czwartek, 1 października 2026

Wczoraj i dziś w Rennes


We Francji trwają od kilku dni blokady liceów. dziś dołączyły Uniwersytety. Od rana w Rennes i w moim liceum, wczoraj, blokady, palenie śmietników, niszczenie asfaltu na ulicach, blokady ulic, niszczenie zaparkowanych samochodów... Dziś wszystko przybrało na sile. Gazy, interwencje policji i służb CRS czyli "robokopow" jak je potocznie nazywamy. 
Wczoraj jeden z moich uczniów wylądował w kajdankach w wozie policyjnym... musiałam uprzedzać rodziców... 
Jest coraz więcej przemocy, i coraz więcej ofiar rannych w tym dużo rannych profesorów ponad 64 dziś rano... sama młodzież ich atakuje... są ranni strażacy, policjanci i dziennikarze oraz kilkoro uczniów. 

Wczoraj, przed moim liceum było tyle przemocy, ze szczerze mówiąc to nie wiem czego chcą licealiści, jakie są ich postulaty i jak zamierzają je usatysfakcjonować? Narazie widzę pożary i walenie w co popadnie. Filmy dziennikarzy z innych liceów pokazują ogrom zniszczen i sile przemocy. 

Dzis mam "lekcje" o ile mam i zebranie z rodzicami... hm? 


Dis rano przed Liceum Bréquigny, w którym uczyłam w ubiegłym roku. 







 

sobota, 26 września 2026

PIEKNA FRANCJA... kim sa francuscy katolicy?


12% osób dorosłych we Francji jest katolikami czyli trochę ponad 6 milionów na ponad 67 milionów mieszkańców, które liczy Francja. Z tych 6 milionów, około polowa, czyli 3 miliony uczestniczy przynajmniej raz w miesiącu we mszy świętej. (La Croix, 2025)
To w sumie dość nieliczna ale tez bardzo, bardzo dyskretna grupa we francuskim społeczeństwie i bardzo zróżnicowana. Jest dużo osób z tradycyjnych, francuskich rodzin ale tez dużo osób z kontynentu afrykańskiego miedzy innymi z Konga i z Kamerunu. 

Wczoraj jednak wraz z przyjazdem do Paryża ojca świętego Leona XIV, nagle setki tysięcy ludzi pokazało się na ulicach i na placach stolicy. Sam stadion zgromadził ponad 80 000 młodych na wczorajszym czuwaniu, którego oprawę muzyczna zrobil Alexis Duffaure, nasz znajomy, dyrygent chóru, w którym przez wiele lat śpiewał Antek. 

I tak rozmawiając z wieloma osobami od wczoraj... wszyscy doceniamy coś niezwykłego co od wczoraj dzieje się na francuskich ulicach: RADOSC, uśmiechy, CISZA, skupienie, ZYCZLIWOSC, brak zniszczeń, brak rozrób... Jestem pod ogromnym wrażeniem a mój Antek zachwycony bo on mógł uczestniczyć! 

Cieszy mnie tez osobiście sam fakt, ze katolicy od wczoraj stali się bardziej widoczni, bardziej obecni... nie trzeba przepraszać, ze jest się katolikiem, nie trzeba tego ukrywać - może nie będzie trzeba bo od wielu lat trzeba było... w niektórych środowiskach, jak to moje, czyli w edukacji narodowej. 

Francja nie byłaby Francja gdyby jednak coś nie zazgrzytało... a wczoraj na antenie BFM zazgrzytało w ustach pani dziennikarki z dziennika "Libération" czyli tego z lewej strony politycznej sceny... otóż pani ta stwierdziła, "ze nie podziela... nie uważa bo uważa, ze na stadionie wczoraj było zbyt dużo hałasu i stroje uczestników spektaklu teatralnego były zbyt słabej jakości czyli były zbyt tanie"... 
Nie bede komentować. 




 

czwartek, 24 września 2026

Antek...

Zdjęcie nie mojego autorstwa z Chicago...ale z Antkiem!

Synuś wpadł w ostatni weekend, na dwa dni, ale nawet jak był w domu to był zajety! Zajęty jest głównie studiami i czasami zastanawiam się jak on żyje i jak on to ogarnia? 
Wczoraj na przykład wyjechał z internatu o 7 godzinie rano a wróciła tuż przed 22. Bo rano mail śniadanie z grupka wybranych studentów (10 studentów na 400) z jakimś wielkim szefem, wielkiego amerykańskiego banku, potem miał prace w grupach nad zrównoważonym rozwojem jakiegoś projektu ekonomicznego. następnie miał wykłady. W międzyczasie jak stwierdził kupił i zjadł kanapkę w 10 minut. Wieczorem miał hiszpański bo języków mu wciąż za mało! Po hiszpańskim około godziny 20 ruszył do jakiejś kawiarni (spotkania i selekcje odbywają się w kawiarniach) bo trwają tak zwane OL czyli wybory do klubów stuendeckich, dziedzina po dziedzinie a on do wielu postulował. 

Jak do mnie zadzwonił dochodziła 22, wychodził właśnie z metra i leciał do swojego pokoju by coś zjeść. Potem miał się uczyć tekstu na dziś na 8 rano bo miał przesłuchanie w jakimś paryskim teatrze... dalej wykłady i dalej już nie wiem co... Kompletny "wariat"!

Ale wszystko mu się podoba. Bije od niego taka energia, tyle radości. Widać, ze odnajduje się znakomicie w tym wszystkim. 
Bywa w jakiś prestiżowych miejscach w Paryżu, spotyka różnych ludzi, pracuje, buduje, działa, uczy się, studiuje i postuluje. 

Ciekawa jestem co z tego wszystkiego wyniknie i do czego go to doprowadzi? 
Z radością czekam na cd...

 

niedziela, 20 września 2026

Podziwiam!!!



Dopiero dziś zobaczyłam, ze pani Jeanne Françoise Hutin, z która miałam wielokrotnie okazje się spotykać i rozmawiać pojechała do Paryża, przed Pałac Prezydencki by oddać Prezydentowi RF Legie honorowa, która dostała w 2019 roku.
Założycielka Domu Europy w Rennes, właścicielka dziennika na cala zachodnia Francje "Ouest France" zaprotestowała w ten sposób przeciw przegłosowanemu prawu do eutanazji.
Jak opisuje artykuł, zdaniem pani Hutin, to prawo zadawania śmierci na prośbę czy na żadanie jest sprzeczne z nasza kultura, która mówi "Nie zabijaj", z tym co ludzkość ukształtowała od samego swojego zarania, z przysięga Hipokratesa tez.
Pani Hutin jest dla mnie niezwykle ważna osoba, która tak wiele zrobiła w swoim życiu, tak wiele zrobiła dla Rennes i regionu jak tez dla Europy. To jeden z nielicznych już autorytetow w naszym regionie i mieście.
Podziwiam ludzi, którzy bronią wyznawanych wartości, którzy nie są oportunistami, którzy nie milczą, gdy widza i uznają, ze dzieje się krzywda i zło. Ogromny akt odwagi.



Figi z kozim serem, miodem i tymiankiem


Czekam na moich gości, czyli dziadków Antoniego bo dziś rodzinny obiad. Na przystawkę zrobiłam świeże figi nadziewane kozim twarogiem doprawione miodem i tymiankiem świeżym... Pyszności! 

Nie ma przepisu bo to bez przepisu się robi, po prostu. 
Na danie glowne będzie polędwica wieprzowa w mirabelkach z sosem musztardowym, do tego dobre purée i na deser clafoutis pistacjowo-sliwkowe więc Owocowy cały zestaw dzisiejszy. 



środa, 16 września 2026

Nie nadążam... mój sposób na natłok!

 


Tak wyglada komunikat prasowy o mojej książce wraz z lista partnerów i miejsc dystrubucji. 

Ja tymczasem nie nadążam! Bo strasznie dużo spraw mi się skumulowało ostatnio i jakoś końca nie widać przed polowa października albo i początkiem listopada. 

Co robię gdy się tak dzieje bo to przecież to nie pierwszy raz.

1. Co wieczór robię dokładną listę na następny dzień z moimi TOP 3 : czyli najważniejsze rzeczy, absolutnie do zrobienia ( inspiracja Justyna Zejmo!, która kocham za książki o funkcjonowaniu mózgu!)

2. Dopisuje do top 3 ze 3 sprawy ważne, ale które ewentualnie mogę zrobić 24 godziny później - jak zdążę to zrobię... i w ten sam dzień.

3. Zapisuje co mam oddać komuś... lub z czego zrezygnować: kto może zrobić kolacje, załatwić bilety na pociąg czy wydrukować mi jakieś dokumenty. 

4. Ściśle ograniczam, dosłownie na minuty, dostęp do mnie telefoniczny i mailowy. Po prosu nie odpowiadam jeśli to nie ta godzina, nie ta pora, nie ten dzień. 

5. Robię zawsze i uściślam codziennie plan średnio i długo-terminowy: osobno sprawy domowe a osobne zawodowe, teraz jeszcze osobno konsularne czy związane z promocja książki - aktualnie mam 4 KALENDARZE, każdy do innych zadań! 

6. Nie zmieniam diety, godzin snu czy seansów sportu... im większy natłok tym bardziej potrzebuje rutyny: 8 godzin snu, te same godziny każdego dnia w weekend tez, sport codziennie rano - i nie tutaj nie ma zmiłuj!, dieta zdrowa jak najbardziej i bez wyskoków ani restauracji im więcej pracy tym ściślejsza...

7. Dorzucam medytacje i ćwiczenia oddechowe im większy natlok tym więcej by ogarnąć i nie wybuchnąć. 

I pomimo tego wszystkiego - dziś mózg mi paruje więc robię przerwę pisząc tutaj... kilka słów... mój fajny czas! 

niedziela, 13 września 2026

Tarta Tatin z koprem wloskim. Od Ottolenghi.


Przepis na te tartę znalazłam w ostatnim numerze "Elle à table" a ponieważ pochodzi od jednego z moich ulubionych kucharzy to pomimo dość nietypowych składników (sic!) postanowiłam od razu zrobić. 
Tarta Tatin to bardzo znany deser we francuskiej kuchni, pochodzi od sióstr Tatin i oznacza odwrócona tartę tyle, ze ta pierwsza była z jabłkami!
A tutaj mamy bulwy kopru włoskiego, garść winogron, garść oliwek czarnych, greckich, syrop klonowy i oczywiście znakomite francuskie ciasto robione tylko i wyłącznie na maśle. 
A calosci? Jest po prostu tak pyszna, ze trudno się oprzeć! Chrupiące i maślane ciasto, bulwy kopru, które rozpływają się w ustach,  słodkość wingron, slonosc oliwek i ich typowy anyżkowy smak. 

Polecam więc i zdjęcia ilustrują proces przygotowania etap po etapie. Wykonanie jest zreszta mega proste! 

250 g ciasta francuskiego na maśle
3-4 bulwy kopru włoskiego pokrojone wzdłuż na około 3 cm kawałki
garsc ciemnych winogron typu Muscat
garsc czarnych, greckich oliwek
4 lyzki syropu klonowego
sol, pieprz
80 g masla

Forme do tarty wykladamy papierem do pieczenia, tak by wystawał. Układamy pokrojony koper włoski. Dodajemy winogrona, syrop klonowy, sól i pieprz i kawałeczki masła. Pieczemy około 40 minut w 220°C w nagrzanym piekarniku. W połowie pieczenia obracamy nasz koper by zrobil się confit czy skonfitowany. Dodajemy oliwki. 
Gdy koper jest gotowy pokrywamy ciastem całość, dociskając i widelcem robimy dziurki by pozostały sok czy w ogóle wilgoć mogły się wydostawać i parować. Pieczemy dalej około 25 minut. Gdy ciasto jest złote całość jest gotowa. 
Do formy przykładamy duży talerz i jednym zdecydowany ruchem obracamy całość. Zdejmujemy papier i mamy takie oto cudeńko. 

Smacznego! 







Antka szkoła w światowej czołówce!

"Financial Times" opublikował w ubiegłym tygodniu światowa klasyfikacje szkół Finansów i Biznesu. I tak po raz kolejny, szkoła, w której studiuje Antoni nasz, zajęła 6 miejsce na świecie. 

Jej magister z finansów miedzynarodowych to od kilku lat numer 1 na świecie! 

A Antoni jest mega szczęśliwy i zmotywowany  jak nigdy wcześniej! Byle tak dalej! 




https://www.capital.fr/economie-politique/insead-hec-paris-escp-les-ecoles-francaises-brillent-dans-le-classement-du-financial-times-1529944 


https://www.letudiant.fr/etudes/ecole-de-commerce/classement-financial-times-2026-22-ecoles-de-commerce-francaises-classees-parmi-les-meilleures-au-monde.html

piątek, 11 września 2026

"Partir. Une odyssée polonaise" - coz mam wam powiedzieć....


Wróciłam z pracy po całym dniu lekcji a tutaj niespodzianka... moje egzemplarze autorskie leżą na biurku... choć oficjalna premiera jest 2 października. Nagrałam dla was dwa krótkie filmiki na Facebooku, taka moja pierwsza reakcja: jedna po polsku, druga po francusku. 

Ogromne emocje... ogromna wdzięczność, przede wszystkim wobec moich przodków. Na okładce po prawej mój dziadek, który zainspirował te opowieść. Ta dziewczyna z warkoczami to moja babcia Teresa, jego żona. I u góry zdjęcie większe części rodziny już powojenne... Patrzę na nich, patrzę w ich oczy... odnajduje się w nich, odnajduje się w tym co dobre i w tym co złe. Chce im wszystkim powiedzieć DZIEKUJE. 
To oczywiście polowa mnie, polowa mojej rodzinnej historii ale o tej drugiej połowie jeszcze nie pisałam choć w jakiś sposób również zamierzam. 

Dziele się dziś z wami tymi emocjami i te wdziecznoscia. Poznawajcie wasze historie, wasze rodziny, przekazujcie. 
My POLACY możemy być dumni z tego kim jesteśmy i jacy jesteśmy. Po tylu latach wygnan, zmiany granic, tracenia domów, opłakiwania śmierci bliskich, często tragicznych śmierci... trwamy, jesteśmy i rośniemy w sile! Z tego jestem dumna. 

Życzę milej lektury.  



 

czwartek, 10 września 2026

Milan Kundera - jedna z moich fascynacji. Z cyklu przeczytane.


W ostatnich dniach przeczytałam biografie Milana Kundery - Ciocia Ula ogromne podziękowania za te książkę! 
Zafascynowała mnie. Zreszta od lat sama postać Kundery mnie fascynuje. Przeczytałam chyba wszystkie jego książki poczynając od "Żartu" ale nie czytałam jego poezji. 

Milan Kundera jest dzieckiem Europy środkowej i bardzo skomplikowanego czasu. Był komunista, opozycjonista, poeta, wykładowca, powieściopisarzem, myślicielem... Człowiek maszyna, człowiek zdolny do dzwigniecia wielu czasem wręcz sprzecznych idei, przynależności, egzystencji. 

Kundera mieszkał pod koniec lat 1970 w Rennes, wykładał na Uniwersytecie Rennes 2, na którym ja tez wykładam. Mieszkał w emblematycznym dla miasta wieżowcu Horizon... doslownie 10 minut na pieszo od mojego aktualnego mieszkania. I bardzo ale to bardzo nie lubił Rennes - w tej biografii znajdziecie jego zdjęcie z Rennes i kilka cytatów. Uciekł zreszta stad dość szybko jak tylko pojawiła się możliwość przeprowadzki do Paryża na paryska EHESS... 

Znowu poczułam się jak w domu bo EHESS to MOJA SZKOLA tez. Pisałam tam przecież i broniłam doktorat. Więc z wielka przyjemnością przeczytałam te stronę poniżej... i kilka jakże znanych mi nazwisk i tez kilka znanych mi osobiście osób stamtąd. 

Kundera przyjaźnił się z Agnieszka Holland, z Jacques Rupnikiem czy z Markiem Bienczykiem. 

Uderzyła mnie tez ta druga zamieszczona tutaj strona o kulturze... która ustąpiła już miejsca w Paryżu "dyskusjom o programie telewizyjnym". Jakże to smutne! 

Przemawiają do mnie jego rozważania o koncepcie Europy środkowej, o jej roli o polemice tożsamościowej i o odpowiedzialnosci Europy zachodniej za dużą część XX wieku! 
Swietna biografia! Wiele źródeł, obiektywne spojrzenie, kompleksowość postaci. To jest znakomita lektura! 




 

wtorek, 8 września 2026

Pisa 2026

Dziś opublikowano rezultaty testów Pisa wśród 15 letnich uczniów naszych szkół. Testy zrealizowane wiosna 2025 roku potwierdzają ogony spadek poziomu i kompetencji w krajach OCDE, czyli w 91 państwach. 

Polska trzyma się całkiem dobrze i jest w pierwszej europejskiej 1O - tce Natomiast Francja wciąż niżej i niżej... i w każdej badanej dziedzinie. 

Tak sobie myślę, ze nawet tych testów nie potrzebuje bo wystarcza mi moja praca na codzień. 

To co boli to brak pomyslow i decyzji by te sytuacje w jakikolwiek sposób poprawić. Potrzeba z pewnością masowych reform i dużo większej ilości pracy. 

Takze smutno dziś...


Raport pod linkiem OCDE. 

https://www.oecd.org/fr/about/programmes/pisa.html


 

poniedziałek, 7 września 2026

Początek wykładów...

ESCP ranks 6th worldwide in Financial Times Master in Management ranking


Początek roku akademickiego z wszystkimi konferencjami, układem grup i wielkim 3-dniowym świętem dobiegł wczoraj wieczorem ku swojemu końcowi. 

Antoni jest zachwycony tymi pierwszymi dniami choć nieco obawiał się tego wyjazdu typu "radosna ekipa bez zasad", ale wczoraj wieczorem wrócił zadowolony. Swietnie się bawił tyle, ze chodzili spać o 3-ciej nad ranem albo i o 6 rano a potem zaczynali od 11 godziny kolejny dzień,  mieli program zajęć. Jest więc wykończony fizycznie. Antek jest towarzyski, ma wielu przyjaciół i znajomych, działa w różnych stowarzyszenia od sportowych po artystyczne ale nie cierpi alkoholu, używek i glupoty i to mu wyraźnie przeszkadza. Z doświadczeń wie, ze to przeszkadza innym, tym, którzy szukają upojenia w procentach, debilnych kawałach i innych tego typu zachowaniach. Na przyjaciół więc wybiera podanych sobie i takich znajduje. Pozostałych unika jak ognia. 

Dzis rano początek już tych właściwych wykładów a popołudniu praca strategiczna w grupach. Wieczorem trening badmintona. I już wejdzie w stały, roczny rytm na ten licencjat. 
Kibicujemy mu z daleka a ja czekam na jego wolny weekend bo już się stęskniłam! 

niedziela, 6 września 2026

Zapiekanka sliwkowo-pistacjowa czyli deserowa w niedziele!

Zapiekanka czyli francuskie, słynne i klasyczne clafoutis. Tym razem w jesiennej odsłonię bo ze śliwkami oraz z dodatkiem pistacji. To deser, który robi się bardzo szybko i jeszcze szybciej, gdy zapieczecie go w indywidualnych foremkach bo skracacie o polowe czas pieczenia. porównaniu do dużej formy. 



4 porcje

250 g śliwek: użyłam mieszanych węgierek i reine claude
100 ml mleka
30 g masla
2 jajka
100 ml gęstej śmietany
60 g cukru
125 g maki
2 łyżki pasty pistacjowej

pistacje do posypania
odrobina masła i ciemnego cukru do foremek

Wysmarować foremki albo większą foremek porcelanowa masłem i wysypać je ciemnym cukrem. 
Ułożyć pokrojone śliwki w foremkach. 
Nagrzać piekarnik do 180°C.

Masło wraz. mlekiem podgrzać lekko do roztopienia się masła. Dodać śmietanę i jajka. Dobrze wymieszać. na koniec wsypać przesianą mąkę i cukier. Wymiesza. Dodać pastę z pistacji. 
Polac śliwki ciastem i piec 20 minut w indywidualnych foremkach albo 40 minut w dużej formie.

Podawać cieple, letnie albo zimne bo w każdej wersji jest pyszne! Posypać posiekanymi pistacjami przed podaniem. 


sobota, 5 września 2026

Promocja przed 2 października. 5% mniej za moja książkę.

https://www.helloeditions.fr/produit/partir-une-odyssee-polonaise/

5% en moins z kodem POLONAISE5
5% mniej z kodem POLONAISE5

Iran. Wojna i Historia.


Od kilku tygodni myślałam a w ostatnim przeczytałam ponownie... Nasz niezastąpiony, ukochany przeze mnie Ryszard Kapuściński... gdy udał się w marcu 1979 roku do Teheranu wrzała tam rewolucja. "Szachinszach" to kolejna książka po "Cesarzu", która przyniosła mu światowa sławę. Dla mnie jest cennym świadectwem i zapisem warunków społecznych i politycznych, które niezależnie od kraju i epoki prowadzą do rewolucji. A każdą rewolucja jest dramatem i tragedia choć we Francji ta francuska jest w jakiś sposób gloryfikowana jako osiągnięcie, z czym ja się absolutnie nie zgadzam. Zreszta jej data 1789 we francuskiej historiografii uznawana jest za koniec epoki "Moderne" w historii i początek epoki współczesnej. Ten moment graniczny czy uznawany za graniczny ma oczywiście dużo mniej sensu dla innych społeczeństw, w tym również europejskich. 

Jest tez czymś dużo więcej... w świetle ostatniej toczonej przez Stany zjednoczone i Izrael wojny w Iranie. To niezwykle świadectwo pewnej kultury, mentalności, struktury społecznej i religijnej, która sprawia od wieków zreszta, ze kraj ten pozostaje niezwyciężony, militarnie niezwyciężony. Dlatego rozpoczynanie z nim konfliktu zbrojnego powinno być mocno przemyślną geostrategicznie decyzja. Położenie geograficzne Iranu sprawia tez, ze jego los wypływa na funkcjonowanie wielu innych państw i nie tylko sąsiednich. 

Moj tata, ktory byl w Iranie w 1976 roku zawsze opowiada, ze to wyjątkowy lud i wyjątkowy kraj... aż ciarki idą jak wspomina spojrzenia i słowa Irańczyków pełne grozy i nieprzyjacielskiego stosunku do innych - to akurat osobiste jego doświadczenie. Z drugiej strony to właśnie ten lud przyjął setki tysięcy polskich dzieci i dorosłych podczas 2 wojny światowej. Nie możemy o tym zapominać. 





 

czwartek, 3 września 2026

Juz za 3 tygodnie...

 


Nie mogę sie doczekać... Kolejna wspaniała przygoda! 

I już wiem, ze będę kontynuować...

Filmy o generale De Gaulle... czyli "L'âge de fer" et "J'écris ton nom"



Ubiegly weekend spędziłam częściowo w kinie, korzystając z ostatnich wolnych dni przed początkiem roku szkolnego. I nadrabiałam zaległości bo te filmy weszły na ekrany na poczatku lata, ale widziałam je dopiero ostatnio. Dwa ogromne freski historyczne, znakomicie zagrane... każdy trwa 2 godziny i 40 minut! To kolejna próba uchwycenia fenomenu generała, tego kim był czym się kierował, jak działał? W jakimś stopniu udana próba ale pozostawiając nas oglądających z poczuciem niedosytu. Przynajmniej ja mocno poczułam, ze chciałbym wiedzieć więcej! 

Co mnie najbardziej urzekło w tych freskach? Nie same fakty historyczne, nie próba oddania ciężkości walk i bitew ale dużo bardziej osobiste watki. 

Po pierwsze i szczególnie w pierwszej części, która uważam za zdecydowanie lepsza, ogromna samotność mężczyzny, który w poczuciu odpowiedzialności, sensu egzystencji, biegu historii wyrusza jak to się banalnie mówi "z motyka na słońce". Chce walczyć, mówi NIE... ale jest sam. I ta samotność przeraża swoimi wymiarami, swoją otchłanią. 

Po drugie dyplomacja związana z niekończącymi się negocjacjami. Polityczne i militarne gry, pokazywanie swojej siły, gdy za nią nic nie ma, jest pustka ale trzeba grać by ugrać coś więcej... wolność, honor, niezależność. Te mechanizmy są znakomicie pokazane szczególnie w drugiej części. Myślenie i działanie z wyprzedzeniem, czasem w ciemno jest niezwykłą próba ekwilibrystyczna ale jakże konieczna dla osiągnięcia celów. 

I osobisty wątek... na zdjęciu niżej to generał Leclerc... Gdy przyjechałam do Francji na studia. następnego dnia a był to 1992 rok... pojechał z dama, która mnie gościła do domu generała i do jego wdowy Thèrèse de Gargan... poznałam kilkoro z ich wnucząt, prawnucząt bo byliśmy tam na podwieczorku... Wtedy zupełnie, ale to zupełnie nie zdawałam sobie sprawy ani z ważności osób, które spotkałam ani z wielkości tego popołudnia... mam tylko kilka wspomnień... i żałuje, ze byłam na tyle niedojrzała i na tyle niewykształconą by tego wtedy niedocenic...

I drugi watki osobisty... Generał Leclerc studiował w Ginette w Wersalu i tam tez studiował mój Antek... 

A ja do dziś doceniam wielkość i podzielam większość idei, myśli i działań De Gaulle'a i Leclerc'a. 






 

sobota, 29 sierpnia 2026

Podział, podziały i podzielimy...


Cale życie coś dzielimy... zazwyczaj włos na czworo! Co jest zadaniem wielce skomplikowanym i zajmującym wiele czasu. Dzielimy swój czas, swoją energię według tego co jest dla nas ważne albo tez czasami według naszego poczucia winy własnego bądź narzuconego przez przekaz rodzinny, normy społeczne i innych ludzi. 
Dzielimy pieniądze, budżety, spadki, dzielimy ryż ugotowany do obiadu jak je nas więcej osób niż jedna... dzielimy ciastka i torty... Instytucje tez dziela pieniądze ale czasami godziny lekcyjne i klasy. 

Jak co roku padłam ofiar tych podziałów, na które nie mam najmniejszego wpływu i które dokonują się poza mną, za moimi plecami, poza moim udziałem, moja wola, moimi życzeniami. 
Rezultat jest taki, ze dostałam to czego NIKT już nie chciał... 
I tak co roku, czasem kilka razy w roku i od wielu lat. 

Wiec teraz dziele włos na czworo! Bo lubię! 

 

środa, 26 sierpnia 2026

Antoni szczęśliwie w Paryżu zainstalowany. Rok akademicki rozpoczęty!



Wczoraj spędziliśmy cały dzień w drodze i w Paryżu. Ponieważ Antoni nasz rozpoczął rok akademicki dziś rano to należało wczoraj go zainstalować w rezydencji studenckiej - niezwykłej rezydencji, ale o tym innym razem. 

W jeden dzień zrobiliśmy ponad 700 km bo z Rennes to jednak kawałek drogi. 
Antoni ma piekny pokoj z widokiem na kilka sztandarowych paryskich zabytków takich jak Wieża Eiffela, złota kopułą Invalides czy wieża Montparnasse. Samo miejsce jest zabytkowe z ogrodem, obok parku, ciche, spokojne... i zamieszkane przez bardzo interesujących studentów i innych ludzi, którzy je znają i cenią. Po prostu piękne! 
Do stacji metra jest zaledwie 5 minut marszu. 
Takze mój syn jest zachwycony i my tez. Jesteśmy tez ogromnie wdzięczni za taka możliwość! 

Dzis rozpoczął o 9 rano... Wieczorem ma kolacje na statku na Sekwanie z reszta jego rocznika ESCP i tak następne dni będą obfitowały we wrażenia, wyzwania, spotkania. 





 

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Dzis przy śniadaniu...

...wyciągnęłam kubek-filiżanek, która dostałam pełna jagód na Świecie Borówki w skansenie Moniaków w Zubrzycy górnej... I nagle wróciły i ożyły wspomnienia. 

















To miejsce jest wyjątkowe dla mnie nie tylko dlatego, ze nosze to nazwisko, ale tez dlatego, ze jak się tam jest to wyraźnie czuć obecność tych, których już nie ma, ale którzy to miejsce stworzyli.
To nie jest kolejny skansen czy muzeum stworzone ex-nihilo na jakimś terenie... to jest miejsce życia, nobilitacji, losów tej rodziny, która wpisała się w historie Orawy.

Więc sobie wspominamy i cieszymy się tym co było!