środa, 29 listopada 2023

7-my alert bombowy I ewakuacja


Potrzebuje POKOJU... potrzebuje SPOKOJU... potrzebuje normalnej pracy, regularnej, stabilnej, radosnej i pasjonującej. 

Nie chce alertów bombowych, nie chce ewakuacji, nie chce popsutego i zamkniętego metra, nie chce przemocy, nie chce chorób...

Jestem wdzięczna, za dzisiejsze gwiazdy betlejemskie, za ciepły dom, za kochającego męża i syna, za fajnych przyjaciół, za ciekawe rozmowy, za kawę poranna, za uśmiechy uczniów i ich zainteresowanie i nawet wczorajsze ich zaproszenie na obiad! Tak, tak mam... wczoraj po niecałych 3 tygodniach nauki grupa uczniów z jednej z klas zaprosiła mnie na obiad do restauracji... takie cuda... na tym świecie. 
Jestem wdzięczna za "bonjour" tego bezdomnego pana, który siedzi co rano przed piekarnia... na mojej drodze do liceum i co rano kupuje mu rogalika i kawę... 
Jestem wdzięczna za spotkania... moja uczennica z Sankt Petersburga i jej mama... nasze rozmowy po rosyjsku, za ucznia z Ukrainy, nowego, kolejnego... za tyle dobra i życzliwości. 

Nie chce bomb fikcyjnych czy prawdziwych, nie chce alarmów, przemocy bo to jest przemoc... 
Ludzie i świat są zbyt PIEKNI by redukować wszystko do brzydoty kilku osobników... 


 

wtorek, 28 listopada 2023

6-ta ewakuacja i alert bombowy

 Dzis po raz kolejny... i już po raz 4 w ciagu ostatnich 7 dni. 

Nie wiem co napisać...


Tymczasem nauczycieli


rekrutują już na opakowaniach na bagietki... 

Pisza, ze to inspirujący zawód... i dlaczego nie ty? 

Zastanawiam się kiedy będzie ten zawód wyeksponowany na papierze toaletowym? A może bardziej pozytywnie... jesteś tak społeczeństwu potrzebni jak chleb? A może znów negatywnie... biorąc pod uwagę fakt, ze płacą nam grosze a po francusku to się nazwy miettes czyli okruszki z chleba... w każdym razie coś jest na rzeczy. 

poniedziałek, 27 listopada 2023

5-ta ewakuacja i alert bombowy... w liceum




Dzis rano... wyjelam wszystkie rzeczy z torby... otworzyłam komputer, otworzyłam wszystkie moje lekcje na dzień dzisiejszy i wszystkie dokumenty wideo na te lekcje... miałam cały ekran gotowy na 4 poranne godziny...

Alarm, kilka minut po godzinie 8 zmusił mnie do zamykania wszystkiego w ogromnym pośpiechu i do ewakuacji. 

Kolejny raz, 5 razy... już... Zdjęcie z lokalnej "Ouest France", na którym mnie widać: niebieski płaszcz i blond włosy po prawej stronie. 

Plaga debilizmu trwa i rozwija się ku uciesze...

sobota, 25 listopada 2023

Przeczytane w tym tygodniu... O sekretach dzieł sztuki oraz o upadku myślenia...


W tym tygodniu, wieczorowa pora, przeczytałam te dwie książki. Pierwsza jest urodzinowym prezentem od mojej chrzestnej i przyznam, ze mnie zachwyciła! Tyle sekretów wokół dzieł sztuki... zupełnie nieznanych... Ponieważ dużo dzieł opisanych w tej książce znam bo je widziałam... te opisy przemawiały do mnie tym bardziej i wzbudzały nie tylko moje zaskoczenie ale tez zachwyt. 
Najbardziej utkwił mi w pamięci opis rozgwieżdżonego nieba Van Gogha i jego sekret! 

Następnie sięgnęłam po jedna z lektur Antka, która on akurat zostawił w domu. To filozoficzny esej Finkielkraut z polowy lat 1980 o upadku myślenia w naszej, zachodnio europejskiej cywilizacji. Czytałam i zaskakującym dla mnie był fakt... ze tezy postawione ponad 30 lat temu są jak najbardziej aktualne dziś i to aktualne z taka siłą, ze czasami strach się bać. 

Rozważania o nacjonalizmie, o rosnącej jego sile jak i sile wszystkich fundamentalizmów... 
"Czy Francuz, który nie bierze niczego innego poza Francja pod uwagę jest bardziej francuski? Czy mniej francuski? W rzeczywistości, bycie Francuzem to właśnie branie pod uwagę tego co Francja nie jest" to cytat z ... GOMBROWICZA, z jego dzienników, który francuski filozof rozważa i oświetla... nie tylko swoją myślą ale tez myślę Levinasa, przybyłego do Francji z Litwy w 1923 roku. 

Zaskoczyły mnie tez słowa o szkole i o edukacji "Aktualny kryzys edukacji bierze się z tego, ze przestaliśmy przestrzegać myśli epoki Oświecenia, ze odrzuciliśmy wszelka autonomie myślenia..." Postmodernizm proponuje zamiast myślenia konsumpcje i przyjemność... jako pierwsze źródła życia i szczęścia... Jeśli tylko rządzi nami przyjemność i konsumpcja zapomnimy szybko o WOLNOSCI... tej prawdziwej nie tej związanej tylko ze zmiana kanałów telewizji czy zmiana koloru sweterka. 

Polecam. 


 

Ciasto na pierniczki i pierwszy prezent... czas start?


W tym roku jestem jak zwykle spóźnioną z prezentami ale na czas z pierniczkami! Wczoraj zagniotłam ciasto na pierniczki, spora ilość i teraz w lodowce ten cud natury dojrzewa. Będę piekła pod koniec tego tygodnia bo Antkowi niespodziankę zrobić czas na Mikołajki... trzeba wysłać paczkę! 

Pierwszy prezent tez kupiony i jest to prezent dla Antka. Piękny sweter z kaszmiru. 
Także czas start przygotowań przedświątecznych choć w mojej głowie już od kilku dni pomysły się rodzą na święta właśnie. W tym roku u mojego szwagra i szwagierki w 18 osób! Będzie się działo! 



 

piątek, 24 listopada 2023

Mania kupowania... jak zaoszczędzić 100% kosztów?


Nastal ten dzień... tak wyczekiwany przez niektórych czyli Black Friday... obniżki, start swiatecznych zakupów, no przynajmniej z drugiej strony Atlantyku choć i u nas już tez. 

Tymczasem Francuskie ministerstwo ochrony środowiska wypuściło wczoraj miażdżący klip! 
Chcesz zaoszczędzić 100% to nie kupuj! Stoi gość z dwoma polówkami  w rękach i nie wie na jaka się zdecydowac... Sprzedawca z przypiętą wizytówka "dévendeur" czyli ... nie przetłumaczalne na polski... skrajna przeciwność sprzedawcy... odpowiada na pytanie klienta:
"ma pan świetna polówkę na sobie, zaoszczędzi pan 100% kosztów, niech pan nie kupuje". 

Na ten klip Ministerstwo ekonomii zareagowała dość ostro... jak to zniechęcać ludzi, Francuzów do kupowania??? Skandal przecież! 

Ale wystarczy przypomnieć sobie jak są produkowane ubrania, ile potrzeba wody do ich produkcji, ile tysięcy dzieci pracuje na świecie byś sobie mógł kupić koszulkę za kilka złotych czy euro albo dżinsy... i powinno ci przejść. Tak myślę, człowiekowi myślącemu chęć na kupowanie powinna zdecydowanie przejść. 

Musimy chronić nasza planetę... każdy z nas widzi i czasem wręcz dramatycznie przezywa do czego ta nadmierna konsumpcja nas doprowadziła i doprowadza nadal. 

Wczoraj podano u nas, ze średni Francuz kupuje 48 SZTUK ODZIEZY ROCZNIE czyli 4 miesięcznie!!!!!! sic!!!!
Po co komu tyle??? Mieszczę się w 10 albo górą 15 jak policzę każdą skarpetkę osobno. 
Czy nie lepiej kupić odzież znakomitej jakości, uszyta na miejscu albo przynajmniej w krajach UE i nosić ja długo. Kupić nowa rzecz jak NAPRAWDE czegoś nam brakuje?

Ja znam odpowiedz. A ty? 

 

czwartek, 23 listopada 2023

Plaga debilizmu... zawiłości francuskiej socjologii: część 3



Dziś kolejny raz ewakuacja i stanie w zimnie. Dobrze, ze dość krótko bo licealistów i ich nauczycieli wypuścili... ci z gimnazjum stali dużo dłużej w zimnie. Kolejne stracone lekcje, kolejny stres ewakuacyjny i pośpiech, kolejne niewiadome, kolejna strata czasu i zdrowia. 


Debili sieja na potęgę jak widać i plaga debilizmu rozszerza się.... dziś w mieście 6 szkół ewakuowano... dziwnym trafem a może wcale nie dziwnym i tutaj kolejne zawiłości francuskiej socjologii... są to TYLKO SZKOLY PUBLICZNE... jakoś w prywatnych jest dużo mniej by nie napisać drastycznie mniej debili, którzy wysyłają maile czy dzwonią, ze jest bomba... której jak dotąd nie ma. 


Slow mi brakuje bo nie wiem co napisać mogę tylko porzucać inwektywami by sobie ulżyć ale i tak nic to nie przyniesie. 

Dziś myślałam i zaraz to zrobię by pójść na zwolnienie lekarskie bo mam dosyć tego stania w zimnie i tego stresu i skoro żadne służby nie potrafią nad debilami zapanować to nie czuje się zobowiazana w grę debili wchodzić i być jej ofiara. Jak narazie jestem. 


Byłam w garażu i wyciągnęłam mój kombinezon narciarski. Jutro tak pójdę do pracy w spodniach i w kurtce od nart z butami z futrem w środku... zimno mi. 


https://www.francebleu.fr/infos/faits-divers-justice/cinq-alertes-a-la-bombe-dans-des-etablissements-scolaires-rennais-les-forces-de-l-ordre-sur-place-1303668#

wtorek, 21 listopada 2023

Znowu ewakuacja, znowu alert bombowy...


https://www.ouest-france.fr/bretagne/rennes-35000/le-lycee-emile-zola-a-rennes-de-nouveau-evacue-pour-une-alerte-a-la-bombe-ce-mardi-matin-ac632148-883b-11ee-a1c0-8cef14bedf93 


Nawet nie wiem co napisać...




poniedziałek, 20 listopada 2023

Co planujesz zrobić ze swoim dzikim, wyjątkowym i cennym życiem? Film "Nyad"


Obejrzałam wczoraj w ramach niedzielnego odpoczynku na Netflixie ten film... Niesamowity film!!!

To historia Diany Nyad, jednej z najlepszych pływaczek świata, której w wieku 28 lat nie udało się przepłynąć z Kuby na Florydę. Ale, gdy Diana Nyad skończyła 60 lat... postanowiła powrócić do swojego marzenia sprzed ponad ćwierć wieku. I znów rozpoczęła treningi pływania. 
Miedzy 60 a 63 rokiem życia podjęła 5 prób przepłynięcia tego dystansu 166 km, bez przerwy i bez wychodzenia z wody czy dotykania płynącego obok statku. Dopiero za 5-tym razem jej się to udało! 

Co za sila woli, coz za determinacja, coz za sila życia! 
Tyle osób wokół mówiło, ze to niemożliwe, tyle lekarzy, specjalistów z każdej dziedziny, ale ona wierzyła i wiedziała, ze to możliwe. I zrobiła to! 

Bardzo podoba mi się więc zdanie przez nią cytowane w filmie, które umieściłam w tytule oraz to drugie, które powtarza 
"Nie musimy się skazywać na przeciętność tylko dlatego, ze wszyscy idziemy ta sama droga, która podąża w tym samym kierunku, w kierunku śmierci". 

Goraco polecam! Daje moc! 

 

niedziela, 19 listopada 2023

Poranny jogging... wspomnienie

Ostatnia kwitnąca róża... dziś w ogrodzie Thabor podczas porannego joggingu. 

I tak biegnąc przypomniało mi się jak kiedyś jako dziecko i nastolatka biegałam z moim tata! Jakze mile wspomnienia mam z tych naszych wspólnych biegów choć przyznam, ze tata biegał i szybciej i dłużej i dalej niż ja... ha, ha...
W tamtym czasie bieganie to była rzadkość. Większość ludzi wokół nas nie biegała, myślę o sąsiadach z bloku czy z poznańskiej kamienicy. Ba, jak biegliśmy to rzucano nam czasem niezbyt sympatyczne spojrzenia. 
Potem biegałam trochę sama, trochę z moja przyjaciółką Ania i jej psem Bazylem. A jak poznałam mojego męża w 1995 roku to zagoniłam go do biegania o 5:30 rano bo potem jechałam do pracy wakacyjnej. Wtedy mój mąż nazwał mnie "szkoła wojskowa czyli école militaire".

Dzis jak biegam to wokół mnie masa ludzi biega. Biegam bo lubię bo jak biegnę to uwalniam myśli, odpuszczam i tak jak dziś wspominam. 

Dziękuję Ci Tato za miłość do biegania! 

 

piątek, 17 listopada 2023

Zawiłości francuskiej socjologii... część 2


Robiłam dzisiaj sporo kserokopii dla uczniów. Obok mnie to samo robiła nauczycielka matematyki w liceum. I tak sobie rozmawiałyśmy. Koleżanka po fachu ma 3 dzieci. Jedno z jej dzieci studiuje na Politechnice po klasach Prépa w Paryżu, w liceum Henri IV a drugie kończy klasy Prépa w Vannes, na południu Bretanii. 
Dwa różne światy, dwie różne szkoly i kompletnie inne wymagania. Ba, nawet poszukiwanie mieszkania wyglądało w obu przypadkach zupełnie inaczej. Syn kończący Prépa w Paryżu... bez problemu dostał się na jakże wymagająca we Francji Politechnikę i mieszkanie znaleźli mu w 10 minut, bez najmniejszego problemu bo sekretariat Prépa dawał listy wynajmujących Paryżan i po dwóch telefonach sprawa była załatwiona. W Vannes zupełnie inaczej. Poziom klasy Prépa duzooo niższy i szukanie mieszkania było wyzwaniem bo tam ludzie wynajmują głównie turystom i letnikom biorąc spore pieniądze za tydzień... więc znaleźli ale już w czerwcu musieli opuszczać z całym dobytkiem. 
Fajnie nam sie rozmawiało! 

Tak więc kolejna socjologiczna ciekawostka francuska... cdn. 

 

czwartek, 16 listopada 2023

Spotkanie z Constantin Sigov


W ubiegły czwartek wieczorem, byłam w Espace "Ouest France" czyli w sali konferencyjnej lokalnej gazety, na spotkaniu z ukraińskim filozofem, autorem wielu publikacji, Constantin Sigov. 
Spotkanie tego wielkiego człowieka od kilku lat leżało mi bardzo na sercu... od czasu publikacji jego Listu z Kijowa, w marcu 2022 roku, w którym zwrócił się do nas, intelektualistów, przyjaciół studentów, związanych  szczególnie z paryska szkoła EHESS, w której i ja studiowałam, pisałam doktorat i tam go zreszta otrzymałam. 
To było bardzo ważne spotkanie choć bemolem i to znaczącym jest brak motywacji mieszkańców miasta Rennes do udziału w tego rodzaju spotkaniach. Z 65 000 studentów, które liczy miasto Rennes na sali nie było ani jednego... Publiczność składała się dosłownie z kilku osób. Wiem, ze niektórzy powiedzą czy napiszą liczy się "jakość a nie ilość". Jednak w tym przypadku ta liczba osób obecnych oraz całkowity brak studentów świadczy tylko o jednym... O tej samej godzinie lokalne bary z alkoholem pękały w szwach bo był to czwartkowy wieczor. No comment...

Wracajac do sedna. Sigov opowiedział nam historie powstania jego najnowszej książki, której okładkę tutaj widzicicie, a która przeczytałam już od ubiegłego tygodnia. To niezwykła kumulacja jego tekstów poczynając od początku lat 2000 i Pomarańczowej rewolucji, poprzez Majdan z 2014 roku, wojnę w Donbassie i obecna wojnę, która trwa od 2022 roku. Refleksja niezwykła, która pozwala na zrozumienie pewnej historycznej logiki w relacji Rosja-Ukraina ale tez relacji Ukraina-Europa. 
Teksty są napisane albo od razu po francusku albo przetłumaczone i jest to piękny, bogaty język, pełen refleksji i myśli różnych filozofów, które Sigov interpretuje. 

Dwie główne konkluzje jego myśli to zgodnie z myślą Paul'a Ricoeur'a budowanie relacji miedzy "ja i ty" relacji głęboko ludzkich i humanistycznych, których całkowicie brakuje ze strony Rosji i ze strony Homo sovieticus... oraz pokazanie w jak dużym stopniu Ukraina jest ta częścią Europy, w której od wielu miesięcy rozgrywa się los kontynentu, jego być bądź nie być, jego przyszła forma, jego solidarność, jego miejsce w świecie... 

Lektura ważna, spotkanie niezwykle... fragmenty wykorzystam w pracy z uczniami, gdyż skomplikowanych myśli nigdy nie jest za dużo... 




 

środa, 15 listopada 2023

11 listopada w szkole Antka



Krotki film z uroczystości pod linkiem  https://www.facebook.com/100085735583430/videos/1079844349697364

Zawiłości francuskiej socjologii...


W związku z kolejnymi alertami na bomby... zadzwonił do mnie przestraszony mój syn z pytaniem czy żyje? Dowiedział się podczas przerwy obiadowej, ze w Rennes kolejne alerty i ewakuacje. 

I tak przy okazji mogłam z nim chociaż kilka chwil porozmawiać. Co jest dla mnie sporym świętem. 
U Antka , w szkole, pierwszy rok dostał pierwsza wstępna klasyfikacje uczniów po egzaminach, które odbyły się przed jesiennym wakacjami. 
I tutaj kilka ciekawostek... w pierwszej 10 i nawet pierwszej 20 najlepszych studentów są wyłącznie studenci po najlepszych paryskich liceach. W drugiej połowie tablicy są studenci z liceów z prowincji, zazwyczaj tez dobrych ale na prowincji czy tak zwanych "najlepszych" ale w prowincjonalnym mieście. 

Antek mówi do mnie, ze nie wie czy ja zdaje sobie sprawę z przepaści, która dzieli licea paryskie i te prowincjonalne oraz z przepaści miedzy ich uczniami? Niby sobie trochę zdaje ale pewnie nie do końca i uwagi Antka są tutaj dla mnie bardzo cenne bo on widzi to na codzień i od wewnątrz. 
Paryzanie nie tylko są lepsi intelektualnie ale tez mentalnie. Antek mi mówi, ze maja dużo więcej pewności siebie i przede wszystkim maja to obycie i te znajomość świata, której często innym brakuje. Nie oznacza to, ze ci z regionów nie dostaną się do najlepszych szkół ale oznacza to, ze maja tylko 25 albo 30% szans nawet w takiej Prépa jak Ginette by się tam dostać, gdy Paryżanie po najlepszych liceach maja 75% szans. 

Dlatego wielkie uznanie dla Ginette, ze udostępnia w 40% miejsca dla uczniów z prowincji w swoich kursusach. 
Nie od dziś wiadomo, ze dewiza republikańska Wolność, równość, braterstwo... wygrawerowana na wszystkich prawie budynkach publicznych jest wielkim i cennym hasłem ale z jego realizacja bywa różnie. W dziedzinie edukacji ta równość nie istnieje - patrz raporty OCDE czy PISA... 

 

Uwaga Bomba?

Zdjecie z Telegramme, dziś to jest 15 listopada 2023, przed liceum, w którym tymczasowo uczę. 

Zostaliśmy ewakuowani kilka minut po godzinie 8... wybrzmiał alarm. Wszyscy zeszli na dół i kazano nam iść na pobliski skwer Saint Georges pod eskorta żołnierzy, uzbrojonych po zęby. 
Na skwerze w zimnie i na stojąco czekaliśmy do jakiejś 10:30 czy 40 czyli do czasu podjęcia decyzji przez władze. Niektórzy uczniowie nie zdążyli wziąć kurtki czy płaszcza więc stali w swetrach i bluzach trzęsąc się z zimna. 

Do liceum wróciliśmy koło 11. To już, jak mi powiedzieli koledzy nauczyciele, 4 ewakuacja od początku roku szkolnego. Nadal nie wiadomo kto wysyła te maile z pogróżkami i kto za to odpowie???

Nazwałbym to era szczeniaków. Nie szczeniaków rasy Canis a szczeniaków rasy homo sapiens sapiens. 
Jak wynika z opowieści moich nauczycieli kolegów, w tej chwili wolno im praktycznie wszystko i prawie nigdy nie są pociągani do odpowiedzialności. Takie związki zawodowe studentów nakłaniać licealistów do ustawienia 3 śmietników przed wejściem do budynku i nikt nie może tego ruszyć. Blokada liceum i czekanie... Takie sytuacje od ubiegłego roku się mnożą w tej placówce ale tez w wielu innych. 

Mam nadzieje, ze ktoś w końcu znajdzie odpowiedzianych i wyślę ich może na jakiś front do Palestyny czy na Ukrainę albo do jakiegoś poprawczaka... by uczniowie, którzy chcą się uczyć mogli to robić w dobrych warunkach i ci, którzy chcą pracować by mogli pracować i byśmy przestali płacić tyle podatków na te bzdury i na tych darmozjadow? 

 

wtorek, 14 listopada 2023

Dwa filmy o księżach... i jakże różne wizje!




W ubiegłym tygodniu pisałam kilka słów o obejrzanym filmie "Kler" 
 Przytaczam: 

"Obrzydliwy i poruszający zarazem, wzruszajacy i przyprawiający o dreszcze, śmieciowy i o wielkim przekazie... 
Film kontrastow, film absurdow polskiego, ale tez uniwersalnego katolicyzmu... film, który mną poruszył, zmroził mnie na kilka chwil, zmusił do refleksji. 
Często mówi się, ze idzie się do kina bo kino to rozrywka, odprężenie... akurat w tym przypadku nic  z rozrywki ani z odprężenia czy z relaksu. Wręcz przeciwnie. "

Film widziałam w ubiegły czwartek. 
Tymczasem w sobotę poszliśmy do kina na nowy film o Księdza Pierre czyli "L'Abbé Pierre". To historia francuskiego najpierw zakonnika a potem "zwykłego" księdza, który poświęcił cale swoje życie na pomoc i służbę innym. Podczas wojny przeprowadzał Żydów przez granice... po wojnie założył Emmaus i przygarnął setki bezdomnych dając im dach nad głową i prace.... Podczas zimy 1954 roku zorganizowała taka pomoc w Paryżu dla biednych i bezdomnych, ze hotel, w którym zbierano dary i pieniądze pękał w szwach... za te sumy wybudowano wiele mieszkań socjalnych. 

Zderzenie różnych duchownych kościoła katolickiego. Zderzenie nie tylko ich osobowości z zaletami i wadami ale przede wszystkim zderzenie struktur i administracji tego samego kościoła... nad Sekwana albo nad Wisła. Dwa różne światy, dwa różne spojrzenia. 



 

poniedziałek, 13 listopada 2023

Bal antkowej szkoły w Paryżu i kilka nowin


W sobotni wieczór, szkoła Antka wynajęła, jak co roku, sale w pałacu Tokyo, w Paryżu, tuż na przeciwko wieży Eiffla. Tutaj odbył się bal studentów. Antoni opowiedział nam, ze była to piękna uroczystość z koktajlem, tańcami i bogactwem rozmów, na ponad 800 osób. 
Najbardziej zaskoczyła go ochrona ich samych i miejsca.... fakt Francja przezywa kolejny czerwony alert związany z rynkiem zamachów terrorystycznych - patrz tez mój dzisiejszy wpis o bombach w szkołach. 

Pomimo tej niedogodności, młodzi bawili się wyśmienicie do prawie 3 nad ranem. Konsumpcja alkoholu została odgórnie zredukowana do 3 drinków na osobę. Mój Antoni alkoholu nie tyka więc jemu było wszystko jedno. Znakomicie się jednak bawił i po 4 godzinnym egzaminie z poranka była to cudna chwila na złapanie oddechu. 
Antek nie kryl tez swojego podziwu co do organizacji całej imprezy. Mówił nam "tutaj widać jak działa Ginette, z jej perfekcyjna organizacja."

Po jesiennych wakacjach, w ubiegłym tygodniu znów rozpoczął się cykl szkolny, tym razem 7 tygodniowy aż do wakacji świątecznych. Mój syn jak zwykle zachwycony ale tez zapracowany. Dostał całkiem dobre oceny z egzaminów przedwakacyjnych, szczególnie z geopolityki i z języków. Tutaj jest w czołówce. Gorzej z matematyka; ale są już pierwsze postępy. Byle tak dalej. 
My tutaj mu kibicujemy z całych sił i podtrzymujemy mentalnie w trudnych momentach ale tez w szkole ma dużo wsparcia i wśród swoich przyjaciół jak widać na zdjęciach. 

Coz za wspaniały czas dla tych młodych ludzi... 


 

Tragedia francuskiej edukacji...

Dzis przed liceum w mieście Rennes

Czasem wypadałoby milczeć... choć ma się ochotę krzyczeć... Kolejne maile z pogróżkami i ewakuowane szkoły w moim mieście i w regionie. Tak wyglada 8 rocznica ataków terrorystycznych. 


https://www.letelegramme.fr/ille-et-vilaine/rennes-35000/menace-dattentat-a-rennes-evacuation-de-plusieurs-etablissements-scolaires-6467093.php


Wczorajszy reportaż wyemitowany na kanale M6 pokazał dość dosadnie i dogłębnie jak funkcjonuje edukacja narodowa we Francji. Oczywiście pokazał WYBIORCZO, odnosząc się do wszystkich symptomów głębokiego kryzysu całego systemu i w dużej tez części społeczeństwa francuskiego. Brak nauczycieli, zdegradowane szkoły, akty przemocy, system zastępców, zastępców, finansowanie bezsensowne projektów, które nie są realizowane a przede wszystkim panującą CISZE o tym co dzieje w szkołach i w kuratoriach. Bo lepiej milczeć, zamieść... pominąć. Obawiam się, ze już pominąć się nie da. Ale by coś zmieniło się choć milimetr na lepsze potrzeba będzie lat, wielu lat. 

sobota, 11 listopada 2023

"Chamstwo" lektura ważna i potrzebna


Skończyłam czytać "Chamstwo" Kacpra Połockiego wczoraj. Lektura tej książki wywarł na mnie niesamowite wrażenie. Studium polskiego społeczeństwa XIX i XX wieku jest z pewnością warte przeczytania przez każdego dorosłego Polaka. Lektura ta, moim skromnym zdaniem, przynajmniej we fragmentach powinna być lektura obowiazkowa w szkołach na lekcjach historii. 

Jak pisze jej autor, należałoby w końcu skończyć z tym nałożonym przez tradycje odczytywaniem przez pryzmat Polski szlacheckiej a sięgnąć do źródeł, do świadectw tego co się działa naprawdę a było oparte głównie na formę niewolnictwa i przemocy. 

Współczesne  polskie spolczenstwo czerpie głównie z tych właśnie form a nie z formy Polski panów czy. patriotyzmu, którego tak naprawdę wśród większości Polaków czyli wśród minimum 80% ludności po prostu nie było. 
Zrutynizowanie przemocy, zrutynizowanie spożycia alkoholu a szczególnie wódki ma swoje widoczne do dziś i tragiczne konsekwencje. 

I bardzo smutna choć prawdziwa konkluzja o tym co teraz, o naszym XXI wieku: 
"Czasy, gdy rodzic mógł zakładać, ze życie jego dzieci będzie lepsze od jego własnego, minęły ( cytat z Eribon). Nawet w najbardziej egalitarnych krajach skandynawskich osobom urodzonym w biednych rodzinach ( 10% najniższych klas społecznych) wdrapanie się na poziom społecznego środka ( zarobki średniej krajowej) zajmuje do dwóch do trzech pokoleń. W UK i w USA potrzeba do tego pięciu pokoleń, w Niemczech i na Wegrzech - sześciu. Przebycie takiej drogi zabiera ponad 150 lat" sic!!!! strona 309

Bukiet na nadchodzący tydzień... 

 

poniedziałek, 6 listopada 2023

W końcu!!! Mogłam poprowadzić 4 lekcje!

 Mam ochotę krzyczeć hihip hurra... Co prawda przydział pracy tylko na 1 miesiąc tym razem ale liceum i uczę! Uczę to znaczy...

- nie rozdzielam bijących się

- nie powtarzam w kółko cisza, proszę się uspokoić, o co poszło...

- nie pstrykam palcami by przyciagnac uwagę czy tez nie robię innych rzeczy by ja przyciągnąć,

- nie krzyczę choć ja nigdy nie krzyczę

- nie milcze wymownie całymi minutami by moc dwa słowa powiedzieć bądź napisać na tablicy

- nie wypełniam protokołów "wyrzucam z lekcji"

- nie odpowiadam na 10 pytań jednocześnie

- nie rzuca sie we mnie krzesłem ani tez nie rzuca się we mnie inwektywami





UCZE... przekazuje wiedzę, dyskutuje z uczniami, śmieje się z nimi, zadaje pytania, żartuje, notuje, czytam fragment tekstu czy puszczam podkast jak dziś i słuchają... 

Taka jest moja koncepcja tego zawodu, który wykonuje. Tak to dokładnie widzę. Po to zdawałam konkursy. Dlatego jestem nauczycielem tytulowanym. 

Moge isc dalej... z tymi uczniami z dziś znajduje się na tej samej płaszczyźnie życia rodzinnego, życia społecznego, hierarchii społecznej, hierarchii wartości... mówimy tym samym językiem w większości. Ci młodzi ludzie jak i ja otrzymali mniej więcej to samo w dzieciństwie i młodości i na tym możemy coś wspólnie budować i tworzyć. 

Reszcie czyli gimnazjom, czyli dzieciom pozbawionym wychowania i tej bazy mówię nie. Nie dla mnie, nie moja bajka, nie mój background, nie moja praca. 

sobota, 4 listopada 2023

Bulion z kości kurczaka na zdrowe stawy, cerę, włosy, paznokcie, jelita...


Buliony są podstawa naszych zup i naszych sosów. Większość z nas jednak, i czasami tez i ja, sięgamy po te chemię z kostek czy z galaretek bo tak szybciej, wygodniej a przede wszystkim dużo bardziej słono i wyraziście ze względu na różne ulepszacze smaku, które niestety naszemu zdrowiu nie służą.

Dlatego, od lat, robię moje buliony sama. Robię jak tylko mogę bo to bardzo czasochłonne zajęcie. Pracy przy tym jest mało ale wiele godzin taki bulion musi się gotować.
Zacznę więc dziś od tego, który gotuje się stosunkowo krótko bo tylko 6 godzin! Najkrócej gotujemy bulion z warzyw tylko 2 godziny.

Co jest w takim bulionie?
Mnóstwo wapnia, magnezu i fosforu, siarki, silicum i potasu ale tez ogromne ilości kolagenu. Wiem, ze większość pan woli sięgać bo kolagen w proszku do picia bądź w kapsułkach ale szklanka domowego bulionu z kości drobiowych czy wołowych dostarcza go dużo więcej i w dużo przystępniejsze dla organizmu formie. Kolagen jest znakomity na... starzenie, na remautyzmy czy inne artrozy. Buliony te są silnie zasadotwórczy walczą więc z zakwaszeniem organizmu a każdy wie, ze stan zapalny i choroba rozpoczynają się na zakwaszonym podłożu komórkowym. Zelatyna i glicyna zawarta w bulionu ułatwia trawienie i prace wątroby.

Bulion z kości, szczególnie ten drobiowy to tez cudowny wzmacniacz odporności na przeźiebienia, grypy ale tez na astmy, alergie czy problemy jelitowo-trawienne.

We Francji można kupić sobie słoiczki takiego bulionu za 8-10 euro słoiczek 200 ml! sic!!!
Jak się zrobi w domu to taki słoiczek, który można zamrozić kosztuje grosze... a jak się ma zaprzyjaźnionego rzeźnika, który nam kości da za darmo... to już w ogóle jest niebo.

Jak więc zrobić taki bulion z kości kurzecych?

5 litrow wody
1,5 kg kosci kurzecych - u mnie skrzydełka kurczaka ekologiczne po prostu - uwaga kości muszą być czyste, znakomitej jakość czyli bez antybiotyków itd... 


2 lyzki octu jabłkowego bądź soku z cytryny
4 marchewki
1 duza pora
2 galazki selera
1 cebula
3 Zabki czosnku
2 listki laurowe
Pół pęczka zielonej pietruszki
10 gałązek swiezego tymianku
sol
pieprz w ziarnach

Kości pokrywamy woda i nastawiamy na małym ogniu. Gdy zbierze się szum czyli nieczystości na powietrzni wody - usuwamy je łyżka cedzakowa bądź małym sitkiem. Następuje to zazwyczaj po 20-25 minutach od rozpoczęcia gotowania. Następnie dolewamy ocet do garnka, wrzucamy cebule, czosnek, zioła, pieprz i sól. OCET jest niezbędny by wydobyć z kości witaminy i minerały. 
Gotujemy 4,5 godziny pod przykryciem, bardzo powoli. Na godzinę przez końcem gotowania wkładamy warzywa. Gotujemy jeszcze minimum godzinę. 

Zachowujemy sobie do bezpośredniego spożycia to co potrzebujemy. Resztę w sloikach napełnionych do 3/4 - inaczej pękną w zamrażalniku!!!  - zachowujemy, studzimy i zamrażamy. Taki bulion jest bardzo skoncentrowany smakowo. Jeden słoik 200 ml wystarczy na 1,5 litra zupy...
Ten bulion po ostygnięciu osiągnie konsystencje galaretki. Nie dolewamy tutaj wody i nic innego tylko te galaretkę rozpuszczamy na wolnym ogniu i wypijamy szklankę bulionu codziennie - taka kuracja 5-10 dniowa w miesiącu leczy stawy i dostarcza sporo kolagenu dla cery, włosów, paznokci. 

Smacznego i zdrowego! 




Durszlak.pl

piątek, 3 listopada 2023

Wakacje i nie wakacje


Dobiegają końca ale usatysfakcjonowana nimi zupełnie nie jestem. Cudnie jest z Antkiem, cudnie mieć go w domu ale niewiele z tak zwanego wolnego czasu skorzystaliśmy. Głównie za sprawa aury. Od 3 tygodni bowiem pada każdego dnia i nawałnica przęsła w ubiegłą środę. Także cóż z tego, ze mamy mieszkanie nad oceanem skoro w ciagu dwutygodniowych wakacji niestety nie było ani jednego słonecznego dnia by tam pojechać? Słońce i owszem wychodzi czasem nawet na 2 godziny ale nie ma dnia bez ulewy, zalanego garażu i ogólnie poziomu wilgoci w powietrzu, który jak dla mnie przekracza dopuszczalne normy! 

Widac to najlepiej po praniu... wywirowane na 1200 obrotów pranie zazwyczaj schnie w ciagu 1 nocy czyli 14-15 godzin. Tymczasem teraz swetry susze już 3 doba przy kaloryferach i zwykle koszulki bawełniane pomimo 20°C w domu schną 2 dni. 
Jak ja tego nie lubię!!!!

Antek poza tym pracuje non stop. Wziął tylko 4 dni wolnego i to na wyrwanie 4 zębów mądrości także nawet z tej strony niezbyt wakacyjnie u mnie. 

Pracy w dalszym ciagu mi nie przydzielili... czekam już od 1 września a mamy 3 listopad. Ostatnio tylko dowiedziałam się, ze od poniedziałku zaczynam na zaledwie miesiąc... w liceum... od 6 grudnia znów nie wiadomo co dalej i jak żyć w tych dziwnych warunkach? Ale to długi i nieco inny temat. 

Dobrego dnia. 

 

środa, 1 listopada 2023

Zostanie po Tobie...


Zostanie po Tobie wszystko to, co dałeś-
twój zaczarowany ogród, 
Kwiat, który nie więdnie.

Zostanie po Tobie to, co ofiarowałeś-
Otwarte ramiona, słoneczny poranek.

Zostanie po Tobie to, co utraciłeś, 
to na co czekałeś.

Zostanie po Tobie utracona łza, 
Początek uśmiechu twojego serca.

Zostanie po Tobie to co zasiałeś-
Ziarenka dzielone z poszukiwaczami szczęścia.

Zostanie po Tobie wszystko to, czego nie zabrałeś-
Cieplo na horyzoncie mojego nieba, 
Ciągła i wszechobecna Nieobecność. 

Moja interpretacja francuskiej pieśni pogrzebowej, umieszczona jako uwertura do mojej powieść "Odchodzić".