środa, 26 sierpnia 2026

Antoni szczęśliwie w Paryżu zainstalowany. Rok akademicki rozpoczęty!



Wczoraj spędziliśmy cały dzień w drodze i w Paryżu. Ponieważ Antoni nasz rozpoczął rok akademicki dziś rano to należało wczoraj go zainstalować w rezydencji studenckiej - niezwykłej rezydencji, ale o tym innym razem. 

W jeden dzień zrobiliśmy ponad 700 km bo z Rennes to jednak kawałek drogi. 
Antoni ma piekny pokoj z widokiem na kilka sztandarowych paryskich zabytków takich jak Wieża Eiffela, złota kopułą Invalides czy wieża Montparnasse. Samo miejsce jest zabytkowe z ogrodem, obok parku, ciche, spokojne... i zamieszkane przez bardzo interesujących studentów i innych ludzi, którzy je znają i cenią. Po prostu piękne! 
Do stacji metra jest zaledwie 5 minut marszu. 
Takze mój syn jest zachwycony i my tez. Jesteśmy tez ogromnie wdzięczni za taka możliwość! 

Dzis rozpoczął o 9 rano... Wieczorem ma kolacje na statku na Sekwanie z reszta jego rocznika ESCP i tak następne dni będą obfitowały we wrażenia, wyzwania, spotkania. 





 

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Dzis przy śniadaniu...

...wyciągnęłam kubek-filiżanek, która dostałam pełna jagód na Świecie Borówki w skansenie Moniaków w Zubrzycy górnej... I nagle wróciły i ożyły wspomnienia. 

















To miejsce jest wyjątkowe dla mnie nie tylko dlatego, ze nosze to nazwisko, ale tez dlatego, ze jak się tam jest to wyraźnie czuć obecność tych, których już nie ma, ale którzy to miejsce stworzyli.
To nie jest kolejny skansen czy muzeum stworzone ex-nihilo na jakimś terenie... to jest miejsce życia, nobilitacji, losów tej rodziny, która wpisała się w historie Orawy.

Więc sobie wspominamy i cieszymy się tym co było!

sobota, 22 sierpnia 2026

Val-Couesnon, 18 czerwca 1940//18 juin 1940



Wczoraj miałam ogromny zaszczyt, jako konsul honorowy RP we Francji, w Bretanii, wziąć udział w ceremonii upamiętniającej śmierć trzech polskich żołnierzy w dniu 18 czerwca 1940 roku w miejscowości Val-Couesnon a ścislej La Fontenelle.
Żołnierze bedacy członkami brygady strzelców podhalańskich przybyli do Bretanii 13 czerwca po zwycięskiej bitwie pod Narwikiem w Norwegii. Mieli za zadanie powstrzymać ataki 5 i 7 dywizji pancernej oraz XV tej Armeekorps. Po kampanii wrześniowej z 1939 roku, część polskiej armii znalazł schronienie we Francji, w tym Bretanii. Podhalanczycy byli jedna z jej składowych części.
Żołnierze: Gorski Emund, Pfasinski Jan, Juszczak Józef oddali życie za WOLNOŚĆ POLSKI i FRANCJI.

Cześć i chwala bohaterom!






Na wczorajszych uroczystościach wiele osób wspominało ich poświęcenie. Z inicjatywy polsko-francuskiego historyka pana Jacques Wiacka, hołd poległym oddali miedzy innymi: pani wice-konsul Patrycja Marcinkowska, merowie gmin w tym pan Houdus Emmanuel, pani senator Anne-Sopie Patru, pan wice-prefekt Gilles Traimond, pan generał Marcin Dusza wraz z oficerami z Podhale, wielu francuskich oficerów, wielu pracownikow administracji francuskiej, wszyscy przedstawiciele organizacji polonijnych w tym pani Alicia-Alicja Bachminska z Quo vadis, pani Ania B. z Polonia z Rennes, pani Gracie Léon z miast bliźniaczych Rennes-Poznan i wiele innych osób jak stowarzyszenie moto-Polacy czy ksiądz Paweł z Polskiej misji katolickiej. 




















Hier, j’ai eu l’immense honneur de participer à la cérémonie commémorant la mort de trois soldats polonais tombés le 18 juin 1940 à Val-Couesnon, plus précisément à La Fontenelle.
Ces soldats, membres de la Brigade indépendante des chasseurs de Podhale, sont arrivés en Bretagne le 13 juin 1940 après leur victoire lors de la bataille de Narvik, en Norvège. Leur mission était de freiner l’avancée des 5e et 7e divisions blindées allemandes ainsi que du XVe corps d’armée (XV. Armeekorps). Après la campagne de Pologne de septembre 1939, une partie de l’armée polonaise trouva refuge en France, notamment en Bretagne. Les chasseurs de Podhale faisaient partie de ces unités qui ont poursuivi le combat pour la liberté de la Pologne aux côtés de l’armée française.
Edmund Górski, Jan Pfasiński et Józef Juszczak ont donné leur vie pour la LIBERTÉ DE LA POLOGNE ET DE LA FRANCE.
Honneur et gloire à nos héros !
Au cours de la cérémonie d’hier, de nombreuses personnalités ont rendu hommage à leur courage et à leur sacrifice. À l’initiative de l’historien franco-polonais Jacques Wiacek, étaient notamment présents : Madame la vice-consule Patrycja Marcinkowska, les maires des communes concernées, dont Emmanuel Houdus, Madame la sénatrice Anne-Sophie Patru, Monsieur le sous-préfet Gilles Traimond, le général Marcin Dusza accompagné d’officiers venus de Podhale, de nombreux officiers français ainsi que plusieurs représentants de l’administration française.
Étaient également présents des représentants des associations polonaises de Bretagne : Alicja Bachmińska de Quo Vadis, Ania B. de Polonia Rennes, Gracie Léon de l’Association des villes jumelées Rennes–Poznań, les membres de l’association Moto-Polacy, le père Paweł de la Mission catholique polonaise, ainsi que de nombreuses autres personnes pour qui la mémoire des héros polonais reste vivante.
Ce fut un moment d’une grande émotion, nous rappelant que la liberté n’est jamais acquise une fois pour toutes et que le devoir de mémoire envers ceux qui ont donné leur vie pour elle nous appartient à tous.

piątek, 17 lipca 2026

Jak jecie w podróży?


Prawie nigdy... nie jemy w przydrożnych restauracjach. Jakoś tak zawsze wychodzi. Teraz, podróż 2 dni... do Polski i jemy piknikowo. I właściwie wszystko jest domowe. 
W pierwszy dzień czyli droga do Niemiec i nocleg tam... śniadanie jeszcze w domu a potem zazwyczaj na obiad: 
- na przystawkę melon, następnie kanapki z: awokado, oliwa z oliwek, szynka typu Serrano i serem, zazwyczaj kozim jakimś ale może tez być cheddar... i na deser ciastka morelowe na zsiadłym leku, które pieke w papierowych, indywidualnych papierkach... Mamy tez pudełko owoców, kolejne migdałów i różnych orzechów, termos z kawa, termos z herbata, dużo butelek wody. 
Nie jemy chipsów, kupnych kanapek ani nie pijemy słodkich napojów typu Coca Cola i tym podobne. 

Kolacje jemy na ciepło w restauracji hotelowej, tam gdzie śpimy. I śniadanie tez. 
Na drugi dzień pieke już tradycyjnie słony cake z cukinia, feta i suszonymi pomidorami. Do tego jest miska pomidorków cherry, na deser reszta ciastek i suszonych owoców. Na kolacje, zazwyczaj dojeżdżamy do moich rodziców. Napoje te same bo sobie robię w hotelu i wypełniam termosy. 

Na wyjazdy 1-dno dniowe robię sałatki, tarty, czasem nawet kremy w małych słoiczkach. Wtedy bierze się tez zazwyczaj bagietkę... i inne cudowności. 

A u was? 






 

czwartek, 16 lipca 2026

Wakacyjnie... w Polsce w tym roku


Szykujemy tegoroczne, letnie wakacje. Spędzimy je w Polsce. Antoni weźmie udział w Polonia Camp, o którym już pisze od jakiegoś czasu. Zwiedzi tez kawałek kraju ze swoim przyjacielem, który dotrze bezpośrednio do Krakowa. 
Wzięłam kilka zdjęć z internetu...  miejsc, w których zamierzmy być i cieszyc się Polska, spotkaniami, zwiedzaniem, poznawaniem a może tez odrobina wypoczynku, szczególnie w górach. 
Mieszkania, zwiedzania, pociągi porezerwowane, daty ustalone, bilety wszędzie kupione juz. Teraz trzeba się spakować na tyle tygodni - to dla mnie zawsz wyzwanie choć wiem, ze wszystko mogę dokupić na miejscu. 

Fajny czas!