie bardzo złe się czuje. I to z wielu powodów. 
A to poranne zebranie tylko uświadomiło mi ogrom przemocy, bezsensu i braku rozwiązań, jakichkolwiek rozwiązań. 

Tak więc siedzę w domu a raczej leżę pod kocykiem i staram się wrócić do równowagi i jakoś zmobilizować do działań ale nie idzie mi... więc na dziś odpuszczam wszystko i czekam. Myślę o Ani, o jej książkach, przekazach, artykułach. Myślę o naszych spotkaniach, w tym o tym ostatnim w Paryżu, w kwietniu 2005 roku. Byłam w ciąży z Antkiem wtedy i ona głaskała mój brzuszek i mówiła, "ciekawe kiedy Go poznam"? 
Tak więc sobie siedzę i płacze bo ten dzień jest cały do niczego. 

Na wspaniałym zebraniu dowiedzieliśmy się, ze nasi "uczniowie" - cudzysłów jest celowy! - już w czwartek przyszli z bidonami benzyny by podpalać śmietniki pod liceum... ze przemoc nasilała się z każdą godzina a w piątek nastąpiło apogeum z cala seria wybuchów, jakimiś młodzieńcami całymi na czarno, wielkim pożarem przed budynkiem... ze były śmiechy i chichy w tym naszych uczniów jak im dorośli -nauczyciele mówili by się oddali od ognia... ze policja stała i patrzyła i nic... 

I oczywiście co z tym teraz? Jak ma wyglądać powrót do szkoły? Na lekcje? Niby jest jakiś plan... ale jutro znowu strajki i blokady więc co to za plan? W tym ekipa ma bardzo różne zdania. 
Jedna koleżanka, nauczycielka zaproponowała by jutro na lekcjach: 
"robic z uczniami kolejne hasła i kartony na manifestacje"
i dostala ogrom braw... 

To nie jest mój świat, to nie są ludzie, których poglądy i postępowanie podzielam, to nie jest dla mnie. 
Jestem jednak mniejszością. 
I wszystko dziś wydaje mi się czarne... 

 

poniedziałek, 5 października 2026

Cudowny weekend w Paryżu, w szkole Liderów, który się fatalnie zaczął...


W piatek rano pojechalam do pracy... 

I myślałam, ze ja wam o wyjściu książki będę pisać w ten dzień bo to była data oficjalnego ukazania się książki we Francji... tymczasem... koszmar trwa.



"Pojechałam rano do liceum bo nic nie było odwołane. Weszłam przez boczna furtkę bo główne wejścia zabarykadowali i zablokowali. Pytam szefostwo stojące tam " czy są lekcje?". Słyszę, że tak są, że mamy robić lekcje.
Zanim nie doszłam do pokoju nauczycielskiego rozległy się wybuchy i zaczęli palić śmietniki na środku ulicy blokując cały ruch. Przedwczoraj i wczoraj było dokładnie to samo.
Poszłam do mojej klasy by zrobić pierwsza lekcje.
Był 1 uczeń i nikogo więcej. Zanim nie podłączyłam komputera by sprawdźic obecność rozległo się :
" Natychmiastowa ewakuacja w stronę internatu" i to przeraźliwe wycie...
Z tym uczniem i kilkoma innymi z innych sal ruszyliśmy po metalowych, zewnętrznych schodach w kierunku internatu. Po drodze ogromny huk! Coś dużego wybuchło.
Pod internatem zgromadzili nas na takim osiatkowanym, oplotowanym terenie.
I ja nie mogłam oddychać... Wydychać powietrza nic a nic. Serce wali. Chciałam uciekać ale furtka była zamknięta. Zaczęłam się z nią szarpać, krzyczeć do ludzi wokół by otworzyli to gowno... W końcu otworzyło się. Oddaliłam się szybko i zadzwoniłam po męża.
Po tylu godzinach wciąż czuję się jak pijana, nienormalna... Idąc widziałam z daleka ten słup czarnego dymu...
Powiadomiłam moich lekarzy. Napisałam raport do kuratorium ze skarga i do dyrekcji szkoły też. Zgłosiłam to jako " wypadek w pracy. Zagrożenia pożar i wybuchy. Uszkodzenia zdrowia".
Cdn...


Tak, to było w piatek, 2 października rano...
Potem pojechałam do Paryża. Rozpoczęłam prace w Naszej Ambasadzie w szkole Liderów. I spędziłam fantastyczny weekend z bardzo inspirującymi ludźmi! I tak wiele się nauczyłam, i tyle konstruktywnych i bardzo pozytywnych osób poznałam. 

Wróciłam wczoraj wieczorem. Licea mamy zamknięte. Lekcje maja być zdalnie... ile dni? co dalej? 
Nie wiadomo. 
Z jednej więc strony ogrom pozytywów i projektów i radości, z drugiej ... sami widzicie. To wszystko teraz muszę zmieścić w jednym ciele, w jednej głowie, w jednym systemie nerwowym i jeszcze... PROMOWAC ksiazke... 
tego tam jakby tego... życzcie mi powodzenia! 














 

wtorek, 8 września 2026

Pisa 2026

Dziś opublikowano rezultaty testów Pisa wśród 15 letnich uczniów naszych szkół. Testy zrealizowane wiosna 2025 roku potwierdzają ogony spadek poziomu i kompetencji w krajach OCDE, czyli w 91 państwach. 

Polska trzyma się całkiem dobrze i jest w pierwszej europejskiej 1O - tce Natomiast Francja wciąż niżej i niżej... i w każdej badanej dziedzinie. 

Tak sobie myślę, ze nawet tych testów nie potrzebuje bo wystarcza mi moja praca na codzień. 

To co boli to brak pomyslow i decyzji by te sytuacje w jakikolwiek sposób poprawić. Potrzeba z pewnością masowych reform i dużo większej ilości pracy. 

Takze smutno dziś...


Raport pod linkiem OCDE. 

https://www.oecd.org/fr/about/programmes/pisa.html


 

środa, 8 lipca 2026

Dostal sie!

 


Dosc niesamowite to co się dzieje dziś od rana... 
Antek dostał się do najstarszej szkoły finansów na świecie czyli do założonego w 1819 roku ESCP w Paryżu. Master z finansów tej szkoły to według klasyfikacji Financial Times najlepszy master z finansów na świecie: numer 1 w rankingach. 
Czekamy na oceny do piątku ale pewnie ma znakomite bo po pisemnych pokonał 500 osób. 500 miejsc do przodu ma! 

Dzis rano z koleji dostał się i to na 20-stej pozycji do szkoły paryskiej Skema, numer 2 w światowym rankingu mastera finansów. Było 7800 kandydatów na starcie. 3000 przeszło na ustne, Antek jest na 20 pozycji z ocenami 20/20 z testu-wywiadu na osobowość, 20 na 20 z angielskiego, 16,8 z matematyki, 17 z niemieckiego itd... średnia jego do tej szkoły to 19,6 na 20!

DUMA, DYMA, DUMA!
ANTEK JEST NIESAMOWITY! 



czwartek, 2 lipca 2026

Dziwny dzień dziś się zaczął...


Antoni wrócił w nocy z Lyonu... nie spaliśmy więc zbyt wiele i jak wstaliśmy dziś rano a raczej on wstał to się okazało, ze "NIE MA CO ROBIC". My mamy i owszem, ale on... koniec konkursów, koniec roku akademickiego, koniec pracy od 7 do 23... jest WOLNY DZIEN! Pierwszy od bardzo wielu miesięcy. I jakoś tak dziwnie i tak pusto i tak nie wiadomo co... Dobrze, ze jest sport to Antek już sobie zaplanował treningi jakieś i powrót do formy. Dobrze, ze jest literatura bo ma cały stos książek u siebie, który chce przeczytać na spokojnie... Dobrze, ze jest muzyka bo gra i słucha i śpiewa. I najważniejsze, ze jest dobre jedzonko... dziś zamówił Meksyk na obiad i pierogi ruskie na kolacje... To ja będę zajęta! 









 

środa, 1 lipca 2026

Do startu gotowi?



Stare zdjecia z Lozanny, z muzeum olimpijskiego... Ale w sumie oddają to co się dzieje dziś. Start w nowe życie i to pod wieloma względami dla Antoniego. 

Koniec pewnego ważnego etapu i początek nowego. Trzeba będzie wybrać jaka szkoła spośród tych, do których się dostał. Jaki program studiów czy 1, 2 czy 3 dyplomy? Jakie powiązania miedzy nimi? Czy finanse i prawo? Czy finanse i zarządzanie? Czy finanse i nauki polityczne czy sztuka czy nauki społeczne? Będzie spory wybór i pewnie dużo pytań i analiz. 

Czy wybrać dyplom francuski i brytyjski a może francuski i amerykański a może francuski i niemiecki a może tylko francuskie? 
Jakie wybrać staże i szkolenia? Czy te 6 miesięczne czy te roczne? 
Jaki wybrać przerwy na studiowanie poza granicami Francji czy roczne czy dwu letnie? 

Jest tego tyle, ze głową mała, ale od wyborów i strategii Antka zależeć będzie wiele w jego przyszłym życiu więc trzeba to robić z głową, tak zwana głową. 

Antoni zna już kilka języków ale chce wziąć teraz jeszcze hiszpański i rosyjski by je usystematyzować. Musi pogłębić polski bo mu zależy na tym. 

takes bardzo dużo się dzieje i będzie się działo. 
Narazie jednak zdaje dziś. Lyonie... Czekamy na ciąg dalszy. 
Narazie ma ekwiwalent Licencjatu francuskiego. Cdn nastąpi. 



 

wtorek, 30 czerwca 2026

Garnitury, krawaty i upały... może jest szansa, ze się uda...


A nie tak dawno byłeś taki malutki... 

Od wczoraj w Paryżu zdaje ustne na konkursach do Grandes écoles parisiennes de commerce. Upał ale cóż z tego trzeba się dusić od 7 rano w garniturze, koszuli, pod krawatem i w butach eleganckich. Do tego dochodzi stres związany z samym zdawaniem i pytaniem czy jest szansa, czy się uda? 
Wczoraj poszło dobrze. 4 konkursy ustne: matematyka bez przygotowania, język niemiecki, angielski oraz  rozmowa z jury, test na osobowość. Wszedł o 7 do szkoły wyszedł o 18. Ale zadowolony. Dziś ciąg dalszy i podróż do Lyonu wieczorem bo jutro w Lyonie, inna szkoła i tez zdawanie. 

Tak się zastanawiam kiedy zdołamy choć kilka dni odsapnąć, odpocząć, wyłączyć stres i napięcie?  

 

sobota, 27 czerwca 2026

Zakończenia roku szkolnego nie ma we Francji


Naogladalam się wczoraj krótkich filmików z zakończen roku szkolnego i przy okazji powspominałam te moje ze świadectwami z paskiem, z nagrodami, z uroczystościami ale tez z listami gratulacyjnymi do moich rodziców od władz PRL. 
Bardzo lubiłam i lubię początki i zakończenia okresów nauki w polskim systemie edukacyjnym. To naprawdę nadaje wagę temu co się przez 10 miesięcy w szkołach i na studiach dzieje. Jest to forma docenienia. jest ten moment zatrzymania się, inny niż wszystkie powszednie dni. 

Niestety we Francji nie ma czegoś takiego. W przedszkolach i w podstawówkach były nie tyle zakończenia co pod koniec roku jakiś spektakl czy święto szkoły typu kermesse. Ale póżniej nie ma nic. 
Pamietam z jakim smutkiem i rozczarowaniem poszłam po mój dyplom DOKTORATU do sekretariatu na 5 -tym pietrze w EHESS i pani sekretarka pogrzebała w jakiś teczkach i podała mi papier. To by było na tyle. Nie było święta żadnego, uroczystości, przyjęcia, gratulacji, kwiatka... Nie było NIC. 

W liceach, w których od lat uczę tez nie ma nic. Ani studniówki, ani jakiejś uroczystość na zakończenie roku szkolnego czy na zakończenie liceum czy nawet rozdania dyplomów maturalnych - choć ostatnio od 4-5 lat, niektóre licea robią takie rozdania w swoich aulach czyli coś drobnego się ruszyło gdzie niegdzie. 

Z perspektywy nauczyciela wyglada to tak: Po prostu robisz swoją ostatnia lekcje dla mnie to był wtorek 9 czerwca od 14 do 15... Uczniowie chcieli film to puściłam im film. Sama siedziałam i się trochę ponudziłam. Powiedziała im 3 zdania na koniec, ze dziękuję za wspólnie spędzony rok, ze życzę im... POlowa już nie słuchała bo wychodziła z sali. Wzięłam swoją torbę i poszłam na parking, odpaliłem silnik, wróciłam do domu. Mój OSTATNI DZIEN pracy w tym akurat liceum bo w kolejnym roku będę pewnie gdzie indziej. 
I to koniec. 
Nie ma dziękuję, dowiedzenia, dziękujemy za współpracę... jestem śrubką w systemie. Wykręcił Cię czas,  i znikasz. I tyle... 


 

środa, 24 czerwca 2026

Marc Bloch - spotkanie


Nie znalam Marc'a Bloch'a do września 1999 roku, do mojego przyjazdu do Paryża na EHESS i do pierwszego seminarium, które na 8 pietrze przy 54 bulwar Raspail rozpoczęło moje nowe życie. 
Po Uniwersytecie Rennes 2 i tym imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu nie miałam pojęcia kim był Marc Bloch. Dopiero studia doktoranckie otworzyły mi szeroko oczy na dorobek i na znaczenie tego wielkiego historyka mediewisty ale tez jednego z założycieli szkoły Annales. 
A na EHESS szkoła Annales była pierwsza ze szkół historycznych, której metody stosowano również w latach 2000. 
Pierwsze co zrobiłam więc. w ten wrześniowy dzień 1999 to zakupiłam książkę Bloch'a "Pochwala historii albo zawodu historyka". I mam ja do dziś. To moja biblia zawodowa w jakimś stopniu choć książka została napisana w latach 1940-1943... wtedy tez powstała "L'étrange défaite" czyli "Dziwna przegrana" o francuskiej klęsce z maja i czerwca 1940 roku, która to przyspozyla post-mortem jego autorowi wielu lat ciszy, zapomnienia, krytyki...  "Pochwala historii" to książka, która przeczytałam dziesiątki razy są w niej moje notatki ołówkiem, znaki zapytania, wykrzykniki, zakreślenia i mnóstwo karteczek z danym z doktoratu. Jego wizja i definicja Historii jako dyscypliny naukowej jest mi niezwykle bliska. Historia jako sztuka, literatura, poezja ale tez rygorystyczne metody badań i to ciagle poszukiwanie PRAWDY. Przedmiot jej badań = CZLOWIEK nie tyko ten działający i walczący ale ten myślący, żyjący i zanurzony w swojej codzienności z calym bagażem mentalnych obciążeń, przekonań i wierzeń. Stad tak ważne dla historii są socjologia, nauki ekonomiczne, antropologia czy socjologia religii. Specyficzny stosunek pamięci do historii i historii do pamięci z wyraźnym podkreśleniem, ze żadna pamięć historia nie jest! I na koniec porównania, otwartość na INNOSC... 

Z pewnością sam ten fakt tłumaczy tak pozna panteonizacje Marca Bloch'a i jego zony Simone. Odbyła się ona wczoraj a historyk rozstrzelany przez Niemców został 16 czerwca 1944 roku wraz z grupa 29 partyzantów, wśród, których byli także Polacy! sic! Wspominani wczoraj przez prezydenta Macron'a. 

Nie można zrozumieć teraźniejszość bez historii i przeslosci bez teraźniejszości - tak pisał i myślał Bloch. Wpisuje się w te myśl. 
Stad tez jego próba zrozumienia klęski z 1940 roku. 
Historia szuka przyczyn, nie postuluje a szuka i by je znaleźć zadaje pytania. To jest ten aspekt, którego nauczyłam się we Francji a którego zupełnie ale to zupełnie nie poznałam w Polsce. Każdą kwestie się problematyzuje, na początek problem, następnie pytania czyli poszukiwanie przyczyn a dopiero na koniec próby odpowiedzi. Historia nie służy więc opisywaniu wydarzeń, kompilowaniu faktów, dat, nazwisk. Historia służy rozwiązywaniu problemów! 




 

sobota, 20 czerwca 2026

Antoni wrócił! Upały i malinowa Charlotte.


Wrócił mój Antek po konkursach ustnych z Lille dziś w nocy, o 1 nad ranem... Ale dziś tryskał forma od poranka bo bardzo dobrze mu poszło i jest zachwycony szkoła EDHEC i jej programami, propozycjami, całym kampusem, lokalami itd...

Wyjazd był z przygodami... w tamta stronę mieli godzinę by przejechać z dworca Montparnasse na dworzec du Nord... metro stanęło pod ziemia i ani rusz... Tłukli się więc z walizkami i garniturami, w te upały, w czarnych korytarzach, wyszli na zewnątrz na Odeon i zamówili Ubera. Dojechali na styk i ostatnie 200 metrów przed dworcem biegli. Pierwsza noc w Lille. Chcieli frytek bo to specjalność regionu poszli do jakiejś osławionej knajpy na starym rynku i wyszli raczej rozczarowani. Antek w ogóle mówił, ze oprócz placu to miasto nie jest specjalnie ładne... ( ja oststanio byłam w 2003 roku na konferencji na Uniwersytecie, gdzie poznałam Swietłanę Aleksejewicz, literackiego Nobla i do dziś utrzymuje sporadycznie ale jednak kontakt) i jego okolice tez ładne nie są. bez porównania z takim Bordeaux na przykład.
W czwartek zdawali na Skema a w piątek do EDHEC, spali już na kampusie i tam dostali jeść i to podobno wyśmienite jedzenie jak i cały kampus, sale wykładowee ćwiczeniowe... bardzo im się podobało.
Co prawda jednemu z kolegów odpadła podeszwa od buta przed samym ustnym konkursem więc było trochę stresu i duzooo śmiechu ale świetnie im poszło.

Wyjeżdżając z Lille wczoraj wieczorem kolejny problem... spóźnione TGV... do Paryża, więc nie załapali się na to do Rennes, zmienili bilety na telefonach na ostatnie połączenie do Rennes z Paryża i dojechali w środku nocy.
Moj mąż pojechał po nich wszystkich na dworzec i każdego z chłopaków do domu odwiózł! Czyli spisał się na medal.
No ale jak wrócili to zamiast spania było gadanie... także ze 3 godziny dziś spaliśmy może.

Ale coz upaly sa straszne i będzie jeszcze gorzej bo do 42°C w cieniu w poniedziałek.
Wychodzimy tylko do 9-10 rano i w nocy, po 22-23 na zewnątrz. Żyjemy w ciemnościach. jemy tylko albo prawie to co zimne i bez gotowania albo maximum 10 minut bo się nie daje rady... Także dziś deser na zimno - Charlotte z malinami. Przepis  tu https://est-ouest-est-ouest.blogspot.com/2026/06/charlotte-z-malinami.html



 

czwartek, 18 czerwca 2026

Antoni w Lille zdaje... a u mnie lilie i poprawkowe studentów!


Wczoraj pojechał do Lille. dziś zdaje pierwszy dzień jutro drugi dzień. Pytam co i jak? Rano napisałam o 6 godzinie "do przodu!". na co dostałam odpowiedz "mama no przecież wiesz, ze będzie dobrze". Taki Antoni właśnie jest! 

Zaraz biegnę na Uniwersytet bo muszę przepytać poprawkowych studentów z historii wspolczesnej. Co roku ten sam rytuał. 

Tymczasem popatrzcie na moje lilie. Kupiłam 10 dni temu, stoi bukiet na stole w salonie i wciąż rozkwitają nowe i są po prostu przepiękne! A ja się nimi non stop zachwycam! 


 

wtorek, 16 czerwca 2026

Wyglada na to, ze mieszkanie znalezione...

 Jeszcze się dobrze do szkoly nie dostał... ale wszyscy moi przyjaciele mówią tylko o tym i radzą bym jak najszybciej zaczęła szukać mieszkania dla Antoniego w Paryżu bo to jest doświadczenie koszmarne... 

No więc, ja wczoraj zaczęłam szukać... a dziś dostałam pozytywna odpowiedz, ze jest i będzie i ze znalezione! 

Takze na odleglosc i błyskawicznie i jestem ogromnie, ogromnie wdzięczna!!! 

teraz żeby się tam dostał bo będę musiała szukać gdzie indziej jak się dostanie gdzie indziej... buuuu... 


Wczoraj pisałam o kosztach bardzo wysokich. Ale nie tylko koszty się licza. Popatrzcie na pensje po ukończeniu tej szkoły czy tych szkół: 

https://rankings.ft.com/rankings/3045/masters-in-finance-pre-experience-2026

183 000 dolarów rocznie... po ESCP... więc inwestycja zwrotna! 

piątek, 12 czerwca 2026

Dostal sie na ustne...

Co to byl za tydzień i ile było nerwów to tylko my wiemy i niech tak zostanie... 

Antoni dostal sie do wszystkich wielkich szkół czyli Grandes écoles de commerce poczynając od numeru 3 we Francji czyli 7 -mej na świecie czy 8 według różnych klasyfikacji. I do wszystkich wyżej. Nie dostał się do 2-ch pierwszych ale nie znamy jeszcze ocen, będą we wtorek... najprawdopodniej ze względu na punkty karne związane z tym, z nie jest socjalnym stypendysta. 

Taka tabelka danych tej najlepszej szkoły d której przeszedł na ustne czyli ESCP. Cieszę się bo maja wiele kampusów na świecie w tym jeden w Warszawie na Kozminskim. To najstarsza szkoła finansów na świecie, założona w 1819 roku. Od wielu lat jej magister finansów międzynarodowych to numer 1 na świecie we wszystkich klasyfikacjach. czyli cdn. 


ClassementPérimètreRang de l’ESCPRepère chiffré
Le ParisienFrance, post-prépa2e73/75, ex aequo ESSEC
Le FigaroFrance3e17,7/20
L’ÉtudiantFrance4erecul de deux places
SIGEMFrance, préférences3ederrière HEC et l’ESSEC
Financial Times (Masters in Management)Monde2e7e au rang mondial
QS (Master in Management)Monde3e8e au rang mondial
Overview Mister PrépaFrance, agrégat3emoyenne de 3,4

niedziela, 22 marca 2026

Plan pracy i gotowania rozpisany...


Rozmawialam dziś z godzinę z mama Antkowego przyjaciela, który zawita do nas w przyszła sobotę na dwa tygodnie przygotowań do konkursu. Ustalilysmy co i jak...
Ja gotuje na początku do 1 kwietnia, ona bierze tydzień od 1 do 7 kwietnia ja dalej od 7 do 12 kwietnia. Po liście sporządzonych dań widać, ze chłopcy a raczej młodzi mezyczyzni maja podobny gust kulinarny. Ona będzie dowozić co 2 dni jedzenie. Ja w miarę możliwości tez ale trochę tego pomroze by sobie poradzili sami.
 
Na liście dań są: 
lasagne po bolonsku
pieczone kurczaki i perliczki
łosoś i warzywa
kaczka pieczona z warzywami
makarony z sosami
risotto z bobem
naleśniki z maki gryczanej z nadzieniami różnymi na słono
burgery z frytkami
pizze bio

Na sniadania i podwieczorki dużo orzechów różnych i suszonych owoców, płatki owsiane, chleb, jogurty i białe sery, świeże owoce


Plan pracy chłopaków wyglada tak: 
7:15 zaczynaja 4 godziny pisemnej matematyki do 11:15. 
Kwadrans przeryw na wodę i poprawianie poranka do 13 godziny
O 13 obiad i o 13:30 szybki marsz 30 minut

O 14 Geopolityka 3 godziny. 
o 17 podwieczorek 30 minut
O 17:30 filozofia, literatura i kultura ogólna do 20

O 20 kolacja
od 20h30 do 23
języki obce angielski, niemiecki i hiszpański.

23:15 sen. 
15 dni non stop, bez przerwy. 
Nastepnie 1 dzień przerwy i pierwsza faza pisemnego konkursu - kolejne 15 dni non stop. 

W związku z powyższym Antkowa Wielkanoc i nasz tez odwołane... w tym roku... i to mi sprawia przykrość ale coś tam sobie i im uszykuje mimo wszystko albo chociaż jajka czekoladowe kupię! 



 

piątek, 13 lutego 2026

CUDOWNOSCI od uczniów!


Niespodzianka za niespodzianka! Dziś od rana same prezenty w moich klasach tak, ze żadnej lekcji nie przeprowadziłam. Śmiech, jedzonko, śpiewanie i prezenty... 

Na moim profilu na Facebook macie tez kawałek piosenki ślicznie zaśpiewanej przez moje uczennice... specjalnie dla mnie to Alleluja Cohena...

Jestem ogromnie wdzięczna i bardzo wzruszona... chciałabym z nimi pracować do końca roku ale niestety już nie będę. Może jeszcze z innymi klasami, ale póki co nic nie wiadomo i wakacje się zaczęły więc pewnie do marca nic nie będę wiedziała. 
Najbardziej wzruszyły mnie ich słowa... każdy napisał... I ta blondynka czyli ja jako najlepszy nauczyciel.  z polska flaga. 

To jest niesamowite być tak docenionym przez uczniów i nie być docenionym przez hierarchie i administracje. 
Hm? 

Moi uczniowie kochani i mniej kochani to trochę moje dzieci, zależy mi na nich... I dziękuję im! 

Dla profesora historii, który naznaczył nasze życie... głosi napis. 




 

wtorek, 10 lutego 2026

To się wzruszylam dziś...

 Dwie uczennice ofiarowały mi takie śliczne i błyszczące skarpetki z napisem "cudowna"... Cóż wzruszyłam się. Inès i Zoé... Będę pamiętać! 


piątek, 6 lutego 2026

Gdy uczniowie życzą ci "milego poprawiania i dobrego tygodnia"


Poprawiłam wczoraj sprawdziany mojej klasy maturalnej i takie tam niespodzianki znalazłam. Nie wiem czy uznać to już za "przekupstwo urzędnika państwowego" czy się uśmiechnąć tylko? Oczywiście wybieram to drugie. 
Nie pierwszy to raz, gdy w sprawdzianach uczniów mam serduszka, słoneczka czy mile słowa. Także wczoraj życzono mi "dobrego poprawiania" oraz "miłego tygodnia". 

Gdy wchodzę do klasy, niektórych klas niektórzy uczniowie pytają "jak się czuje" a dziś jedna uczennica zapytała jakie są moje ulubione czekoladki... w ubiegłym tygodniu pytali czy wole białe czy żółte złoto?????!!!! sic! 

Staram się nieodpowiadac na takie materialne pytania ale przyznam, ze bardzo mnie kłopocza bądź oniesmielaja? Nie wiem jak to określić. 

Uczniowie wiedza, ze nie wiedza... no masło maślane wyszło! ... czy wrócę do nich w marcu, po wakacjach lutowych więc zaczyna łazić do dyrekcji i do pan pedagog i prosić bym została... Jednak nikt z tych osób o tym nie decyduje. Decyzje podejmuje pani sekretarka w kuratorium więc ani ja jej nie znam, ani dyrekcja liceum ani już tym bardziej uczniowie. 

Takze... nie wiem skąd się to bierze? 
Gdzie nie pójdę pracować... uczniowie nie chcą bym odchodziła pomimo faktu, ze nie zawsze jestem mila, czasem wyrzucam z lekcji albo nie daje samych 20 na 20... Coś jest w tym sposobie nauczania, ze im się podoba w większości... 

cdn. 


 

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Porządek świata po 1945... ulega kolosalnym zmianom


Tak sobie myślę o tym co się stało w sobotę wcześnie rano, o tym co się dzieje od kilku lat już... I nie mam już żadnych watpliwości, ze świat, który znaliśmy po 1945 roku z jego porządkiem, organizacjami międzynarodowymi, regulacjami i na poziomie indywidualnym relacjami międzyludzkim... już nie istnieje. Mamy teraz "chce, mogę, biorę".
Tak jak pisał Giuliano da Empoli w "Les ingénieurs du chaos", kilka lat temu, pogrążamy się coraz mocniej w chaosie, który jest dziełem kilku światowych skrajności. Z jednej strony alianse oligarchów z dziedzin: ekonomii, technologii, mediów i polityki z drugiej alianse sił populistycznych i radykalnych, które zapoczatkowaly i prowadza te zmiany w skali światowej. Dwie twarze tej samej logiki, tych samych ruchów i działań.We Francji, na przykład wyjątkowo jasne na scenie politycznej.

Wojna, przemoc i powrót do form kolonializmu są już od nowa legitymne i coraz bardziej rozpowszechnione. 
Relacje indywidualne, międzyludzkie są coraz częściej zastępowane wirtualnymi lub zostają zerwane w imię dobrego samopoczucia i zwykle ludzkiej wygody.
Wygoda wkroczyła tez na salony życia profesjonalnego. W edukacji jest to wyjątkowo dobrze widoczne ale tez w wielu przedsiębiorstwach i urzędach. Czasami do tego stopnia, ze wymaganie czegokolwiek czy próba reform spotykają się z wyraźnym odrzuceniem, strajkami, blokadami. 
Mlode pokolenia stawiają, w swej większości, na egotyzm. I obserwuje to codziennie w klasach, na korytarzach, w salach uniwersytetu itd. 

Niewiele osób wokół mnie rozumie te procesy. Niewiele osób, w tym prezydentów państw, rozumie te procesy. Krótkowzroczność, zachowawczość, tkwienie w starym i znanym są bardziej naturalne. ja tez wolałbym ich nie widzieć z bardzo prostej przyczyny - wywołują lek i obawy, zmuszają do działania, do nabywania jak największej niezależności kompetencyjnej i finansowej bo nikt nie uratuje... nikt ręki nie wyciągnie by pomoc... To już nie ten świat, nie ta rzeczywistość. 

 

sobota, 27 września 2025

Z radością donoszę...

Gdyż sprawa stała się oficjalna... 
Kilkanaście tygodni temu dostałam propozycje wejścia do francuskiego jury, które ocenia kandydatów na przyszłych nauczycieli mojego przedmiotu czyli historii i geografii.
I tak, ja Polka ( jedyna Polka w tym jury), wchodzę do tego jury jako pracownik uniwersytetu od sesji 2026 czyli od marca przyszłego roku. 
Jest to wielkie wyzwanie dla mnie ale tez niezwykłą profesjonalna przygoda... poznać jak to działa od podszewki, wyselekcjonować przyszłych nauczycieli przedmiotu.
To tez oczywiście dodatkowa praca, wyzwanie intelektualne ale tez dodatkowe pieniądze oraz odrobina prestiżu i nowa linijka w CV. 

Takze trochę się uśmiecham jak dostaje wiadomości od niektórych osób, które ani ze mną nie pracowały ani nie były moimi uczniami czy studentami jakim to niewydarzonym belfrem jestem i czy dobrze przemyślałam bo z pewnością się nie nadaje do tego zawodu... eh... Cóż złość i zawiść ludzka nigdy nie spotkają się z moja aprobata ani obojętnością. 

Cieszę się, ze zostałam doceniona! Co w niczym moich kiepskich warunków zawodowych nie zmieni... ale trochę je osłodzi!