środa, 24 czerwca 2026

Marc Bloch - spotkanie


Nie znalam Marc'a Bloch'a do września 1999 roku, do mojego przyjazdu do Paryża na EHESS i do pierwszego seminarium, które na 8 pietrze przy 54 bulwar Raspail rozpoczęło moje nowe życie. 
Po Uniwersytecie Rennes 2 i tym imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu nie miałam pojęcia kim był Marc Bloch. Dopiero studia doktoranckie otworzyły mi szeroko oczy na dorobek i na znaczenie tego wielkiego historyka mediewisty ale tez jednego z założycieli szkoły Annales. 
A na EHESS szkoła Annales była pierwsza ze szkół historycznych, której metody stosowano również w latach 2000. 
Pierwsze co zrobiłam więc. w ten wrześniowy dzień 1999 to zakupiłam książkę Bloch'a "Pochwala historii albo zawodu historyka". I mam ja do dziś. To moja biblia zawodowa w jakimś stopniu choć książka została napisana w latach 1940-1943... wtedy tez powstała "L'étrange défaite" czyli "Dziwna przegrana" o francuskiej klęsce z maja i czerwca 1940 roku, która to przyspozyla post-mortem jego autorowi wielu lat ciszy, zapomnienia, krytyki...  "Pochwala historii" to książka, która przeczytałam dziesiątki razy są w niej moje notatki ołówkiem, znaki zapytania, wykrzykniki, zakreślenia i mnóstwo karteczek z danym z doktoratu. Jego wizja i definicja Historii jako dyscypliny naukowej jest mi niezwykle bliska. Historia jako sztuka, literatura, poezja ale tez rygorystyczne metody badań i to ciagle poszukiwanie PRAWDY. Przedmiot jej badań = CZLOWIEK nie tyko ten działający i walczący ale ten myślący, żyjący i zanurzony w swojej codzienności z calym bagażem mentalnych obciążeń, przekonań i wierzeń. Stad tak ważne dla historii są socjologia, nauki ekonomiczne, antropologia czy socjologia religii. Specyficzny stosunek pamięci do historii i historii do pamięci z wyraźnym podkreśleniem, ze żadna pamięć historia nie jest! I na koniec porównania, otwartość na INNOSC... 

Z pewnością sam ten fakt tłumaczy tak pozna panteonizacje Marca Bloch'a i jego zony Simone. Odbyła się ona wczoraj a historyk rozstrzelany przez Niemców został 16 czerwca 1944 roku wraz z grupa 29 partyzantów, wśród, których byli także Polacy! sic! Wspominani wczoraj przez prezydenta Macron'a. 

Nie można zrozumieć teraźniejszość bez historii i przeslosci bez teraźniejszości - tak pisał i myślał Bloch. Wpisuje się w te myśl. 
Stad tez jego próba zrozumienia klęski z 1940 roku. 
Historia szuka przyczyn, nie postuluje a szuka i by je znaleźć zadaje pytania. To jest ten aspekt, którego nauczyłam się we Francji a którego zupełnie ale to zupełnie nie poznałam w Polsce. Każdą kwestie się problematyzuje, na początek problem, następnie pytania czyli poszukiwanie przyczyn a dopiero na koniec próby odpowiedzi. Historia nie służy więc opisywaniu wydarzeń, kompilowaniu faktów, dat, nazwisk. Historia służy rozwiązywaniu problemów! 




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz