wtorek, 31 grudnia 2024

Rok cywilny czy rok szkolny??????


W mediach, w rozmowach realnych czy wirtualnych... wiele mówi się o Sylwestrze i o Nowym, 2025 roku. 
Zmiana cyfry dotyczy mnie jednak w bardzo niewielkim stopniu i nie napawa ani radością, ani nadzieja, ani smutkiem, ani niczym specjalnym. Od wielu już lat, tak właśnie mam. Nic specjalnego. Robię się starsza i zmiana liczby nie wpływa oprócz procesu starzenia na moje życie w żaden sposób. 
Dis rano, przyszło mi do głowy, ze tak naprawdę większe znaczenie ma dla mnie osobiście 1 września i początek nowego roku szkolnego niż nowy rok cywilny. Odmierzam czas mojej egzystencji od wielu już lat rokami szkolnymi, wakacjami szkolnymi. Jak narazie tak tez odmierza czas Antoni. 

Także nowy rok cywilny jest dla mnie okazja do wysłuchania koncertu z Wiednia, zjedzenia foie gras i obejrzenia dobrego filmu. I to by było na tyle. 
Mam gorsze i lepsze dni ale nie mam, jak narazie lepszych i gorszych lat mierzonych od 1 stycznia do 31 grudnia. Nie odnotowałam. 
Każdy jest taki sam. Jest w nim trochę sukcesów i trochę porażek. Jest kilka zgonów i kilka narodzin, kilka udanych wakacji i kilka rozwalonych choroba fizyczna czy trudnościami natury psychologicznej tygodni. Nic spektakularnego. 
A u was? 

 

niedziela, 22 grudnia 2024

Kurtyna!

Antek wyłożył swoje rzeczy na biurku i mówi " w drugim tygodniu wakacji opracuje sobie to wszystko". Kurtyna! 


 

piątek, 20 grudnia 2024

Wakacje świąteczne czas zacząć!


Juz jutro, mam nadzieje, z Antkiem moim cudownym! Ale już dziś, praca skończona o 16...Wróciłam do domu. Zrobiłam sobie herbatę z miodem, wzięłam florentynek, usiadłam przy choince... i 
TAK BARDZO SIE UCIESZYLAM! 
Radosc ogromna! Bo lubię wakacje, kocham Święta, kocham być z moja rodzina bliższa i dalsza i jak patrzę na uśmiech Antoniego to mi się serce i myśli radują! 

Tak więc wakacje. ja mam cały tydzień i Antoni tez i Stéphane tez. Razem! 
Snuje sobie moje drobne plany o nieśpiesznych śniadaniach, długich wspólnych porankach, wieczorach przy blasku świeć z pysznym jedzonkiem i z pasjonującymi rozmowami, o tym, ze zrobimy nasza gałąź wigilijna w Wigilie rano wspólnie, ze pojeździmy trochę po regionie, ze skorzystamy z kąpieli i z masaży, ze zrobimy konkurs - kto zje więcej pierogów!!!

Życzę wam samych dobrych chwil i świątecznych świat. 


A to wspaniale i cieple życzenia ze szkoły Antoniego
Cytat z Charles Péguy

' Jest coś znacznie gorszego niż posiadanie zlej duszy i stwarzanie zlej duszy, to posiadanie już gotowej duszy... to posiadanie duszy, która już do wszystkiego się przyzwyczaiła"

I życzenia

Droga rodzino, 
W tym czasie Bozego narodzenia, pragniemy by miłość, solidarność i zrozumienie nas jednoczyly i nas inspirowały do gestów pokoju i przyjęcia każdego człowieka, były niesione przez nadzieje i żywa wiarę.

By swiatlo pojednania oświecało każde serce, każdy dom i cala ludzkość pomimo wszelkich niepokojów, wierzymy głęboko i trwale w lepsza ludzkość. 




 

niedziela, 15 grudnia 2024

MARATON

Wczoraj uczestniczylismy w ponad 2 godzinnym zebraniu z dyrekcja i prefektem studiów w antkowej szkole. Podali sporo informacji. I wniosek jest jeden zresztą sami pedagodzy używają tez słowa MARATON by opisać to co czeka naszych młodych studentów do 11 lipca 2025 roku! 

Zapowiada się bardzo gorący, bardzo stresujący i bardzo kosztowny tez czas. To czas konkursów do Grandes écoles, który rozpoczyna się już w kwietniu, 15 kwietnia dokładnie i potrwa do 11 lipca. 
Każdy zapis na konkurs to okolo 200 euro kosztów... Antek zamierza się zapisać na 7 konkursów i te 7 będzie zdawał po koleji. W styczniu więc oprócz kosztu jego studiów jeszcze trzeba ponad 1400 euro na zapisy na konkursy. Oczywiście warto i nie ma żadnych wątpliwości co do tego. 

A wnioski z wczorajszego zebrania? 
Jego szkoła jest po prostu THE BEST, mega... wszystko biorą pod uwagę, cala organizacja tego okresu jest wyjątkowa. My się cieszymy z tego faktu i jesteśmy wdzięczni, ze Antek ma szanse w takim miejscu i z takimi LUDZMI studiować! 

Wczoraj nam już zapowiedzieli, ze w przyszła sobotę jak odbierzemy naszych młodych to mamy się, my rodzice, przygotować na ich totalne wyczerpanie fizyczne i intelektualne, mamy być dla nich "ujściem" po francusku exutoire... dla ich zmęczenia, stresu, wściekłości może tez, nie można tego wykluczyć. 
Uwielbiam to jezuickie podejście do edukacji, ten nacisk na wspólnotę, na kształtowanie człowieka jako całości a nie tylko maszyny intelektualnej. 

Jak podkreślał wczoraj prefekt studiów jedzenie intelektualne czy intelektualne treści to zbyt mało by na tym spocząć jak na laurach. Ich poziom wyników w konkursach do grandes écoles - najlepsza prepa we Francji, najwyższe notowania - wynika z tego, ze kształtuje się całego człowieka i daje tez sporo uwagi i czasu solidarności, działaniu w grupie, sportom, muzyce, spotkaniom, teatrowi, wyzwaniom. 

Najważniejsze jest jednak fakt, jak podkreślał prefekt studiów, ze ci młodzi ludzie po 1,5 roku studiów wykonali OGROMNA PRACE nad sobą i znają siebie. To był cel tej szkoły i jest nadal. Maja mieć w sobie dojrzałość emocjonalna, maja potrafić nie tylko pracować intelektualnie, ale tez rozumieć swoje talenty i swoje slaobosci, wiedzieć jak z nimi postępować, potrafić je nazwać, potrafić je ustabilizować.

Jak ja ich słucham... jak zapisuje i analizuje to co oni mówią, myślą i przede wszystkim robią to  jestem pełna PODZIWU, ze tacy nauczyciele i takie dyrekcje jeszcze istnieją, ze potrafią, ze chcą i ze osiąga takie spektakularne sukcesy dzięki tej pracy zespołowej i działaniu długofalowemu na przestrzeni wieków już! 
Jak to porównam do edukacji narodowej publicznej to mogę tylko ZAPLAKAC... 


cdn... 




 

piątek, 13 grudnia 2024

wtorek, 10 grudnia 2024

Czy jesteś dojrzały/dojrzała?


Takie sobie dziś rozważania własne prowadziłam sprzątając dom. Bardzo prozaiczna czynność ale dającą mi czas na swobodny przepływ myśli i refleksji, niczym nie skrępowana wolność ich produkowania i rozmawiania ze sobą sama. 

Czy jesteś dojrzałą? Czyli czy dojrzałas, zobaczyłaś, ujrzałas siebie? Siebie taka jaka jesteś bez masek, makijażu, pudru, zakłamywania rzeczywistości, udawania kogoś innego albo zaspokajania potrzeb innych? 
Tak widzę siebie, siebie taka jaka jestem, wieloraka a może wielo-skladowa? Nie wiem jak to jak najdokładniej określić? 

Jesteś dojrzałą bo widzisz w sobie i ta mała dziewczynkę i ta nastolatkę i ta młoda kobietę z ambicjami i ta dorosła dziś osobę, która wie czego chce, wie na co się zgadza a na co nie, która potrafi zadbać o siebie, poświęcić sobie i tyle uwagi i tyle czasu i tyle starań ile ci potrzeba. 

Jesteś dojrzałą bo jesteś mało, bardzo mało zewnątrz sterowna osoba. Nie potrzebujesz zdania, opinii czy aprobaty innych by wiedzieć, ze jesteś wartościowa, piękna, wspaniała osoba. Nie potrzebujesz ich zgody, ich uśmiechu, ich słów, ich wyrazu twarzy by to wiedzieć by tak się czuć! Czujesz się tak bo taka jesteś, bo to jest wewnątrz ciebie i żadna nienawiść, żaden krzyk, żadne dąsy i obrażania innych tego nie zmienia w najmniejszym stopniu. 

Jestes dojrzałą bo uznajesz prawo innych do życia tak jak oni chcą i jak im odpowiada. Nie udzielasz rad. Nie poprawiasz, nie ingerujesz, nie wtrącasz się z tak zwana dobra intencja bądź dobra rada albo już z tym bardziej tak trzeba, tak powinno się, tak zawsze było. Akceptujesz prawo innych do inności bez porównań, bez zazdrości, bez zawiści. Ja jestem OK, jestem fajna ale ty tez jesteś ok i jesteś fajny/a. Ja wybieram swój sposób życia i postępowania, ty wybierasz swój. Szukajmy wspólnego, szukajmy kompromisów.

Jesteś dojrzałą bo wciąż nad sobą pracujesz. Nie spoczywasz na laurach a czytasz, słuchasz, analizujesz, konsultujesz. Nie uważasz się za pępek świata co to wszystko wie. Inwestujesz w terapie, szukasz pomocy jak coś jest nie tak jakbyś chciała. 

Jesteś dojrzała osoba bo nie zwalasz winy na innych, nie obarczasz ich swoim samopoczuciem, swoją złością, wściekłością czy smutkiem. Nie szukasz winy w innych, w otoczeniu. Nie szukasz winy w ogóle. Szukasz odpowiedzialności i wspolodpowiedzialnosci. Bierzesz odpowiedzialność za to jak wyglada twoje życie i twoje relacje bo tylko ty za to odpowiadasz, za to na co masz wpływ. 

Jesteś dojrzala osoba bo budujesz relacje na zasadzie za 50% relacji odpowiadam ja ale za te drugie 50% relacji odpowiadasz ty, z którym ja w te relacje wchodzę. Ty nie możesz zastąpić mnie ale ja tez nie mogę zastąpić Ciebie. Jeśli ty nie chcesz tej relacji ze mną to twój wybór. Ja go uszanuje. Wycofam się. Jeśli ty chcesz zwalić na mnie 100% odpowiedzialności za nasza relacje wspólną to tez się wycofam bo zobaczę, dojrze czyli jako ta dojrzałą wyciągnę wnioski, ze relacja z tobą jest niemożliwa bo ty nie bierzesz za nią odpowiedzialności. 

Jestem dojrzałą osoba bo moje refleksje, myśli, mózg nie są stanie zamrożenia i wiecznego spoczynku. Mój duch nie jest zafiksowany na jednym, na stałym. On wciąż szuka, wciąż próbuje, wciąż się porusza, wciąż ulepsza, wciąż ewoluuje. 

Kocham siebie taka dojrzałą jaka jestem! 
Kochajcie siebie by moc kochać innych! 



 

niedziela, 8 grudnia 2024

Wczorajsze popołudnie na Polonii!

Było przesympatycznie, miło, ciepło i radośnie! Podekorowalismy pierniczki i ciasta, porobiliśmy dekoracje, pośpiewaliśmy i pojedliśmy! Znakomite popołudnie. 





 

piątek, 6 grudnia 2024

"Matki pingwinów" - znakomity polski serial na Netflix


Wczoraj skończyłam oglądać i napisze szczerze, ze mnie wzruszył, spodobał mi się i zaciekawił mnie. 
Historia niepełnosprawnych dzieci i głównie ich mam z wyjątkiem jednego taty wychowującego upośledzoną córkę i kilku tatusiów pojawiających się sporadycznie i nie dających sobie rady z takim wychowaniem. 

Bylam i jestem pod wrażeniem siły tych mam! Wielokrotnie pytałam sama siebie czy bym dala radę wychować niepełnosprawne dziecko i moja odpowiedz jest raczej NIE. Nie potrafiłabym, nie mogłabym... i pewnie tutaj powinnam zniuansować bo wiele zależy od tego: gdzie z kim i z jakim rodzajem niepełnosprawności. Syndrom Downa nie wzbudza we mnie żadnych obaw to jednak już zachowanie filmowej Halinki przekracza moje możliwości - tak sobie to analizuje. 

Serial pokazuje jak ogromnym wyzwaniem jest wychowanie, nie wspominając o edukacji takich dzieci, jak wiele pieniędzy to kosztuje i jak mało pomocy się otrzymuje.
Do czasu...

Do czasu zorganizowania się miedzy mamami, tatusiami. W ten sposób serial pokazuje sile działania kolektywnego. 
Od razu przyszły mi na myśl wczesne lata Antosią i ta pomoc miedzy nami mamami, koleżankami, przyjaciółkami. To było i pozostaje do dziś tak bardzo CENNE dla mnie! Nie mogę się więc często nadziwić na maminych stronach skargom młodych mam, ze "są same, ze pomocy znikąd". A wystarczy rozejrzeć się dookoła i zaproponować by moc potem taka pomoc przyjąć. Zaden człowiek nawet z niepełnosprawnym dzieckiem nie jest samotna wyspa! To bardzo pozytywne i cieple przesłanie serialu. 

Goraco polecam.
 

wtorek, 3 grudnia 2024

Antek dostał paczkę mikołajkowa a ja zrobiłam ogromne zakupy...

I oto moja pierwsza Gwiazda betlejemska, przy pianinie. 

Antoni cały w skowronkach bo przysłał mi już zdjęcie otwartej paczki, która wysłaliśmy w piątek wieczorem. Szybko dostał, 2 dni robocze i po sprawie. Co skłania mnie do zapytania : Jak działają POCZTY? Bo jak wysylam do Polski zdjęcia listem tak zwanym pilnym to maja dotrzeć w 5 dni roboczych a rodzice dostają po ponad 16 dniach!!! Podobnie z druga stronę. 
Natomiast tutaj w kraju idzie błyskawicznie? A co z UE? 

Korzystając z wczorajszego zawalenia się sprawy nauczania w liceum rolniczym, postanowiłam nie czekać na dalsze niespodzianki z piekła rodem, ze strony kuratorium i pojechalam po ogromne zakupy, które wystarcza mi już do po Świat! Z wyjątkiem świeżych rzeczy, które kupuje na rynku. 
Ale Foie gras, wina, wszystkie suche rzeczy, 70 jogurtow i innych różności umieściłam w szafkach i w lodowce. 
Jakby była wojna - choć z całego serca mam nadzieje, ze nie będzie, ale będzie za to ogromny strajk u nas 5 grudnia w czwartek - to mamy co jeść. 
Prezenty tez już kupione. Dziś mąż ma kupić choinkę i narazie postoi sobie na balkonie bo jak się okazuje u nas tylko do 8 grudnia je sprzedają w dużych sklepach... Co roku coraz wcześniej trzeba się zaopatrywać. Nie przeszkadza mi to zbytnio bo lubię się z dużym wyprzedzeniem zorganizować ale taka obserwacja się dziele. 

Wracam do pracy!