poniedziałek, 6 lipca 2026

Kondolencje...


W ubiegły poniedziałek zmarł syn mojej przyjaciółki... Francusko-polskiej malarki, z która kiedyś jeszcze robiłam wywiad do naszego biuletynu Brèves. Ona go zreszta ze swoim synem Aurélien redagowała zanim nie przejęłam tej funkcji. 
Jego śmierć jest nie tylko zaskoczeniem ale tez wielka tragedia, gdyż Aurélien miał zaledwie 49 lat a odszedł z powodu różnych komplikacji związanych z chorobami choć przede wszystkim z poprzednia fala upałów. Z tego powodu był hospitalizowany. 

Jutro jest jego pogrzeb... 
Trudno wyrazić ogrom żalu i współczucia...

A jeszcze trudniej zrozumieć żartownisiów, którzy śmieją się z obaw dotyczących zmian klimatycznych. Niektórzy tak lekko i z dużą doza dezenwoltury mówią " w końcu jest lato, albo trochę ciepełka i już im coś nie pasuje? Albo jak było wcześniej, tez były upały? - i tym podobne banalizacje". 
Powiedzcie to w twarz ludziom, którzy tracą swoim bliskich... 
Coś mi to przypomina tez z czasów minionej pandemii... 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz