Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 sierpnia 2025

Na fajnej wystawie byliśmy dziś rano...

Długo czekaliśmy i w na dziś mieliśmy zarezerwowane zwiedzanie z przewodnikiem. Nie, nie w Paryżu, w Rennes! Co 2 lata, François Pinault, jeden z najbogatszych ludzi w tym kraju, udostępnia swoje kolekcje sztuki współczesnej. Stale wystawy z jego kolekcji są w Wenecji i w Paryżu.
Tematem tegorocznej są portrety... oczy w oczy - tak można przetłumaczyć tytuł. 
80 dzieł sztuki... wzrusza i zaprasza do refleksji. 

Duma sala została poświęcona na fotografie Annie Leibowitz i ta pierwsza jest najbardziej wzruszająca.

5 godzin przed śmierci Johna Lennona wykonała to zdjęcie... Yoko Ono jest filarem ich pary, ich miłości. John w całej swej bezbronności jest pełen miłości i uwielbienia dla niej...
Sa tez zdjęcia Brada Pitta, Davida Lyncha, czy Michael Jordana. 
Mnie zachwycił portret jakże znany Marlyn Streep. 

Człowiek psychicznie chory Basquiat... zmusza do refleksji na tym kim jesteśmy...
A czerwona czapka Xinyi Cheng zaprasza do intymności, do spojrzenia w oczy... 

Piekny poranek u nas. 








 

sobota, 12 czerwca 2021

Sobota na przylądku Fréhel: Cudna Bretania



Jeden z najbardziej okazałych bretońskich przyladków znajduje się trochę ponad 90 km na północ od Rennes. Skaly z czerwonego granitu osiągają tutaj wysokosc 70 metrów. 
Przy dobrej pogodzie widać stad wyspę Bréhat - znana ze swych kwiatów oraz wyspy angielskie i normandzkie. Na wschód od przylądka Fréhel znajduje się twierdza, zamek La Latte zbudowany w XIV wieku. 

Slynna latarnia morska została zbudowana dopiero w 1950 roku i 145 stopnie schodów prowadzą na jej szczyt, z którego widok zapiera dech w piersiach. Żyje tutaj mnóstwo ptaków - szczególnie na skalach zwanych sokolownia czyli La Fauconnière. Są tutaj tez pingwiny a przy odrobinie szczęścia można ujrzeć delfiny. 
To wybrzeże zwane jest Szmaragdowym wybrzeżem Bretanii bo wody oceanu przy ładnej pogodzie maja kolor szmaragdow! 

Z Rennes dojeżdżamy tutaj w godzinę i 20 minut. Przy wjeździe na półwysep znajduje się parking - niestety zbyt mały jak na letnie warunki. Koszt postoju to 3 euros za 3 godziny. Przy twierdzy La Latte parking jest bezpłatny ale można dojść z Fréhel do La Latte wzdłuż urwisk skal - czas 1,5 godziny... W dwie strony się więc nie obróci przy limitowanym do 3 godzin parkingu... Ktoś nie pomyślał o tym! 
Tym bardziej, ze twierdze te można zwiedzać ale cena biletu jest  trochę za wysoka jeśli chodzi o atrakcyjność wnętrza obiektu - 6,60 euros od dorosłego i 3,50 od dziecka. W środku są bowiem same ruiny. 

Zjeść tutaj nie bardzo jest gdzie... przy parkingu twierdzy jest bar-kawiarnia... ale nie wchodziliśmy. Wycieczkę bowiem rozpoczęliśmy od Val Saint André, bardziej na zachód i zatrzymalismy się w uroczej miejscowości Erquy... tam był sobotni rynek i rozmawiając z mieszkańcami mieściny polecono nam Bretońska Crêperie czyli resturacje z naleśnikami z maki gryczanej u Sylvie - Chez Sylvie! Było CUDNIE! Ogrod cichy i ukwiecony... Obsługa przemiła i na talerzach POEZJA! 
Wszystko ekologiczne. Mój naleśnik był nadziany szynka, serem gruyère, jajkiem oraz pieczonymi pomidorami. Do tego sałata i cidre... Deseru nie brałam tylko kawę ale Antek zamówił sobie puchar lodowy bretoński z lodami z solonego karmelu, sosem karmelowym i bita śmietaną... 
Miejsce to serdecznie polecam. Za 3 naleśniki słone, sałatę, butelkę cedru, jeden naleśnik słodki i puchar lodowy oraz kawę zapłaciliśmy 45 euros. Woda gratis jest we Francji. 
CUDNY Dzień! 


Twierdza La Latte.