czwartek, 20 lipca 2023

"Oppenheimer" czy naukowcy są odpowiedzialni za ich wynalazki? Filmowo.


Ponad 3 godziny przesiedziałam z Antonim w kinie... ale warto było! 
Historia Roberta Oppenheimer'a nie była nam w detalach znana. Christopher Nolan pokazał w filmie życie  tego znakomitego fizyka w sposób subtelny i bardzo, bardzo złożony. 

Oppenheimer uważany za ojca bomby atomowej wiedzie typowe życie naukowca uniwersyteckiego: badania, publikacje, studenci, wyjazdy zagraniczne. Jest pochłonięty swoją praca. Z technicznego więc punktu widzenia jest znakomitym fizykiem, odkrywca, wynalazca. 

Jakim jest jednak człowiekiem? 
I na to pytanie stara sie dac odpowiedz ten biopic. A człowiekiem jest niezbyt sympatycznym, nie mającym zbyt wielu kompetencji społeczno-psychologicznych, jest ojcem oddającym swoje dzieci pod opiekę innym i jest niewiernym mężem tez. 
Wokół niego masa innych naukowców zaangażowanych w program Manhattan, kilku zdrajców ale tez wielu polityków amerykańskich przedstawionych w niezbyt pozytywnym świetle. 
Niesamowita postać Einsteina i jego perfekcyjny umysł i opinie. 

I to przewijające się od początku do końca pytanie w jakim stopniu naukowcy są odpowiedzialni za swoje wynalazki i za ich wykorzystanie przez... polityków? 

Film, który nie tylko warto ale trzeba zobaczyc.  

 

Antek wrócił... szykujemy się do rodzinnych wakacji.

I to z wielka radością i z zapałem. 
Co w tym roku? 
Były Wyspy Kanaryjskie czyli Fuerteventura, była Majorka, było trochę Pornichet i Paryż i pod Paryż. Teraz długie letnie wakacje w: Danii, Szwecji i Polsce. 
Nowe kraje, nowe miejsca, nowe odkrycia. 
Juz nie możemy się doczekać! 





 

piątek, 14 lipca 2023

Antek w Chicago...


Oprócz zwiedzania... mieli alarm na tornado... skryli się w bassement i przeczekali... u nich nic się nie stało. Pfu, pfu na cale szczęście. Antek pierwszy raz przeżywał tornado ale w sumie było dość spokojnie tam gdzie on był... 




 

czwartek, 13 lipca 2023

Spotkanie z byłym panem ministrem.


Pojechałam do niego wczoraj popołudniu. Umówiłam się na wywiad wysyłając wcześniej pytania. Trochę byłam onieśmielona, gdyż na codzień nie rozmawiam z kimś, kto był wielokrotnie ministrem, szefem komisji parlamentarnych i kto ma tak bogaty życiorys jak pan Pierrre Méhaignerie. 
Ta rozmowa była niesamowita. Dynamiczna, przebogata w treści, bardzo intelektualna ale tez serdeczna. W prezencie dostałam te książkę z dedykacja i zaproszenie na ciąg dalszy... 

Publikacja na jesień. 


 

wtorek, 11 lipca 2023

Rozczarowanie...

 Po telefonie z dyrekcji liceum, gdzie uczyłam w tym roku... Nie mam już tam miejsca czyli znowu zmiana, jak co roku, a czasem nawet kilka razy w roku. Kuratorium nie wyraziło pomimo próśb, telefonów i pism dyrekcji zgody na przedłużenie. 

Dyrektorka załamana bo jej prowadziłam kilka projektów w tym te międzynarodowe zakrojone tez na przyszły rok. Administracja jak widać nie bierze tego pod uwagę i po 15 latach pracy nauczycielskiej i bycia nauczycielem lotnym wciąż nie mam wystarczającej liczby punktów by osiasc w jakiejś szkole na dłużej niż kilka miesięcy. 

Teraz zreszta nauczyciele kontraktowi, bez konkursów, które ja zdawałam i większość moich kolegów, maja pierwszeństwo przed nauczycielami po konkursach. Taka polityka ministerialna ma zapobiec brakom nauczycieli a brakuje ich we Francji tysiące. 

Dowiedziała się tez, ze zwolniono z naszego liceum nauczycielkę od japońskiego, która uczyła tutaj od 2003 roku bo wzięto na jej miejsce - stażystę. 


W sumie, od tylu lat to dla mnie NIC NOWEGO ale jak co roku odczuwam pewne zgorzknienie i potrzebę zrobienia sobie rachunku sumienia. Bo jak co roku popełniam te same błędy... godzę się na wychowawstwo, na wycieczki, na projekty, angażuje się, pracuje... a potem zostaje jak co roku z niczym to znaczy z oczekiwaniem na kolejny przydział pracy. 

Powinnam, zdecydowanie powinnam zamiast tej pracy zająć się swoimi osobistymi projektami, z których mam i satysfakcję i pieniądze. Coś ciężko mi to przychodzi ale popracuje nad tym. 


Tak więc tak, czuje rozczarowanie... 

Relacja z INNYM

Zdjecie z "Ouest-France"

W ubiegłym tygodniu w związku z prowadzonym przeze mnie projektem miałam ogromny zaszczyt spotkać się z panią Jeanne-Françoise Hutin. Umówiłyśmy się na godzinny wywiad ale w rezultacie wywiad i nasza rozmowa trwała dobre trzy godziny. 
Wyszłam z jej domu wzruszona, refleksyjna, ale tez jakaś taka lekka i pełna nowych myśli, nowych pomysłów na to co ma nadejść. 
Wywiad opublikuje na jesieni. Poruszylysmy w nim tematy ważne i arcyważne jak ten, który dotyczy sensu naszego życia, jego ostatecznego celu. I jest nim relacja z drugim człowiekiem, z innym człowiekiem. Tym jesteśmy bogaci, to jest nasz byt, nasz sens, nasz rdzeń. Mówiłyśmy tez o Europie, o Polsce, o Bretanii, o kobietach i o wspolczesnej młodzieży. Pani Hutin podzieliła się kilkoma wspomnieniami i swoją przyjaźnią z Simone Veil. 
To dla mnie ogromny autorytet, wielka dama, wielka Francuzka. 
Jutro ciąg dalszy tej pracy z inna, wielka osoba. 

 

wtorek, 4 lipca 2023

Matura!!!

 Jak bylo do przewidzenia Antek dla cala maturę na BD z gratulacjami jury...


Gratulacje mistrzu! 

Jest MOC!!!