piątek, 23 stycznia 2026

Swiat i my? My i swiat? A moze tylko ja?


Od kilku dni obserwuje intensywnie to co się dzieje w Davos, ale nie tylko w Davos. Nie jestem komentatorem politycznym ani analitykiem, ale w związku z wykonywana praca odpowiadam na wiele pytań uczniów i studentów dotyczących szeroko pojętych "aktualności". Kilka dni temu pisałam, ze porządek ustanowiony po 1945 roku się kończy i ze czeka nas zupełnie coś innego, nieznanego i słabo przewidywalnego. 

Davos jeszcze mocniej to potwierdził. Kolejny krok w kierunku unilateralizmu, dominujących imperializmów i kolejny krok w tył gdy o nas, ludzi, obywateli różnych państw chodzi. Media rozgrzane do czerwoności bo maja tematy, które zreszta średnio co 2-3 godziny ulegają zmianie tak by nic nie można było zrozumieć, pogłębić i w jakiś sposób się ustosunkować. Zapping jest totalny i kompletny i niestety niepokojący. 

Postanowiłam więc ja, na moim malutkim, indywidualnym poziomie odsunąć się na bok, przeczekać, obserwować z daleka a przede wszystkim kontekstualizowac  politycznie, ekonomicznie i historycznie to co gazety i ekrany podsuwają nam przed nos. 
Co nie oznacza, ze nie doceniam tej dozy szaleństwa politycznego, które się nam funduje i które może, niestety może przerodzić się w bardzo agresywne formy w bardzo krótkim czasie. 

Jednakze świat, ten świat geopolityczny, o którym uczę rządzi się tez długimi procesami, które rzadko kiedy ulegają zerwaniom i szokującym zmianom. 
Rosja zawsze była i nadal jest agresywna. Stany Zjednoczone od ponad 200 lat stawiają na różne formy izolacjonizmu politycznego. Chiny od zawsze maja imperialistyczne ambicje w stosunku do swoich sąsiadów i dalej do świata w różnych dziedzinach. Antysemityzm tez istnieje od zawsze właściwie jak i niewolnictwo i różne formy uzależnień na arenie międzynarodowej. 

Czy to co się teraz wokół nas dzieje jest w swej naturze zupełnie inne? Narazie wydaje mi się, ze nie choć może się pod pewnymi warunkami takie inne właśnie stać. I o to są te obawy. 

W wielkiej piaskownicy świata, kilku szefów w pieluchach niszczy zabawki innym dzieciom... czas na interwencje odpowiedzialnych dorosłych? 



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz