Wczoraj byłam na spotkaniu naszej Polonii i fajnie było... zdjęcia są z publicznej strony, ale kto dokładnie robił nie wiem...
Chciał tymczasem napisać o tym o czym wspomniałam chyba w ubiegły czwartek bo wtedy byłam świadkiem sceny dość szokującej. Otóż pojechałam do pracy, do liceum popołudniu i weszłam z pokoju nauczycielskiego (nie napisze jak wyglada bo to obraz nędzy, brudu i rozpaczy) do toalet dla belfrów. Tam, pani sprzątaczka wieszała na drzwiach kabin kartki z napisem, ze papier się kończy i ze więcej nie będzie.
Nie bylam sama. Byly ze mna 2 inne nauczycielki. Zapytaliśmy panią sprzątaczkę "o co chodzi" a ona do nas, ze nie ma i nie będzie bo z tego co ona wie, nie ma budżetu na papier. Papier za drogo kosztuje i ludzie go marnują więc nie będzie.
Poczułam się jak w latach PRL... papier za makulaturę, te korale z rolek na szyi, albo w ogóle wycieranie du... podarta gazeta bo po prostu nie było.
Ale nie przypuszczałam, ze kraj, który uznaje się za jeden z najbogatszych na świecie i który poucza glosami swych przedstawicieli innych "jak żyć i jak postępować" nie ma na papier toaletowy dla swoich urzędników państwowych czyli nauczycieli?????????????????????
Zastanawiam się jak NISKO jeszcze upadniemy? Komu rząd da jeszcze pieniędzy by siedział cicho kosztem innych obywateli? I kiedy nas stad jakaś siłą zmiecie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz