środa, 22 października 2025

Przyszly moje CUDENKA!




Czyli radość wraca! Jak ja kocham czytać książki po polsku...

Tym razem wybrałam:
- dwie pozycje o mózgu: Dr Joanna Wojsiat, której podcastów słucham namiętnie: "Tak działa mózg" oraz Justyna Zejmo, która poznałam dzięki podcastom ukochanej Dr Agnieszki Kozak "Spokojny mózg". Dwa inne spojrzenia i podejścia do mózgu. Dla mnie bezcenne.

- ostatnia nagroda Nike czyli "Wczoraj byłaś zła na zielono" Elizy Kackiej

- trochę geopolityki z udziałem Tim Marshalla czyli "Wiezniowe geografii", bestseller za oceanem.

- I perełka Pawła Jasienicy "Rozważania o wojnie domowej". Książka tak polityczna, ze nigdy nie została wydana w PRL...Na tel wojny z regionie Vendée podczas rewolucji francuskiej są to właściwie rozważania o terrorze, zagładzie i władzy.








czwartek, 16 października 2025

Pozwoliłam sobie na Pancakes...






Nigdy nie jem deserów z cukrem w tygodniu... Raz w tygodniu pozwalam sobie na deser typu ciasto w sobotę albo w niedziele. Ale ostatnio choruje i chciałam się dziś pocieszyć więc zrobiłam sobie na szybko pancakes pyszne i miękkie jak gąbka... do tego roztopioną czekolada i kilka rozmrożonych malin i nic więcej. Zjadała cale trzy sztuki resztę zostawiłam dla domowników.
Bardzo mi smakowało więc... podaje chwilowy przepis:
Na 15 sztuk
2 jajka
1 jogurt naturalny 125 g
2 jajka
20 g stopionego masła
4 lyzki maki
1/2 lyzeczki proszku
2 lyzki cukru z wanilia
Żółtka utrzeć z cukrem. Dodać jogurt i dalej ucierać, następnie mąkę, proszek i masło. Osobno ubić białka na sztywna pianę. Pomieszać i smażyć na suchej teflonowej patelni na srednim ogniu.

niedziela, 12 października 2025

Przeczytane w ostatnim miesiącu miedzy innymi...


Ostatnio, jak widać, wieczorami czytałam po polsku. Same fantastyczne pozycje. Bart z jego humorem i precyzja oraz nieskazitelnym językiem polskim! Davies z rozważaniami o naszej i nie tylko historii oraz Zychowicz ze swoją udokumentowana publicystyka o konflikcie jakże aktualnym miedzy Izraelem a jego sąsiadami. 
Wszystkie trzy pozycje gorąco polecam choć trochę czasu na nie potrzeba bo każdy Ama po 500 stron.

 

sobota, 11 października 2025

Kilka dań z ubiegłego tygodnia czyli jak się w moim domu jada:7


Daniem tygodnia z pewnością był ten kurczak pieczony z estragonem i podany z soczewica, grzybami leśnymi i świeżym szpinakiem: zdjęcie 1 i 2.

Następnie linguine z krewetkami, czerwonym winem oraz pancetta. 

Pyszne były również cannelloni z pora i pieczarkami zapieczone pod beszamelem. 

Z ryb dwa dania na ciepło: wczoraj plamiak z ryżem basmati z ratatouille a w ubiegłą niedziele łosoś z pieprzem baskijskim i z kawiorem z cukinii z miętą. 
Na zimno miałam tez sałatkę z wędzonym pstrągiem z awokado do pracy. 

Deser z ubiegłej niedzieli to gofry z jabłkami i słonym karmelem a na dziś zrobiłam coś w rodzaju musu-tiramisu ze świeżymi figami. 

Takže było dość smacznie. 











czwartek, 2 października 2025

Kilka dań z ubiegłego tygodnia czyli jak się w moim domu jadą: 6. Początek jesieni...




W tym tygodniu z przełomu września i października było już wyraźnie czuć jesień... Także w środę - mój wolny dzień, nagotowała kilka litrów rosołu drobiowego bo sezon na zupy i inne sosy uważam za otwarty a, ze kostek rosołowych czy galaretek nie uznaje tylko własne buliony więc musiałam to przygotować i pozamrazac: zdjęcie 2 i 3. 

Na zdjeciu 1 jest za to przepyszny pieczony bakłażan z sosem z fety, oliwek, migdałów i miodu. Podany na kaszy bulgur. 

Na zdjeciu 4 NAJPYSZNIE danie z tego tygodnia... pierś z kurczaka marynowane w soku cytrynowym i podana na purée z awokado z posypka z chleba i pancetty. 

I na zdjeciu 5 ragoût z kielbasek wieprzowych z warzywami i pieczone kuleczki z ziemniaków.

Na zdjeciu 6 risotti z grzybami i z chpisami z szalwi.

Poza tym były: linguine carbonara wczoraj na kolacje czy sałatka z awokado, pomidorów i jajek do pracy. 












środa, 1 października 2025

Bulion drobiowy czyli rosół: na zupy i sosy.



Z okazji 1 października i otwarcia sezonu zupowego trzeba było zrobić bulion... dlatego, ze ja kostek rosołowych, galaretek, Vegety i tego typu rzeczy ( czasami tak jak nie mam już bilionów!). Wole zrobić swoje i naturalne na dobrych składnikach. 
Najszybciej mi schodzi bulion drobiowy więc robię go zazwyczaj 1 raz w miesiącu w dwóch sporych garnkach... Przy okazji korzystam przez dwa obiady z rosołu z mięskiem i z warzywami a resztę zamrażam. 





Na prawie 6 litrów bulionu drobiowego

Kurczak ekologiczny około 2 kg pokrojony na kawałki ale bez piersi - te używam do innego dania
2 kawałki indyka typu skrzydła na przykład
sok z cytryny bądź 2 łyżki octu ( by wydobyć kolagen z kości)
6 marchewek
3 duze pory
6 galazek selera naciowego
2 duze cebule
liste laurowe
1 lyzka ziaren czarnego pieprzu
2 lyzki grubej morskiej soli
pęczek zielonej pietruszki
2 duże zabki czosnku

I jak mam świeży lubczyk to daje... ale obecnie nie mam bo u nas nie kupisz... a koleżanki, która ma to kilo w ogrodzie niestety nie widziałam ostatnio. 

Mieso pokrojone wkładam do 2 garnków, każdy mieści po 3,5 litra. Pokrywam woda i gotuje około 15 minut po czym zbieram szum. 

Dodaje pokrojone warzywa i przyprawy u gotuje na małym ogniu przez 3 do 3,5 godzin. Uwaga czosnek dodaje na samym końcu na 10 minut przed końcem gotowania i przeciskam go przez praskę. 

Studze bulion. Przelewam przez sito do dużej miski i następnie porcjuję. 
W pudełkach jest po 750 ml czyli 3 szklanki. Używam te ilość do zupy na 6 osób. 
W foremkach silikonowych jest po 150 Ml - 12 porcji używam ich do sosów, czasami po dwie, bad zoo jednej zależy ile sosu i jakiego... 
Reszte jak wyżej, mam obiad na 2 dni dla siebie...